Wiersze /123 prac/

  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Echo

    Podmuch li tchnął – i odsłonił ciszę w zbożu.

    Drgnęło od mchu do topolich szypuł...

    Skupiony jak nabój wyostrzoną dumą

    z miejskiej ciżby – m się wypruł.

    Wzruszenie niosę na nożu.

    – Jakie pole ciałem swoim – ucieleśnić?

    – Z jaką łąką swoją wolę łączyć?

    Zacięty...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /679

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Bez

    Ziemia wydziera się korzeniami z nagrzanego wnętrza:

    świat

    pękającymi drzewami napęczniał!

    (Tylko raz Maj – chwilą zawiał

    i minął.)

    Z mokrej grudy rośnie szeroki wiatr:

    trawa!

    (Tylko jeden wonny wyraz:

    z łez.)

    I pojąłem moją radość – gdy frunęła,

    w jaskółczym gnieździe...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /418

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Światła na stacji

    Koła zwijają szyny,

    palacz zamienił jedno ramię na drugie ramię.

    Maszynista pełną parą sapie,

    ręce płonące dziesięcioma palcami

    nasuwa na tłok,

    czynny,

    aż wysnuje z nocy sygnał: światło,

    drogę na promieniu napnie.

    Pociąg, w kłąb stacji namotany, zgasł,

    szklane kule zaniosły się...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /510

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Gmachy

    Poeta,

    wykrzyknik ulicy!

    Masy wpółzatrzymane, z których budowniczy

    uprowadził ruch: znieruchomiałe piętra.

    Dachy

    przerwane w skłonie.

    Mury

    wynikłe ściśle.

    Góry naładowane trudem człowieczym:

    gmachy.

    Pomyśleć:

    Każda cegła spoczywa na wyjętej dłoni.

    (Sponad, 1930)

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /311

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Porwany przez przenośnię

    Brzasku stali nie zgasi spalona krew.

    Zmierzch i błysk rozbiegany – na równy kołowód!

    Puściwszy, przetężając, rzemienny nerw,

    Józef Rąb, tokarz, marzy okoloną głową.

    Nitowane zapięście, w odręczny wir,

    palczastymi trybami, w transmisję przenika:

    tokarz scaloną wolą w koło się wrył.

    Ale...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /1 422

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Tadeusz Peiper - Że

    Że, że wśród mych ścian światy, że wśród mych ścian skomlą światy,

    światy z miast, z miast które morzą, morzą nie ludzi lecz gwiazdy,

    morzą śpiewem, śpiewem cedzącym niebo, cedzącym je przez głoski dumy,

    przez światła nowe jak wiosny zapalane modą,

    i że nie widzę rąk dla których moje...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /2 328

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Tadeusz Peiper - Footbal

    Ptak, który ptak, który by był ciekłą latarnią

    i rozpinał łuk szeroko wykreślonym biodrem

    najpiękniejszej kobiety, lub latającą spiżarnią

    słodyczy zebranych między najwonniejszym miodem;

    ptak, który by był światłem latającym po zalotnej linii,

    smacznym światłem latającym po linii z...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /703

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Tadeusz Peiper - List

    Ten dzień... gdybym dzisiaj wprawił weń zdanie,

    otrzymałbym uśmiech w złocie.

    Kraję to złoto na godziny i najgęstszą ślę tobie, brunonie;

    spocznij w tym namiocie.

    Drzewa, świeczniki z zieleni

    która strzepuje na bukiet białych domów

    płonące zapałki, zerwane z powietrza...

    Lecz gdzież są...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /893

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Maria Pawlikowska – Jasnorzewska - Epitafium zakochanej

    Obtoczona światu i jawie,

    Ziemskim okryta całunem,

    Leżała kiedyś

    Krzyżem na trawie,

    Rozpamiętując pocałunek...

    (Krystliazacje, 1937)

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /146

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Maria Pawlikowska – Jasnorzewska - Barwy narodowe

    Białokrwawy,

    Krwawobiały, lniany,

    Opatrunku, który zwiesz się: sztandar,

    Coś się z wielkim krwotokiem uporał!

    Wiatr rozwija ten dokument rany,

    Wznosi w górę bohaterski bandaż,

    Tę pamiątkę,

    Ten dług

    I ten morał.

    (Balet powojów, 1935)

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /275

    praca w formacie txt

Do góry