Ocena brak

CZAJKOWSKI Piotr (1840 - 1893)

Autor /Leoncjusz Dodano /20.11.2012

Sąd honorowy

Wybitny rosyjski kompozytor. Zmarł dość niespodziewanie, a oficjalnie podanym
powodem zgonu była cholera, której epidemia właśnie kończyła się w Petersburgu.
Taką wersję przedstawili i konsekwentnie j ą podtrzymywali dwaj osobiści lekarze
Czajkowskiego, bracia Lew i Wasilij Bertensono-wie oraz brat zmarłego - Modest. Tę
wersję powtarza też większość muzycznych encyklopedii i słowników.

A jednak plotki
o samobójstwie kompozytora pojawiły się w Petersburgu niemal natychmiast po jego
śmierci. Pierwszym jednak, który przedstawił dowody świadczące o możliwości
samobójczej śmierci Czajkowskiego oraz upowszechnił je w świecie, był Szwajcar,
Aloys Mooser, który przybył do Petersburga w trzy lata po śmierci kompozytora.
Wersji było kilka. Według pierwszej, Czajkowski miał romans z członkiem rodziny
cesarskiej - z siostrzeńcem cara, a może i samym carewiczem. W tej sytuacji car
Aleksander dał mu do wyboru: proces o homoseksualizm lub samobójstwo.

Kompozytor wybrał arszenik. Anthony Holden w obszernej biografii Czajkowskiego
wydanej w Anglii w 1995 roku, po analizie szeregu dokumentów i relacji,
zdecydowanie przychyla się do hipotezy o samobójstwie. Według jego wersji
Czajkowski poznał w 1893 roku przystojnego, osiemnastoletniego szlachcica
Aleksandra Stenboka-Fermora i miał z nim romans.

O ich związku dowiedział się wuj
młodzieńca, zaprzyjaźniony z carem hrabia Aleksiej Fermor. Napisał pełen oburzenia
list do cara i wręczył go Nikołajowi Jacobiemu, zastępcy prokuratora wydziału
apelacji kryminalnych przy Senacie. Okazało się, iż ten jurysta chodził z Czajkowskim
do jednej klasy w Szkole Prawodawstwa. Jacobi, uważając, że skandal bardzo może
zaszkodzić reputacji szkoły, zorganizował sąd honorowy nad Czajkowskim.

Uczestniczył w nim kompozytor oraz siedmiu jego szkolnych kolegów. Po pięciu
godzinach burzliwych obrad - jak pisze Holden w ślad za pamiętnikami żony
Jacobiego: "Czajkowski wyszedł pospiesznie z gabinetu... niemal biegł... nic nie
mówił, był bardzo blady i poruszony. Sąd oświadczył Czajkowskiemu, że tylko w
jednym przypadku mogą nie przekazać listu hrabiego carowi.

Zażądali, by odebrał
sobie życie. Czajkowski zgodził się z tą decyzją i dzień czy dwa później Petersburg
obiegła wiadomość o śmiertelnej chorobie kompozytora".

Podobne prace

Do góry