Ocena brak

Francuskie duchowieństwo

Autor /NaumxD Dodano /25.04.2013

Kościół we Francji dzielił się na 135 diecezji, zachowujących na ogół od średniowiecza swoje granice,stąd bardzo zróżnicowanych co do wielkości terytorium i liczby wiernych.

Kler liczył około 50 tysięcy kapłanów w pracy parafialnej, nadto około 17 tysięcy prebendariuszy, którzynie mieli wielu zajęć. Zakonników było co najmniej 23 tysiące, zakonnic - 35 tysięcy. Na podstawie posiadanychprzywilejów prawnych i ekonomicznych duchowieństwo tworzyło osobny stan. Jego delegacigromadzili się co 5 lat na Zgromadzeniu Generalnym Kleru, którego generalna agentura (Agencegenerale) działała w Paryżu. Biskupowi z Autun, Maurioe’owi de Talleyrand-Périgord, udało się przekształcićją (1780-1785) w rodzaj stałego ministerstwa do spraw duchowieństwa.

Duchowieństwo posiadało przywilej ekonomiczny, lecz władze skarbowe coraz bardziej ingerowały wjego sprawy materialne. Niemniej stanowiło ono siłę gospodarczą z racji posiadanych majątków ziemskich,które choć nierównomiernie rozłożone w poszczególnych prowincjach, obejmowały wszakże 10%całej ziemi uprawnej, łąk i lasów, dostarczając rocznie 100 mln liwrów dochodu, niezależnie od dziesięcin.Uciążliwość dziesięcin wywoływała nieraz (od 1770) lokalne bunty chłopów.

Duchowieństwo dobrowolnie składało państwu świadczenia w wysokości 4 milionów rocznie. Łożyłonadto na opiekę społeczną (dobroczynność) i na utrzymanie szkół i nauczycieli. Były to poważne wydatki,zwłaszcza w okresie wzrastającej dewaluacji.

Działalność religijna i społeczna duchowieństwa dawała mu stale jeszcze wielki wpływ na społeczeństwo,chociaż jego część krytycznie odnosiła się do uciążliwych posiadaczy, za jakich często uważanozakonników i kanoników.

Nowe idee filozofów i masonów wpływały przede wszystkim na warstwy wykształcone, lecz przez nietakże na prosty lud. W niektórych częściach kraju pewna liczba wiernych zaniedbywała wielkanocnyobowiązek, ogólnie jednak ludność sprawiała wrażenie pobożnej i przywiązanej do Kościoła.

Mało znany jest stan duchowieństwa parafialnego, gdyż publicystyka przedrewolucyjna zajmowała sięnajwięcej krytyką i ośmieszaniem zakonników, którym wytykano lenistwo, zachłanność i niemoralność.W klasztorach zdarzały się wypadki zakonników bez powołania, których do życia zakonnego pchały rodziny.Niektórzy z nich czytali filozofów i ulegali modnym schematom myślowym, dalekim od ascetycznychi mistycznych nurtów. Osłabione życie zakonne prowadzono w opactwach, którymi zarządzali mianowaniprzez monarchę opaci komendatoryjni. W 1789 roku było ich 625 na około 740 wszystkichopactw. Zdawano sobie sprawę, że klasztory wymagają reformy, bo istniał kryzys niedostosowania ich doduchowych i moralnych potrzeb epoki, lecz działająca (1766-1768) Komisja do spraw zakonów niewieleuczyniła.

Wyższe duchowieństwo: biskupi, opaci, członkowie kapituł, nie dostrzegało potrzeby reformowania życiakościelnego i nie czyniło o nie starania. Biskupi bowiem w większości prowadzili poprawne życie i wypełnialiobowiązki na miarę czasu, lecz pochodzenie ze stanu szlacheckiego naznaczało ich swoistymizaletami i wadami. Posiadali więc znaczną wiedzę ogólną, zwłaszcza z modnych nauk, odpowiednio doswej warstwy, a nie dostawało im teologicznego wykształcenia. Starali się podołać wymaganiom stanowymco do wysokości stopy życiowej, a że dochodowość się obniżała, czynili starania o nowe przywilejei uprawiali kumulację beneficjów. Pozostając w kontaktach ze swoim środowiskiem stanowym, braliudział w dyskusjach salonowych i sprawiali wrażenie ludzi światowych albo nawet nimi byli.

Kler parafialny pochodził w większości z stanu trzeciego, ale więcej z mieszczaństwa niż z chłopstwa.Miał on z kolei zalety i przywary swego stanu. Nieraz z niechęcią odnosił się do magnackiego splendoruhierarchów. Największym jego niedomaganiem był niski poziom pastoralny i teologiczny. Chwytliwewięc stawały się takie teorie, jak głoszona przez Richera, że kapłani są następcami 72 uczniów Pana Jezusai biskupi powinni współdziałać z nimi kolegialnie. Tej grupie kleru odpowiadała rewolucyjna idearówności. O niższym duchowieństwie w Nancy mówi się, że prowadziło klasową walkę z hierarchią.

Podobne prace

Do góry