Ocena brak

Duchowieństwo i Powstanie Styczniowe

Autor /BolekII Dodano /29.04.2013

Wprowadzenie stanu wojennego i stosowanie terroru wobec demonstrujących Polaków przyspieszyłodziałalność konspiracyjną. W czerwcu 1862 roku powołano Komitet Centralny Narodowy jako władzęprzygotowywanego powstania. Wielu księży (co najmniej trzystu) włączyło się do jego działalności. Jedenz nich, wikariusz warszawski ks. Karol Mikoszewski, był członkiem Komitetu i wydawał nielegalnieGlos Kapłana Polskiego.

W Rzymie o konspiracyjnej działalności kleru posiadano ogólnikowe wiadomości.Sekretarz stanu kardynał Antonelli zwrócił się do biskupa podlaskiego o szczegółowe wyjaśnienie, azarazem przypomniał, że według prawa kościelnego jest ona niedozwolona. Zastanawiano się też, czy wtej sprawie papież nie powinien publicznie się wypowiedzieć. Poprzestano jednak na tym, że zmartwychwstaniec,ks. Hieronim Kajsiewicz, ogłosił List otwarty do braci księży grzesznie spiskujących i dobraci szlachty niemądrze umiarkowanych, z upomnieniem, by nie spiskowano. List ukazał się w przededniuwybuchu Powstania, nie miał więc wpływu na przebieg wydarzeń, ale wywołał liczne protesty i ostrysprzeciw ks. Mikoszewskiego, który w odpowiedzi ogłosił w prasie podziemnej List duchowieństwa polskiegodo ks. Hieronima Kajsiewicza, brata kapłana, grzesznie gardłującego za cara i schizmę. Treść iton odpowiedzi były nie tylko surowe, ale i krańcowo radykalne, zresztą takie, jak całe postępowanie ks.Mikoszewskiego.

W walkach powstańczych brali udział księża, w tym także z Wielkopolski. Niektórzy zginęli na polachbitew, kilku wziętych do niewoli rosyjskiej zawisło na szubienicach, jak ks. Antoni Mackiewicz ze Żmudzipowieszony w Kownie, kapucyn Agrypin Konarski z Królestwa Polskiego stracony na stokach cytadeliwarszawskiej czy ks. Stanisław Brzóska z Podlasia, który utrzymał swój oddział w walce partyzanckiejdo 1865 roku, a po ujęciu został powieszony w Sokołowie.

Car nie darował duchownym poparcia udzielonego powstaniu. Więcej niż 400 duchownych, w tym i biskupów,deportowano na Syberię. Arcybiskup Feliński, za to że nie potępił powstania, lecz wystosowałlist do cara (aby sam ujął w swoje ręce kierownictwo sprawy polskiej i z Polski uczynił naród niepodległy,dynastycznym tylko węzłem połączony z Rosją), został wywieziony w głąb Rosji i 20 lat cierpiał zesłanie.Cierpiały też zakony. Zamknięto 114 klasztorów na 197 istniejących. Zakazano procesji i pielgrzymek,ambonę i konfesjonał poddano nadzorowi policji. Po 1866 roku rozwiązano trzy diecezje: janowską, kamienieckąi mińską.

Do góry