Ocena brak

Człowiek porażony wojną „Sennik współczesny” Tadeusza Konwickiego - Przekleństwo pamięci

Autor /Albinos Dodano /05.06.2013

Wróćmy jeszcze raz do stwierdzenia, że pamięć o dolinie jako symbolu utraconego kraju i próba powrotu do raju minionego dzieciństwa, które przecież nie było sielskie, ale pozostało obszarem najbardziej autentycznych przeżyć, scalonych przez dorosłego mężczyznę porządkującą wszystko nostalgią, stanowią główny wątek Sennika współczesnego, a także innych powieści i filmów, gdzie pojawiają się zielone doliny, senne miasteczka, zbliżone realia i szczegóły i jakby ten sam bohater z różnymi wariantami biografii twórcy. Bohater obdarzony łaską wyobraźni, więcej, opanowany przez jej nadmiar, w każdej chwili i w każdym miejscu dostrzega to, co zapamiętał z młodości, czego doznał. Czas miniony nadał kształty postaciom, których nie potrafią opuścić, podobnie uczynił z krajobrazem obróconym ku przeszłości. W obrębie tego pejzażu nawarstwiła się i zastygła historia: kurhan powstańczy, wygrzebany z rzeki kęzyż.

Nie tylko las z kurhanami i mogiłami osaczał wyobraźnię, ale działa na nią rzeka, która wyrzucała to, co wcześniej pochłonęła: krzyż i zwyczajne żelastwo z ostatniej wojny, drobne przedmioty odbierane jako odpryski narodowego losu i narodowej tragedii. Pamięć, uzupełnia Konwicki, jest nie tylko źródłem kompleksów i lęków, przekleństwem Pawła i jego współtowarzyszy, ale działanie pamięci ożywia idee, wydobywa wartości, bez których nie ma pełnego człowieczeństwa. Dialog bohatera z pamięcią objawia nie tylko cierpienie czy niemoc uwolnienia się od ciężaru wspomnień, ale tę dotkliwie odczuwaną przeszłość przenosi w legendę, w mit.

Przeszłość ciąży nad całym środowiskiem, w którym przebywa Paweł; ci ludzie nie potrafią się oderwać od swoich dawnych ról. Tak jest z Jasiem Krupą pracującym przy budowie bocznicy kolejowej, który żyje wspomnieniami przeszłości, gdzie była pierwsza miłość, pierwsza walka, i dalej czuje się partyzantem, w tamtym życiu znajdując rekompensatę dzisiejszej klęski. Podobnie z Dębickim, dawnym funkcjonariuszem władzy, człowiekiem surowym, aktywistą walczącym z wrogami klasowymi, który po degradacji do funkcji torowego nie potrafi się oderwać od minionego czasu i pełnionych w nim funkcji. Obecny robotnik fizyczny to przedwojenny hrabia Pac, piękna Regina też dawniej była w innej sytuacji materialnej i osobistej, Korsakowie przywieźli z sobą obyczaje staroszlacheckiego dworku i wszędzie widzą swoje litewskie Ejszyszki. Przeszłość każdej postaci jest obciążona znaczeniami i brzemienna w konsekwencje dla jej losów. Ona te losy determinuje, ukazując czas teraźniejszy jako banalną codzienność, bytowanie bez wyrazu zamiast godnej egzystencji.

Dla Konwickiego, jego pokolenia i powoływanych do życia postaci znalezienie tożsamości moralnej w otaczającym świecie jest koniecznością. Widać to najlepiej na przykładzie Pawła, który dosłownie i w przenośni jest rekonwalescentem własnego życia fizycznego i duchowego, szukającym oparcia w czymś, co przywróci mu zdrowie i siły i stanie się busolą jego życia.

Do góry