Ocena brak

Bonawentura - Bóg

Autor /Faustyna Dodano /03.01.2013

Kolejnym ważnym dla Bonawentury pojęciem jest exemplaritas. Stanowi onoklucz do jego teorii idei. Bóg jest u Bonawentury zarazem podmiotem {intellectus)i p r z e d m i o t em poznania {intelligibile).

Samopoznanie Boga jest całkowicie swoiste i możemy j e nazwać podobizną{similitudó). Słowo (Yerbum) wyraża wszystko, czym Bóg jest, co wie i czegochce. Bóg wyraził więc w Synu wszystko, co chce i może uczynić, ponieważrównież i to, co możliwe, mieści się w jakiś sposób w pełni bożego bytu. W Słowiesą więc wszystkie prawzory możliwych naśladownictw Boga, w najszerszymznaczeniu słowa 'byt'. Wszystkie więc rzeczy aktualne i możliwe mają swójprawzór w Słowie, które określa Bonawentura jako ars aeterna Dei. Ta ars aeternaDei to twórczość i aktywność Boga. Bóg rodzi w swej mądrości wszelkie prawai zasady bytu:

W mądrości wiecznej jest zasada płodności do poczynania, tworzenia i rodzeniawszystkiego, co należy do całości praw. Wszystkie bowiem zasadywzorcze są poczęte przedwiecznie w łonie macicy, czyli wiecznej mądrości.

In sapientia aeterna est ratio fecunditatis ad concipiendum, producendum et pariendum, quidquid est de universitate legum. Omnes e n im rationesexamplares concipiuntur ab aeterno in vulva aeternae sapientiaeseu u t e r o.

Idee mają się do Boga podobnie jak władze duszy do niej samej. Są onew Bogu identyczne ze Słowem i realnie nie różnią się od siebie nawzajem. Różniąsię natomiast ze względu na rzeczy, których są ideami i które opisują (connotant).Wedle idei stworzone są rzeczy i odkrywając porządek w rzeczach możemy tenporządek przenieść i na świat idei. Same w sobie idee są pozbawione porządkupoza tym, że są identyczne z Bogiem.

W ideach, czyli zasadach poznania, nie ma wzajemnego porządku ani rzeczywistego,ani pojęciowego, jest tylko porządek wynikający z ichprzedmiotów.

In ideis sive rationibus cognoscendi non est ordo ad invicem nec secundum rem, nec secundum rationem. Habent quippe ordinem ad i d e a t a.

Zasadą struktury rzeczywistości jest analogia. Stworzenia w rozmaitymstopniu urzeczywistniają swoją similitudo Boga i dlatego mówimy o mniej lubbardziej doskonałym podobieństwie do Boga: cieniu (umbra) będącym dalekimi niewyraźnym podobieństwem Boga; śladzie (vestigium), które jest podobieństwemdalekim, ale określonym i o obrazie (imago), który jest bliski i określony.C i e ń Boga jest we wszystkim, czego Bóg jest przyczyną w najogólniejszymznaczeniu. Śladem jest byt, którego Bóg jest przyczyną wzorczą sprawczą lubcelową. Obrazem Boga może zaś być jedynie stworzenie rozumne, ponieważtylko w jego przypadku Bóg jest przyczyną i zarazem przedmiotem poznaniai chcenia. Bonawentura, wzorem św. Augustyna, dopatruje się w całej konstrukcjiświata śladów Trójcy. Najwyraźniejszym jej śladem jest układ materia-formai zespolenie ich obu w bytach.

Bonawentura twierdzi - być może jest to krytyczna aluzja do Oksfordu -że przyrodnik bada tylko zewnętrzną powłokę rzeczy i nie może odkryć istotyrzeczywistości. Przyrodoznawstwo nie może więc odsłonić przed nami istotnegosensu świata. Wszystkie stworzenia powiązane są ze sobą analogiami orazanalogią w odniesieniu do Boga. Właściwą zatem treść rzeczy ujmuje ten, ktoprzez te analogie doszukuje się śladów bożej jedni i troistości.

Tak patrzył na świat człowiek przed grzechem pierworodnym. Aby więcwrócić do spojrzenia, które dane było pierwotnemu człowiekowi, nie potrzebafizyki arystotelesowskiej, lecz wiary. Wiara umożliwi choć częściowy powrót dotego stanu niewinności w poznaniu. Wtedy odsłonią się nam właściwe światłaświecące w stworzeniach odbitym światłem bożym.

W ten sposób staje się jasne, że cały świat jest j e d n ym zwierciadłem pełnymświatła przedstawiającego mądrość bożą i jakby węglem rozpalającymsię światłem.

Et sic patet, quod totus mundus est sicut u n um speculum p l e n um luminibuspraesentantibus divinam sapientiam et sicut carbo effundens lucern.

Inny wątek przewodni myśli Bonawentury wyraża pojęcie reductio.Światło boże dokonuje dzieła powrotu duszy do Boga, a działa ono nadwa sposoby, przez poznanie i łaskę. Przedmiotem naszych dociekań będziepowrót do Boga przez poznanie.

Najniższym szczeblem poznania jest poznanie zmysłowe. Zmysły umożliwiająnam dostęp do ciał, które są złożone z materii i światła, czyli formy.Światło tworzy formy, przez które poznajemy (species). Poznanie zmysłowe wedługśw. Augustyna to aktywność duszy będąca odpowiedzią na bodziec cielesny.Dusza, podobnie jak u Arystotelesa, nie czerpie treści doznania zmysłowegoz siebie, ale treść otrzymaną z zewnątrz osądza, a więc już na poziomie zmysłówpojawia się sąd, u Tomasza funkcję tę pełni ratio particularis.

Ludzkie poznanie zmysłowe jest już czymś więcej niż poznaniem sensytywnym u zwierząt, przecież działa tu cała dusza, a dusza ludzka jest rozumna.Tym, co w e d ł u g Bonawentury pozwala nam sądzić j u ż w dziedzinie zmysłowej,jest zmysł wspólny {sensus communis), który porównuje poszczególne wrażenia.Przez ów zmysł wspólny aktywność duchowa spływa niejako aż do najniższychpercepcji zmysłowych.

U Bonawentury dużą też rolę odgrywa pamięć, która jest j e d n ym ze zmysłówwewnętrznych. Przechowuje ona species zebrane przez zmysł wspólny. Bonawenturawylicza obok biernej pamięć czynną, czyli władzę przypominania sobie.

Kolejny poziom to poznanie umysłowe. Bonawentura naucza, że ze speciessensibilis powstaje species intelligibilis, a wyjaśniając ten problem, po swojemuinterpretuje arystotelesowską teorię intelektu czynnego i możnościowego. N iemożna upraszczać zbytnio zagadnienia i twierdzić, że intelekt czynny pełni tylkofunkcje aktywne, a możnościowy to sama bierność. Intelekt możnościowyzwraca się do przechowywanej w pamięci species sensibilis i dzięki intelektowiczynnemu wydobywa z niej pojęcia.

I n t e l e k t możnościowy ma bowiem zwracać się ponad formę poznawczątkwiącą w wyobraźni i, zwracając się, przyjmować ją z pomocą intelektuczynnego.

Intellectus possibilis habet enim supra speciem exsistentem in phantasmatese convertere, et convertendo per auxilium intellectus agentis illams u s c i p e r e.

Bonawentura podkreśla ścisłą współzależność obu intelektów, które stanowiądwie strony tej samej czynności, czyli aktu poznawczego. Można by sądzić,czytając Bonawenturę, że w teorii poznania umysłowego idzie on za Arystotelesem- sądzi tak na przykład de Wulf - ale Bonawentura czyni tu bardzo istotnerozróżnienie między przedmiotami, które podpadają pod zmysły, i tymi, któresą czysto duchowe. Rzeczy, które poznajemy zmysłami, dochodzą do naszej świadomościtylko i wyłącznie za pośrednictwem doświadczenia zewnętrznego. W tejdziedzinie rację ma Arystoteles, człowiek jest niezapisaną tablicą {fabuła rasa).Istnieje jednak inne źródło poznania i z niego pochodzi nasza znajomość rzeczyduchowych, na przykład: pierwszych zasad, których wprawdzie nie moglibyśmypoznać, gdybyśmy nie mieli wrażeń zmysłowych, ale w istocie swej są one wrodzone,wpływają one w nas wraz ze światłem umysłowym.

Zasady poznawcze są n am w pewien sposób wrodzone.

Habitus cognitivi ąuodammodo sunt i n n a t i.

W przypadku natomiast poznania rzeczy czysto duchowych wystarcza samodoświadczenie wewnętrzne, w którym bezpośrednio ujmujemy pewne przedmioty poznania, a więc: na naszym poziomie (adpar) istnienie i życie własnejduszy, najwyższe zasady moralne, cnoty; wyżej (adsupra) ujmujemy Boga.W ten więc sposób należy rozumieć następujący tekst:

Czy wszelkie poznanie bierze się ze zmysłów? Odpowiedzieć należy, żenie. Z koniecznością bowiem dusza musi znać Boga, samą siebie i to, cojest w niej, bez żadnego udziału zmysłów. To, że wszelkie poznanie mapoczątek w zmysłach, należy rozumieć w odniesieniu do tych rzeczy,które są w duszy przez podobiznę wyabstrahowaną.

Utrum omnis cognitio sit a sensu? D i c e n d um est, quod non. Necessarioe n im oportet, quod anima novit D e um et se ipsam et, quae sunt in seipsa sine sine adminiculo sensuum exteriorum. [...] Quod omnis cognitiohabet o r t um a sensu, intelligendum est de illis, quae q u i d em habent essein anima per similitudinem abstractam.

Również bonawenturiariska teoria iluminizmu ma swoje korzenie u Augustyna.Wychodzi ona od założenia, że prawda zawsze jest bytem. Jej ostatecznąpodstawą jest j e d n a k umysł boży.

Wszystko jest prawdziwe i z natury wyraża się za pośrednictwem wyrazutego najwyższego światła, które, gdyby przestało wypływać, pozostałe j e stestwaprzestałyby być prawdziwe.

Omnia e n im vera sunt et nata sunt se exprimere per expressionem illiussummi luminis, quod si cessaret influere, cetera desinerent esse vera.

Bonawentura uznaje ponadto klasyczną definicję prawdy jako adaeąuatiorei et intellectus. Żeby więc zachodziła prawdziwość, musi być nie tylko rzecz, alei umysł. Prawda znika, gdy brak jednego z tych czynników.

Ale zarówno przyczyną wszelkiego bytu, jak i przyczyną wszelkiego poznaniajest Bóg, dotyczy to również naszego poznania. Bóg działa na nie dwojako:po pierwsze, spełnia rolę zwykłej przyczyny, wówczas poznanie nasze niewychodzi poza przypadkowość, po drugie, aby myślenie nasze miało znamionabezwzględnego obowiązywania, musi ono wyjść poza zwykłe działanie boże,nasze sądy muszą mieć absolutną moc obowiązywania tak, byśmy mogli osądzaćnas samych.

Żeby osiągnąć taką konieczną prawdziwość, trzeba uciec się do bezpośredniejiluminacji bożej, która sprowadza nasze sądy do ich źródła, czyli do Boga.

Jeżeli więc zmierzamy do prawdy całkowicie niezmiennej i stałej, doświatła zupełnie nieomylnego, to koniecznie musimy w tego rodzaju poznaniuzwrócić się do najwyższej wiedzy jako do światła i prawdy; światła,powiadam, dającego nieomylność temu, kto wie, i prawdy dającejniezmienność przedmiotowi wiedzy.

Si ergo ad p l e n am cognitionem fit recursus ad veritatem omnino immutabilemet stabilem et ad lucern omnino infallibilem; necesse est, quodin huiusmodi cognitione recurratur ad artem supernam ut ad lucern etveritatem; lucern, inąuam, dantem infallibilitatem scienti, et veritatemd a n t em immutabilitatem scibili.

Jeżeli poznanie tego, co zmienne i niekonieczne, ma swoje oparcie w danychzmysłowych, a znajomość tego, co konieczne, w iluminacji bożej, to trzebawiedzieć, w jaki sposób Bóg wpływa na poznanie konieczne. T e n wpływodwiecznych idei bożych (rationes aeternae) nie jest dla nas widzialny, ale jest zato nadzwyczaj istotny. Oddziaływa on na nas dwojako: po pierwsze, nadaje kierunek:„do poznania pewnego jako jego reguła konieczna i zasada poruszającapotrzebna jest wieczna idea" (ad certitudinalem cognitionem necessarie reąuiriturratio aeterna ut regulans et ratio motiva); a więc owa ratio aeterna poddajezmienność naszego poznania prawu, które nadaje kierunek i konieczność naszemupoznaniu. Ta druga wynika z konieczności poznania bożego. Po drugie,porusza (est regulans ut materia). Nie poznajemy sami rationes aeternae, ale kierująone różnorodność naszych danych zmysłowych ku formułowaniu pierwszychzasad poznania teoretycznego i praktycznego. Rationes aeternae działają dziękiswojej obecności. Gdy w działaniu jakiejś przyczyny, przyczynę tę niejako oglądamyjako towarzyszącą, a nie mamy jej oglądu (intuitus), tak samo i tu rationesaeternae dają się ująć tylko przez współogląd (contuitus). Są one dla naszego poznaniaprzyczynami jako źródło (causaefontanae). Ale ująć samych rationes aeternaenie możemy, nawet w poznaniu mistycznym.

Światło to j e s t nieosiągalne, a j e d n a k najbliższe duszy, bardziej nawet niżona sama dla siebie. N i e można się z n im połączyć, a j e d n a k jest najbardziejwewnętrzne.

Haec lux est inaccessibilis, et tamen proxima animae etiam plus quamipsa sibi. Est etiam inalligabilis et tamen summe intima.

Gdy będziemy analizować jakikolwiek sąd mający znamiona koniecznościi niezmienności, to znaczy wyrażający treść niezmienną i konieczną, i gdybędziemy postępować ku coraz dalszym warunkom owej konieczności, dojdziemyostatecznie do pierwszego gruntu prawdy, czyli do Boga. Tego rodzajuanalizę i badanie sądu określa Bonawentura jako resolutio plena.

W sądzeniu nasza władza rozważania dociera do praw boskich, jeżeli następujepełne rozwiązanie.

In iudicando deliberativa nostra pertingit ad divinas leges, si plena resolutionedissolvat.

Ta zupełna resolutio dochodząca do Boga powinna się rozpoczynać od pojęciabytu, do którego znów możemy dojść w każdym poznaniu pojęciowym.Ujmując pojęciowo cokolwiek - nawet niebyt - natrafiamy na pojęcie bytui dlatego byt jest pierwszym przedmiotem naszego intelektu. Tutaj pojawia sięcałe zgadnienie przedmiotu adekwatnego do intelektu.

Byt jest więc tym, co najpierw trafia do intelektu.

Esse igitur est, quod primo cadit in i n t e l l e c t u .

Od pojęcia bytu poprzez resolutio łatwo dochodzimy do bytu absolutnegoi aktu czystego.

Bonawentura podaje trzy dowody istnienia Boga, tzw. tres viae. IstnienieBoga „wykazuje się na trzy sposoby" {ostenditur triplici via).

Po pierwsze, przez samego siebie. Za J a n em z Damaszku powtarza Bonawentura,że idea Boga dana jest ludziom z natury i że wobec tego z naturyczłowiek nie potrzebuje dowodu istnienia Boga, a zwłaszcza dowodu, który bysię wspierał na danych zmysłowych.

Boga nie poznajemy przez podobiznę przyjętą od zmysłu, co więcej, poznanieBoga jest nam z natury wrodzone.

Deus non enim cognoscitur per similitudinem a sensu acceptam, immoDei notitia est nobis naturaliter innata.

Człowiek z natury pragnie wiecznej mądrości, szczęścia, pokoju, a zatemmusi mieć poznanie wiecznej mądrości, szczęśliwości i pokoju, czyli Boga. Topragnienie więc tkwiące w duszy może być spełnione tylko przez Boga. Bonawenturaprzyjmuje możliwość poznania bezpośredniego duszy przez nią samą,jest to możliwe, bo dusza jest czymś czysto duchowym. Zarazem jednak dusza,poznając samą siebie, poznaje Boga, który jest bliższy duszy niż ona samasobie.

Lecz Bóg jest obecny dla duszy i sam z siebie poznawalny, a zatem duszywlane jest poznanie jej Boga.

Sed Deus praesentissimus est ipsi animae et se ipso cognoscibilis, ergoinserta est ipsi animae notitia Dei s u i.

Po drugie, Boga poznajemy przez stworzenia. Stworzenia, które są skończone,muszą mieć przyczynę, a więc pochodzą od czegoś. Ale skoro istniejebyt pochodzący od czegoś, to musi również istnieć i byt, od którego tamten pochodzi,czyli byt pierwszy. Ponadto skoro jest byt złożony, to jest i prosty. Skoro jest zmieszany, to jest i czysty. Skoro zmienny, to i niezmienny. Skorowzględny, to i absolutny. Bonawentura podaje dziesięć takich przeciwstawień.

Na świat stworzeń Bonawentura patrzy po franciszkańsku, w mniejszymstopniu chodzi mu o metodyczną poprawność dowodu, ile raczej o wzbudzeniepoczucia oczywistości i perswazyjną silę dowodu.

Wszelka prawda, którą głosi każde stworzenie, jest niepowątpiewalna,a istnienie Boga głosi każde stworzenie, zatem ...

Omne verum, quod clamat omnis creatura, est verum indubitabile, sedD e um esse clamat omnis creatura, ergo . . . 

Po trzecie, istnienie Boga poznajemy przez samo Jego pojęcie. Tu Bonawenturapodąża śladami św. Anzelma i twierdzi, że zdanie 'Bóg istnieje' jestoczywiste, bo j e go orzeczenie zawarte jest w podmiocie, jak w kantowskim zdaniuanalitycznym.

Przecież w samym pojęciu Boga tkwi już konieczność Jego istnienia, boBóg to ens quo maius [...]. Całe rozumowanie podobne jest do anzelmiańskiego,a w rezultacie dochodzi Bonawentura do formuły uproszczonej: „Jeżeli Bóg jestBogiem, to Bóg j e s t " (si Deus Deus est, Deus est).

Bonawentura wprowadza tu dowód Augustyna, który głosi, że istniejeprawda stojąca ponad naszym rozumem, dzięki której i poprzez którą my sądzimy.Twierdzi ponadto, że prawda jest nie tylko tożsama z Bogiem, ale że każdaprawda zakłada prawdę absolutną i zupełną, od której zależy. Stwierdzającprawdę cząstkową, zarazem j u ż twierdzimy, że istnieje Bóg. A nawet gdybyśmyzaprzeczyli, że istnieje prawda, to już to nasze zaprzeczenie jest prawdziwe,a zatem istnieje jakaś prawda pierwotna i ostateczna. Główna zasługa Bonawenturytkwi w tym, że do ratio Anse/mi wprowadził dowód Augustyna i obie temetody skojarzył. Wszystko, co poznajemy, poznajemy w świetle prawdy.

Światło duszy jest prawdą; owo światło nie gaśnie. Tak mocno bowiemświeci ponad duszą, że nie można pomyśleć ani tego wyrazić, że go niema, żeby człowiek nie zaprzeczył sam sobie.

Lux animae veritas est; haec lux nescit occasum. Ita e n im fortiter irradiatsuper animam, ut etiam non possit cogitari non esse, nec exprimi, quinhomo sibi contradicat.

Poza sferą poznania reductio dokonuje się również w porządku łaski, coznajduje wyraz w mistyce Bonawentury. Mistyka stanowi j e d e n z istotniejszychpunktów zainteresowania, ale problematyka mistyczna nie wyrasta ponad miarę.Jak zwykle w rozważaniach mistycznych omawia Bonawentura stopnie i etapy jednoczenia się z Bogiem. Stopni tych jest siedem. Trojakie jest naszespojrzenie na te sprawy: oculus carnis, oculus rationis, oculus contemplationis.

Na trzech najniższych stopniach dochodzimy do Boga, odkrywając gow rzeczach cielesnych: przez ślad (per vestigium) - za pośrednictwem zmysłówzewnętrznych; w śladzie (in vestigio) - przez wyobraźnię; przez obraz (per imaginem)- we własnej duszy. Na czwartym szczeblu drogi do Boga dzięki trzemcnotom teologalnym widzimy Boga w nas samych w obrazie (in imagine).

Wreszcie nasze poznanie mistyczne odnosi się do Boga wprost, ani per, aniin i w ten sposób otwiera się przed nami w najwyższym etapie możliwość kontemplacjiBoga i poznania Trójcy Świętej. Na siódmym, ostatnim stopniu szczytduszy (apex mentiś) kontempluje nieskończoność, tutaj też pojawia się owo rozsławionep o t em przez Mikołaja z Kuzy uczone nieuctwo (doda ignorantid).

Poznaliśmy poglądy Bonawentury w ich głównych zarysach. Charakteryzujej e umiar i zapał. Umiar zaznacza się w tym, że zagadnienia, które najgoręcejobchodziły filozofa, są jakby ujarzmione. Przykładem tego może być niewielkaobjętość dzieł poświęconych tylko mistyce. W twórczości Bonawenturycudownie łączy się i jednoczy unctio i speculatio.

W swoim prologu do Itinerarium Bonawentura zwraca się bezpośredniodo czytelnika. W jego słowach przebija cały duch ożywiający wielką i ogromniebogatą twórczość Doktora Serafickiego.

Nie wierz, że wystarczy ci wykład bez namaszczenia, spekulacja bez gorliwości,dociekanie bez uwielbienia, rozwaga bez radości, przemyślnośćbez pobożności, wiedza bez miłości, rozumność bez pokory, nauka bezłaski bożej, badanie bez mądrości pochodzącej z bożego natchnienia.

Ne forte credat, quod sibi sufficiat lectio sine unctione, speculatio sinedevotione, investigatio sine admiratione, circumspectio sine exsultatione,industria sine pietate, scientia sine caritate, intelligentia sine humilitate,s t u d i um absąue divina gratia, speculum absąue sapientia divinitus inspirata.

Podobne prace

Do góry