Ocena brak

HELLENISTYCZNA DIASPORA

Autor /Romekppp Dodano /03.05.2013

Uniwersalistyczne dążenia judaizmu najwyraźniej przejawiają się w diasporze. Jednak stosunki pomiędzy Żydami a poganami nie układały się tam zawsze przyjaźnie i sielankowo. Sam fakt stosowania się do nakazów Prawa Mojżeszowego sprawiał, że pierwsi nie mogli zżywać się z otoczeniem i przyjmować wszystkich jego obyczajów, zaś drugich dziwiło to i gorszyło, mimo że

oficjalnie nadane i zagwarantowane przez władzę rzymską prawo pozwalało Żydom żyć zgodnie z ich obyczajami i uczyniło z judaizmu religię dozwoloną, religio licita, na równi z pogaństwem. Przede wszystkim zwolnieni byli od uczestnictwa w obrzędach — jednocześnie obywatelskich i religijnych — kultu państwowego, a zwłaszcza kultu cesarza, który stanowił najskuteczniejszą więź pomiędzy różnymi prowincjami ogromnego imperium i nadawał lojaliz-mowi politycznemu formę obowiązku religijnego. Opinia powszechna niechętnie traktowała ów przywilej przyznany bez jakiegoś oczywistego uzasadnienia. Poganie kpili sobie z ludu, który stosował poniżający ich zdaniem obyczaj obrzezania, nie chciał jeść wieprzowiny i co siódmy dzień spędzał w całkowitej bezczynności. Gorszyli się, gdyż Żyd odrzucał zaproszenie sąsiada-poganina, aby zjadł z nim posiłek.

Żle znosili istnienie tego, co uważali za państwo w państwie, zwłaszcza kiedy lokalne prawo w hellenistycznych miastach-państwach albo też ustawodawstwo rzymskie przyznawało Żydom zbiorowo lub indywidualnie prawo obywatelstwa. Gminy żydowskie, posiadające własną organizację, często budziły nieufność i zawiść, jakie prawie zawsze wywołuje mniejszość, która wyraźnie odróżnia się od otoczenia. Rygoryzm monoteizmu żydowskiego, jego wroga postawa wobec wszelkich ustępstw na rzecz synkretyzmu i prób włączenia Jahwe do bezgranicznie rozciągliwego panteonu, gdzie chętnie by go przyjęto jako jedno z wielu bóstw, wszystko to wydawało się niezrozumiałe i obraźliwe. Czasami dochodziło do ruchów antysemickich, zwłaszcza w Aleksandrii, ruchów często tolerowanych, a nawet popieranych przez władzę miejscową, podsycanych również przez pewnych intelektualistów, którzy usiłowali znaleźć logiczne uzasadnienie dla uczuciowych reakcji mas ludowych. Gramatyk aleksandryjski Apion, którego argumenty starał się odpierać Józef, jest najbardziej znanym przedstawicielem tego uczonego antysemityzmu. Ale i w samym Rzymie Cycero, Horacy, Tacyt są przykładami wspomnianej postawy antyżydowskiej .

Ale jest to jeden tylko aspekt rzeczywistości. Biorąc rzecz ogólnie, położenie Żydów w diasporze rzadko bywało dramatyczne. A poza tym, kiedy staje się dramatyczne, nieraz oni sami są temu winni: tak było podczas krótkotrwałych ruchów skrajnego mesjanizmu, wywołanych przez zelotów przybyłych z Palestyny, którzy za rządów Trajana doprowadzają do wzajemnych rzezi, zwłaszcza w Egipcie, w Cyrenajce i na Cyprze. Diaspora jako całość nie brała udziału w powstaniu ani w latach 66-70, ani w 132-135. Faktem jest również, jakkolwiek nie należy na siłę dopatrywać się kontrastu i sprzeczności pomiędzy tymi dwiema częściami żydowskiego świata, że mentalność nie była tutaj całkiem taka sama jak w Palestynie. Bez wątpienia Żydzi spoza Palestyny czuli solidarność z braćmi pozostałymi w kraju. Jerozolima zachowywała w ich oczach swój prestiż stolicy narodowej i Świętego Miasta. Płacili na rzecz świątyni podatek świątynny, uznawali bowiem władzę sanhedrynu, a następnie patriarchy. Ci, którzy mogli sobie na to pozwolić, odbywali przynajmniej raz w życiu pielgrzymkę na górę Syjon z okazji jakichś świąt stałych. Świątynia zbudowana w Leontopolis w Egipcie około roku 160 p.n.e. przez arcykapłana Oniasza, którego rywalizujące z nim stronnictwo pozbawiło godności w Jerozolimie, nie była, zdaje się, nigdy bardzo popularna nawet wśród Żydów z tego obszaru.

Również nastroje skrajnie nacjonalistyczne judaizmu były w diasporze, jak można sądzić, znacznie słabsze. Obecność pogan, przez sam fakt, że byli tutaj u siebie, nie mogła wydawać się gorsząca. Żydzi nie pozostawali tutaj do nich w stosunku pokonanych do najeźdźców, byli im równi, i w takiej sytuacji mogły się rodzić uczucia względnie życzliwe, a czasem nawet przyjazne. Jakkolwiek nieufni wobec grecko-rzymskiej kultury i stylu życia, Żydzi nie mogli całkowicie ustrzec się jej wpływu i w niektórych wypadkach z chęcią mu się poddawali. Słynna inskrypcja odnaleziona w Milecie w Azji Mniejszej poucza nas, że Żydzi mieli tam miejsca zarezerwowane w teatrze. Jednym z więzów była także wspólność języka.

Żydzi z diaspory, przeważnie nie znający języka hebrajskiego i aramejskie-go, przejmowali mowę swojego otoczenia, łacinę, albo prawdopodobnie nawet na Zachodzie częściej - grekę,; zarówno w życiu codziennym, jak religijnym. Aby zaspokoić ich potrzeby religijne powzięto i zrealizowano zamiar przetłumaczenia na język grecki Biblii; jest to tzw. Septuaginta, ponieważ legenda uważała ją za dzieło siedemdziesięciu uczonych, którzy pracowali równolegle, lecz osobno, i wszyscy osiągnęli wynik rygorystycznie jednakowy. W rzeczywistości mamy tutaj do czynienia z dziełem zbiorowym, które zajęło dość długi okres (od III do I w. p.n.e.). Szybko przyjęło się ono wśród żydowskich gmin diaspory; było wiernym odbiciem ich mentalności. Redukując antropomorfizmy tekstu hebrajskiego, przekładając zwroty i pojęcia specyficznie semickie na terminy i pojęcia filozofii, Septuaginta świadczy o przyswojeniu greckiego sposobu myślenia. Przeznaczona przede wszystkim dla Żydów, czyniła także zadość chęci udostępnienia Biblii poganom, dzięki czemu stała się skutecznym środkiem propagandy religijnej.

Staje się ona również źródłem całego kierunku myśli żydowskiej, który stawia sobie za cel pogodzenie i zharmonizowanie elementów objawienia biblijnego z naukami mędrców pogańskich. Głównym ośrodkiem kultury judeohellenistycznej jest Aleksandria, zaś oprócz Septuaginty, będącej jej pierwszym wytworem, wydała ona wiele ksiąg, które pojawiają się w ciągu dwóch albo trzech ostatnich stuleci p.n.e. i dwóch pierwszych wieków n.e. Do najbardziej charakterystycznych należą: Księga Mądrości, zwana Mądrością Salomona, List Arysteasza,. a przede wszystkim bogata twórczość Filona z Aleksandrii; żył on współcześnie z Chrystusem i, według obecnego stanu naszej wiedzy, jest najwybitniejszym przedstawicielem tego prądu umysłowego.

Księga Mądrości należy do tej literatury sapiencjalnej, znamiennej dla całego starożytnego Wschodu, która rozwinęła się również w Palestynie, gdzie wydała takie dzieła, jak Księga Przysłów, Księga Eklezjastesa, wcielone do hebrajskiego kanonu Biblii, oraz Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyk, odrzuconą przez rabinów, podobnie jak sama Księga Mądrości, jako. apokryf. Księga Mądrości, pisana w języku greckim, prawdopodobnie w I wieku p.n.e., znalazła się jednak w kanonie aleksandryjskim. Dzieło zawiera pewną liczbę wskazań moralnych, mądrość praktyczną, potrzebną tym, którzy chcieli żyć sprawiedliwie i pobożnie. Ale również, i to przede wszystkim, ukazuje Mądrość, upersonifikowany przymiot Boży, która jest „tchnieniem mocy Bożej i prawdziwym odbiciem majestatu Wszechmocnego", która jest narzędziem tworzenia i motorem historii ludzkiej. Koncepcja ta wywarła wpływ na niektóre pisma Nowego Testamentu (zwłaszcza na czwartą Ewangelię), kiedy przyszło w nich formułować doktrynę o Chrystusie-Logosie, który występuje tam jako Mądrość wcielona w człowieka. Jednocześnie Księga Mądrości stanowi apologię judaizmu, przeznaczoną zarówno dla zhellenizowa-nych Żydów, którzy w różnych dziedzinach ulegają sile atrakcyjnej kultury greckiej, jak dla pogan. Księga Mądrości sama nosi wyraźne piętno hellenizmu.

List Arysteasza, napisany prawdopodobnie w początku II wieku p.n.e., opowiada, w jakich warunkach — według legendy — dokonano przekładu Septuaginty: Autor przedstawia się jako poganin. W rzeczywistości jest Żydem i apologetyczny charakter jego dzieła jest bardzo wyraźny. Autor zdradza godną uwagi szerokość poglądów. Żydzi i poganie — pisze on—wierzą w jednego i tego samego Boga. „Ten Bóg właśnie jest władcą i stwórcą wszystkiego. Jego czczą wszyscy ludzie i jego [...] my nazywamy tylko inaczej Zeusem." Chce on przede wszystkim rozumowo uzasadnić nakazy Prawa żydowskiego, zwłaszcza rytualnego, i usprawiedliwić dziwaczność przepisów w zakresie odżywiania się. Czyni to odwołując się do egzegezy alegorycznej, jaką niektórzy myśliciele pogańscy stosowali do Homera i do mitologii.

Rzecz polega na tym, aby poza znaczeniem dosłownym, które zresztą całkowicie ' zachowuje swoją wartość, odkryć znaczenie ukryte, duchowe. Nakazy rytualne, których celem praktycznym jest uchronić święty lud od nieczystych kontaktów, okazują się ponadto symbolicznym wyrazem p&awd metafizycznych albo moralnych: „Prawa bowiem nie ustanowiono na chybił trafił, według czyjegoś tam pomysłu, ale dla prawdy i dla wyrażenia właściwej nauki [...]. Bowiem w istocie ptactwo, które spożywamy, jest ptactwem domowym i wyróżnia się czystością, gdyż żywi się ziarnem i jarzynami [...]. Wśród ptactwa zabronionego znajdziesz ptaki dzikie i mięsożerne, które korzystają ze swej siły wobec innych i szukając pożywienia pożerają bezprawnie gatunki oswojone [...]. Dlatego na przykładzie zwierząt nieczystych wskazano, że ci, dla których ustanowiono prawo, mają w sferze duchowej przestrzegać sprawiedliwości." Alegoryzm jest jedną z zasadniczych cech całego judaizmu aleksandryjskiego. Ożywia on szczególnie całą twórczość Filona.

Filon ściśle trzyma się przepisów i bez zastrzeżeń uznaje całokształt Prawa. Biblia, na której wyrasta jego pobożność, jest również rdzeniem jego myśli. Zdaje on sobie jednak sprawę, że dla Greka, a nawet dla zhellenizowanego Żyda są w niej rzeczy budzące sprzeciw, a także poważne luki. Filon stara się wyjaśnić te pierwsze i uzupełnić te drugie. Przekonany, że święty tekst, a zwłaszcza Pięcioksiąg (Pentateuch), jest źródłem wszelkiego prawdziwego poznania, uważa, że filozofia laicka jest tylko odbiciem Pisma objawionego; dla Filona, jak dla wszystkich przedstawicieli myśli judeoaleksandryjskiej, Platon jest uczniem Mojżesza, jakkolwiek sam nie zdaje sobie z tego sprawy. Zachodzi doskonała zgodność pomiędzy nauką Biblii, której wyjątkową wartość Filon podkreśla, a najwartościowszymi wytworami myśli greckiej. Dłużniczka Biblii, filozofia grecka, może w zamian pomóc w jej zrozumieniu. Filozofia wyjaśnia, wypracowuje i przekłada na język pojęć to, co jest tylko zasugerowane w dziedzinie na przykład teodycei, kosmologii, antropologii. Dzieło Filona jest przede wszystkim próbą syntezy objawienia biblijnego z poglądami filozofów, a szczególnie Platona.

Filon bowiem główne elementy swojej konstrukcji filozoficznej i teologicznej czerpie z platonizmu, z jego teorii przeciwieństwa pomiędzy światem zmysłowym a światem idei, pomiędzy materią a duchem. Ucieka się nieustannie do egzegezy alegorycznej i służy mu ona do interpretowania nie tylko, jak to było w Liście Arysteasza, nakazów Prawa, ale również epizodów i postaci z dziejów biblijnych. Nie kwestionuje on ich historyczności, ale odkrywa ich znaczenie duchowe, które wykracza poza historię. Adam jest to dusza, która uległa pokusie uosobionej przez Ewę. Noe to sprawiedliwość. Każdy z wielkich patriarchów reprezentuje jakiś aspekt cnoty, Mojżesz zaś - świętość całkowitą, do której za jego przykładem dążyć powinien ten, kto posłuszny jest głosowi Mądrości: prawdziwy mędrzec bowiem jest uczniem Mojżesza. Objawienie Boże, którego Żydzi są strażnikami, zwraca się również do wszystkich ludzi dobrej woli; dzieło Filona przeniknięte jest śmiałym uniwersalizmem. Wszyscy ludzie, wyzwoliwszy się z pęt namiętności, zmysłów i materii, winni wznieść się aż do kontemplacji rzeczywistości wiecznych i -przez unię mistyczną — do Boga.

Pomiędzy Bogiem a światem materialnym Filon buduje hierarchię bytów pośrednich, które utożsamia bądź z ideami platońskimi, bądź z zastępami anielskimi z wierzeń żydowskich. Nazywa je potęgami albo logoi i nie zawsze jasno rozumiemy, czy uważa je za twory, czy za emanacje Boga. U szczytu tej piramidy bytów niebiańskich znajduje się Logos. Jest to jednocześnie Logos najbliższy Boga ze wszystkich logoi indywidualnych, oraz pewnego rodzaju byt zbiorowy, który jednoczy w sobie wszystkie pozostałe i, jako suma i organ tworzenia, uczestniczy w boskiej naturze, nie będąc wszakże równy Bogu.

Element duchowy duszy ludzkiej jest jak gdyby cząstką Logosu i za jego pośrednictwem, dzięki tej konsubstancjalności, dusza może powrócić do Boga.

W takim świetle znacznie łagodniały ostre nacjonalistyczne tendencje judaizmu. Filona o wiele bardziej interesuje los jednostki niż przyszłość ludu, a bezcielesna nieśmiertelność więcej niż materialne i ziemskie królestwo. Analogii i- w pewnej mierze źródeł żydowskich jego myśli szukać należy w literaturze sapiencjalnej, kanonicznej i deuterokanonicznej, gdzie uosobiona Mądrość Boża wykazuje wieledość bliskich podobieństw z Logosem Filona.

Nie wiemy, jakie echo wywołały poglądy Filona wśród jego współwyznawców i jakie było promieniowanie jego myśli na judaizm diaspory. W każdym razie Żydzi aleksandryjscy otaczali go za życia wielkim szacunkiem i, jak się wydaje, nie podawali w wątpliwość jego ortodoksji. Ale wpływ Filona, jak można sądzić, niewiele go przeżył, nawet w samej Aleksandrii. Jest rzeczą wątpliwą, aby kiedykolwiek oddziaływał głębiej na palestyńską myśl religijną: literatura rabinistyczna kroczy w odmiennym kierunku niż ten, w który zapuścił się Filon, i nawet o nim nie wspomina. To milczenie, na pierwszy rzut oka dość zaskakujące, wyjaśnia, przynajmniej częściowo, dlaczego włączył się tutaj chrystianizm. Synagoga nie uznała Filona może przede wszystkim dlatego, że śladem jego poszło rodzące się chrześcijaństwo. Spekulacje Filona dostarczyły materiału, jaki posłużył do budowy chrześcijańskiej nauki o Logosie. A interpretacja alegoryczna, którą Filon posługiwał się z taką wirtuozerią, aby wytłumaczyć i uzasadnić żydowskie przepisy rytualne, podjęta przez apologetykę chrześcijańską, posłużyła do odrzucenia tychże przepisów, nie uznawała bowiem znaczenia dosłownego, lecz tylko znaczenie symboliczne.

Myśl judeoaleksandryjska, której Filon jest najwybitniejszym przedstawicielem, okazuje się w rozwoju myśli żydowskiej na przestrzeni wieków jedynie epizodem bez jutra. Na fundamentach położonych przez Filona budować miał kto inny, nie Żydzi. Jednakże w dziejach monoteizmu Filon zajmuje bardzo ważne miejsce. Gdyby nie Filon, myśl chrześcijańska mogłaby była podążyć w zupełnie innym kierunku. Syntezę Biblii i filozofii, do której on dążył, podjęli autorzy chrześcijańscy pierwszych stuleci. Zignorowany przez rabinów i Talmud, jest on pod wieloma względami prawdziwym prekursorem uniwersalizmu chrześcijańskiego i poprzednikiem Ojców Kościoła.

Podobne prace

Do góry