Ocena brak

BENEDYKT XVI - Powrót do seminarium

Autor /Romekppp Dodano /03.05.2013

Po dramatycznym zakończeniu wojny Ratzinger, podobnie zresztą jak Kościół niemieckii całe Niemcy, bardzo pragnął na nowo podjąć drogę, która została gwałtownie przerwana. Uschyłku 1945 r. ponownie zostaje otwarte seminarium we Fryzyndze. Po świętach BożegoNarodzenia również Joseph wraz z bratem Georgiem mogą wrócić do seminarium, którejeszcze kilka miesięcy wcześniej było wykorzystywane jako szpital wojskowy. Joseph wczasie wojny zakończył edukację na poziomie licealnym, ale kształcenie kandydata nakapłana wymagało wtedy odbycia dwóch lat studiów filozoficznych.

Bardzo skromnewarunki (niedobór żywności i książek, brak ogrzewania) nie przeszkodziły młodemustudentowi w zdobyciu rozległego wykształcenia. Spośród wykładowców, którzy wywarlinań szczególny wpływ, wspomina Alfreda Lapplea, Arnolda Wilmsena, Jacoba Fellmaiera.Nauczanie oscylowało pomiędzy sztywnym tomizmem Wilmsena a otwartością na światFellmaiera i filozofią współczesną. Alfred Lapple doradził młodemu człowiekowi lekturędzieła Theodora Steinbiichela, Der Umbrucb des Denkens (Zwrot w myśleniu), dzięki którejpoznał personalizm Ebnera i Bubera. Po wznowieniu działalności akademickiej powracałygłosy przytłumione przez wojnę. Tacy autorzy, jak Romano Guardini, Josef Pieper, TheodorHaecker, powracali do wizji świata, w której znów było miejsce dla Boga6. Młody filozof zpasją czytał tych autorów, ale również pisarzy francuskich, takich jak Claudel, Bernanos,Mauriac. Przejście od filozofii do teologii nastąpiło w 1947 r. Na swoją wyraźną prośbęRatzinger nie kontynuował studiów w seminarium diecezjalnym, ale na wydzialeteologicznym Uniwersytetu Monachijskiego.

Warunki życia w stolicy Bawarii były jeszczegorsze niż na prowincji.„Przy tej ciasnocie musiano zamontować piętrowe łóżka. Gdy pierwszego dnia obudziłem się ijeszcze w półśnie otwierałem oczy, myślałem przez chwilę, że znowu jest wojna"7. Wśródprofesorów było jednak wielu takich, którzy na stałe zapisali się w historii teologii: MichaelSchmaus, Josef Pascher, Gottlieb Sóhngen i Klaus Mórsdorf. Pierwszy z nich był twórcądogmatyki szeroko rozpowszechnionej aż do Soboru Watykańskiego II; inni bylikontynuatorami tego patrystycznego ruchu odnowienia liturgicznego, w którym Ratzingerdorastał od czasów dzieciństwa. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności również pracakończąca okres studiów zmierzała w tym kierunku. Zgodnie z propozycją profesora teologiifundamentalnej, Gottlieba Sóhngena, Ratzinger miał zbadać koncepcje domu i ludu Bożego uśw. Augustyna, aby zrównoważyć koncepcję „ciała mistycznego Chrystusa", sposobuopisywania Kościoła uważanego za nadmiernie duchowy, niezbyt odpowiedni do tego, bydefiniować widzialną rzeczywistość Kościoła jako wspólnoty.

Temat został powierzonymłodemu i obiecującemu studentowi przy końcu semestru letniego w 1950 r. i był onrównoznaczny z propozycją kontynuowania studiów po otrzymaniu święceń kapłańskich.Ratzinger badał to zagadnienie z wielkim zaangażowaniem przez cały rok, nie zaniedbującprzy tym niezbędnych przygotowań do kapłaństwa. Uroczysta ceremonia odbyła się wkatedrze we Fryzyndze 29 czerwca 1951 r., w święto Piotra i Pawła, a święcenia otrzymał zrąk Michaela von Faulhabera, biskupa Monachium, niezwykle poważanego ze względu naswój wiek i opór wobec nazizmu. Po miesięcznym odpoczynku u rodziny, 1 sierpnia 1951 r.Ratzinger został mianowany koadiutorem w parafii Najdroższej Krwi Pana Jezusa w Monachium. Był to jednakże przydział tymczasowy. Przełożeni wiedzieli już, że jego drogato droga nauki.Kończąc opis drogi edukacyjnej przyszłego papieża, warto jeszcze zwrócić uwagę nadwie okoliczności.

W 1949 r. młody człowiek, który przygotowywał się do kapłaństwa, otrzymał w darze odAlfreda Lapplea książkę Katolicyzm Henri de Lubaca, w niemieckim przekładzie Hansa Ursavon Balthasara. W ten sposób poznał dwóch autorów, z którymi w przyszłości będziewspółpracować, aby przedstawić teologię communio, która w jego opinii interpretowała orazzachowywała to, co najlepsze z eklezjologii soborowej, zawartej w Lumen gentium. Wtedyjednak lektur a Katolicyzmu, a po niej Corpus mysticum, otworzyła przed nim o wiele szerszehoryzonty patrystyczne8, a przede wszystkim sprawiła, że docenił wizję wspólnotową, azatazem sakramentalną Kościoła, którą później przedstawi i rozwinie w swoich pracach.

Według autobiografii oraz innych okazjonalnych pism papieża, te lata charakteryzowałysię wielkimi poświęceniami, ale również niebywałym zaangażowaniem eklezjalnym ispołecznym. Oto co pisze papież na temat studiów teologicznych: „Spoglądając wstecz nainteresujące lata moich studiów teologicznych, mogą się tylko dziwić temu, co dzisiaj częstomówi się na temat Kościoła «przedsoborowego». Wszyscy byliśmy świadomi przełomu,który zaczął być dostrzegalny już w latach dwudziestych"9. Do tego dochodziłozaangażowanie obywatelskie.

Na podstawie pomyślnej współpracy, która doprowadziła donarodzin konstytucji Republiki Federalnej Niemiec, co pozwoliło krajowi „rosnąć iodbudowywać siły", Ratzinger wytworzył w sobie przekonanie, że państwo nie możeistnieć bez wkładu, jaki wnosi w nie wiara. W książce Salz der Erde w odniesieniu do tejkwestii cytuje znaczące słowa Bultmanna: „Państwo niechrześcijańskie jest możliwe,ateistyczne — nie"11. Innymi słowy, państwo potrzebuje systemu wspólnych wartościetycznych, który mogą dać tylko religie czy różne wyznania religijne. Nie znaczy to, że nienależy uwzględniać zmienionej sytuacji, ewentualnego zmniejszenia się obecnościchrześcijańskiej czy wzrostu znaczenia innej religii. Również w Salz der Erde ówczesnykardynał zachęcał biskupów niemieckich, żeby brać pod uwagę zmieniające się warunki iuwolnić się od zbyt ścisłych więzi instytucjonalnych. Ale nie od obecności Boga:

Inwokacja do Boga nadal wydaje mi się czymś bardzo istotnym, a przy tym nie wiąże sięprzecież z konkretnym wyznaniem chrześcijańskim. Gdy człowiek zupełnie zapomina, żemamy nad sobą Pana i miarę, muszą się pojawić ideologie, które zajmują ich miejsce,albo wszystko zaczyna ulegać powolnemu rozkładowi.

Podobne prace

Do góry