Ocena brak

„BOGURODZICA” - „BOGURODZICA" A „SALVE REGINA" Z XI W. - W KRĘGU KULTURY I LITERATURY ŁACIŃSKIEJ

Autor /Halszka Dodano /05.04.2013

Istnieje pewne podobieństwo kompozycyjne, do którego być może wolno przykładać większą wagę, niż by się zdawało. Jest to łacińska pieśń Salve Regina = Witaj Królowo. Oba wiersze dzielą się na połowy; w polskim wierszu rzuca się ten układ w oczy, w łacińskim może umykać uwagi. Ale jest. Podział przedstawia się tak (podaje się tu pochodzący ze średniowiecza przekład polski):

Zdrowa królewno, matko miłosierdzia,

Żywot, słodkość i nadzieja nasza, zdrowa!

K tobie wołamy wygnani synowie Ewy,

K tobie wzdychamy, łkając i płacząc W tym padole słez.

A tego dla, rzeczniczko nasza,

Ony twoje miłosierdne oczy k nam obroci,

A Jezusa, błogosławiony owoc żywota twego,

Nam po tem to wygnaniu ukaży,

O miłościwa, o dobrotliwa,

O słodka Panno Maryja 12.

Zbliżenia do Bogurodzicy dotyczą budowy utworu i budowy wersyfi-kacyjnej. więc i ukształtowania składniowego. Uderza różna rozpiętość

sylabiczna wersów zależna jako zasada, ale nie jako sztywna reguła, od tego, co one zawierają. Obszerna jest tak jak w Bogurodzicy dwu-wersowa rozpoczynająca utwór apostrofa. Ale najdłuższe okazują sią oba środkowe — godna uwagi symetria — wersy drugiej zwrotki. Wypełniają je zdania rozkazujące zwrócone do Marii, z których drugie rozciąga się na dalszy jeszcze wers. Ono jest najdłuższe składniowo, ale podzielone na dwa odcinki; z nich pierwszy obejmuje jednostkę składniową, co do której nie ma wątpliwości, że została wyodrębniona ze względu na wartość treściową: a Jezusa, błogosławiony owoc żywota twego.

Rzuca się w oczy o pięć sylab (w oryginale łacińskim o 3 sylaby) dłuższy wers wcześniejszy o takiej treści: ony twoje miłosierdne oczy k nam obroci. Oczywisty to zabieg: najdłuższym wersem uhonorowana została prośba do Marii o zwrócenie uwagi, konkretnie „miłosierdnych oczu” na proszących o to. Trudno nie powołać się w tym momencie na 3. wers Bogurodzicy, najkrótszy w utworze, na parę razy w innych związkach przypominane Zyszczy nam, spuści nam.

Zasada więc podobna, tylko wyzyskiwana w różny sposób. I podobny cel: wyodrębnienie, wzmocnienie, narzucenie uwadze, oczom i uszom.

Najkrótsza partia została umieszczona na końcu wiersza. Obejmuje trzecią, ostatnią już apostrofę do Marii. Jest ona, jak i pierwsza, dwuczłonowa. Więc znowu trzeba myśleć o Bogurodzicy. Oba wiersze otwiera i zamyka dwuczłonowy układ składniowy.

Trzy konstrukcje apostrofy do Marii użyte w pieśni łacińskiej bardzo się nam przydadzą jako dodatkowy argument przemawiający za tym, że forma apostrofy jest szczegółem w wierszu opracowanym troskliwie. W wierszu łacińskim każda jest inna w jakiś znamienny sposób.

Nie ulega wątpliwości, że mamy tu do czynienia z przejawami stylowymi, z retoryką wiersza znamienną dla pewnej epoki. Zapewne do niej należą oba wiersze.

Jak wspomniano, dwa wersy rozpoczynające drugą część przypominają takież dwa wersy Bogurodzicy:

Salve:    A tego dla, rzeczniczko nasza,

Ony twoje miłosierdne oczy k nam obroci.

Bogurodzica: Twego dzieła Krzciciela, bożycze,

Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze.

Policzmy te podobieństwa: 1. wołacz na końcu pierwszego wersu;

2. przed wołaczem umieszczona grupa wyrazowa w Salve: A tego dla ('dlatego’), w Bogurodzicy: Twego dzieła Krzciciela; 3., co szczególnie ważne, w wersie drugim występuje tu i tam zdanie rozkazujące. W Bogurodzicy mamy w tym wersie dwa rozkaźniki, w Salve tylko jeden, drugi pojawi się w wersie dalszym. W obu wierszach rozkaźniki są szczególnie wyeksponowane, choć w różny sposób: w Bogurodzicy przez umieszczenie na początku wersu, w Salve — na jego końcu, w pozycji rymowej.

Już te podobieństwa w toku składniowym obu pieśni pozwalają na domysł, że może tu chodzić o wpływ wzoru łacińskiego na twórcę polskiej pieśni. Ale i w innych częściach obu pieśni można dostrzec rysy wspólne. Warto choćby zwrócić uwagę na powtórzenie imienia Maria w 1. i 2. wersie Bogurodzicy, czemu w Salve odpowiada powtórzenie wyrazu zdrowa na początku pierwszego i na końcu drugiego wersu. W obu wypadkach chodzi o stworzenie pewnego rodzaju obramowania dla apostrofy. Nie można też pominąć sprawy paralelnego szyku w obu pieśniach: najpierw wymieniane są atrybuty i peryfrazy, potem dopiero wymienione jest właściwe imię Marii. Tak jest w Salve: królewno, matko, żywot... panno, a dopiero na samym końcu, jako ostatni wyraz pieśni, pojawia się imię Maryja. W Bogurodzicy widoczna jest podobna zasada, choć inaczej przeprowadzona: już w wersie pierwszym mamy na początku: bogurodzica, dziewicaa dopiero na jego końcu imię Maryja; podobnie w wersie drugim: matko zwolena — Matyja. Użyty tu szyk jest zapewne właściwością poezji wczesnego średniowiecza. W późniejszym średniowieczu i w wieku XVI funkcję uwydatnienia ważnego członu pełni szyk wysuwający ten człon na początek, jak np. w XV-wiecznej pieśni:

Maryja dziewice prośmy synka twego .

Trzeba jednak podkreślić, że przy wszystkich zbieżnościach między Salve i Bogurodzicą nie chodzi tu o ścisłe naśladownictwo obcego wzoru, ale o pewne inspiracje, przejęcie modeli należących do środków poetyckich epoki. Może to mieć znaczenie dla ustalenia czasu powstania naszej pieśni.

Zestawienie pieśni polskiej z pieśnią łacińską z wczesnego średniowiecza prowadzi do dwóch wniosków. Przede wszystkim widoczne jest, że na najwcześniejszy polski utwór literacki oddziaływała bezpośrednio literatura łacińska, nie czeska ani żadna inna. I nie był to jakiś zewnętrzny powierzchowny wpływ, ale cały zespół faktów świadczących o dobrej znajomości ówczesnej poetyki panującej na zachodzie Europy.

W tym związku widoczne się też staje, że w Polsce czasu Bogurodzicy musiał istnieć pewien ośrodek kulturalny, bo pieśń nie była utworem pisanym bez kręgu odbiorców. Powstała na wyraźne zapotrzebowanie społeczne i dobrze je wypełniała, o czym świadczy jej dość długa kariera, bo śpiewano ją przed bitwą pod Grunwaldem i np. przy koronacji Władysława Warneńczyka. Jej autor był niewątpliwie wielkim poetą, choć pozostał dla nas autorem tylko jednego niedużego wiersza. Miał przy tym znaczną wiedzę w zakresie obowiązującej wówczas poetyki i stosował formy języka poetyckiego świeże. Wolno tak wnosić, bo znamy jeszcze innego poetę, który jest autorem wiersza, niestety napisanego po łacinie, a dającego się datować na XI wiek. Jest to autor Pieśni do św. Wojciecha wykazujący również doskonałe znawstwo poetyki owego czasu.

I jeden, i drugi musiał być dobrze oczytany w ówczesnej poezji. Nowości stylowe przedostawały się wówczas do Polski — wbrew temu, co by można sądzić — wcale szybko. Można przypuszczać, że nierzadkie były podróże Polaków do Włoch. W XII wieku, a więc na długo przed Kochanowskim, był tam kronikarz polski Wincenty Kadłubek i  swoją kronikę napisał stylem wówczas modnym, świadomie niejasnym. Bywali też w Polsce cudzoziemcy, jak Gall Anonim, którego kronika jest napisana prozą rytmiczną.

Do góry