Ocena brak

Biskupi i duchowieństwo

Autor /Zula Dodano /23.04.2013

Biskupi, prawie wyłącznie (tak było w Niemczech) pochodzili ze stanu szlacheckiego. Godności teuznawano za dobre zabezpieczenie na przyszłość losu swoich młodszych synów, dla których nie chcianorozdrabniać ojcowizny. Liczono także na dodanie rodowi splendoru przez biskupią lub opacką infułę.Jeżeli nawet byli w tym okresie biskupi zatroskani o reformę życia kościelnego w diecezjach, musielipokonywać szczególne trudności z powodu ograniczenia ich władzy przez wiele egzempcji papieskich, przez patronat parafii i altarii w rękach panów, bractw i klasztorów, przez roszczenia archidiakonów, którzydawniej uzyskali część władzy biskupiej.

Duchowieństwo, zarówno wyższe jak i niższe, zbyt często nie odpowiadało wymaganiom Kościoła, nietylko z powodu łamania prawa o celibacie, ale także z braku rozumienia potrzeb duszpasterskich. Jaknigdy przedtem, w okresie przedreformacyjnym powstało wiele beneficjów kościelnych, szczególnie altariii prebend, lecz fundatorzy mniej dbali o potrzeby duszpasterskie, więcej natomiast o spełnienie dobregoczynu lub zapewnienie beneficjum komuś z rodziny.

Wzrost ilości beneficjów powodował niedostatek kandydatów na nie, trudno więc było stosować surowewymagania wobec zgłaszających się do stanu duchownego. Obniżało to jego poziom moralny i intelektualny.Wprawdzie na początku XVI wieku wielu duchownych (w diecezji Konstancji prawie połowa) studiowałona uniwersytetach, ale z reguły poprzestawano na naukach humanistycznych, rzadko odbywającstudia teologii. Beneficja nie obsadzone chętnie łączono (kumulacja), przez co powstała niebezpiecznapraktyka takiej kumulacji także dla zdobycia większych dochodów. Stosował ją niejeden kardynał, biskupi proboszcz. Jako wymowny przykład podaje się, że kardynał Aleksander Farnese (m.in. protektor Polski)posiadał jeszcze w 1556 roku dziesięć biskupstw, dwadzieścia sześć klasztorów i sto trzydzieści sześćmniejszych beneficjów.

Obowiązki złączone z takimi beneficjami przekazywano zastępcom, w parafiach- wikariuszom. Według obliczeń, w Niderlandach około 50% beneficjów obsługiwali duchowni-zastępcy,często źle wynagradzani przez beneficjatów. Istniały więc różnice w sytuacji materialnej kleru, co wywoływałododatkowe napięcia. Wielu duchownych opowiedziało się za reformacją, najczęściej szukającwłasnych korzyści, niejeden wszakże widział w niej, przynajmniej początkowo, potrzebną reformę swego stanu.

Podobne prace

Do góry