Ocena brak

Główne sporne zagadnienia przy ustalaniu nowej koncepcji Sojuszu Północnoatlantyckiego w 2010

Autor /Zerpaphspeemy Dodano /21.02.2005

Główne sporne zagadnienia przy ustalaniu nowej koncepcji Sojuszu Północnoatlantyckiego w 2010

W listopadzie 2010 roku na szczycie NATO odbywającym się w stolicy Portugalii Lizbonie spotkali się przedstawiciele 30 państw oraz wielu organizacji międzynarodowych. Głównym celem tego zjazdu było ustalenie nowej koncepcji działania Paktu Północnoatlantyckiego. Organizacja ta została założona w pierwszym rzędzie jako element odstraszania i powstrzymywania ekspansji ZSRR w Europie. Jednak z upływem lat Sojusz stanął przed zupełnie nową rolą w środowisku bezpieczeństwa międzynarodowego. NATO z paktu o znaczeniu militarnym i obronnym przeistaczał się mimowolnie w klub dyskusyjny. Przyjęcie w swoje struktury w 1995 roku państw Europy Środkowej i Wschodniej jeszcze bardziej zaostrzyło różnicę poglądów członków, bowiem nowe kraje jak Polska, czy też kraje nadbałtyckie mają zupełnie inne zagrożenia i punkt widzenia od państw Europy Zachodniej.
Lizboński szczyt według wszystkich obecnych na tym zjeździe został ogłoszony wielkim sukcesem. W telewizji i prasie mogliśmy zobaczyć uśmiechnięte twarze najważniejszych światowych oficjeli z prezydentem Stanów Zjednoczonych Barackiem Obamą na czele. „To historyczny moment. Strategia potwierdza, że będziemy bronić jeden drugiego i to nigdy się nie zmieni” - ogłosił sekretarz generalny NATO Duńczyk Anders Fogh Rasmussen. Jedenastostronicowa nowa koncepcja Sojuszu Północnoatlantyckiego potwierdza, że obrona terytorialna i solidarność sojuszników na wypadek agresji są podstawowymi zadaniami NATO. Uwzględniono też nowe zagrożenia takie jak: terroryzm, rakiety dalekiego zasięgu, wojna cybernetyczna czy zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego. W sobotę, w drugi dzień szczytu udział brał prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, debatowano wtedy o rozwoju systemu rakietowego łączącego Pakt Północnoatlantycki z wschodnim mocarstwem.
Jednak pewne kwestie podczas ustalania nowej koncepcji były sporne. Jeszcze przed lizbońskim spotkaniem prezydent Francji Nicolas Sarkozy, publicznie nawoływał, aby jasno postawić sprawę, iż tarczę rakietową trzeba budować głównie przez zagrożenie atakiem terrorystycznym ze strony fundamentalistów z Iranu i Syrii. Bardzo ostro zareagowała na te słowa delegacja turecka z prezydentem Abdullahem Gulem na czele. Kraj z nad Bosforu chciałby zostać dominującym państwem w swoim regionie, dlatego stara się zachować dobre stosunki z Iranem i Syrią i w miarę możliwości dba o ich interesy. NATO aby spełnić warunki całkowitej obrony powierzchni Paktu, będzie musiała rozmieścić instalacje rakietowe także na terenie tego muzułmańskiego kraju. Turecki premier Recep Tayyip Erdogan jasno wyraził się w tej sprawie słowami : „Pytanie brzmi: kto będzie sprawował dowództwo. Powinno być przekazane nam, zwłaszcza że ten plan dotyczy naszych granic i ma zapewniać pokrycie naszej ziemi.

Podobne prace

Do góry