Ocena brak

FRYDLAND (Friedland), m. w Prusach Wsch. (dz. Prawdinsk w obwodzie Kaliningradzkim), na lewym brzegu rz. Łyny

Autor /Cecylllllll Dodano /11.06.2013

14 VI 1807 doszło tam do decydującej bitwy, kończącej wojnę Francji z Rosją i Prusami. W przeddzień batalii sytuacja wyglądała następująco: ostatni istniejący jeszcze prus. korpus gen. Lestocque’a schronił się w Królewcu, ścigany tam przez Soulta i Murata. Główne siły ros. pod komendą Bennigsena znajdowały się na prawym brzegu Łyny.

Naprzeciw nich stała już awangarda korpusu Lannesa, którego zadaniem miało być zablokowanie mostów i uniemożliwienie przeciwnikowi przejścia na lewy brzeg i pospieszenia z pomocą Prusakom. Napoleon z głównymi siłami był w tym czasie w Pruskiej Iławie, zajmując pozycję pośrednią. Zależnie od okoliczności mógł ruszyć na Królewiec albo też na F.

13 VI Bennigsen uderzył na awangardę Lannes’a, wyparł ją na lewy brzeg Łyny, zajął mosty, a potem miasteczko. Był przekonany, że ma przed sobą jeden tylko korpus, który osłania główne siły franc. od wschodu. Przypuszczał, że Napoleon znajduje się 50 km dalej na zach., pod Królewcem, zajęty walką z Prusakami. Dostrzegł więc znakomitą okazję, aby zniszczyć korpus Lannes’a.

14 VI już o godz. 3 nad ranem Rosjanie zaczęli przechodzić na lewy brzeg Łyny. Było ich tak wielu, że Bennigsen kazał wybudować dodatkowy most pontonowy, choć dysponował trzema stałymi mostami w F. Rozpoczęła się pierwsza faza batalii, bez udziału Napoleona. 40 tys. Rosjan pod rozkazami gen. Aleksandra Gorczakowa rozwinęło się na płn. od F., podczas gdy 27 tys. żoł. Bagrationa opanowało na płd. od miasteczka w. Sortlack i sąsiedni lasek. Lannes obsadził natomiast w. Post-henen, na drodze z Królewca do Pruskiej Iławy, lokując tu swą najlepszą dyw. Oudinota. Francuzi rozciągnęli się cienkim kordonem na przestrzeni 2,6 km, wypełniając wolną przestrzeń między laskami Sortlack i Georgenau. Udało im się na pewien czas stworzyć wrażenie, że jest ich o wiele więcej niż w rzeczywistości i tym samym powstrzymać ros. ofensywę.

Ok. godz. 7 Lannes doczekał się pierwszych posiłków. Byli to dragoni gen. Grouchy’ego, którzy nadchodząc od strony Iławy, obsadzili wioskę Georgenau, oraz kaw. gen. Nansouty'ego, która podeszła drogą od strony Królewca i natychmiast zaatakowała żoł. gen. Golicyna. Dzięki temu Francuzom udało się opanować osadę Heinrichsdorf, mającą kluczowe znaczenie w płn. części pola bitwy. Stanęła tu teraz franc. dyw. piech. gen. Alberta.

O godz. 9 Golicyn rozwinął 60 szwadronów jazdy i gwałtownie odrzucił Nansoutyłego. Na szczęście dla Francuzów pojawiła się właśnie dyw. gen. Du-pasa z korpusu Mortiera, która zmieniła wykrwawioną dyw. Alberta w Heinrichsdorf. Bennigsen uderzył na tę wioskę masami piech. i opanował ją, podobnie jak sąsiednią osadę Schwonau. Rosjanie mieli teraz na lewym brzegu Łyny 69 tys. żoł. przeciwko 25 tys. Francuzów.

O godz. 10 franc. dyw. gen. Verdiera, która przybyła właśnie na pole walki, zdołała wyprzeć Rosjan z lasku Sortlack, czym powstrzymała napór przeciwnika w centralnej części ich ugrupowania. Bennigsen uznał, że jego zwycięstwo jest wystarczające, i postanowił przyznać wojsku pół dnia odpoczynku. Jedynie art. prowadziła jeszcze pojedynek ogniowy.

Tymczasem Napoleon już w godz. rannych zdecydował się ruszyć na F. Posłał przodem korpusy Neya i Mortiera i podążył za nimi z korpusem Victora (dawnym Bemadotte’a), gwardią oraz kaw. gen. Grouchy’ego, Nansouty’ego i Espagne’a. W południe cesarz był już w Posthenen i obserwując pole bitwy, stwierdził, że Bennigsen popełnił fatalny błąd, koncentrując tak wielką masę wojsk w zakolu Łyny, z ograniczonymi możliwościami wycofania się na prawy brzeg. Chociaż oceniał siły przeciwnika na 80 tys. ludzi, a własne na 60 tys., zdecydował się uderzyć na Rosjan jeszcze tego dnia. Czekał jednak do godz. 17, aż nadciągną wszystkie jego wojska. Plan Napoleona był prosty.

Podczas gdy Lan-nes, Mortier i Grouchy będąpowstrzymywać frontalne uderzenie Gorczakowa wzdłuż szosy królewieckiej, Ney zmieni Lannes’a w lasku Sortlack, przełamie szyk Bagrationa i wspierany przez Vic-tora, a w razie potrzeby także przez gwardię, opanuje F. wraz z mostami na Łynie. W takiej sytuacji pozostałe wojska franc. przyprą nieprzyjaciela do rzeki. Rosjanom nie pozostanie nic innego, jak ratować się wpław lub też poddać.

O godz. 17 Ney, zmieniwszy wyczerpany korpus Lannes’a, zaatakował wojska Bagrationa dyw. Bissona i Marchanda. Rosjanie mieli jednak na prawym brzegu Łyny bardzo silną baterię, która teraz dziesiątkowała dyw. Marchanda, atakowaną również przez ros. jazdę Kołogriwowa. Francuzów uratowała energiczna szarża kaw. Latour-Maubour-ga. O godz. 18 dyw. Bissona doszła do F., ale tu powstrzymał ją zmasowany ogień ros. piech. i art. z prawego brzegu. Napoleon wprowadził do akcji korpus Victora, który wsparł osłabione oddziały Neya, gwałtownie atakowane przez ros. gwardię. W krytycznym momencie gen. Senarmont zebrał 30 armat i kierując tą wielką baterią, rozbił ros. działa na prawym brzegu Łyny.

Rozpoczął ostrzał F., powodując tam pożar. Francuzi podprowadzili swe armaty na 150 m od czworoboków ros. piech. Wprawdzie kaw. Bagrationa próbowała zdobyć działa, ale poniosła krwawe straty w gwałtownym ogniu kartaczowym i cofnęła się. Wykorzystując to, gen. Dupont - bohater dnia - zdołał na czele swej dyw. zepchnąć gwardię cara. Bagration, mając już niewiele miejsca, z rzeką za plecami, wycofał się na prawy brzeg Łyny.

Bennigsen, zadowolony, że udało mu się uratować trzecią - najlepszą - część swych wojsk, wydał rozkaz podpalenia mostów na Łynie. Na lewym brzegu pozostało jednak jeszcze 42 tys. żoł. Gorcza-kowa. Rosyjski dowódca, widząc, że pali się F., wstrzymał ataki na Lannes’a i Mortiera i zaczął cofać się ku miasteczku, nie wiedząc, że mosty zostały już zniszczone. O godz. 19 piech. Neya zajęła F. Mortier, wspierany przez strz. pieszych gwardii, prowadzonych przez gen. Savary’ego, uderzył raz jeszcze na Gorczakowa. Ros. dyw. gen. Lamberta zdołała wyniknąć się z pułapki drogą wiodącą na płn., ku Wehlau. Gorczakowowi nie pozostało nic innego jak przeprawiać się pod ogniem na prawy brzeg przez bród w Kloschenen. Wielu jego żoł. nie zdołało jednak tam dotrzeć, a próbując ratować się wpław, potonęło w bagnistej Łynie. O godz. 21 bitwa dobiegła końca.

Zwycięstwo Napoleona było całkowite. Mając 54 tys. żoł., zdołał rozbić 69 tys. wojsk przeciwnika. Straty ros. (zabitych, rannych i jeńców) ocenia się na 25 tys., a franc. na 12 tys. Napoleon zagarnął też 80 dział.

Podobne prace

Do góry