Ocena brak

Bonawentura - Świat i człowiek

Autor /Faustyna Dodano /03.01.2013

W tym pierwszym pojęciu, czyli w emanatio, mieszczą się rozważania na tematświata stworzonego. Świat został stworzony w czasie. Nie mógłby on być zarazem stworzony z nicości i odwieczny. Bonawentura stara się dowieść, że świat ma początekw czasie. Po pierwsze, gdyby świat istniał bez początku, to do nieskończonościmomentów czasowych można by jeszcze dodawać nowe momenty czasowe,a przecież mnożenie nieskończoności jest niedorzeczne. Po drugie, porządek niemoże istnieć bez początku, to znaczy czegoś pierwszego, nie istniałby wówczasszereg: pierwsze - środkowe - ostatnie. Po trzecie, jeżeli od nieskończenie odległegood nas obrotu nieba chcemy przejść do obecnego obrotu, to ilość tych obrotówmusi być skończona, gdyż nieskończonego szeregu nie można przejść.

Arystotelesowskie dowody odwieczności świata mają natomiast to znaczenie,że wykazują, iż żadna naturalna przyczyna nie mogła stworzyć świata,ale nie uzasadniają jego odwieczności. Pojęcie stworzenia i nicości jest Arystotelesowiobce.

Swoją filozofię świata Bonawentura opiera na dorobku szkoły oksfordzkiej.Na ciała składają się dwa elementy, materia i forma świetlna. Ciało nie jesttożsame ze światłem, które stanowi jego składnik:

Jeżeli światło znaczy tyle co forma, to światło nie może być ciałem, leczjakąś częścią ciała.

Si ergo lux formam dicit, non potest esse lux ipsum corpus, sed aliąuidcorporis.

Jako element formalny we wszystkich ciałach światło stanowi powszechnązasadę działania, która tkwi w substancji ciał.

Światło to natura powszechna tkwiąca we wszystkich ciałach zarównoniebieskich, jak i ziemskich".

Lux est natura communis reperta in omnibus corporibus tam caelestibusquam t e r r e s t r i b u s.

Ono właśnie tworzy same elementy, po nich w hierarchii bytów następującorpora mixta {mixtum, compositum) i corpora complexionata, to znaczy rośliny,zwierzęta i ciało ludzkie. Promieniowanie światła pochodzące z e l e m e n t ów jakonajwewnętrzniejszych składników ciała, którego nośnikiem jest powietrze,działa wszędzie, w całej naturze, aż do wnętrza Ziemi. Światło też stanowi członpośredni między duszą i ciałem:

Światło, za którego pośrednictwem ciało jednoczy się z duszą.

Lux est illud, quo mediante corpus unitur animae.

W tej teorii mają swe źródło różne koncepcje pośrednika między dusząa ciałem, z którymi walczył Tomasz, a także teoria ciała astralnego itp. Światło wreszcie jest przyczyną mnożenia się zwierząt. Ono bowiem wyprowadza duszęroślinną i zwierzęcą z możności materii (educitexpotentia materiae). Równieżi niższe stopnie naszego życia są rezultatem działania światła, tak że ono jestgłównym sprawcą wszystkiego, co dzieje się w świecie cielesnym.

Formy żywych j e s t e s tw tkwią dosłownie w możności materii; materii -pojętej nie po arystotelesowsku - tkwią więc jako zarodki form (rationes seminales),które ujmuje i rozwija zewnętrzne działanie. Naturę owych zarodków określanajlepiej zwrot 'możność bycia formą':

To może być formą i staje się formą tak, jak pąk róży staje się różą.

Illud potest esse forma et fit forma, sicut globus rosae fit rosa.

Za Augustynem twierdzi Bonawentura, że Bóg stworzył na początku materięzawierającą w sobie, nie dające się określić bogactwo wszelkich wirtualności.Materia to seminarium inditum, czyli matecznik. Rozrost zalążków w owymseminarium opisuje Księga Rodzaju:

Oto najwyższa nauka, że sprawca stworzony nie stworzył żadnej istoty anisubstancjalnej, ani przypadłościowej, lecz spowodował, że byt znajdującysię w jednej dyspozycji znalazł się w innej.

Haec igitur est summa positionis, quod agens creatum nullam ąuidditatem nec substantialem, nec accidentalem omnino producit, sed e n t emsub una dispositione facit esse sub alia.

Ustawicznie obserwujemy, jak w materii budzą się coraz to doskonalszevirtualitetes: forma elementaris, forma mixti, forma complexionati corporis, i żadnaz tych form w miarę rozwoju nie ginie i dlatego w każdym bycie konkretnymnależy przyjąć istnienie wielości form. To zobaczymy jeszcze wyraźniej w analizieduszy ludzkiej. Gdy mamy do czynienia ze zniszczeniem (corruptio), wówczasnigdy nie ginie całkowicie forma, lecz kurczy się do stanu zarodkowego,a zarodki trwają stale. Cały rozwój świata materialnego to ustawiczna gra rozwojuzarodków w byty i bytów w zarodki. Gra, którą rozpoczął, prowadzi i dokończyBóg. W tej teorii Bonawentury wyraźne jest piętno Augustyna:

Sądzę, że należy się trzymać tego stanowiska nie tylko dlatego, że przekonujeo nim rozum, ale również dlatego, że potwierdza j e powaga Augustyna.

Hanc positionem credo esse t e n e n d am non solum, quia e a m d em suadetratio, sed etiam, quia confirmat auctoritas Augustini.

Podobnie jak u Awicenny, u Bonawentury dusza ludzka jest zarazem formąi substancją. Wykorzystując nieświadomie Awicebrona, Bonawentura chce odgraniczyć duszę ludzką zarówno od Boga, jak i od bytów materialnych. Tylkobyt, który ma sam z siebie istnienie, jest bytem, życiem, rozumem. Wszystko,co już tylko ma byt, życie i rozum, a nie jest nimi, otrzymuje je, a z a t em w każdymtakim bycie tkwi element bierny, czyli materia. Występuje tu pewne pomieszaniematerii z możnością, należałoby zapytać, co j e odróżnia. Wszelkie zatem stworzenia muszą mieć w sobie materię, a ta jest jednorodna, taka samaw jestestwach duchowych, w aniołach i duszach, jak i w jestestwach cielesnych.

W przeciwieństwie do Aleksandra z Hales Bonawentura uważa, że różnicesą powodowane przez formy. N i e będąc świadomym awicebrońskiego źródłaswej teorii, wyznaje Bonawentura powszechny hylemorfizm.

Jakie są j e d n a k konsekwencje tego stanowiska dla antropologii? Duszaw człowieku zespala się z ciałem, ale zarówno dusza, jak i ciało są już całkowicieukonstytuowane i zupełne. I dusza, i ciało mają formę i materię. Formą konstytuującąciało, czyli forma corporeitatis, jest światło (lux). Nie polemizującz Tomaszem i rozwijając tylko swój system, Bonawentura przeciwstawia się nauceo jednej formie w bycie złożonym (compositum).

Nierozsądnie jest zatem twierdzić, że ostateczna forma jest dodana domaterii pierwszej, że jest dyspozycją albo że jest w możności do niej, alboże nie ma żadnej formy pośredniej.

Unde insanum est dicere, quod ultima forma addatur materiae primae,quod sit dispositio vel in potentia ad illam, vel nulla forma interiecta.

Dusza musi mieć formę i materię, skoro ma być zdolna do rozwojui przyjmowania czegokolwiek, gdyż, cytując Boecjusza, Bonawentura powiada:

Forma bez materii nie może być podmiotem.

Forma sine materia, non potest esse subiectum.

Zasady jednostkowienia nie stanowi materia, lecz substancjalność. Substancjalnośćpowstaje ze zjednoczenia materii i formy, przez co powstaje «tooto» {hoc aliąuid), czyli forma i materia. Bonawentura uważa więc, że jednostkowośćw arystotelizmie jest tylko przypadłościowa, istotna jest więź gatunkowa,ale to stanowisko nie może zadowolić chrześcijaństwa. Chrystus przecieżumarł za poszczególnych ludzi, a nie za rodzaj ludzki rozumiany jako abstrakcja.Szczególną godność nadaje człowiekowi jego osobowość:

Jednostkowość i godność jest wyznaczana przez podział na osoby, ale zasadniczogodność jest wyznaczana z uwagi na formę.

Personalis a u t em discretio dicit singularitatem et dignitatem. [...] Sed dign i t a t em dicit principaliter ratione formae.

Zresztą owa godność nabiera u Bonawentury specjalnego znaczenia i odgrywazasadniczą rolę:

Własność godności tkwi w hipostazie tak, że nie może przysługiwać innym.

Proprietas dignitatis incommunicabiliter exsistens in hypostasi.

Skąd w takim razie bierze się wielość ludzi? Dla awerroistów indywidualnośćczłowieka ma swą przyczynę nie w tym, że jest to ważne dla jakiegośwyższego celu, lecz tylko dlatego jest wielu ludzi, że cały rodzaj ludzki nie możenaraz zaistnieć. Bonawentura natomiast główną przyczynę wielości ludzi dostrzegaw tym, że w niej przejawia się pełniej miłość Boga, poza t ym stanowi tosposobność wzrostu miłości bliźniego:

Głównym powodem jest przejawianie się dobroci bożej; i to szczególniewobec dusz, których jest wiele, by w nich rozdzieliła się wielorakość łaskbożych i wypełniła całość i liczność owego wyższego państwa niebieskiego.

Principialis ratio est ad manifestiationem bonitatis divinae; et haec praecipueest in animabus, quae multae sunt, ut in eis distribuatur gratiarumDei multifiromitas, et compleatur illius supernae civitatis integritas etnumerositas.

Wielość z jednością godzi się w duszy podobnie jak w Trójcy: różnorodnośći wielość władz nie narusza jedności substancji. Władze nie są przypadłościamizupełnie odrębnymi od duszy i dlatego nie można ich nazywać rzeczywistymiprzypadłościami duszy. Są one „przedłużeniami" (promotiones) substancji.Toteż ich istotą jest substancja duszy, choć władze nie utożsamiają sięz duszą, to nie są czymś od niej innym:

Władze duszy nie są nadto tym samym dla duszy, tak jak jej zasady wewnętrznei istotowe, materia i forma, nie są poza tym różne tak, by należałydo innego rodzaju, jak przypadłości, lecz przez redukcję należą dorodzaju substancji.

Potentiae animae nec adeo sunt idem animae, sicut sunt eius principiaintrinseca et essentialia [scil. materia et forma], nec adeo diversae, ut cedentin aliud genus, sicut accidentia, sed in genere substantiae sunt perr e d u c t i o n e m.

Bonawentura przyjmuje bezpośredni kreacjonizm dusz ludzkich. Każdadusza jest numerycznie i jakościowo różna od innych dusz. Godność duszy jestracją jej nieśmiertelności, a godność ta ma swe oparcie w tym, że dusza jeststworzona na podobieństwo Boga. To podobieństwo boże tkwi w formie duszy, ale wpływa również na jej materię. Jeden akt stwórczy bożej miłości stwarzaduszę z nicości, a drugi, podobny, utrzymuje ją w bycie. Bonawentura wykorzystujeteż do dowodu nieśmiertelności duszy argument - obecny również u Tomasza- z pragnienia. Dusza pragnie trwałości i nieśmiertelności dóbr, a pragnienienaturalne nie może być niespełnione, a z a t em sama jest nieśmiertelna.

Podobne prace

Do góry