Ocena brak

Ameryka Łacińska XX wieku

Autor /motorola Dodano /04.05.2012

Ameryka Łacińska zawsze była kontynentem niespokojnym, borykającym się z wieloma problemamiy takimi jak nędza, terroryzm, rządy dyktatorów, handel narkotykami. Jednak pod koniec XX wieku pojawiły się znaki pozwalające widzieć przyszłość tego regionu w jaśniejszych barwach.

Większa część Ameryki Łacińskiej wyzwoliła się spod hiszpańskiej i portugalskiej zależności w latach 20. XIX wieku. Polityczne i geograficzne różnice pomiędzy poszczególnymi regionami były tak duże, że wkrótce powstał szereg oddzielnych, wrogo do siebie nastawionych państw. Od tamtego czasu, pomimo wielu konfliktów i niepokojów, jakie wstrząsały kontynentem, mapa Ameryki Środkowej i Południowej nie uległa poważniejszym zmianom.

Stulecia kolonialnej zależności sprawiły, że kraje Ameryki Łacińskiej były nieprzygotowane do samostanowienia, a w życiu politycznym istotną rolę cały czas odgrywało wojsko, obalające rządy cywilne, organizujące zamachy stanu, wreszcie torujące drogę do władzy licznym dyktatorom. Takiej sytuacji sprzyjały głębokie podziały w łonie społeczeństwa krajów latynoamerykańskich - na konserwatystów i liberałów, bogatych i biednych, wieś i miasto - oraz obecność wielu różnych grup etnicznych, takich jak Kreole, Indianie, Murzyni, Mulaci i Metysi.

Oprócz konfliktów wewnętrznych, kraje Ameryki Łacińskiej często prowadziły ze sobą wojny, przede wszystkim w XIX wieku, walcząc o ogromne obszary „ziemi niczyjej". Najkrwawszą z nich była wojna Paragwaju z Brazylią, Argentyną i Urugwajem (1864-70), w czasie której kraj ten stracił znaczną część swojej populacji. W latach 1932-35 Paragwaj prowadził graniczną wojnę z Boliwią, po tym jak w Gran Chaco odkryte zostały złoża ropy naftowej. Konflikt zakończył się przyznaniem 3/4 spornych ziem Paragwajowi, w zamian za co Boliwia uzyskała dostęp do rzeki Paragwaj. W tym samym czasie także stosunki pomiędzy Kolumbią i Peru były napięte, a ten ostatni kraj w latach 1941-42 toczył wojnę z Ekwadorem o sporne tereny przygraniczne wzdłuż rzeki Maranon. Od tamtego czasu na kontynencie nie było większych konfliktów międzynarodowych, oprócz krótkiej „wojny futbolowej" pomiędzy Salwadorem a Hondurasem, której bezpośrednią przyczyną był rezultat rozgrywek piłkarskich w ramach eliminacji do mistrzostw świata.

Rola USA

Innym stałym elementem historii Ameryki Łacińskiej była aktywność Stanów Zjednoczonych, które starając się zabezpieczyć swoje interesy na kontynencie amerykańskim, wielokrotnie ingerowały w wewnętrzne sprawy innych krajów. Podstawę takiej polityki stanowiła doktfyna Monroe (1823), zgodnie z którą USA miały nie dopuścić do penetracji obszaru obydwu Ameryk przez jakiekolwiek państwo europejskie. Początkowo doktryna ta była wymierzona głównie przeciwko Hiszpanii, później jednak służyła jako usprawiedliwienie działań mających na celu realizację własnej polityki, kosztem państw latynoamerykańskich.

Tak było w czasie wojny amerykańsko-meksy-kańskiej (1846-48), w wyniku której Meksyk stracił niemal połowę swego terytorium - Arizonę, Kalifornię i Nowy Meksyk. Motywacje antykolonialne oraz chęć realizacji własnych interesów legły u podstaw wojny hiszpańsko-amerykańskiej (1898), po której USA zdobyły dominującą pozycję na Kubie i w Puerto Rico.

Interwencja na Kubie rozpoczęła okres szczególnie nasilonej aktywności amerykańskiej w krajach Ameryki Łacińskiej. W 1903 r., z inspiracji i przy wsparciu USA, Panama oddzieliła się od Kolumbii. W rezultacie USA uzyskały w dzierżawę Kanał Panamski, łączący Atlantyk z Pacyfikiem. Od roku 1979 trwa proces przywracania strefy kanału pod bezpośrednie zwierzchnictwo rządu panamskiego.

W 1904 roku doktryna Monroe została rozszerzona przez interpretację prezydenta Theodore Rooscvelta. dopuszczającą interwencję zbrojną Stanów Zjednoczonych w Ameryce Łacińskiej. Celem takich interwencji miało być ustanawianie „dobrych rządów" wszędzie tam, gdzie obecność „złych rządów" mogła stanowić pretekst do interwencji krajów europejskich, na przykład w celu odzyskania nie spłaconych długów. Chociaż faktycznie sytuacja finansowa wielu krajów latynoamerykańskich była niestabilna, to jednak interpretacja Roosevelta dawała Amerykanom pretekst do interwencji w dowolnym miejscu i czasie. Na początku dwudziestego wieku oddziały Stanów Zjednoczonych prowadziły działania w Dominikanie, Nikaragui, Haiti i Meksyku. W latach 30., w okresie prezydentury Franklina Delano Roosevelta, polityka ta uległa częściowo zmianie, głównie z powodu Wielkiego Kryzysu, w czasie którego kosztowne interwencje zagraniczne stały się w społeczeństwie amerykańskim niepopularne.

Zamiast akcji zbrojnych USA realizowały strategię „dobrego sąsiada", udzielając przywilejów handlowych krajom, które prowadziły politykę zgodną z interesami amerykańskimi. Strategia taka była o tyle lepsza, że nie pozwalała oskarżać USA o jawne działania imperialistyczne, dlatego z jeszcze większą konsekwencją stosowana była po II wojnie światowej.

Rewolucje

Jednym z najbardziej dramatycznych momentów w historii Ameryki Łacińskiej była rewolucja meksykańska (1910-17). W jej pierwszej fazie odsunięty od władzy został dyktator Porfirio Diaz de la Cruz, a prezydentem został liberał, Francisco Madero, który rozpoczął politykę umiarkowanych reform. Radykalny ruch chłopski, na czele którego stali Emiliano Zapata i Francisco Villa, zarzucił mu zdradę rewolucji. W 1913 r. Madero został obalony i zamordowany przez generała Huertę, który sam musiał ustąpić rok później pod naciskiem liberałów i oddziałów chłopskich. Ostatecznie na czele państwa stanął polityk liberalny Venustiano Carran-za, którego celem było wprowadzenie w życie idei narodowego kapitalizmu (między innymi nacjonalizacja firm wydobywających ropę naftową, państwowa ochrona praw robotników, ograniczenie praw Kościoła katolickiego). By to osiągnąć, musiał pokonać oddziały chłopskie, z którymi walki trwały do 1920 roku.

Rewolucja meksykańska obrosła wieloma legendami, niejednoznaczne są również interpretacje historyków. Dzięki niej niewątpliwie stworzony został grunt pod przyszłe zmiany, z których najważniejsze miały miejsce za prezydentury Lazaro Cardenasa (1934-40) - podczas jego kadencji przeprowadzono nacjonalizację kolei i przemysłu naftowego oraz reformę rolną. W Meksyku rozwinął się unikalny ustrój, będący kompromisem pomiędzy kapitalizmem i socjalizmem - dominuje jedno ugrupowanie, Partia Rewolucyjno-Instytucjonalna, która dzięki zwrotom politycznym utrzymuje pod swą kontrolą najważniejsze ugrupowania społeczne, administrację i instytucje państwowe. Pomimo licznych kryzysów rządy tej partii przyniosły krajowi postęp i industrializację.

W innych krajach latynoamerykańskich władza najczęściej znajdowała się w rękach dyktatorów, którzy pozycje swoje osiągali w drodze wojskowych zamachów stanu. Najgorszą sławą okryli się Franęois Duvalier, słynny „Papa Doc", który w latach 1957-71 sprawował krwawą dyktaturę w Haiti, oraz jego syn Jean-Claude, odsunięty od władzy w 1986 r. i od tego czasu przebywający na wygnaniu we Francji. Innymi znanymi latynoamerykańskimi dyktatorami byli: generał Rafael Trujillo, sprawujący władzę w Dominikanie w latach 1930-61; Fulgencio Batista, rządzący w latach 1934-44 i 1952-59 na Kubie; przedstawiciele rodziny Somoza, władającej Nikaraguą niemal bez przerwy w latach 1936-79.

Nieco bardziej kontrowersyjną postacią był Juan Domingo Perón, pułkownik należący do junty wojskowej, która w roku 1943 przejęła władzę w Argentynie. Jego program pomocy socjalnej zjednał mu szerokie poparcie społeczne, dzięki któremu w roku 1946 wygrał wybory prezydenckie. Jego rządy łączyły w sobie elementy autorytaryzmu i socjalizmu (nacjonalizacja banków, kolei, sieci telefonicznej i części przemysłu; reformy mające polepszyć sytuację robotników). Z biegiem czasu rządy Peróna były coraz bardziej restrykcyjne, m.in. zniósł wolność prasy i swobodę zrzeszania się, wszedł w niebezpieczny dla siebie konflikt z Kościołem katolickim, co zakończyło się rzuceniem na niego ekskomuniki. Czynniki te, jak również pogorszenie sytuacji gospodarczej, doprowadziły do odsunięcia Peróna od władzy i jego wygnania z kraju w 1955 roku. Jednak jego doktryna polityczna, określana mianem „peronizmu" pozostała bardzo wpływowa w Argentynie.

Tajne operacje

Stany Zjednoczone nadal pilnie śledziły rozwój wypadków w Ameryce Łacińskiej. W 1948 r. powstała Organizacja Państw Amerykańskich (do której oprócz krajów latynoamerykańskich należały USA), mająca koordynować działania poszczególnych rządów. Wraz z początkiem zimnej wojny USA nasiliły swoją aktywność na kontynencie, jako że biedne społeczeństwa Ameryki Łacińskiej stanowiły podatny grunt dla szerzenia ideologii komunistycznej. Kiedy lewicowy prezydent Gwatemali Jacobo Arbenz wprowadził w życie reformę rolną, która zagroziła pozycji amerykańskiej firmy US United Fruit Company, CIA wsparła działania jego emigracyjnych przeciwników. W efekcie Arbenz został obalony.

Uznając walkę z komunizmem za priorytet, Amerykanie popierali nawet najbardziej krwawe dyktatury. W jednym przypadku odstąpili od tej zasady i kiedy reżim Batisty spotykał się z coraz większą wrogością Kubańczyków, USA odmówiła dyktatorowi pomocy wojskowej. Nikt jednak nie spodziewał się, że Batista upadnie tak szybko -w 1959 roku uciekł on z kraju, po tym jak partyzanci pod wodzą Fidela Castro wkroczyli do stolicy Kuby - Hawany.

Radykalne reformy Castro - nacjonalizacja gospodarki, głównie własności kapitału zagranicznego, z czego większość była amerykańska - nastawiły do niego wrogo USA. W celu zrujnowania kubańskiej gospodarki na kraj ten nałożono embargo, które jednak nie odniosło oczekiwanych skutków dzięki pomocy ze strony Związku Radzieckiego. W efekcie Kuba znalazła się w obozie sowieckim i stała się pierwszym krajem komunistycznym na kontynencie amerykańskim.

Sukces rewolucji kubańskiej mógł mieć jednak znacznie poważniejsze konsekwencje, ponieważ stanowił wzór dla innych krajów latynoamerykańskich, w których Castro i jego współpracownicy zyskali ogromną popularność, szczególnie wśród młodzieży. Wzrosła ona nawet po operacji CIA, która - podobnie jak wcześniej w Gwatemali - próbowała zorganizować inwazję przeciwników nowych władz, zakończonej katastrofą w Zatoce Świń. W następnym roku tzw. kryzys kubański -spowodowany wykryciem przez Amerykanów obecności radzieckich rakiet średniego zasięgu -spowodował, że świąt stanął na krawędzi konfliktu nuklearnego, zażegnanego wycofaniem broni przez ZSRR.

Próby przejęcia władzy przez lewicę w innych krajach oraz amerykańskie dążenia, by temu zapobiec, miały decydujący wpływ na latynoamerykańską historię następnych lat. Oddziały partyzanckie powstały w wielu krajach regionu, a w 1966 r. weteran rewolucji kubańskiej Ernesto „Che" Gue-vara zaczął działać w Boliwii, w nadziei na rozszerzenie rewolucji na cały kontynent południowoamerykański. Jednak jego wysiłki zakończyły się niepowodzeniem, a on sam został schwytany i zabity w 1967 roku.

Nowe pokolenie radykałów wybrało inne metody walki. W 1967 roku Brazylijczyk Carlos Marighela napisał Podręcznik walki partyzanckiej w mieście, który stał się książką instruktażową dla wielu o terrorystów na całym świecie. Latynoamerykańscy uczestnicy „miejskiej partyzantki", na przykład montaneros w Argentynie czy tupamaros w Urugwaju, przeprowadzali ataki na budynki administracji rządowej, urządzali porwania, zostawiali na ulicach samochody pułapki.

Terroryzm był trudny do zwalczenia, jednak nie przynosił rezultatów, jakich spodziewali się ci, którzy go stosowali - podważenia fundamentów kapitalistycznego społeczeństwa. Z czasem wiele grup zostało rozbitych lub same się rozpadły. Jedną z przyczyn było to, że władze państw latynoamerykańskich otrzymywały pomoc od USA, które posyłały im sprzęt i pieniądze oraz specjalistów szkolących personel wojskowy pod kątem walki z antyrządowymi ugrupowaniami zbrojnymi.

Działalność organizacji terrorystycznych i miejskiej partyzantki w pewnym stopniu przyczyniła się do tego, że w latach 70. w większości krajów Ameryki Łacińskiej władzę przejęło wojsko. Walka z nimi sankcjonowała wprowadzanie ograniczeń praw obywatelskich i wpływała na zwiększenie politycznej roli przywódców armii, którzy z tego powodu mieli ułatwione zadanie przy obalaniu słabych i niestabilnych rządów demokratycznych, z trudem usiłujących sobie radzić z trudną sytuacją gospodarczą w regionie.

Po dojściu do władzy przywódcy wojskowi wprowadzali w życie politykę terroru - przeciwnicy polityczni byli torturowani, w więzieniach zamykano tysiące ludzi podejrzanych o działalność opozycyjną, finansowano „szwadrony śmierci", zabijające setki ludzi o lewicowych poglądach.

Demokracja i wojsko

Scenariusz powyższy został zrealizowany na przykład w Chile, gdzie w 1970 roku na urząd prezydenta wybrany został w demokratycznych wyborach Salvador Allende, polityk o przekonaniach marksistowskich. W 1973 roku został on obalony w wyniku przewrotu, według powszechnego przekonania zorganizowanego przez CIA. Allende zginął podczas ataku na prezydencki pałac, a władzę w kraju przejął generał Augusto Pinochet, który zdelegalizował wszystkie partie polityczne i prowadził politykę krwawych represji wobec wszelkiego rodzaju opozycji.

W Argentynie po odsunięciu Peróna rządy w kraju sprawowały na przemian władze cywilne i wojskowe. Nie mogący sobie poradzić z partyzantką montoneros i rosnącym niezadowoleniem społecznym, przywódcy wojskowi zdecydowali się na przeprowadzenie w 1973 roku wyborów, w których zwyciężył peronista H. Campora. Doprowadził on do powrotu Peróna z wygnania i osadzenia go na fotelu prezydenckim. W następnym roku Perón zmarł. Zastąpiła go jego druga żona, Izabelita, która jednak nie potrafiła poradzić sobie z chaosem w kraju i pogłębiającymi sję różnicami w obozie peronistowskim. W 1976 roku władzę ponownie przejęła junta wojskowa, tym razem wprowadzając w kraju politykę terroru i przemocy. Tysiące ludzi zostało zabitych albo zaginęło bez śladu.

Jednak junta nie mogła poradzić sobie z coraz głębszym kryzysem, a w przeciwieństwie narastało niezadowolenie z jej rządów. Przywódca junty, Leopoldo Galtieri, podjął desperacką decyzję inwazji na kolonię brytyjską na Falklandach, do których Argentyna od wielu lat zgłaszała pretensje. Galtieri liczył, że w przypadku powodzenia operacji, wzrośnie popularność junty w społeczeństwie i tym samym pozostanie ona u władzy. Zamiast tego, zwycięska kontrofensywa brytyjska zdyskredytowała przywódców argentyńskich i przyspieszyła ich upadek. W 1983 roku nastąpiła demokratyzacja życia politycznego kraju, chociaż armia zachowała silną pozycję.

Kierunki rozwoju w latach 80.

W całej Ameryce Łacińskiej w latach 80. dał się zaobserwować zwrot w kierunku demokratyzacji władzy. W Brazylii i Urugwaju armia wycofała sie na drugi plan. W Haiti obalono dyktatora Jean-Claude Duvalieraa, jednak kraj ten pozostał najbiedniejszym i najmniej stabilnym państwem w Ameryce Łacińskiej. W Boliwii rządy przejęła koalicja Ruchu Lewicy Rewolucyjnej i Narodowej Akcji Demokratycznej. W Chile, narastający opór wobec junty zmusił Pinocheta do zorganizowania w 1989 roku wyborów prezydenckich, w których zwyciężył polityk chadecki.

Nieco inny charakter miały zmiany w Nikaragui, gdzie dyktator Anastasio Somoza został obalony przez lewicowych rewolucjonistów z Sandinowskiego Frontu Wyzwolenia Narodowego (FSLN). Po przejęciu przez nich władzy rozpoczęły się represje wobec opozycji, reakcją na co było utworzenie oddziałów antyrządowych, tzw. contr as, które stacjonowały w Hondurasie i Kostaryce i były zaopatrywane w sprzęt przez USA. W zbojkotowanych przez opozycję wyborach 1984 r. wygrali sandiniści. Kolejnym przejawem antykomunistycznej polityki Stanów Zjednoczonych w Ameryce Łacińskiej była interwencja w Grenadzie, gdzie po zamachu stanu władzę przejęła radykalna lewica, wspomagana przez Kubę. W wyniku interwencji rząd komunistów został obalony.

Z amerykańskiej pomocy wojskowej korzystała także junta wojskowo-cywilna w Salwadorze, gdzie od początku lat 80. trwała wojna domowa pomiędzy armia rządową a lewicowym Frontem Wyzwolenia Narodowego im. Farabundo Marti. Ponurą sławą okryły się salwadorskie „szwadrony śmierci", które dokonywały licznych skrytych zabójstw. Ich ofiarą padł między innymi arcybiskup opowiadający się za tzw. teologią wyzwolenia, łączącą elementy światopoglądu katolickiego z ideologią marksistowską.

Kryzys w Związku Radzieckim i koniec zimnej wojny miał znaczący wpływ na działalność ruchów i organizacji lewicowych w Ameryce Łacińskiej. Niektóre z nich pozostały bezkompromisowe, jak na przykład peruwiański Świetlisty Szlak, chociaż pojmanie jego przywódcy, Abimaela Guzmana, wpłynęło na osłabienie działalności tego ugrupowania. Ogólnie jednak upadek komunizmu i rozpad ZSRR spowodował w wielu organizacjach tego typu rewizję poglądów, ponieważ nie mogły już liczyć na pomoc z zewnątrz.

Nowe podejście

Kolejną konsekwencją zmian na arenie międzynarodowej było również ograniczenie amerykańskiej pomocy dla represyjnych reżimów latynoamerykańskich, ponieważ USA przestały w takim stopniu obawiać się zapanowania komunizmu na kontynencie. Prawdopodobnie wpłynęło to na upadek dyktatur w Chile i Boliwii. Ogólnie przyszłość regionu zaczęła rysować się w jaśniejszych barwach. W 1990 r. w Salwadorze rozpoczęto rozmowy pokojowe, a w Nikaragui zorganizowano wolne wy-boiy. Wygrała je koalicja o nazwie Narodowa Unia Opozycyjna (UNO), odsuwając tym samym san-dinistów od władzy. Niemniej jednak FSLN pozostała największą partią w kraju, z którą nadal należy się liczyć, tym bardziej że UNO była koalicją niestabilną i wkrótce uległa rozpadowi.

Bieżące problemy

Koniec zimnej wojny nie oznaczał jednak całkowitej rezygnacji Stanów Zjednoczonych z ingerowania w sprawy Ameryki Łacińskiej. W 1989 roku armia amerykańska dokonała inwazji na Panamę i pojmała jej dyktatora Manuela Noriegę, byłego współpracownika CIA, oskarżanego o udział w przemycie narkotyków.

Niezmienny pozostał również stosunek USA do Kuby, nie stwarzającej już wszak żadnego zagrożenia dla amerykańskich interesów. W rzeczywistości, pozbawiona radzieckiej pomocy, Kuba stała się krajem całkowicie izolowanym na arenie międzynarodowej i pogrążającym się w permanentnym kryzysie.

Głównymi problemami wielu krajów Ameryki Łacińskiej są obecnie nędza, przeludnienie i ogromne zadłużenie. W wielu przypadkach spłata odsetek od zaciągniętych pożyczek pochłania cały dochód narodowy, skutecznie hamując wzrost gospodarczy. Istnieje jednak nadzieja na wyjście z takiej sytuacji, ponieważ w interesie międzynarodowych banków nie leży upadek ich dłużników, w związku z czym wspólnie opracowywane są programy wyjścia z kryzysu. Poważnym problemem jest również nielegalna produkcja i handel narkotykami, głównie dla USA, gdzie większość odurzających substancji jest rozprowadzana, ale także dla krajów takich jak Kolumbia, gdzie walki pomiędzy gangami paraliżują życie w kraju.

Ameryka Łacińska cierpi także z powodu degradacji środowiska naturalnego. Wycinanie olbrzymich połaci dżungli amazońskiej podyktowane jest potrzebami ekonomicznymi, jednak powoduje nieodwracalne straty w dzikiej przyrodzie i stanowi śmiertelne zagrożenie dla wielu pierwotnych kultur obecnych na tym obszarze. Poza tym przyczynia się do ocieplania klimatu ziemskiego, przez co jest niebezpieczne dla życia na całej planecie.

MATKI PRZECIWKO TYRANOM

W połowie lat 70. w Argentynie zapanował okres terroru politycznego, w czasie którego ponad 15000 ludzi było więzionych, torturowanych i zabitych przez rządowe służby bezpieczeństwa. Każdego tygodnia na Plaża de Moyo, w centralnym punkcie Buenos Aires, zbierały się zrozpaczone matki, domagając się informacji na temat swoich zaginionych dzieci, podczas manifestacji pod hasłami respektowania praw człowieka w 1978 roku. Pomimo takich gestów, policja nie dopuściła kobiet do gmachu rządu. Pięć lat później „matki z Plaża de Mayo" nadal gromadziły się, by wymusić na władzach argentyńskich zaprzestanie łamania fundamentalnych praw człowieka.

POSTACI HISTORYCZNE - Fidel Castro

Fidel Castro (ur. 1926), syn właściciela plantacji trzciny cukrowej, zanim zajął się polityką, studiował prawo. Był zaangażowany w próby obalenia dyktatora dominikańskiego Trujillo. W1953 roku współorganizował nieudany atak na koszary armii kubańskiej, za co został skazany na 15 lat wiezienia. Uwolniony na mocy amnestii 1955 roku, przebywał na emigracji w USA i Meksyku. W 1956 roku wylądował z powrotem na Kubie, gdzie rozpoczął walkę partyzancką, która doprowadziła w roku 1959 do obalenia Batisty. Nadal stoi na czele państwa kubańskiego.

Podobne prace

Do góry