Ocena brak

BUCZKOWSKI LEOPOLD

Autor /maciana Dodano /13.02.2012

BUCZKOWSKI LEOPOLD , ur. 15 XI 1905 w Nakwaszy na
Podolu, pisarz, malarz i grafik. Syn snycerza i mechanika
wiejskiego, a także kustosza w pałacu Koniecpoiskich w Nakwaszy,
od 1914 mieszkał z rodzicami i sześciorgiem rodzeńs-
twa w d o m u dziadków w Podkamieniu. Wcześnie przejawił
talent malarski i lit., ale niedostatek i przymus podejmowania
dorywczych prac zarobkowych udaremniały lub przerywały
próby kształcenia się. Próbował studiów polonist. w Krakowie
i we Lwowie, malował pod kierunkiem J. Fałata, zbierał
i opracowywał folklor Podola. W 1929 debiutował wierszem
Lato, druk. przez J. Kadena-Bandrowskiego w „Gazecie Polskiej",
1930-35 studiował z przerwami w Warszawie (u W.
Skoczylasa i L. Wyczółkowskiego), 1931 wystawił kolekcję
litografii we Lwowie. W tymże okresie pracował dorywczo
jako litograf w drukarni w Warszawie, ok. pół roku studiował
polonistykę na Uniw. Pozn. Po powrocie do Podkamienia
uruchomił warsztat ojca (prace kamieniarsko-rzeźbiarskie),
prowadził też teatr amatorski (dla którego napisał graną wielokrotnie
sztukę Zabójstwo). Zachęcony przez B. Leśmiana,
zaczął pisać pierwszą swą powieść Wertepy (fragm. pt. Miasnych
opubl. pod pseud. Paweł Makutra w lwow. „Sygnałach"
1938 nr 4); druk książki, przynoszącej pełen surowego autentyzmu
obraz ówczesnej wsi wołyńskiej, udaremnił 1939 zakaz
policyjny (ukazała się dopiero 1947, wznow . 1957). Wzięty do
niewoli podczas walk 1939, B. uciekł do Podkamienia,
gdzie przeżył okupację, współdziałając z ruchem oporu.
Przed ostateczną zagładą miasta zbiegł 1944 do Warszawy, po
powstaniu uciekł z obozu przejściowego w Pruszkowie. W
1945 osiadł w Krakowie pracując jako grafik, 1946 lecząc w Za -
kopanem gruźlicę napisał powieść Czarny potok (wyd. 1954).
W 1949 zamieszkał w Konstancinie pod Warszawą i zajął się
pracą lit., zarobkując jako grafik-ilustrator książek. W 1953
zaczął malować, wystawiał w Warszawie (1959) i w Londynie
(1961), nast. zajął się rzeźbą w drzewie.
Główna powieść pisarza —> Czarny potok oraz Dorycki
krużganek (1957), Pierwsza świetność (1966), i zbiór opowiadań
Młody poeta w zamku (1960) należą do najbardziej
wstrząsających świadectw lit. hitlerowskiego terroru i heroicznej
walki jego ofiar w obronie człowieczeństwa. Są przy tym
dokumentem ginącej kultury: obyczaju, pejzażu, wielości narodów,
ras, wierzeń i języków Podola i Wołynia, obrazem
katastrofy zarówno fizycznego bytu człowieka, jak jego cywilizacji.
Wysiłkowi ujęcia w słowa i obrazy tej rzeczywistości,
poddanej totalnemu unicestwieniu, towarzyszy w konsekwencji
proces rozpadu dawnych form wyrazu. Eksperymentalne
powieści B. demonstrują krańcowe możliwości przekształcania
gatunku, rozbijają ciągłość narracji i spoistość postaci,
związki czasowo-przestrzenne i przyczynowo-skutkowe,
w czym zbliżają się do nowatorskich zjawisk w prozie XX-wiecznej.
Niezwykłą plastyczność i autentyzm realiów łączą z poetyką
sennej wizji, strumienia świadomości, z fantast. aurą
kresowej ballady, baśni czy mitu, bliską utworom B. Schulza
i malarstwu M. Chagalla. B. przenosi także do prozy technikę
ńowoczesnej poezji, plastyki (kolaż) i narracji lilmowej.
W strukturę nast. po Czarnym potoku utworów wpisuje ponadto
sam proces lit. poznania, kontroluje i podważa jego możliwości
przez ironię i parodię. Szczególnie fascynuje pisarza
język i jego siła przekształcania rzeczywistości: Uroda na
czasie (1970) jest wręcz strumieniem „rozmówek", sentencji,
definicji, formuł podręcznikowych i urzędowych, relacji prasowych,
gawęd i monologów, składających się na swoisty
dokument języka XIX-wiecznej Galicji. Narratorem jest tu
zbiorowość, fabułą sama aktywność językowa, zmieniająca co
chwila swój przedmiot i miejsce w czasie i przestrzeni. Nieuchronny
konwencjonalizm języka w zderzeniu z chaosem
istnienia rodzi efekty parodii i groteski. W p o d o b n y m kierunku
poszedł pisarz w dalszych powieściach: Kąpiele w Lucca
(1974), Oficer na nieszporach (1975), Kamień w pieluszkach
(1978), komponowanych całkowicie na zasadzie kolażu tekstowego,
gry cytatów, „obiegu dokumentów". Symultaniczna
narracja układa z tych elementów, podobnie jak w twórczości
J. Joycea, mityczne i uniwersalne „teraz'' kultury. Dzieło slaje
się tu próbą zapisu („protokołu", „śledztwa") świata jako
tekstu, jako syntezy przeszłych i możliwych kiedyś sposobów
komunikacji językowej. Wojna, obecna w tych utworach jako
XX-wieczny konkret i jako „archiwum" dokumentów, jest
szyderczą figurą porządku kultury. Niezależne od literackiej
m o d y pisarstwo B., trudne w odbiorze, często zbijające z tropu
nawet wytrawnych krytyków, niełatwo torowało sobie drogę
do czytelnika. Dopiero w l. siedemdziesiątych zaczęło zyskiwać
coraz szerszy krąg odbiorców ceniących talent pisarza
i śmiałość jego poszukiwań twórczych. Otrzymał nagrodę lit.
I st. prezesa Rady M i n . za całokształt twórczości (1979).

K. WYKA Książki o wsi, w: Pogranicze powieści, wyd. 2 rozsz. W.
1974 (wyd. 1 1948); S. UCHAŃSKI Proza L.B., w: Literatura i krytyka,
W. 1956; W. MACIĄG L.B., w: 16 pytań. Portrety polskich prozaików
współczesnych, Kr. 1961; tenże Zabawa na cmentarzu, w: Opinie
i wróżby, Kr. 1962; H. KIRCHNER, wstęp w wyd. Pierwsza świetność,
W. 1966; H. BEREZA Możny powinowaty, w: Związki naturalne, W.
1972; B. OWCZAREK L.B. Narracja jako gra, w: Opowiadanie i semiotyka,
Wr. 1975; A. FALKIEWICZ Dezercja L.B., „Twórczość" 1977
nr 1; R. NYCZ, art. w: „Teksty" 1977 nr3,1978nr li4; Z.TRZISZKA
Zmagania z diabłem - powieścią, w: Mój pisarz, W. 1979
Hanna Kirchner

Podobne prace

Do góry