Ocena brak

Bezpieczne dzieciństwo na wsi - praca konkursowa

Autor /Assogygazycag Dodano /03.02.2006

BEZPIECZNE DZIECIŃSTWO NA WSI

Dzieciństwo na wsi bywa bardzo niebezpieczne. Na każdym kroku czyhają na beztroskie dzieci, znajdujące się bez opieki rodziców niebezpieczeństwa. Maszyny rolnicze, zwierzęta hodowlane, nawozy sztuczne oraz ostre narzędzia przyczyniają się do tragicznych w skutki wypadków, zmieniających życie rodziny na zawsze i nieodwołalnie. Jednakże dzieciństwo na wsi może być bezpieczne. Następnym tragediom musimy powiedzieć stanowcze: „NIE!”. Chciałam porównać tzw. dwa, odrębne „światy”, otóż rolnictwo na wsi dawniej i dzisiaj, dlatego poprosiłam o wywiad doświadczonych rolników, ojca i syna. Zdałam im te same pytania. Dzięki temu dowiemy się, czym te niebezpieczeństwa się od siebie różnią i wspólnie wyciągniemy wnioski jak temu zapobiec.

Rolnik w dawnych czasach:
o Czy spotkał się pan z wypadkami dzieci podczas pracy na roli albo związanymi z rolnictwem? Jakimi?
o Tak, podczas żniw poddawaliśmy snopki, zwane kawiorki i wydawaliśmy do góry na bunty, wszystko nagle pękło, pod nadmiarem ciężaru i wszyscy runęliśmy w dół, na klepisko. Mój syn złamał sobie rękę. Innym razem, cała fura ze siane przewaliła się na bok i jedno z dzieci spadło na ziemię, miało wstrząs mózgu. Bywało tak, że mój 13-letni syn, obecny rolnik, jeździł na koniach i raz spadł. Był o krok od inwalidztwa.
o Czyja najczęściej jest winna? Jakie czynniki przyczyniają się do wypadków?
o Przede wszystkim nasza, czyli rodziców. Uważam też, że nerwy, dlatego że np. jak nieraz zdenerwowała mnie żona to później wszystko było robione w pośpiechu, często zapominano o dzieciach.
o Jak pana zdaniem można zapobiec tym wypadkom? Jakich środków użyć?
o Odpowiem krótko, po prostu nie zabierać dzieci na pole.
o Kto powinien pomóc w zrealizowaniu środków zapobiegawczych tragediom?
o Głównie zależy to od rodziców, lecz wójt gminy mógłby zająć się niebezpieczeństwami na wsi.
o Czy dzieci powinny pracować na roli? Dlaczego tak/nie?
o Moim zdaniem tak. Dawniej dzieci musiały pomagać, dlatego że nie było tylu sprzętów rolniczych, a każda para rąk do pracy była bardzo potrzebna i odgrywała istotną rolę. Trzeba było zapracować na chleb. Jednym słowem, za moich czasów praca to podstawa.

Rolnik w dzisiejszych czasach:
o Czy spotkał się pan z wypadkami dzieci podczas pracy na roli albo związanymi z rolnictwem? Jakimi?
o Tak, spotkałem się. Mój 11-letni syn podszedł do źrebaka zbyt blisko, a źrebak spłoszył się i kopnął go w czoło. Syn trafił do szpitala, więc założono mu kilka szwów. Uraz był blisko oka, jednak na szczęście dziecko wywinęło się z tego. Drugim przykładem, może być mój następny, 4-letni syn, który podczas niewinnej zabawy przy zagrabiarce zranił się w rękę widłem. Rana była dość głęboka i potrzebna była interwencja lekarza oraz założenie szwów.

Podobne prace

Do góry