Liceum /26 934 prac/

  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Z rozłamu dwu mórz

    ...Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie,

    Patrzący–

    SŁOWACKI

    Z rozłamu dwóch odpływających w przeciwległe nieboskłony

    mórz,

    z twoich oczu umarłych

    ogromnie

    – patrzę, aby mnie blaski odsłoniły od ziemi,

    na zachód jak ocean otwarły –

    ten łuk promieni wraca po lazurach do mnie.

    Czy to...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /998

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Notre – Dame

    Z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń!

    Lecz zdjęło mnie z iglicy jak z haka Wnętrze – przerażenie.

    Wyszydzony i opluty śród poczwar rozdziawionych deszczem

    wiem: Co znaczę ja żywy o krok od filarów!

    Te mury z odrąbanych skał – jak łby ponade mnie

    zmartwychwstają z...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /952

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Z Tatr

    Pamięci taterniczki, która zginęła na Zamarłej Turni

    Słyszę:

    Kamienuje tę przestrzeń niewybuchły huk skał.

    To – wrzask wody obdzieranej siklawą z łożyska

    i

    gromobicie ciszy.

    Ten świat, wzburzony przestraszonym spojrzeniem,

    uciszę,

    lecz –

    Nie pomieszczę twojej śmierci w granitowej trumnie...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /863

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Równanie serca

    Powietrze uduszono sztandarami.

    Pod wszystkie triumfalne bramy

    zbuntowani podkładają dynamit!

    Kim jestem? Wygnańcem ptaków.

    Stół pod moim piórem wezbrawszy do samych krawędzi

    przebiera swą miarę,

    jak czołg, gdy ma ruszyć do ataku.

    Dom już dziś płonie we mnie jutrzejszym pożarem,

    serce atakuje...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /968

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Echo

    Podmuch li tchnął – i odsłonił ciszę w zbożu.

    Drgnęło od mchu do topolich szypuł...

    Skupiony jak nabój wyostrzoną dumą

    z miejskiej ciżby – m się wypruł.

    Wzruszenie niosę na nożu.

    – Jakie pole ciałem swoim – ucieleśnić?

    – Z jaką łąką swoją wolę łączyć?

    Zacięty...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /679

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Bez

    Ziemia wydziera się korzeniami z nagrzanego wnętrza:

    świat

    pękającymi drzewami napęczniał!

    (Tylko raz Maj – chwilą zawiał

    i minął.)

    Z mokrej grudy rośnie szeroki wiatr:

    trawa!

    (Tylko jeden wonny wyraz:

    z łez.)

    I pojąłem moją radość – gdy frunęła,

    w jaskółczym gnieździe...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /418

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Światła na stacji

    Koła zwijają szyny,

    palacz zamienił jedno ramię na drugie ramię.

    Maszynista pełną parą sapie,

    ręce płonące dziesięcioma palcami

    nasuwa na tłok,

    czynny,

    aż wysnuje z nocy sygnał: światło,

    drogę na promieniu napnie.

    Pociąg, w kłąb stacji namotany, zgasł,

    szklane kule zaniosły się...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /510

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Gmachy

    Poeta,

    wykrzyknik ulicy!

    Masy wpółzatrzymane, z których budowniczy

    uprowadził ruch: znieruchomiałe piętra.

    Dachy

    przerwane w skłonie.

    Mury

    wynikłe ściśle.

    Góry naładowane trudem człowieczym:

    gmachy.

    Pomyśleć:

    Każda cegła spoczywa na wyjętej dłoni.

    (Sponad, 1930)

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /311

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Porwany przez przenośnię

    Brzasku stali nie zgasi spalona krew.

    Zmierzch i błysk rozbiegany – na równy kołowód!

    Puściwszy, przetężając, rzemienny nerw,

    Józef Rąb, tokarz, marzy okoloną głową.

    Nitowane zapięście, w odręczny wir,

    palczastymi trybami, w transmisję przenika:

    tokarz scaloną wolą w koło się wrył.

    Ale...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /1 422

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Tadeusz Peiper - Że

    Że, że wśród mych ścian światy, że wśród mych ścian skomlą światy,

    światy z miast, z miast które morzą, morzą nie ludzi lecz gwiazdy,

    morzą śpiewem, śpiewem cedzącym niebo, cedzącym je przez głoski dumy,

    przez światła nowe jak wiosny zapalane modą,

    i że nie widzę rąk dla których moje...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /2 328

    praca w formacie txt

Do góry