Ocena brak

Abelard i filozofia średniowiecza

Autor /kama02 Dodano /07.05.2012

Filozofowie średniowiecza odziedziczyli spuściznę świata starożytnego, interpretując ją w ramach teologii chrześcijańskiej. Godzenie tych ideologii nie zawsze było proste, a kościół wywierał na ówczesnych myślicieli wielką presję.

Mianem filozofii średniowiecznej określa się nurty, które rozwijały się od IV do XIV wieku naszej ery, gdy coraz silniejsze wpływy zaczął wywierać humanizm. Początek tego okresu znaczą najazdy barbarzyńców z północy i wschodu Europy na imperium rzymskie oraz oficjalne przyjęcie chrześcijaństwa jako religii państwowej w cesarstwie.

Rzymianie, choć w wielu dziedzinach odnosili znaczne sukcesy, w filozofii generalnie ustępowali myślicielom greckim. W średniowieczu korzystano więc głównie ze schedy po starożytnych Grekach, interpretując jej elementy w ramach teologii chrześcijańskiej. Do XII wieku n.e. największy wpływ wywierały z pewnością pisma Platona. Nie było to jednak oddziaływanie bezpośrednie, ponieważ w ówczesnej Europie niewielu ludzi znało język starogrecki, a duża liczba starożytnych manuskryptów zaginęła, w części lub w całości, w wirach burzliwej historii tamtego okresu. Ideologia Platona oddziaływała więc głównie za pośrednictwem jego duchowych spadkobierców tworzących w Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie.

Zgodność z Pismem

Teologowie chrześcijańscy poszukiwali w pismach myślicieli greckich rozumowania i argumentów i potwierdzających prawdę objawioną w Piśmie Świętym i z nią zbieżnych. Istniało pewne napięcie między zasadami dociekań filozoficznych a wymaganiami religii, która reprezentowana przez kościół wsparty rosnącą potęgą polityczną Rzymu, określała prawidłowość interpretacji.

Nie należy jednak zapominać, że tradycja religijna i struktury kościoła, szczególnie w początkowej fazie tego okresu, nie były wcale tak jednoznacznie ukształtowane i skostniałe, jak się czasem sądzi. W kościele wciąż trwały ostre często dyskusje o ostateczny kształt religii i jej instytucji. Z drugiej strony pełna autonomiczność nauki i racjonalizm nie były dla filozofów średniowiecza ani tak oczywiste, ani ważne, jak dla nas. Teoria o średniowiecznym konflikcie nauki z teologią jest więc w znacznej mierze wytworem filozofii oświeceniowej walczącej zaciekle o niezależność od państwa i kościoła.

To właśnie filozofowie związani z teologią, czyli religijnym nurtem filozofii, nadawali ostateczny kształt chrześcijaństwu. Myślicieli tych nazwano „ojcami kościoła". Jednym z pierwszych był św. Augustyn, biskup Hippony, miasta w Afryce Północnej. Opublikował on dwa dzieła, które szybko zdobyły uznanie i które do dziś należą do kanonu myśli chrześcijańskiej. W Wyznaniach (napisanych około 400 roku naszej eiy) przytacza on argumenty, które skłoniły go do powrotu do chrześcijaństwa, a w dziele O Państwie Bożym ukazuje relacje między władzą a religią.

Boecjusz (około 480-525 r. n.e.) rozpoczął tłumaczenia autorów greckich, jednak zanim dokończył dzieła, zginął z rąk żołnierzy Teodoryka, króla Wizygotów. W każdym razie to on właśnie ujął teologię w ramy logiki arystotelesowskiej. Nie potrafił jednak ostatecznie i jednoznacznie rozstrzygnąć dylematu wynikającego z odmiennego pojmowania tzw. uniwersaliów przez Platona i Arystotelesa. Chodziło o pojęcia ogólne, takie jak „człowiek", „państwo", które stanowiły zbiory podobnych jednostek lub wyrażenia abstrakcyjne. Platon twierdził, że uniwersalia istniały rzeczywiście, natomiast Arystoteles skłaniał się raczej ku opinii, że były one tworami umysłu. Problem ten, bardzo ważny dla filozofów zajmujących się przeważnie bytami niematerialnymi, takimi jak dusza, długo kłopotał myślicieli średniowiecznych, aż wreszcie na początku XII w. został w swych podstawowych kwestiach rozwiązany przez Pierre'a Abelarda. W X w. imperium karolińskie, założone przez Karola Wielkiego w IX wieku n.e., rozpadło się i minęło całe stulecie, nim znowu nastały warunki do odrodzenia filozofii, a właściwie teologii. Możliwe to było w klasztorach, które stały się wyłącznymi centrami wiedzy. Jedną z czołowych postaci odrodzenia filozoficznego był św. Anzelm z Aosty (1033-1109), Włoch, który pełnił funkcję arcybiskupa Canterbury w Anglii. Choć wielu duchownych przed nim i po nim sprzeciwiało się rozwojowi nauki i sztuki w ramach instytucji świeckich, on silnie go popierał.

Pierre Abelard

Kolejnym patronem nauki świeckiej był Pierre Abelard (1079-1142). Wielu uważało go za najwybitniejszego myśliciela tamtych czasów, a jego pełne romantycznych przygód życie osobiste przyciągało uwagę twórców epok późniejszych. Abelard urodził się w Nantes we Francji. Będąc synem rycerza, zrzekł się swego dziedzictwa, by poświęcić się studiom filozoficznym; w szczególności pasjonowała go logika. Gdy wykładał w Paryżu, poznał Heloizę, krewną wysokiego urzędnika kościelnego, którą potajemnie poślubił. Urodził im się syn. Wuj Heloizy, Fulbert, skazał Abelarda na kastrację, po czym oboje kochankowie wstąpili do klasztorów. Heloiza została przeoryszą klasztoru, który wybrała, a jej pisma teologiczne wzbudziły duży oddźwięk. Abelard i Heloiza utrzymywali ze sobą listowny kontakt, a na początku lat trzydziestych XII wieku opublikowali zbiór listów miłosnych i religijnych. Obecnie pochowani są we wspólnym grobowcu na cmentarzu Pere Lachaise w Paryżu.

Prace Abelarda w dziedzinie teologii były dwukrotnie oficjalnie potępiane, a znaczenie, jakie przypisywał nauce świeckiej - pozwalając sobie nawet na pochwałę filozofów pogańskich za to, że wyłącznie siłą rozumu zdolni byli stworzyć fundamenty, na których mogła oprzeć się teologia - ściągnęło na niego ostrą krytykę.

Wpływy arabskie

W tym czasie miały miejsce dwa istotne wydarzenia. Arabowie oraz Żydzi przystąpili do opracowywania tłumaczeń i komentarzy dotyczących prac filozofów greckich. Wśród uczonych zaczęła krążyć interpretacja metafizyki arystotelesowskiej, autorstwa Awicenny (Ibn Sina, 980-1037), a prace Awerroesa i żydowskiego filozofa Majmonidesa, o w średniowieczu zwanego rabinem Mojżeszem, wzbogaciły kulturę zachodnią. Drugim wydarzeniem było założenie szkół katedralnych i uniwersytetów, z których największe powstały w Paryżu (w 1150 roku) i w Oksfordzie (w 1168 roku). Robert Grossateste, pierwszy kanclerz uniwersytetu oksfordzkiego, był autorem komentarza do dzieł Arystotelesa i tłumaczenia jego Etyki nikomachejskiej, a uczeń Grossateste'a, Roger Bacon (ok. 1120-92), należał do pierwszych naukowców, którzy postulowali oparcie nauk przyrodniczych na metodach matematycznych i eksperymentach.

Scholastycy

Inni wielcy myśliciele, mistrzowie scholastyki, zaczęli działać na uniwersytetach. Byli wśród nich franciszkański mnich Bonawentura i Albert Wielki (około 1200-80) z zakonu dominikanów. Dzięki nim Arystoteles zastąpił Platona jako najbardziej wpływowa postać wśród filozofów greckich.

Jednakże największym myślicielem tamtej epoki był św. Tomasz z Akwinu (1224-74), włoski dominikanin wykładający w Paryżu. Jego dwie prace Suma teologiczna i Suma filozoficzna stanowią podsumowanie filozofii średniowiecznej, w którym następuje synteza tradycji filozoficznych klasycznej i chrześcijańskiej.

Nieco później działali filozofowie tacy jak Wilhelm Ockham (około 1285-1349). Dzięki nim nastąpił postęp w nauce i logice. Według twierdzenia przypisywanego Wilhelmowi, tak zwanej „brzytwy Ockhama", przy wyjaśnianiu przyczyn jakiegoś zjawiska należy ograniczać do minimum liczbę przyjmowanych założeń.

Tryumf arystotelizmu i panowanie scholastyki nie trwały jednak długo. Myśliciele wkrótce mieli wrócić do dzieł Platona rozumianych inaczej niż w średniowieczu, a sytuacja polityczna i gospodarcza dojrzała już do przewrotu, który miał nastąpić w renesansie.

Podobne prace

Do góry