Ocena brak

Dinozaury

Autor /Kazek Dodano /31.01.2012

Ostatnie dinozaury znikły z powierzchni Ziemi 65 milionów lat temu, po panowaniu na niej przez 160 milionów lat Skąd pochodziły? Jak naprawdę wyglądały i dlaczego wymarły?
Wiedza o dinozaurach, tak jak innych wymarłych organizmach, opiera się przede wszystkim na badaniu ska­mieniałości - zachowanych w skałach szczątkach roślin i zwierząt. Paleontolodzy (uczeni badający przejawy życia ujawniane w pradawnych ska­łach) ustalili obecnie pochodzenie dinozaurów, ich budowę, różnorodność, tryb życia i zasiedla­ne środowiska, rozmnażanie i rozmieszczenie geograficzne w prehistorycznym świecie.
Po wykonaniu zewnętrznej morfologii ska­mieniałych kości dinozaurów specjaliści mogli ustalić miejsca przyczepu mięśni i ścięgien oraz odtworzyć całą muskulaturę tych zwierząt. Na niektórych kościach znaleziono zmiany spowo­dowane chorobami, na które dinozaury musiały zapadać i przebytymi urazami. Analiza czaszki dinozaura sprzed 200 milionów lat pozwala uczo­nemu bezbłędnie określić wielkość mózgu oraz sposób odżywiania. Jednak skamieniałe jaja to niemal wszystko, czym obecnie dysponuje na­uka, jeśli chodzi o rozwój dinozaurów, nie można wiec powiedzieć, jakie życie wiodły młode dino­zaury. Jeszcze większe trudności napotykają uczeni przy próbach odpowiedzi na inne pytania, np. czy którekolwiek dinozaury miały okrywę z włosów lub jaka była barwa ich skóry?
Wiek dinozaurów.
Historię Ziemi, której początek datuje się na 4,5 miliarda lat temu, dzieli się na ery. Panowanie di­nozaurów przypada na większą część ery mezozoicznej. Mezozoik dzielimy na 3 okresy: trias (256-208 mln lat), jurę (208-146 mln lat) i kre­dę (146-65 mln lat temu).
Z tego, co już dzisiaj wiemy, gady żyły na ku­li ziemskiej przed wyodrębnieniem się dinozau­rów. Na początku triasu rozwinęły się wśród ga­dów nowe szczepy, jak na przykład szybko biega­jące cynodonowce {Cynodontia) zaliczane do gadów ssakokształtnych i polujące na powolne stada roślinożerców. Nogi większości wczesnych gadów były odsunięte nieco w bok od ciała i ugięte pod kątem, podobnie jak u współcześnie żyjących jaszczurek.
Te jeszcze prymitywne grupy zostały zastą­pione przez gady naczelne {Archosauńa). Przed­stawiciele jednego ze szczepów mieli odmienną sylwetką, a poruszając się opierali ciężar ciała na wyprostowanych kończynach. Te dwie cechy by­ły punktem wyjścia dla wszechstronnego rozwo­ju ich potomków - dinozaurów („strasznych jasz­czurów"). Pod koniec triasu pierwsze dinozaury rozeszły się po powierzchni Ziemi. Szczytowy okres ich rozwoju przypada jednak na kredę.
Opisano dotychczas ponad 1000 gatunków dinozaurów. Dzieli się je na dwie odrębne grupy ekologiczne: roślinożerne i mięsożerne.

Zauropody

Rozmiary dinozaurów wahały się w granicach -od najmniejszego drapieżnego kompsognata {Compsognathus) wielkości koguta do ogromnych zauropodów. Były to niezwykłe roślinożer­ne stworzenia o olbrzymim ciele, małej głowie i bardzo długiej, żyrafowatej szyi, użytecznej przy sięganiu po smakowite liście wysokich drzew. Zauropody miały w przedniej części szczęk zęby słupkowate, dzięki czemu mogły ła­two obrywać liście z gałęzi. Pobrany pokarm roz­gniatały na miazgę płaskimi zębami znajdujący­mi się w głębi szczęk.
Diplodok (Diplodocus) osiągał 26 m długości i. miał masę ciała 11 ton, brachiozaur {Brachiosaurus) 28 m długości, 13 m wysokości i masę 100 ton, a więc tyle, ile 13 słoni afrykańskich. Brachiozaur odżywiał się wyłącznie pokarmem roślinnym. Dziennie musiał zjadać przynajmniej tonę liści, by utrzymać się przy życiu. W przy­padku niektórych szczątków zauropodów odkry­to ogromne kamienie, które znajdowały się w ob­rębie szkieletu w miejscu odpowiadającym poło­żeniu żołądka. Można więc sądzić, że zwierzę musiało je połknąć, by usprawnić mechaniczny proces trawienia zjadanych gałęzi i liści.

Wiele roślinożernych dinozaurów łączyło się w stada w czasie żerowania. Prowadziły również stadny tryb życia przede wszystkim ze względu na zagrożenie ze strony drapieżników. Triceratops {Triceratops) na przykład często tworzył gromadę, aby bronić młode osobniki. W wypad­ku ataku dorosłe otaczały kręgiem młodzież. Po­dobne zachowania można obserwować obecnie u słoni.
Liczne z tych „pokojowo usposobionych" di­nozaurów dysponowały jednakże potężnym uzbrojeniem. Na przykład triceratops nacierał jak nosorożec usiłując przebić prześladowcę dwoma długimi ostrymi rogami znajdującymi się na wierzchołku głowy, pinakozaur (Pinacosaurus) natomiast głuszył atakującego drapieżcę gwał­townymi uderzeniami maczugowatego ogona. In­nych roślinożerców, takich jak stegosaur (Stegosaurus), chroniły grube płyty kostne biegnące wzdłuż grzbietu i sztyletowate kolce na końcu ogona.

Tyranozaur

Drapieżne dinozaury miały zakrzywione, szere­gowo ustawione zęby, którymi mogły rozrywać swoje ofiary i długie, ostre pazury służące do przytrzymania zdobyczy. Tyranozaur (Tyranosaurus) o długości 12 m był najcięższym dra­pieżnym dinozaurem. Osiągał masę ponad 8 ton. Jego zakrzywione zęby mierzyły 16 cm długości, a więc tylko nieco mniej niż ludzka dłoń. Wiele drapieżców, w tym także tyranozaur, było dwu­nożnych. To oznacza, że mogły biec z prędkością ponad 50 km/h. Olbrzymy, takie jak 35-tonowy apataozaur (Apatosaurus), poruszały się prawdo­podobnie z taką prędkością, jak dzisiejsze słonie, gdy ociężały 100-tonowy brachiozaur posuwał się wolno, krocząc z prędkością 4 km/h.
Sposób poruszania się zauropodów zależał w dużym stopniu od budowy stopy. Sprężysty krok, taki jak nasz własny, polegający na przesu­waniu ciężaru z pięty na palce, wymaga dużego nakładu energii i na pewno nie był stosowany przez duże dinozaury. Zauropody raczej powłó­czyły nogami niż maszerowały. By udźwignąć ol­brzymie ciało ich stopa opierała się płasko o pod­łoże. Między palcami a piętą znajdowała się zgrubiała podeszwa twardej tkanki skórnej, po­dobnie jak u dzisiejszych słoni.

Od dawna wiadomo, że dinozaury składały jaja do wykonanych uprzednio gniazd. Ale jak cho­wały się potem ich młode, pozostawało zagadką do 1978 r., gdy odkryto w Montanie gniazdo z małymi dinozaurami. Niektóre „dzieci" mierzy­ły 1 m długości, gdy długość jaj nie przekraczała 20 cm. Małe dinozaury były więc zbyt duże jak na świeżo wylęgłe się, musiały więc już przez ja­kiś czas pozostawać w gnieździe.
Uczeni na podstawie oceny tego znaleziska uznali, że rodzice otaczali troskliwą opieką swo­je potomstwo do momentu, gdy młode stały się samodzielne. Większość małych znalezionych w gnieździe z Montany miała starte zęby, co sugerowałoby, że były żywione w gnieździe przez rodziców, być może w taki sam sposób, jak karmią swoje potomstwo dzisiejsze ptaki. Nie­którzy specjaliści powątpiewają jednak w to przypuszczenie, że tak ogromni rodzice byliby w stanie karmić tak malutkie młode bez zrobienia im krzywdy. Jednak samica aligatora, jednego z największych obecnie żyjących gadów, opieku­je się swoimi delikatnymi młodymi z wyjątkową troskliwością.
Nowe fakty, które ujrzały światło dzienne, wskazują na żyworodność niektórych większych gatunków dinozaurów, tak jak u dzisiejszych ssa­ków. Z uwagi na to, że wiele z tych ogromnych dinozaurów znajdowało się w ciągłym ruchu w poszukiwaniu obfitych żerowisk lub uniknięcia naturalnych wrogów, więc właściwie nie miało czasu nie tylko na składanie jaj, ale także później na wielotygodniowe lub kilkumiesięczne oczeki­wanie na wyklucie się młodych i uzyskanie przez nie takich dużych rozmiarów, by mogły pójść własną drogą. W dodatku największe dotychczas odkryte dinozaurowe jajo mierzyło tylko 30 cm długości. Noworodek, który wyklułby się z tego niewielkiego jaja, byłby niewiele większy, więc jego dalszy wzrost musiałby być rzeczywiście błyskawiczny. Na podstawie tych przesłanek nie­którzy uczeni sądzą, że większe dinozaury były żyworodne, a noworodki bardzo duże.

Pierwsze skamieniałości

Ludzie znajdowali wprawdzie skamieniałe kości dinozaurów od stuleci, ale nie znali ich pocho­dzenia - niektórzy sądzili, że są to kości ludzkich gigantów. Dopiero w latach 20. ubiegłego stule­cia pojawiła się idea, że mogą to być szczątki ol­brzymich gadów, dziś wymarłych.
W 1822 r. Mantell znalazł ogromny ząb w ka­mieniołomie w Sussex w południowej Anglii. Za­uważył, że bardzo przypomina zęby południowo­amerykańskiego legwana. Wysnuł stąd wniosek, że zwierzę było gadem i nadał mu naukową na­zwę Iguanodon, to znaczy „o zębach legwana".
Zachowane jako skamieniałości szczątki di­nozaurów odnaleziono w niemal wszystkich czę­ściach świata i na wszystkich kontynentach. Naj­częstszymi znaleziskami są kości i zęby, a więc twarde części szkieletowe. Rzadziej znajduje się odciski stóp dinozaurów. W wielu wypadkach tropy odkryto na swoistych ścieżkach wydepta­nych przez dinozaury na bagnistym gruncie. Śla­dy dostarczają cennych informacji o rozmiesz­czeniu dinozaurów i o tym, które z nich polowa­ły na inne. Zachowanymi w stanie kopalnym śla­dami zajmuje się nauka zwana ichnologią i cho­ciaż nie są one szczątkami zwierząt nadaje się im nazwy (w rzadkich wypadkach udaje się je przy­pisać znanym gatunkom - przyp. tłum.).
Koprolity (kopalne odchody dinozaurów), które można poddać analizie, wraz z zawartością jelita i kamieniami żołądkowymi, pozwalają usta­lić rodzaj pobieranego pożywienia. Znaleziono również odciski skóry wskazujące, że niektóre di­nozaury chronione były pancerzem ze skórnych płytek kostnych.
Nikt nie wie, jaka była barwa dinozaurów, gdyż skóra ulegała rozkładowi bardzo szybko. Niektórzy naukowcy uważają, że formy drapież­ne maskowały się wśród otoczenia, by łatwiej do­paść ofiarę. Inne, przede wszystkim roślinożercy, byli dzięki gigantyczym rozmiarom bezpieczni, więc być może ich ubarwienie było jaskrawe, by zachęcić przedstawicieli płci przeciwnej.
Z końcem kredy, czyli około 65 milionów lat temu, dinozaury wymarły. Paleontologowie nie byli w stanie w sposób w pełni zadowalający wy­jaśnić przyczyn tego zjawiska, powstało nato­miast kilka hipotez. Jedna z nich głosi, że to na­gły wybuch bliskiej supernowej spowodował ta­kie zabójcze promieniowanie.

Istnienie nadzwyczajnego podziemnego krateru na Jukatanie w Meksyku sugeruje, że w Ziemię uderzył ogromny meteoryt powodując potworną eksplozję. Wyniesione do atmosfery masy pyłu ograniczyły dopływ energii słonecznej do po­wierzchni planety przez wiele miesięcy (powodu­jąc zimę termiczną - przyp. tłum.), a w efekcie kompletną dezorganizację życia.
Inni badacze przypuszczają, że przyczyną wygaśnięcia dinozaurów były stopniowe zmiany klimatyczne - pojawiające się coraz chłodniejsze zimy lub gorętsze lata, co faworyzowało drobne ssaki lądowe, które mogły przetrwać te nieko­rzystne okresy zapadając w sen. Prawdopodobnie nigdy nie będziemy wiedzieli na pewno, jak było naprawdę.

■ Nazwę „dinozaur" oznaczającą „strasznego jaszczura" wprowadził w 1841 r. Richard Owen.
■ Największym dotychczas opisanym di­nozaurem jest ultrazaur (Ultrasaurus), którego szczątki odkryto w 1979 r. Jego masę oszacowano na ponad 130 ton.
■ Największe jajo dinozaura znaleziono we Francji. Było rozmiarów piłki do rugby. Złożył je olbrzymi zauropod hypselozaur (Hypse/osaurus).
Stegozaur (Stegosaurus) cechował się najmniejszym mózgiem w stosunku do masy ciała wśród zwierząt, jakie kiedy­kolwiek żyły. Przy masie ciała ok. 2 ton i długości 6 metrów jego mózg był wiel­kości orzecha włoskiego.

Podobne prace

Do góry