Ocena brak

CZŁOWIEK - POCHODZENIE

Autor /ttt123 Dodano /03.08.2012

Problematyka pochodzenia cz. obejmuje proces przemian, czyli rodowód biol. (A), oraz filoz. analizę procesu filogenetycznego (B), w wyniku których powstał cz.; ponadto domaga się uzgodnienia wyników badań nauk empirycznych o cz. z teol. wnioskami wyprowadzonymi z objawienia Bożego (Q.

A. W ASPEKCIE PRZYRODNICZYM — Próby ustalenia przebiegu przemian, które miały doprowadzić do powstania gatunku homo sapiens, dokonuje się w oparciu o dane wykopaliskowe (tj. części szkieletu antropoidów lub cz. pierwotnego); dzięki zastosowaniu metody porównawczej można ustalić cechy wspólne lub różne między cz. a zwierzętami. Brak danych empirycznych co do przebiegu tych procesów, jak i miejsca oraz czasu zaistnienia cz., uniemożliwia adekwatne rozwiązanie problemu, który z konieczności staje się przedmiotem hipotez.

1. Przebieg ewolucyjnych procesów istot żywych ku cz. jest przedmiotem hipotez, różniących się tak punktem wyjścia jak i mechanizmami powodującymi owe przemiany (-> antropo-geneza).

Najstarszą hipotezę o pochodzeniu cz. od świata niższego stworzył Ch. Darwin, nawiązując dedukcyjnie do ogólnej teorii ewolucji i widząc w niej zależność od czynnika kierowniczego (Stwórcy); uogólnił on twierdzenie z danych wykopaliskowych o istnieniu form (ludzkich) kopalnych o prymitywnej budowie (szczątki kostne i czaszka z Gibraltaru 1848, sklepienie czaszki z Neandertalu 1856, żuchwa z La Nolette 1866);

czerpiąc dowody z anatomii i fizjologii porównawczej o podobieństwie i różnicach między organizmem cz. i zwierzęcia w budowie, funkcjach i rozwoju przyjął, że cz. rozwinął się na tej samej drodze co zwierzęta; potwierdziła to embriologia, wskazując na zależność między procesami rozwoju rodowego i osobniczego (bioge-netyczne prawo).

Wg Darwina najbliższym przodkiem cz. miały być małpy kopalne z okresu trzeciorzędu, które zmieniły tryb życia z nadrzewnego na naziemny w wyniku poszukiwania pożywienia, a 4-nożnodwunożny chód na 2-nożny, dzięki czemu zmodyfikowała się funkcja rąk z podporowej do wyrobu narzędzi. Motorem powodującym owo przejście był dobór naturalny i zmiana środowiska zewnętrznego.

Hipoteza Darwina nie wyjaśniła zagadnienia odrębności cz., nie określiła granicy między cz. i małpą i nie podała adekwatnych ogniw pośrednich między małpą i cz.;

dlatego podejmowano próby jej korektury (neodarwiniści) lub tworzono nowe hipotezy. F.W. Jones za początek linii rozwojowej cz. uważał wyraka dolnotrzeciorzędowego, którego pionowa pozycja ciała miała stanowić punkt wyjścia w rozwoju lokomocji 2-nożnej dla przodków cz., a przynależność wyraka do gatunku ssaków miała potwierdzić, że cz. jest ostatnim ogniwem w rozwoju ssaków. Wartość tych twierdzeń podważyli — Ch. Bennejeant, W.K. Gregory, F. Tiney i W.E. Clark, wykazując brak powinowactwa krwi między wyrakiem i cz. oraz różnice w rozmieszczeniu zębów przedtrzonowych.

Odmienny punkt wyjścia przyjęli uczeni wyprowadzający rodowód cz. z małp starego i nowego świata. K. Vogt, F. Ameghino i G. Sergi uważali, że małpy szerokonose stanowiły początek linii rozwojowej ku cz., czego dowodem miały być szczątki czaszek z miocenu;

G. Pi Igr in i E. Werth uważali gibona za ogniwo wiodące do cz., co miała potwierdzać topografia narządów wewn., zwł. spłaszczenie klatki piersiowej w kierunku przedniotylnym tej małpy; H. Klaatsch początek linii rozwojowej cz. upatrywał w orangutanie w oparciu o budowę jego czaszki (zwł. wysokość), A. Keith w gorylu z uwagi na wielkość mózgu, a G. Schalbe, N. Gregory i H. Weinert w szympansie z uwagi na budowę jego półkul mózgowych.

H. Osborne, przecząc twierdzeniu, jakoby przodkowie cz. mieli jakikolwiek związek z przodkami małp człekokształtnych, uważał, że cz. jest wynikiem tkwiących w żywych organizmach zdolności do samorzutnego rozwoju progresywnego drogą ewolucji. F. Weidenreich, przyjąwszy autogeniczność czynników ewolucji, podkreślił, że przebieg ewolucji jest przykładem ortogenetyczne-go rozwoju organizmów, a przemiany są konsekwencją ogólnych zmian w organizmie występujących samorzutnie dzięki wewn. zdolności rozwoju; postawę pionową osiągnął cz. na długo przedtem, zanim doszedł do ostatecznej formy, a morfologiczna przemiana czaszki, szczególnie puszki mózgowej, jest wynikiem końcowym zdolności organizmu w ogóle.

2. Za miejsce pojawienia się cz. przyjmuje się Australię (hipoteza austral.), Amerykę Pd. (hipoteza amer.), Afrykę (hipoteza afryk.) lub Azję (hipoteza azjat.).

O. Schoetensack uważał, że pierwszy cz. pojawił się w Australii, na co miał wskazywać wygląd prymitywnych autochtonów, podobnych do wymarłych form neandertalskich, zwł. ich ukształtowanie głowy (czoło cofnięte w tył, mocno rozwinięte łuki nad-czołowe, gładyszka wysunięta naprzód); jednakże na podstawie prastarych austral, czaszek z Talgań (Queensland), z Kohuna (Wiktoria) i z Keilor (Melbourne), bardziej prymitywnych od współcz., trudno przypuścić, by ludność Australii przechodziła zasadnicze zmiany ewolucyjne od momentu pojawienia się cz. na tym kontynencie.

F. Ameghino uważał, że pierwszy cz. miał się pojawić w Argentynie, na co wskazują odkryte tam kostne szczątki, nazwane homo pampeus (tetra prothomo), uważane za prototypy tworzącej się ludzkości. R. Lechmam-Nitsche, P. Mochi i A. Hrdlička wykopalisk tych nie uważają za pierwotne, a ich cechy, np. pochylone w tył czoło — za wynik sztucznego zniekształcania przez Indian głów noworodków; najstarsze amer, szczątki cz. z Lagoa Santa we wsch. Brazylii i Punin w środk. Ekwadorze pochodzą bowiem z późniejszego okresu niż neandertalski.

R. Dart (hipoteza afryk.) za miejsce powstania cz. pierwotnego uważa Afrykę, na co mają wskazywać odkrycia w kamieniołomach wapiennych w Transwalu — Taung, Sterkfontein, Kromdraai, oraz w Tanzanii — Garusi i Olduvai (na pd.-wsch. od jeziora Wiktoria), świadczące o istnieniu we wczesnym plejstocenie podrodzin istot człekokształtnych, 2-nożnych, prowadzących naziemny tryb życia, zw. australopitekami; odznaczały się one wyprostowaną postawą (wskazuje na to kształt miednicy), pojemnością puszki mózgowej do górnej granicy goryla 450-650 cm3, brakiem wgłębienia za wałem nadoczodołowym, przebiegiem łuku jarzmowego skierowanego główną częścią na boki twarzy pod ostrym kątem, ograniczonymi ruchami bocznymi żuchwy, a pełnymi z góry na dół, odmiennym położeniem głowy (nie ciążyła ona jak u małp ku przodowi), łukiem zębowym parabolicznym, mało występującym ponad linie zgryzu kłem, wysokim wzrostem w stosunku do cz. współczesnego; z uwagi jednak na zbyt małą masę mózgową (po dokonaniu odlewu mózgu) trudno przypuszczać, że obdarzone były inteligencją;

na podstawie znalezisk w miejscu odkrycia szczątków kości zwierząt i czaszek pawianów wnioskuje się jedynie, że mogły posługiwać się narzędziami. L.S.B, i M.D. Leakeyowie odkryli w wąwozie Olduvai (Tanzania) szczątki zwierząt oraz narzędzia wykonane z kwarcu, przeznaczone do określonych zadań, co wskazuje, że istniała już istota zdolna do celowego rozumowania, właściwego cz.

Na tej podstawie przyjmuje się istnienie w dolnym i środk. plejstocenie w Afryce Wsch. 2 rodzajów hominidów z podrodziny australopiteków; jedne z nich obdarzone były niektórymi cechami ludzkimi, inne miały cechy ludzkie z rodzaju homo habilis, którego istnienie umieszcza się między australopi-tekami a najbardziej pierwotnym cz. zw. pitekantropem.

G.E. Lewis (hipoteza azjat.) za miejsce zaistnienia cz. uważa Azję, na co wskazują odkrycia w górach Sziwalik w Indii szczątków z rodzaju ramapiteka sprzed 14 min lat (istota antro-pomorficzna zaliczana do rodziny hominidów), zaliczanego do form przedprogowych względem cz.; podobne szczątki odkrył Leakey w Kenii. E.L. Simons uważał, że azjat. i afryk. szczątki ramapiteka należą do tego samego gatunku odznaczającego się 2-nożnością i są przypuszczalnie najdawniejszym praprzodkiem cz.

Za azjat. pochodzeniem cz. przemawia znalezisko praczłowieka ze środk. plejstocenu E. Dubois w Trinil (n. rzeką Solo na Jawie) z 1892, nazwanego homo erectus, oraz J.G. Anderssona w górach Czu-ku-tien (na pd. od Pekinu) z 1921, nazwanego sinanthropuspekinensis; średnia pojemność czaszki u ja-wajskiego przedstawiciela wynosiła 950 cm3, u chiń. zaś, przy którego szczątkach kostnych były ślady ognia oraz prymitywne narzędzia kamienne z kwarcu i wapienia, 1050 cm3.

3. Czas — Przyjmując prawdopodobieństwo twierdzeń, że -*• Afryka była kolebką ludzkości, należy przypuszczać, że migracja praludzi do Azji musiała dokonywać się w ciągu setek tysięcy lat.

Zakładając zaś, że biol. upodobnianie form przed-ludzkich do cz. trwało milion lat, uważa się, że żyjący ok. 28 min lat gatunek małp wąskonosych (aegyptoplthecus africanas), odkryty przez Simonsa (1966), był przodkiem podrodziny drio-piteków (tj. małp człekokształtnych), których ewolucja zmierzała do cz.; formy te istniały w Afryce przed 20 min, a w Azji przed 16 min lat. Od nich ma pochodzić żyjący przed ok. 14 min lat ramapitek, który dał podstawę podrodziny australopiteków, żyjącej 1,75 min lat.

W Afryce Wsch. żył w tym czasie homo habilis, twórca narzędzi kamiennych, a po nim ok. 0,5 min lat homo erectus (zw. pithecanthropus robustus). Po nim pojawił się neandertalczyk afryk., azjat. i eur., twórca kultury mu-stierskiej typowej dla środk. paleolitu; neandertalczyk nie znał jeszcze sztuki, którą tworzył dopiero homo sapiens fossilis (malarstwo, rzeźba). Ostatnim ogniwem rozwoju przyr. i kulturowego jest homo sapiens recens.

Odmienne stanowisko reprezentuje R.E. Moore, która na podstawie skamieniałości znad rzeki Solo, ze wzgórza Smoczych Kości i z jaskini Sterkfontein (Transwal) wnioskuje, że przekształcenie małpoluda i cz. pierwotnego w cz. współczesnego nastąpiło ok. 50 000 lat temu; w ewolucyjnym rozwoju cz. najpierw rozwinął się tułów, a później mózg. Próbę laboratoryjnego uzasadnienia tego poglądu podjęli 1948 S.L. Washburn i T. Edinger.

Wg Washburna rozwój cz. przebiegał w nast. kolejności; ewolucja ku cz. rozpoczęła się wraz z rozwojem środk. części ciała (tułowia i ramion), które przybrały swój kształt 1 min lat temu; zdolność chwytania rękami i nogami odseparowała pierwsze naczelne od pierwotnych ssaków i umożliwiła im życie na drzewach; nast. rozwinęły się zmysły, a mózg z prymitywnego węchomózgowia przeobraził się w rozwinięte wzrokomózgowie, zwisowahadłowy zaś sposób poruszania się spowodował anatomiczne przemiany nadgarstka, łokcia i okolic klatki piersiowej.

Wiąże się to z powstaniem małp człekokształtnych, które przed 10 min lat zeszły na ziemię, a przed ok. 1 min lat w wyniku przemian genetycznych zyskały odmienny sposób ukształtowania miednicy (co spowodowało zmianę chodu na postawę wyprostowaną) oraz zaczęły posługiwać się narzędziami. Zmiany tułowia i miednicy miały wpływać na rozwój mózgu, dzięki czemu doszło do zaistnienia cz. współczesnego (homo sapiens).

Również Edinger in. drogą wykazał, że cz. zaistniał 50 000 lat temu, a ewolucja jego mózgu nie jest konsekwencją rozwoju części ciała. Zbadawszy szczątki ssaków kopalnych, stwierdził, że mimo ewolucji ich kończyn i tułowia mózg pozostał w stanie nie wyspecjalizowanym (np. długie nogi i zęby konia powstały przed wzrostem objętości mózgu); taki sam proces uwidacznia się także w ewolucji cz.

Porównując mózg cz. z mózgiem jego przodków, dowodził, że małpoludy Afryki o quasi-ludzkim tułowiu, wyprostowanej postawie należą pod względem objętości mózgu do małp, z czego wynika, iż dopiero w końcowej fazie ewolucji nastąpiło 2-krotne powiększenie mózgu (mózg małpoluda wynosił 500-650 cm3, u cz. współczesnego 1200-1500 cm3);

mózg neandertalczyka jest objętościowo prawie równy mózgowi cz. z Pontéchevade, cz. żyjącego w jaskiniach Europy i cz. współczesnego. Hipoteza, że cz. pod względem swej inteligencji zaistniał przed 50 000 lat, potwierdza się datowaniem opartym na izotopie węgla C1*; nagłe powiększenie się mózgu wskazuje, że ewolucja cz. nie dokonywała się na drodze powolnych przemian od małp do hominidów, a poprzez nich do cz. Poglądy te przyjmuje także m.in. P. Teilhard de Chardin, F. Mayr i G.G. Simpson.

4. Proces hominizacji cz. stanowi w zakresie odtworzenia jego linii filogenetycznej problem sporny, gdyż trudno ustalić, jakiego typu właściwości, mechanizmy i czynniki zewn. i wewn. zadecydowały o jego zaistnieniu.

Jeśli ewolucja jest procesem ciągłym, polegającym na przechodzeniu jednej formy w drugą, doskonalszą, to brak ogniw pośrednich między hominidae a homo; materiał dowodowy bowiem nie tylko jest niekompletny i fragmentaryczny, ale także pochodzi z różnych obszarów ziemi.

Z wczesnego pliocenu (ok. 14-12 min lat) znane są ułamkowe szczątki małpy wąskonosej z rodzaju ramapitek, wokół których toczy się spór o ich cechy ludzkie, natomiast ze środk. i późnego pliocenu (ok. 12-3,5 min lat) brak materiału wykopaliskowego; znany jest on dopiero z górnego pliocenu w formie szczątków australopiteka, co do których brak jednoznacznego przekonania, jakie miejsce zajmują w rodowodzie cz.

Dostrzega się w nich wynik nieudanej ewolucji ku cz., czyli boczną linię rozwoju homo sapiens (F. Weidenrich), bezpośredniego przodka cz. (Clark) lub wyklucza się je z rodowodu cz. (F. Koenigswald). Nie można ich uważać za ogniwo pośrednie między hominidami a cz., ponieważ ich mózgoczaszka wynosiła 500 cm3 i dlatego nie mogły one wytwarzać narzędzi celowo i nie umiały mówić; ponadto trudno przyjąć, by w okresie 500 000 lat zmieniły się w cz.

Badania Leakeyów i wydobyte przez nich szczątki homo habilis, datowane na okres sprzed 3 min lat, dowodzą, że równolegle z austra-lopitekami żył homo habilis, wytwarzający narzędzia, który stanowi ogniwo rozwojowe cz., australopiteci zaś pozostają ślepym odgałęzieniem (teoria ewolucji oparta na anatomii porównawczej oraz morfologii żyjących i wymarłych form zawiera niepewność wynikającą z mechanistycznego porównania cech).

Jeśli ewolucja przebiegała skokowo, co wnioskuje się z wykopalisk szczątków cz. z tego samego okresu czasowego, istnieje konieczność wyjaśnienia przyczyn i mechanizmów, które powodowały te radykalne skoki, a ponadto wyjaśnienia przyczyny 2-krotnego wzrostu objętości mózgu, przekształcenia kory mózgowej, przejścia od świadomości refleksyjnej (przypisuje się ją zwierzętom wyższym) do samoświadomości.

Wyjaśnienie przejścia jednego gatunku w drugi o radykalnie różnych cechach pozostaje więc nadal przedmiotem wielu teorii. Mechanizmy skoku także interpretuje się różnie, upatrując je w zmianie środowiska, zmianie pokarmu, uzyskaniu zdolności posługiwania się narzędziami, w wielkiej mutacji genetycznej lub w zdolności do mówienia, dzięki czemu powstały struktury społeczne.

Wśród uczonych brak zgodności w określeniu istoty homo; najczęściej za kryterium przyjmuje się objętość mózgu, uważając formę pithecanthropus erectus o pojemności mózgoczaszki 900 cm3 za istotę homo. Biorąc zaś jako dowód używanie narzędzi, przypisuje się tę nazwę homo habilis na podstawie wnioskowania ze szczątków o pojemności mózgu 810 cm3; przyjmując z kolei za kryterium 2-nożność, stanowiącą czynnik progresywnego rozwoju hominizacji, należałoby nazwę tę stosować do australopiteków. Antropolodzy o orientacji marksistowskiej za czynnik hominizacji uważają zdolność do pracy (por. -» alienacja).

Odmienne stanowisko zajmuje C.J. Jolly (1970), dowodząc, że proces hominizacji (pionowa postawa, zmniejszone uzębienie przednie) rozpoczął się przed 10 min lat w wyniku przystosowania się do żerowania nasion traw, dzięki czemu kły uległy skróceniu, przestały wystawać poza linię zgryzu, a łuk zębowy się zaokrąglił oraz nastąpiła pionizacja ciała, najpierw tułowia (wynik przystosowania się do sposobu żerowania), a nast. rąk, których palce zyskały właściwości manipulacji.

W wyjaśnianiu procesu hominizacji ważną funkcję dowodową ma ustalenie miejsca i czasu; dane wykopaliskowe nie informują, czy cz. rozwinął się na kilku odseparowanych terytoriach, czy też w jednym miejscu. Jeżeli przyjmuje się -» mono-filetyzm, to przodków cz. należy szukać w populacji z jednego pnia zwierząt, jeżeli polifiietyzm, to należy przyjąć wielość centrów rozwojowych, które prowadzą do zaistnienia cz.

Zależność między cz. a światem małp (tzw. wspólnota pnia) nie rozwiązuje wzajemnego położenia i nie wskazuje na pochodzenie cz. od małp, gdyż cz. jest gatunkiem nowym; dlatego przyjmuje się teorię szeregów równoległych między rozwojem cz. i małpy, gdyż brak punktu włączenia i punktu styku.

Zagadnienie odgałęzienia i linü pierwotnej oraz nowej linii jest otwarte.

 

C. Arambourg, La genèse de l'humanité, P 1943, 19657; G.G. Simpson, The Meaning of Evolution, NY 1951, 19555; R.E. Moore, As Man, Time, and Fossils. The Story of Evolution, NY 1953, 19612 'Skamieniałymi śladami cz„ Wwa 1966); R.A. Dart, D. Craig, Adventures with the Missing Link, NY 1959 (Na tropach brakującego ogniwa, Wwa 1963); A. Delmas, Cet autre monde qui est l'homme, P 1960; G.H.R. Koenigswald, Die Geschichte des Menschen, B 1960.19682; G. Schenk, Der Mensch, B 1960; A. Barnett, The Human Species. A Biology of Man, Lo 1961 (Gatunek homo sapiens. Biologia cz., Wwa 1967); Ph.G. Fothergill, Evolution and Christians, Lo 1961 (Chrześcijanie wobec ewolucji, Wwa 1966, 325-527); O pochodzeniu cz.. Znak 13(1961) 1145--1234; P. Overhage, K. Rahner, Das Problem der Homlnlsatton. Über den biologischen Ursprung des Menschen, Fr 1961, 19653; P. Chauchard, L'homme normal, éléments de biologie humaniste et de culture humaine, P 1963, 19713; P. Overhage, Ursprung und Entfaltung der Menschheit in biologischer Sicht, w: Gott, Mensch, Universum, Gr 1963, 299-384; S.L. Washburn, Classification and Human Evolution, Ch 1963; E. Schreider, La biologie humaine, P 1964, 19672; W. Steślicka, Rodowód cz. uzupełniony, Wwa 1964; F. Arasa, El drama del nombre ante el inundo actual, Ba 1965; A. Delattre, Initiation à la connaissance de l'homme, ses origines, ses besoins, son psychisme, sa vie intellectuelle et sociale, P 1965; H. Mislin, L'homme parmi les animaux, Z 1965; T. Dobzhansky, L'homme en évolution, P 1966; B.G. Campbell, Human Evolution. An Introduction to Man's Adaptations, Lo 1967; J. Carles, L'origine de l'homme dans l'évolution de la vie, Ts 1967; W.E. Clark, Man-Apes or Ape--Men? The Story of Discoveries in Africa, NY 1967; Czekanowski Cz; P. Le-comte du Noüy, La dignité humaine, P 1967; D. Morris, The Naked Ape, A Zoologist's Study of the Human Animal, Lo 1967; J.R. i P.H. Napier. A Handbook of Living Primates. Morphology, Ecology and Behaviour of Non-human Primates, NY 1967; M.F. Niesturch, Proischożdierdje cz., Mwa 1967, 19702 (Pochodzenie cz., Wwa 1974); H. Pieron, L'homme, rien que l'homme. De l'anthropogenèse à l'hominisation, P 1967; J. Hiernaux, Découvertes récentes sur l'origine de l'homme, P 1968; M. Lambilliotte, L'homme relié, l'aventure de la conscience, Bru 1968; T. Rylska, Ewolucja ludzkości wedlug P. Teilharda de Chardin, Znak 20 (1968) 287-297; J. Strojnowski, Geneza i rozwój psychizmu w ujęciu o. Teilharda de Chardin, Znak 20(1968) 298-312; Taxonomy and Phytogeny of Old World Primates with References to the Origin of Man, Tn 1968; F. Tinland, L'homme sauvage, homo ferus et homo sylvestris. De l'animal à l'homme, P 1968; G. Desse, Modelage de l'homme, écologie humaine, P 1969; J. Duclaux, Du chaos à l'homme, P 1969; J.E. Pfeiffer, The Emergence of Man, NY 1969; A. Richel, Contribution à l'étude du développement humain, P 1969; The Origin of Cosmos and Man, Lo 1969; G. Vandebroek, Evolution des vertébrés, de leur origine à l'homme, P 1969; Vers l'homme de demain, P 1970; P.P. Grasse, Toi, ce petit dieu! Essai sur l'histoire naturelle de l'homme, P 1971 ; G.G. Simpson, The Meaning of Evolution, NH 1971 ; H. Cuny, L'espèce humaine, P 1972; J. Goldberg, L'animal et l'homme, P 1972; P. Lenartowicz, O wczesnych stadiach ewolucji cz. Problem rekonstrukcji form czlowiekowatych z początków okresu lodowcowego, w: Cz. I świat, Kr 1972, 160-213 (bibliogr.); L'évolution biologique ou l'antl-chaos, P 1972; D. Pilbeam, The Ascent of Man. An Introduction to Human Evolution, NY 1972; E.L. Simons, Primate Evolution. An Introduction of Man's Place In Nature, NY 1972; O. Thibault, L'homme inachevé, biologie et promotion humaine, P 1972; B. Hałaczek, W poszukiwaniu ludzkiego przodka. Znak 25 (1973) 1546-1560; E. Morin, Le paradigme perdu, La nature humaine, P 1973; T. Bielicki, Narodziny cz., w: Cz. wśród ludzi, Wwa 1974, 13-62; P. Overhage, Die Evolution zum Menschen hin. Der Weg der Ho-minisation, w: Gott, Mensch, Universum, Gr 1974, 357-423; Sz.W. Ślaga, Cz. w perspektywie nauk przyrodniczych, w; Aby poznać Boga i cz., Wwa 1974, II 9-50; B. Hałaczek, Proces hominizacji w zakresie kości długich kończyny dolnej, SPCh 11 (1975) z. 2, 49-92; L. Leakey, Adams Ancestors. The Evolution of Man and His Culture, Gloucester 1975; B. Hałaczek, Wschodnio-afrykańskie wykopaliska czlowiekowatych (Hominidae), w: Z zagadnień filozofii przyrodoznawstwa i filozofii przyrody, Wwa 1976, I 141-168; B. Hałaczek, Filogenetyczne zaczątki ludzkiej Inteligencji, SPCh 13(1977) z. 1, 187-202; F.M. Rosiński, Nowe aspekty procesu hominizacji, SPCh 13(1977) z. 1, 157-185.

 

B. W ASPEKCIE FILOZOFII PRZYRODY — zagadnienie pochodzenia cz. obejmuje filoz. analizę procesu filogenetycznego, w wyniku którego zaistniał cz. jako istota cielesno-duchowa, czyli wskazanie właściwej przyczyny sprawczej psychizmu, który różni cz. od zwierząt (-» hominizacja).

Nauki przyr., ustalając sukcesję form prowadzących do cz., wyjaśniają jedynie zjawiskową ciągłość zdarzeń (ich następstwo po sobie) w procesie ewolucji, porównują psychizm cz. z psy-chizmem zwierząt, ukazują różnice jakościowe pomiędzy działaniem i poznaniem (zwł. aktami intelektualnymi i wolutywny-mi) cz. i zwierzęcia, tłumacząc je za pomocą fiz.-biol. faktorów (np. wyprostowaną postawą ciała, rozwojem czaszki i wzrostem objętości mózgu wskutek ewolucji biol.).

Stwierdzają, że cz. jest nowym i jedynym organizmem, który w procesie ewolucyjnym przekroczył próg nowej fazy (psychosocjalnej) ; anatomia porównawcza, morfologia, fizjologia czy paleontologia nie dają jednak dostatecznych podstaw do przyjęcia poglądu, że umysł cz. jest wysoko rozwiniętym psychizmem zwierzęcym (albo że rozwinął się on z psychizmu zwierzęcego).

Obserwacja i eksperymenty nad hominidami wykazują, że w 6-stopniowej skali używania narzędzi (np. narzędzie jako naturalny, celowy, zmodyfikowany środek bezpośredniego i przyszłego użycia, jako sporządzony środek dla konkretnego przypadku oraz wybór narzędzi jako środka) tylko 3 stopnie skali odnoszą się do świata małp, a pozostałe wyłącznie do cz.

Ponadto cz. ma zdolność symbolicznego zachowywania się; -» symbolizm zadecydował o zastąpieniu ewolucji filogenetycznej historią opartą na tradycji, o zmianie manipulacji materialnej na symboliczną; umożliwiło to przejście od celowości biol. do świadomościowej, która w swych przejawach ujawnia się w słowie i w algorytmie (cybernetyka I).

Abstrakcyjność myślenia i wolność działania cz. wskazują, że jest on włączony w biosferę, a jednocześnie wyrasta ponad nią dzięki samoświadomości refleksyjnej (novum ewolucji). Dlatego odnalezienie i bliższe określenie istotnego czynnika konstytuującego naturę cz. przekraczają kompetencje przyrodoznawstwa i należą do filozofii, której wyjaśnienia w stosunku do nauk przyr. mają charakter komplementarny.

Hominizację cz. pochodzącą bezpośrednio od transcendentnego Absolutu przyjmują m.in. P.M. Perier, A.G. Sertillanges, P. Teilhard de Chardin, K. Rahner i K. Kłósak.

Wg Periera uczłowieczenie antropoidów kopalnych dokonało się nagle przez podstawienie duszy ludzkiej (faktora sprawczego hominizacji), stworzonej przez Absolut z niczego, w miejsce substancjalnej formy zwierzęcej ; mimo braku różnicy pomiędzy cz. a zwierzęciem od strony morfologicznej z uwagi na tzw. ciągłość biol. ich osobniczego rozwoju, nie ma ciągłości metafiz., gdyż u jej kresu jawi się cz. jako nowy byt.

Ponieważ w teorii tej nie zostało zharmonizowane powstanie czynnika rozumowego z teorią ewolucji, Sertillanges widział początek procesu hominizacji w zarodku hominidów, które nie miały duszy rozumnej, lecz jedynie organizację wegetatywną; dzięki duszy wegetatywnej mogły one jednak rozwinąć w sobie życie zmysłowe (możność przekroczenia życia wegetatywnego) wskutek rozwoju układu nerwowego, którego zakończeniem (zakończenie koordynacji cerebracyjnej) było zjawienie się duszy rozumnej; pojawienie się duszy rozumnej było tzw. eksplozją ducha w materii, czyli sukreacją, dokonaną w ciągłości zjawiskowej przez Absolut; zaistnienie cz. jest faktem zarówno biol., jak i stwórczym; ciało ożywione duszą było więc od początku ciałem ludzkim, a nie antropoida.

Teilhard de Chardin, przyjmując zagadnienie eksplozji ducha w materii w aspekcie empiryczno-ontycznym, uważał, że hominizacja nastąpiła nagle, nie wywołując w przyrodzie żadnego wstrząsu; na pierwszym etapie układy fizykochemiczne (organizmy biol.) doszły do krytycznego punktu co do uporządkowania własnych składników i rozwoju systemu nerwowego, który doskonaląc się, komplikując i koncentrując, utworzył u naczelnych psychizm zwierzęcy, a nast. wskutek minimalnego przyrostu energii (tangencjonalnej) i energii radialnej spowodował skok, nie zmieniając organów anatomicznych; pojawiła się natomiast świadomość, czyli zdolność spostrzegania samego siebie. Hominizacja nastąpiła w wyniku pojawienia się duszy na bazie istniejącej materii i życia, tworząc z nimi całość organiczną i hierarchiczną, w której element cielesny i duchowy wzajemnie się warunkują.

Przyczyną sprawczą jej zaistnienia jest Absolut transcendentny, który jako Bóg kosmogenezy wszechświata ożywia go i powoduje ewolucję; jego działanie jest bowiem czynnością współrozciągłą, nie zatrzymującą biegu zjawisk; dlatego cz. z doświadczalnego punktu widzenia jest strumieniem zjawisk stanowiących całość, dusza i ciało zaś są 2 różnymi aspektami tego strumienia — ogniska organizacji materialnej i ogniska ze-środkowania psychicznego.

Rahner, przyjmując w procesie hominizacji rolę przyczyn wtórnych, uważa, że działanie Absolutu, jako aktywne i trwałe podtrzymywanie rzeczywistości stworzonej wraz z wewn. przyczynami bytu stworzonego, zaczęło się w prehistorii; polegało ono na przygotowaniu materii na przyjęcie ducha, która w rozwoju ewolucyjnym stawała się coraz doskonalsza; przekraczając siebie, osiągała coraz większą pełnię bytową.

Współdziałanie Absolutu ujawnia się szczególnie w rozwoju zarodka poprzez stadia duszy wegetatywnej, zmysłowej i rozumnej; nie jest ono jednak przyczyną immanentną, lecz transcendentną i nie jest jedynym czynnikiem konstytutywnym stworzonej istoty. Zaistnienie duszy ludzkiej wynika nie z istoty bytu stworzonego, lecz z jego działania, wspartego przyczynowością Boga.

Kłósak uważa, że hominizacja nastąpiła w wyniku złączenia ciała z duszą nieśmiertelną; nie pojawiła się ona na etapie ewolucji biol. jako rezultat zmian somatycznych pewnej grupy zwierząt — nie jest więc wynikiem pionizacji ciała ani podjęcia pracy przez antropoidy (skoro zwierzęta nadal są zdolne do pośredniego ujmowania relacji, to nie wiadomo, w jaki sposób rozwój pracy mógłby się zakończyć jakościowym skokiem uczłowieczenia małp), ani rezultatem zaistnienia mowy (mowa jest przejawem sądów o różnych formach rozumowania, których brak zwierzętom).

Absolut ani nie posłużył się już istniejącą materią, ani nie uzupełnił duszy zwierzęcej ludzkimi uzdolnieniami psych, (cz. byłby wówczas zlepkiem materialno-duchowym); dusza przyjęła (w siebie) odziedziczone właściwości somatyczne, anatomiczne i fizjologiczne układu nerwowego, ośrodków podkoro-wych i kory mózgowej.

T. Wojciechowski twierdzi, że cz. stał się bytem duchowym dzięki wyprowadzeniu duszy ludzkiej przez Absolut z uprzedniego psychizmu zwierzęcego na drodze głębokich przekształceń; tak pojętą hominizację mają potwierdzać wyniki badań porównawczych nad psychizmem hominidów i cz. (psych, czynności cz. mają swe przedstadia w psychice zwierząt), dzięki którym wykazano z jednej strony pewną ewolucyjną ciągłość psych, procesów antropoidów i cz., z drugiej zaś istnienie bariery radykalnie oddzielającej psychizm zwierzęcy od ludzkiego.

Wg filozofii materialistycznej o procesie hominizacji miała zadecydować praca fiz. i zespołowe życie, co doprowadziło do samoafirmacji cz.; praca zespołowa spowodowała „mowę rąk" (gestykulacja, mimika, dźwięki odruchowe), która z kolei przekształciła się w mowę artykułowaną; cz. może być wynikiem deterministycznej emanacji przyrody, która jedynie dała mu warunki do ukonstytuowania się jego człowieczeństwa. F. Engels uważał pracę za pierwszy podstawowy warunek życia ludzkiego do tego stopnia, iż twierdził, że ona właśnie stworzyła cz.

 

C. Arambourg, La genese de l'humanité, P 1943, 19657; A.D. Sertillanges, L'idée de création et ses retentissements en philosophie, P 1945; H. Rohracher, Einführung in die Psychologie, W 1946, 1971'»; B. Rensch, Neuere Probleme der Abstammungslehre. Die transspezifische Evolution, St 1947, 19542; R. Zna-niewski, Teorie o pochodzeniu i rozwoju życia a naturalizm chrześcijański, Lo 1953,196o2; J. Haas, Leben in Materie, B 1956; P. Teilhard de Chardin, Le groupe zoologique humain. Structure et directions évolutives, P 1956 (Człowiek. Struktura i kierunki ewolucji grupy zoologicznej ludzkiej, Wwa 1962); E. Dool-son, Evolution, NY 1960; K. Kłósak, Zagadnienie pochodzenia duszy ludzkiej a teoria ewolucji, RF 8(1960) z. 3, 53-123; A. Stępień, Zagadnienie genezy duszy ludzkiej z materii, ZNKUL 3(1960) z. 1, 109-117; P. Chauchard, Dès animaux à l'homme. Psychisme et cerveaux, P 1961 ; W. Heitier, Der Mensch und die naturwissenschaftliche Erkenntnis, Brau 1961, 19664; P. Overhagc, K. Rahner, Das Problem der Hominisation. Über den biologischen Ursprung des Menschen, Fr 1961,1965a; H.H. Ross, A Synthesis of Evolutionary Theory, Lo 1962; T. Wojciechowski, Problem lokalizacji funkcji psychicznych w mózgu, RF 10 (1962) z. 4, 2156; K. Kłósak, Antropogeneza w empiriologlcznym ujęciu ks. Piotra Teilharda de Chardin, ZNKUL 6 (1963) z. 4, 3-18; tenże, Ks, Piotr Teilhard de Chardin a zagadnienie monogenistycznych początków ludzkości, STV 1 (1963) z. 2, 83-113; T. Wojciechowski, Problem hominizacji w ujęciu przyrodniczym i filozoficznym, STV 2(1964) 579-627; A. Meisen, Ewolucja i prawo naturalne, Conc 2-3(1966-67) 280-288; L. Bertalanffy, Symbolismus und Anthropogenese, w: Handgebrauch und Verständigung bei Affen und Frühmenschen, Bn 1968, 131-143; K. Kłósak, Immanencja i transcendencja cz. w odniesieniu do przyrody, BCz I 165-177; G.H.R. Koenigswald, Probleme der ältesten menschlichen Kulturen, w; Handgebrauch und Verständigung bei Affen und Frühmenschen, Bn 1968, 149-171; J. Strojnowski, Geneza i rozwal psychizmu w ujęciu o. Teilharda de Chardin, Znak 20(1968) 298-312; K. Kłósak, Teoria kreacjonistycznych początków duszy ludzkiej a współczesny ewolucjo-nizm, ACr 1(1969) 32-56; A. Portmann, Entlässt die Natur den Menschen?, Mn 1970, 19712 ; Ó.H. Schindewolf, Phylogenie und Anthropologie aus paläontologischer Sicht, w: Neue Anthropologie, St 1972, I 230-292; K. Jettmar, Die anthropologische Aussage der Ethnologie, w: Neue Anthropologie, St 1973, IV 63-87; S. Kowalczyk, Marksistowska koncepcja cz., w; Współczesna filozofia cz., Wr 1973, 74-87; J. Szewczyk, Marksistowska koncepcja cz., w: Współczesna filozofia cz., Wr 1973, 57-73; B. Hałaczek, Antropogeneza w teologii katolickiej XX wieku, STV 13(1975) z. 2, 47-80; F. Rosiński, Problem mowy artykułowanej we wczesnych stadiach hominizacji, w: Z zagadnień filozofii przyrodoznawstwa i filozofii przyrody, Wwa 1976, I 169-190.

 

C. W ASPEKCIE TEOLOGICZNYM — pochodzenie cz. rozważa się w jego relacji do Boga, stwórcy natury ludzkiej; przy zachowaniu pozostających w kompetencji nauk empirycznych wyników badań antropol. podkreśla się ich zgodność z przekazami o charakterze religijnym.

1. Wg Pisma świętego cz. pochodzi od Boga przez akt stworzenia; pierwszy opis (Rdz 1,26-30), pochodzący z -> kapłańskiej tradycji, przedstawia stworzenie cz. w kategoriach spe-kulatywno-teologicznych, nast. zaś (Rdz 2,4-7.18-24), pochodzący z jahwistycznej tradycji, przedstawia je w kategoriach an-tropomorficznych (-> antropomorfizm II). Uroczysta formuła inaugurująca pierwszy opis: „uczyńmy cz. na nasz obraz, podobnego Nam" (Rdz 1,26), mająca także swój odpowiednik w Rdz 2,4-7, wskazuje na niezwykłość aktu stwórczego.

Antropomorficzny opis stworzenia cz. nie jest już dosłownie interpretowany przez współcz. teologów, którzy wprawdzie odcinają się od protest, interpretacji mityczno-etiologicznej, widzącej w Rdz nie jakikolwiek fakt hist., ale wyłącznie wiecznie aktualną w cz. dialektykę dobra i zła, akceptują jednak interpretację historyczno-etiologiczną, która w świetle jednorazowego zdarzenia tłumaczy obecną egzystencję cz.

W tym sensie relacja Rdz o stworzeniu i upadku cz. może być nazwana „metahisto-rią", bo fakty tu relacjonowane (przyjaźń z Bogiem, grzech) nie były tylko krótkim epizodem, lecz nieustannie trwają w jego życiu. Historia porównawcza religii wykazała pewną zbieżność relacji Rdz o stworzeniu cz. z mitol. kosmogoniami babil., głównie w zakresie języka i obrazu; bibl. teologia antropoge-nezy odcina się jednak w sposób zasadniczy od mitologii narodów ościennych.

Współcześni teologowie, nawiązując do staroż. tradycji egze-get., odczytują z obu tekstów Rdz przede wszystkim prawdy rel.:

° rodzaj ludzki zawdzięcza swe istnienie suwerennej („uczyńmy") sile Boga jedynego i wszechmocnego;

° jako stworzenie zależy od Stwórcy w całej swej naturze, bo tchnieniu Boga zawdzięcza życie biol. i duchowe (jedną z zasadniczych w opisie bibl. jest idea stworzenia cz. na -> obraz Boży, rozwijana przez ojców Kościoła i późniejszych teologów, będąca najważniejszym źródłem godności ludzkiej);

° cz. wyniesiony został przez Stwórcę ponad in. stworzenia jako pan przyrody i partner Boga;

° cz., mając w sobie element materialny i przemijający („proch ziemi"), jest jednocześnie transcendentny w stosunku do świata, gdyż ma w sobie „tchnienie życia" (niszmat hajjah);

° zróżnicowanie płci, przy równoczesnym podkreśleniu ich ontycznej jedności, dopełniającej się w małżeństwie i rodzinie, nosi w sobie znamię najpierwotniejszej aprobaty Boga; wszystkie elementy obrazu stworzenia kobiety (zwł. żebro — w literaturze mezopotamskiej synonim życia) uwydatniają jej godność oraz równość jej natury i osobowości z naturą i osobowością mężczyzny; tłumaczy to biol. i psych, związek płci, ich naturalny pęd ku sobie, jedność i intymny charakter więzi małżeńskiej.

Prawdę o stworzeniu cz. ukazują także in. teksty bibl., będące jakby komentarzem do Rdz, np. Ps 8,6-9, Mdr 2,23, Syr 17, 1-14, Ef 4,24. ST i NT wielokrotnie podkreślają, że stwórczy akt Boga miał miejsce nie tylko w początkach rodzaju ludzkiego, lecz jest nieprzerwanie kontynuowany; cały bowiem rodzaj ludzki zawdzięcza swe istnienie Bogu, każdy cz. jest przedziwnym jego dziełem i przez niego jakby „utkany" w łonie swej matki (Ps 138,13-15; Dz 17,26).

2. Ojcowie Kościoła — Pisarze wczesnochrześc. w kwestiach pochodzenia cz. bazowali na tekstach bibl., głównie Rdz 1,26-30 i 2,4-7.18-24, podzielając opinię o bezpośredniej ingerencji Boga w kreację ludzkiego ciała z materii nieorganicznej ; cz., podobnie jak in. byty, został powołany do istnienia przez interwencję Stwórcy; jako jego odblask, będąc ontycznie dobry i piękny, jest najdoskonalszym stworzeniem w całym widzialnym świecie; stworzył go Bóg z duszą i ciałem, obdarzając nadprzyr. życiem i czyniąc go koroną stworzeń.

Wg Grzegorza z Nazjanzu dla cz. Stwórca „zbudował" cały świat; wg Tacjana cz. wyróżnia się od świata zwierzęcego nie tylko przez artykułowany głos, lecz przede wszystkim przez swoje podobieństwo do Boga (Pros He I le nas; PG 6,737); Atanazy Wielki, nawiązując do Rdz 1,26, uczył, że dusza ludzka, stworzona na obraz i podobieństwo Boże, jest zdolna, po oczyszczeniu się z grzechów, do kontemplacji Słowa, które jest obrazem Ojca (Logos kata Hellenon; PG 25,68); również Tertulian, Orygenes oraz Grzegorz z Nysy, Ambroży i Augustyn podkreślali, że natura ludzka jest obrazem najdoskonalszego bytu (-» antropologia V B), gdyż cz. pochodzący z ziemi stworzony został na obraz Boga, czego wyrazem jest ludzki duch; dla Grzegorza z Nysy tylko dusza ludzka jest podobieństwem piękna niezniszczalnego i figurą prawdziwego bóstwa (Eis ta asmata ton asmaton; PG 44,806).

W bibl. interpretacji faktu stworzenia cz. zwolennicy -> antiocheńskiej szkoły egzegetycznej (Cyryl Jeroz., Jan Chryzostom) kierowali się w zasadzie metodą literalną, natomiast przedstawiciele -» aleksandryjskiej szkoły egzegetycznej (Klemens Aleks., Orygenes) hołdowali metodzie alegoryczno-symbolicznej. Augustyn, wskazując na niebezpieczeństwo antropomorficznego zniekształcenia idei Boga Stwórcy, uważał, że pewnych wyrażeń Rdz 2,4-7.18-24 nie można rozumieć dosłownie, gdyż są one przenośnią, oznaczającą moc i siłę Boga; głosił nadto, że Bóg, powołując w jednej chwili wszystkie byty do istnienia, nie stworzył ich w stanie wykończonym, lecz w tzw. zasadach nasiennych, czyli racjach zarodkowych (-> rationes seminales), będących aktywnymi siłami wszczepionymi w byty nieożywione;

z nich w odpowiednim czasie i warunkach wyłoniły się wszystkie formy żywe, z których najdoskonalszy jest cz. Bazyli Wielki, a przede wszystkim Grzegorz z Nysy głosili, że nie wszystkie stworzenia były od razu w sposób aktualny powołane do bytu, lecz zostały one na początku czasu stworzone „potencjalnie i w ich przyczynach"; dopiero zgodnie z ustalonym przez Boga porządkiem rozpoczął się proces rozwoju, czyli wyłaniania się poszczególnych rzeczy z ich przyczyn albo zasad; choć cały rodzaj ludzki był także obecny w sposób potencjalny „w pierwszym boskim impulsie stworzenia", to jednak rozumna forma życia została poprzedzona stadium roślinnym i zwierzęcym.

Podobne poglądy głosił Albert Wielki (II, III) nazywając cz. najdoskonalszym zwierzęciem z uwagi na to, że mając wiele wspólnych cech mor-fol. i fizjol. zajmuje najwyższe miejsce w drabinie systematycznej; jakkolwiek Albert nie postawił jeszcze problemu rozwoju genetycznego świata roślinnego i zwierzęcego, to jednak uznając rośliny, zwierzęta i cz. za 3 „gatunki" organizmów, przyjmował pewien, przynajmniej ograniczony -> transformizm w obrębie tych tak szeroko pojętych „gatunków".

3. Nauczycielski urząd Kościoła — ideę stworzenia cz. przez Boga wyraził w dogmacie o stworzeniu świata (-» Niceskokonstantynopolski symbol wiary); dopiero Sobór Later. IV (1215) określił, że Bóg jest stwórcą substancji cielesnej i duchowej w cz.; wg Soboru w Vienne (1312) stanowią one doskonałą jedność (naukę tę przypomniał Sobór Flor, i Wat. I);

również Sobór Wat. II podkreślił, że cz. zawdzięcza swe istnienie Bogu Stwórcy, który z miłości powołał go do bytu, obdarzył sprawiedliwością i ustanowił „panem wszystkich stworzeń ziemskich, aby rządził i posługiwał się nimi"; mimo różnic rasowych, psych, i społ. wszyscy ludzie są równi (braćmi) między sobą, gdyż mają tę samą naturę, stworzoną na -*• obraz Boży (KDK 12, 19, 29, 34; DM 7; DRN 5).

W enc. -* Humani generis (1950) pap. Pius XTI wykazał, iż między poglądami -»• ewolucjonizmu a doktryną chrzęść, w sprawie pochodzenia cz. nie ma sprzeczności; uważając ewolucję za hipotezę, papież zaakceptował związek genetyczny między cz. a pozostałą biosferą; pochodzenie ciała ludzkiego ze świata zwierząt jest możliwe przy zachowaniu wynikającej z wiary prawdy o bezpośrednim stwarzaniu duszy ludzkiej przez Boga. Bezpośrednią kreację duszy ludzkiej, nauk. hipotetyczność -» polige-nizmu i związek monogenizmu z doktryną o grzechu pierworodnym podkreślił także w swej alokucji Paweł VI (1966), traktując ewolucjonizm już jako teorię, a nie tylko jako hipotezę.

4. Teologowie katoliccy — wobec możliwości interpretacji pochodzenia cz. na drodze ewolucji zajęli różne stanowiska.

Tezom zawartym w dziele Ch. Darwina On the Origin of Species by Means of Natural Selection (Lo 1859), szerzonym głównie przez zwolenników materializmu i ateizmu, sprzeciwili się teologowie, m.in. M.J. Scheeben i kard. H.E. Manning; odrzucił je również synod prow, w Kolonii (1860).

W końcu XIX w., po zbadaniu wyników nauk przyr. i porównaniu z danymi objawienia, teologowie twierdzili, że ani Pismo Św., ani tradycja chrzęść, nie wykluczają możliwości ewolucji świata organicznego, w tym również i ciała cz.; po Soborze Wat. I podejmowano próby (G.J. Mivart St., M. Leroy, G. Bonomelli) odróżnienia transformizmu materialistycznego od ewolucjonizmu teistycz-nego (-> konkordyzm). Wypowiedź Pap. Komisji Bibl. (1909) o „szczególnym stworzeniu cz.", nie wykluczająca możliwości przyjęcia ewolucji ludzkiego organizmu, wpłynęła na zwiększenie się liczby zwolenników tej interpretacji.

Większość współcz. teologów opowiada się za genetycznym związkiem cz. z biosferą; na bezpośrednią kreację ciała ludzkiego z materii nieorganicznej wskazuje Rdz 2,4-7.18-24, natomiast na ewolucyjny rozwój ciała ludzkiego — wyrażenie proch ziemi oraz stwierdzenie, że po otrzymaniu tchnienia życia (Rdz 2,7), czyli duszy, zaczął istnieć cz. jako osoba (nefesz) żyjąca (przeciwstawienie poprzedniej fazie żywej materii zwierzęcej). Wg tej interpretacji Bóg przygotował ciało cz. — organizm najdoskonalej ukształtowany pod względem morfologicznym najbardziej rozwiniętego antropoida, któremu dał stworzoną przez siebie duszę duchową i nieśmiertelną;

pierwsze istoty ludzkie, pod względem anatomii i morfologii podobne do in. naczelnych, różniące się w sposób zasadniczy od świata zwierzęcego, dzięki rozumnej i wolnej duszy, były jako mor. i rei. przeznaczone do życia nadprzyr., a także miały władzę nad in. stworzeniami. Koncepcja ta w krytyce wielu teologów uważana jest za zbliżoną do platońskiego i kartezjańskiego dualizmu; taką interpretację Rdz 2,4-7 odrzucają egzegeci jako swoisty konkordyzm.

Nowsze koncepcje podkreślają, że stworzenie duszy cz. nie było zaburzeniem w naturalnym procesie ewolucji ani też czymś dodanym z zewnątrz do ciała („wlanie"), lecz metafiz. ingerencją Boga Stwórcy w działanie samej natury, równoznaczną z „eksplozją ducha w materii" (P. Teilhard de Chardin); dusza ludzka bowiem, będąc interwencją Bożą „wyprowadzoną" z wnętrza materii, ma swą prehistorię w całym organicznym rozwoju świata (metodol. podstawy stanowi pogląd Tomasza z Akwinu o realności przyczyn wtórnych oraz arystotelesowska teoria aktu i możności).

Proces mający miejsce przy stworzeniu pierwszego cz. występuje także przy genezie każdego indywidualnego bytu ludzkiego; zarówno w relacji rodzice—dziecko jak i an-tropoid—pierwszy cz. występuje działanie transcendentnej mocy Bożej, dzięki której przyczyny stworzone zdolne są do samo-transcendencji.

Podobnie jak w procesie ewolucji świata organicznego Bóg ustawicznie i aktywnie podtrzymuje byty stworzone, dając im usprawnienie do czynnego przekraczania siebie i stawania się wyższym ponad swoją naturę, tak również przy każdym akcie kreacji duszy ludzkiej jako pierwsza przyczyna działa immanentnie, zachowując swą transcendencję.

W takim ujęciu ewolucyjnej -» hominizacji nie są kwestionowane zasady zarówno przyczynowości, jak też że skończona przyczyna nie może spowodować wzrostu bytu, lecz tylko jego modyfikację; mając charakter transcendentny, stwórcza przyczynowość Boża nie jest odkrywalna przez nauki szczegółowe.

Wg K. Rannera koncepcja ta nie sprzeciwia się doktrynie Kościoła uczącego, że geneza ducha nie sprowadza się ani też nie zawiera w materii; nauka Tomasza z Akwinu oraz definicja Soboru w Vienne (BF V 34) ukazują bowiem, że materia i duch, dzięki zachowaniu ontycznego pokrewieństwa, stanowią jedność substancjalną w cz.

Opierając się na treści objawienia bibl., teologowie współcz. stwierdzają, że nie ma ono na celu pouczania o monogenistycz-nych początkach ludzkości (monogenizm nie jest dogmatem wiary i nie został zdefiniowany przez Kościół); Rdz 1,26-30
1 2,4-7.18-24 nie informuje, ilu ludzi Bóg stworzył na początku (bibl. wyrażenie „adam" oznacza cz. i używane jest często także w znaczeniu kolektywnym);

tekst Dz 17,26, na który powołują się przeciwnicy poligenizmu antropol., także nie zawiera danych o monogenistycznych początkach ludzkości, lecz o monoteizmie i powsz. braterstwie wszystkich ludzi; także Rz 5,12 nie może być argumentem na monogenistyczne pochodzenie ludzkości. Wielu współcz. teologów podejmuje próby wyjaśniania natury grzechu pierworodnego bez jego związku z biol. mo-nogenizmem (np. Z. Alszeghy i M. Flick);

wg K. Rannera w zaraniu rodzaju ludzkiego podmiot czy to indywidualny, czy kolektywny dopuścił się winy, ustanawiając w świecie ludzkim sytuację zła (brak świętości), nazywaną grzechem pierworodnym; takie rozwiązanie jego genezy nie implikuje w sposób konieczny monogenizmu i godzi się z biol. wizją poligenistycznych początków ludzkości (-» antropologia'V C).

 

P. Teilhard de Chardin, Le groupe zoologique humain. Structure et directions évolutives, P 1956 (Człowiek. Struktura i kierunki ewolucji grupy zoologicznej ludzkiej, Wwa 1962); A. Slomkowski, Problem pochodzenia cz., Pz, 1957; P. Teilhard de Chardin, Le milieu divin, P 1957 (Środowisko Boże. Cz., Wwa 1964); N. Corte, The Origins of Man, NY 1958; S. Łach, Pochodzenie, stan i upadek pierwszych rodziców w świetle współczesnej egzegezy, wi Studia biblijne, Lb 1959, 27-56; B. Rensch, Homo sapiens. Vom Tier zum Halbgott, Gö 1959,1972a; A. Szypula, Cz. w świetle wypowiedzi ojca św. Piusa XII, Lb 1960 (mpsBKUL); Ph.G. Fothergill, Evolution and Christians, Lo 1961 (Chrześcijanie wobec ewolucji, Wwa 1966) ; J. de Fraine, La Bible et l'origine de l'homme, Bg 1961 ; P. Overhage, K. Rahner, Das Problem der Hominisation. Über den biologischen Ursprung des Menschen, Fr 1961,1965a; P. Schoonenberg, Gods wordende wereld, Tielt 1962 (Boży świat w stwarzaniu, Wwa 1972); M.Ch. Muckenhirn, The Image of God in Creation, EC 1963; J.E. Sullivan, 77ie image of God. The Doctrine of Saint Augustine and Its Influence, Dubuque 1963; S. Otto, Gottes Ebenbild in Geschichtlichkeit, Mn 1964; T. Wojciechowski, Problem hominizacji w ujęciu przyrodniczym t filozoficznym, STV 2 (1964) 579-627; R.T. Francoeur, Perspectives In Evolution, Bal 1965 (Horyzonty ewolucji, Wwa 1969); B. Ryan, The Evolution of Man. Some Theological, Philosophical and Scientific Considerations, We 1965; Z. Alszeghy, Ewolucjo-nizm a urząd nauczycielski Kościoła, Conc 2-3 (1966-67) 276-280; Z. Alszeghy, M. Flick, // peccato originale in prospettiva evoluzionistica, Gr 47 (1966) 201--225; D. Flanagan, Some Theological Implications of Evolution, ITQ 33 (1966) 265-270; K. Rahner, Grzech pierworodny a ewolucja, Conc 2-3 (1966-67) 288--295; J.W. Rosłon, Idea życia według pierwszych trzech rozdziałów Księgi Rodzaju, STV 4(1966) z. 2, 269-363; J. Scharbert, Fleisch. Geist und Seele im Pentateuch, St 1966; H.U. von Balthasar, A Theological Anthropology, NY 1967; W. Bröker, Der Sinn von Evolution. Ein naturwissenschaftlich-theologischer Diskusstonsbeitrag, D 1967; J. Feiner, Der Mensch als Geschöpf, MySal II 559-583; O. Loretz. Die Gottebenbildlichkeit des Menschen, Mn 1967; H. Mynarek, Der Mensch. Sinnziel der Wellentwicklung, Mn 1967; P. Smulders, The Design of Teilhard de Chardin, We 1967; M. Brennan, Adam and the Biological Sciences, ITQ 35(1968) 141-165; J.L. Connor, Original Sin. Contemporary Approaches, ThS 29 (1968) 215-240; P. O'Connel, The Origin and Early History of Man, Houston 1968; M. Schmaus, Das evolutive Weltbild tm Lichte der Offenbarung, Kö 1968; L. Stachowiak, Biblijna koncepcja cz., WNZP II 209-226; W. Hryniewicz, Współczesne dyskusje na temat poligenizmu, RTK 16 (1969) z. 2, 115-143; Man. Fallen and Free, Lo 1969; W.H. Thorpe. Aran's Place tn Nature. Man in Evolution, Theol 72(1969) 51-55; A. Wilf, Origin and Destiny of the Moral Species, Cranbury 1969; U. Baumann, Erbsünde? Ihr traditionelles Verständnis In der Krise heutiger Theologie, Fr 1970; J. Bycz-kowski. Próby reinterpretaeji dekretu Soboru Trydenckiego o grzechu pierworodnym, RTK 17 (1970) z. 2, 77-89; W. Łydka, Pollgenizm a grzech pierworodny, RTK 17 (1970) z. 2, 91-104; A. Nossol, Współczesne poglądy na naturę grzechu pierworodnego, RTK 17 (1970) z. 2, 53-75; K. Romaniuk, Stworzenie cz. jako przejaw odwiecznej dobroci Boga, DZ 24-33 ; K. Weger, Theologie der Erbsunde, Fr 1970; R.L. Harris, Man-God's Etemel Creation, Ch 1971 ; W. Brûggeniann, From Dust to Kingship, ZAW 84 (1972) 1-18; Granat CB I 175--240; S.T. Hines, Man's Divine Heritage, NY 1972; B. Kurten, Not from the Apes, NY 1972; V. Megaw, R. Jones, The Dawn of Man, NY 1972; J.M. Miller, In the „Image" and ..Likeness" of God, JBL 91 (1972) 289-304; L. Wciórka, Spór między ewolucjonlzmem a kreacjonlzmem jako problem filozoficzny, PzST 1 (1972) 279-296; D. Archer, Philosophical Theology and Anthropology, ITQ 40 (1973) 69-81; M. Filipiak, Godność osoby ludzkiej w świetle opisu stworzenia cz., ZNKUL 16 (1973) z. 2, 27-35; M. Morris, M. Spink, How Man Became, NY 1973; J.R. Napier, 77te Roots of Mankind, NY 1973 ; B. Hałaczek, Cz. w statycznym i dynamicznym poglądzie na świat, SSHT 7 (1974) 197-206; F.N. Lee, The Origin and Destiny of Man, Nutley 1974; H. Carson, Heredity and Human Life, NY 1975 ; A.E. Wilder-Smith, Man's Origin, Man's Destiny. A Critical Survey of the Principles of Evolution and Christianity, Minneapolis 1975; T.B. Łukaszuk, Związek dogmatu grzechu pierworodnego z monogenizmem w katolickiej teologii ostatniej doby, Wwa 1976 (bibliogr.); F. Bortnowski, Cz. jako obraz Boży (Rdz 1,26-27) w świetle polskich publikacji biblijnych (1965-1977), Lb 1978 (mpsBKUL).

Podobne prace

Do góry