Ocena brak

AKT I MOŻNOŚĆ - Z dziejów powstania teorii

Autor /koles8181000xd Dodano /19.12.2012

Teorie a. i m. skonstruował Arystoteles
w dyskusji z Platonem i jego poprzednikami, którzy dostrzegali w rzeczywistosci
swiata wiele stron dynamicznych, potencjalnych, oraz statycznych, determinujacych;
nie dokonali jednak syntezy owych słusznych intuicji. Arystotelesa
koncepcja a. i m. nalezy do najwiekszych osiagniec ludzkiej mysli, syntetyzujacej
filozoficzne wyjasnianie rzeczywistosci w jej najrozmaitszych odmianach i stanach
bytowych oraz w jej generalnym, „uniesprzeczniajacym” poznaniu.

Wyjasnianie
to polega na wskazaniu takiego czynnika, którego ewentualna negacja
jest negacja faktu – bytu danego do wyjasnienia. Koncepcja a. i m. jest zwienczajaca
i generalizujaca teoria wszelkich bytowych złozen – zarówno w bytowaniu,
jak i działaniu, czyli ujawnianiu sie bytowego dynamizmu.

W konkretnym bycie
wystepuje wiele „złozen”. Wyróznione w filozoficznej analizie „złozenia”
– z substancji i przypadłosci, materii i formy, istoty i istnienia – nie wyczerpuja
wszystkich typów „złozen”, chociazby takich, jak „złozenia doskonałosciowe”,
zwiazane z róznymi typami bytowych jakosci, zwł. w ludzkim usprawnionym
postepowaniu. Obok kategorii jakosci istnieje wiele innych kategorii wielorako
złozonych, których złozenie jest niesprzeczne jedynie wtedy, gdy tworzac jedna
bytowa kategorie, maja sie do siebie jak m. do a. Pozwala to głebiej zrozumiec
strukture (wieloraka) bytu przygodnego, zmiennego, a jednak tozsamego.

Odkrycia a. i m. dokonał Arystoteles, dostrzegajac jednostronnosc wyjasnien
swoich poprzedników, którzy zastanawiali sie nad charakterem rzeczywistosci,
stawiajac pytanie o poczatek – arché (.rq.) – tejze rzeczywistosci. Pierwsze
odpowiedzi nakierowały ludzka uwage na element materialny, z którego
wszystko powstało i trwa w swym bytowaniu. To greccy mitolodzy pierwsi
wskazywali na elementy materialne, takie jak „chaos”, „noc”, „Okeanos”
i „Styks”, a wiec czynniki nieokreslone, niezdeterminowane, jakby nie-bytowe,
jesli byt rozumiany był jako determinacja, jako stała, konieczna tresc. Uczynienie
(przyjecie) poczatkiem (arché) wszystkiego elementu skrajnie niezdeterminowanego,
jakby niebytowego, nie mogło dac, zdaniem Arystotelesa, zadnych rezultatów
poznawczych, gdyz z niebytu nie powstaje byt i rzeczywistosc, w której
zyjemy.

Myśl mitologów została wzmocniona pózniejszymi doniosłymi spekulacjami
Heraklita i Anaksagorasa. Heraklit uwazał, ze swiat jest w nieustannym
„przepływie”, wszystko bowiem zmienia sie i nic nie trwa: pnta će. ka­ o.d©n
m.nei [pánta rhei kai oudén ménei]. Istnieje tylko zmiana i ruch, wyrazone metaforyczna
sentencja: „nie mozna do tej samej rzeki wstapic dwa razy”. Ojcem
wszystkiego, co istnieje, jest „wojna” wszystkich sił ze soba. Nie ma w swiecie
zadnego elementu stałego, zadnego podmiotu, który by trwał jako tozsamy.

Anaksagoras pojmował rzeczywistosc takze jako radykalne zmieszanie wszystkiego
ze wszystkim. Krazis (kr.sic) Anaksagorasa jest tym pierwotnym „chaosem”,
z którego ma sie wyłaniac rzeczywistosc. Cała rzeczywistosc pojmowano
jako wielka radykalna zmiane, której przejawem jest wszystko trawiacy, niespokojny
ogien.

Czy tylko zmiennosc istnieje w rzeczywistosci?
Niewatpliwie i Anaksagoras, i Heraklit postulowali istnienie jakiegos rozumu
jako Nous (no§c) lub Logos (l.goc), ale Arystoteles akcentuje przede
wszystkim strone potencjalna rzeczywistosci i raczej pomija sprawe Logosu czy
tez Nous Anaksagorasa. Chce prawdopodobnie wyakcentowac jednostronnosc
ujec cytowanych przez siebie filozofów, dla których rzeczywistosc miałaby byc
radykalnie potencjalna. Taka wizja rzeczywistosci nie mogła odpowiadac Arystotelesowi,
gdyz była nie do pogodzenia z rozumem, jego funkcja poznawcza,
jego porzadkiem racjonalnym, który zasadniczo zakotwiczony jest w samej
rzeczywistosci. Arystoteles jako platonik zbyt sobie cenił sprawe racjonalnosci
poznania, by mógł zgodzic sie na wizje rzeczywistosci zasadniczo tylko potencjalnej.

Dlatego takiej wizji przeciwstawia skrajnie przeciwna, takze przeakcentowana,
wizje racjonalnosci absolutnej, zwiazana ze statycznym obrazem swiata,
jaki zasugerował Parmenides i szkoła eleatów. Dla Parmenidesa jedyna rzeczywistoscia
był absolutnie tozsamy ze soba byt – niezmienny, jedyny, nie podległy
zadnemu ruchowi ani stawaniu sie. Taki byt, jako przedmiot myslenia, jawił sie
jako tozsamosc sformułowana absolutnie w postaci zasady: „byt jest bytem”,
co w postaci negatywnej brzmiało: „niebyt nie bytuje”. Wobec tego nie moga
istniec zadne zmiany, nie ma przejscia z niebytu do bytu i z bytu do niebytu,
gdyz niebytu nie ma. Zasada tozsamosci jest dostepna jedynie dla intelektu
i stanowi jego naczelne prawo.

To prawo funduje radykalna racjonalnosc i droge
„medrców”, przeciwstawiona drodze „głupców”, na której jawi sie pluralizm,
zmiana i jednostkowosc bytów. Podobnie eleaci, z Zenonem na czele, nie chcieli
uznac zmiennosci i ruchu – przekonani, ze ruch nie jest mozliwy, albowiem jest
uwikłany w sprzecznosci.
Arystoteles dostrzegł dwa przeciwstawne sobie kierunki, wyjasniajace rzeczywistosc
badz to w duchu skrajnego mobilizmu, nie uznajacego zadnych trwałych
struktur, bedacych przedmiotem koniecznosciowego poznania, badz kierunek
statyczny, uznajacy wyłacznie immobilizm, wykluczajacy ruch i zmiane
wobec obowiazywania zasady tozsamosci. Oba kierunki wyjasniania – mobilistyczny
(Heraklita) i immobilistyczny (Parmenidesa i Eleatów) – w wyniku
interpretacji swiata dochodziły do pozycji monistycznych lub przynajmniej monizujacych.

Ale trudno było odrzucic całkowicie osiagniecia poznawcze i interpretacyjne
obu tych kierunków poznania, gdyz one rzeczywiscie odkrywały cos
realnego w swiecie i dawały niekiedy, chociaz jednostronne, to jednak w niektórych
aspektach realistyczne wyjasnienia.

Arystoteles dokonał swoistej syntezy obu tych kierunków akceptujac prawdziwe
wyniki obu interpretacji. Stwierdził, ze rzeczywistosc nie jest ani wyłacznie
potencjalna, ani wyłacznie statyczna, lecz w róznych aspektach jest zarazem
dynamiczna i statyczna, dostarczajaca podstaw koniecznosciowych dla naszego
poznania i do dokonywania abstrakcji od ruchu (zmiennosci) i jednostkowosci,
które sa zwiazane z mobilizmem samej rzeczy.

Rezczywistosc, mimo ze jest dynamiczna, moznosciowa, zmienna, zarazem posiada w sobie pewne struktury
konieczne, tozsamosciowe i statyczne, czyli rzeczywistosc jest „złozona” z czynnika
czy tez czynników „moznosciowych”, warunkujacych zmiane i dynamizm
bytu, i zarazem posiada w sobie czynniki „aktualizujace”, determinujace, ukonieczniajace
bytowanie, a takze poznanie tego bytu.

Było to odkrycie „złozenia”
bytu z czynników moznosciowych i aktualnych. Akt – enérgeia (.n.rgeia), entelécheia
(.ntel.qeia) jest strona zasadnicza rzeczy, która zarazem jest zmienna,
posiadajac dýnamis (d.namic) – moznosc przemian w sensie aktywnym i pasywnym.

Taka wizja dawała wyjscie z paradoksów monizmu mobilistycznego
i monizmu statycznego, a zarazem pozwalała głebiej wyjasnic zjawisko ruchu
i dac podstawe do koniecznosciowego poznania rzeczy.

Podobne prace

Do góry