Ocena brak

Ecclesia in America

Autor /Romekppp Dodano /02.05.2013

Na przełomie tysiącleci Ameryka Łacińska przeżywa radykalne przekształcenia,charakteryzujące się niepowodzeniami ekonomicznymi, frustracjami społecznymi orazrozczarowaniami politycznymi. W ciągu dziesięciolecia Nowy Świat staje się najbardziejwyraźnym symbolem upadku neoliberalnych „recept" ekonomicznych, które oprócz tego, żenie przyniosły obiecanego wzrostu, zaostrzyły jeszcze niesprawiedliwość i problemyspołeczne.

Wiele krajów przeżywa ciężką destabilizację. Wystarczy pomyśleć o poważnym kryzysie instytucjonalnym, jaki ma miejsce w Wenezueli, o utrzymującejsię atmosferze przemocy i terroryzmu, która panuje w Kolumbii, o bardzo trudnej sytuacjiekonomicznej, społecznej i politycznej w Boliwii, o olbrzymiej tragedii humanitarnej naumęczonej wyspie Haiti. Ameryka Łacińska staje się zwierciadłem ograniczeń i sprzecznościcharakteryzujących globalizację przede wszystkim ekonomiczną i finansową. Wydarzenia z11 września zasadniczo zmieniły scenę światową i, pośrednio, charakter stosunków pomiędzyUSA a tym, co od czasów ogłoszenia doktryny Monroego (1823) było uważane za ich„podwórko domowe". Administracja Busha zdecydowanie przesunęła języczek u wagitradycyjnej geopolityki amerykańskiej, rozdartej pomiędzy ingerencją a obojętnością wstosunku do Ameryki Środkowej.

Ten nagły brak zainteresowania drastycznie wpłynął naznaczenie tego regionu, zrzucając Amerykę Łacińską w swego rodzaju otchłań, wyłączonąspośród priorytetów zagranicznej polityki USA, a również europejskiej. Nowemukontynentowi grozi to, że przekształci się w ghost eontinent. Natomiast Kościół w AmerycePołudniowej zyskuje coraz większy prestiż i odgrywa coraz większą rolę. Właśnie po to, byodpowiedzieć na te nowe wyzwania, papież decyduje się zwołać do Rzymu episkopatlatynoamerykański, w kilka lat po Santo Domingo, na synod specjalny, który odbywa się od16 listopada do 12 grudnia 1997 r. Bierze w nim udział 233 ojców synodalnych, wtowarzystwie dużego orszaku ekspertów, sekretarzy, doradców i audytorów.

Wybrany temat synodu to: „Spotkanie z Jezusem Chrystusem żywym, droga kunawróceniu, jedność i solidarność w Ameryce". W 500 lat po odkryciu-zdobyciu subkontynentui na progu nowego tysiąclecia papież uważa za korzystne, co sam stwierdzapodczas uroczystości otwarcia Synodu, „żeby nie oddzielać chrześcijańskiej historii Ameryki Północnej od historii Ameryki Środkowej i Południowej. Należy patrzeć na nią jako nacałość, jakkolwiek zachowując oryginalność każdej z nich"87. Zwołanie synodu w sposób takodbiegający od norm wzbudza niemałe wątpliwości samych protagonistów.

Dla Jana Pawła IIkoniec konfliktu pomiędzy Wschodem a Zachodem oznacza początek nowej epoki, którawidzi wszystkie episkopaty nowego kontynentu zjednoczone w promowaniu współpracypomiędzy Kościołami, w tym celu, aby wszyscy pracowali na rzecz nowej ewangelizacji,która w wizji papieża jest priorytetowym celem trzeciego tysiąclecia. Należy postrzegaćnowy kontynent jako całość, nie przeciwstawiając Południa Północy ani nie oddzielając ich.Ta perspektywa jest wyrazem nowego podejścia, poprzez które Stolica Apostolska chcestawić czoła wyzwaniom duszpasterskim, społecznym i kościelnym tych krajów. Papież nieneguje odrębności, ale uważa, że dla Kościoła decydujące znaczenie ma przejście od kultury pluralistycznej Ameryk dozjednoczonej kultury Ameryki chrześcijańskiej.

Ekonomiczna globalizacja wzmagawspółzależność pomiędzy obiema częściami kontynentu, tworząc również nową wspólnotęnierówności. Ecclesia in America stanowi najbardziej rozwiniętą syntezę nauczaniaspołecznego Jana Pawła II, rozwiniętą w pierwszym dziesięcioleciu postkomunizmu. Całydokument jest poświęcony zagadnieniom społecznym: problemowi długu zagranicznego,korupcji, handlu narkotykami oraz ich stosowaniu, szkodom ekologicznym i pauperyzacjikontynentu, skutkom rosnącej urbanizacji.Dokument krytykuje szkodliwe efekty dogmatycznego wprowadzania neoliberalizmuoraz praw rynku, „stosowanych zgodnie z wygodą potentatów". Konsumpcjonizm orazidolatria rynku są dla Kościoła przeciwnikami nawet bardziej niebezpiecznymi odmarksizmu, ponieważ głęboko antyreligijnymi. Papież krytykuje grzechy społeczne, którewołają do nieba, i szkicuje zarys nowej globalizacji opartej na solidarności oraz prosiKościoły latynoamerykańskie o zaangażowanie w to, aby „nie było już żadnegowyobcowania". Wskazuje, w trosce o biednych, podstawowe pole działania chrześcijańskiego.

Piętnowane są nie tylko negatywne efekty ekonomiczno-finansowe globalizacji, alerównież proces kulturowej homologacji, który „narzuca nowe skale wartości [...], wobecktórych trudno jest zachować wartości Ewangelii". Opcja demokratyczna, wraz z troskąo biednych, jest największym potwierdzeniem przyjęcia społecznego magisterium pontyfikatu.„Kościół w Ameryce w swoich inicjatywach duszpasterskich musi urzeczywistniaćsolidarność Kościoła powszechnego wobec biednych [...]. Jego postawa powinna obejmowaćpomoc, promocję, wyzwolenie i braterskie pt żyjecie".Ameryka Łacińska towarzyszy ostatnim latom posługi duszpasterskiej Jana Pawła II. W2001,2002 i w dużej części 2003 r. papież, w podeszłym już wieku, przyjmuje podczas wizytad limina wszystkie episkopaty południowoamerykańskie, z wyjątkiem kolumbijskiego imeksykańskiego. Spotyka się osobiście i kolegialnie z wszystkimi biskupami, wraz z nimimierząc się z problemami kontynentu.

To magisterium „ostatniej godziny" to szczególnedziedzictwo, jakie Karol Wojtyła zostawia Kościołom tych kontynentów. Wszystkiewystąpienia są przeniknięte tym, co w pewnym sensie było pasją całego jego życia:głoszeniem Ewangelii. Temu pragnieniu poświęcił się z pasją i oddaniem, pokonując barierypsychologiczne, zaburzając rutynę urzędów kościelnych, czyniąc z „tej słabości" swoją siłężołnierza wiary.

Podobne prace

Do góry