Język polski /17 000 prac/

  • Ocena brak

    Leopold Staff - Wysokie drzewa

    O, cóż jest piękniejszego niż wysokie drzewa,

    W brązie zachodu kute wieczornym promieniem,

    Nad wodą, co się pawich barw blaskiem rozlewa,

    Pogłębiona odbitych konarów sklepieniem.

    Zapach wody, zielony w cieniu, złoty w słońcu,

    W bezwietrzu sennym ledwo miesza się, kołysze,

    Gdy z łąk koniki polne...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /636

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Władysław Sebyła - Ojcze nasz

    Ojcze nasz, któryś jest na niebie błękitny i pusty.

    Nie święcę twoich imion, nie znam twoich znaków.

    Z pianą oceanowe miotają wychlusty

    Do nóg mi martwe ryby z twojego zodiaku.

    Górą noc jak pies leży i gwiazdami szczeka,

    Więc dojrzeć cię nie mogę w ciemności i mrozie,

    Przyjścia królestwa twego...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /1 718

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Władysław Sebyła - Jehowa

    Zestarzałeś się, mój Boże, zestarzałeś,

    Opuściły cię anioły i szatany.

    Siwobrody kiwasz głową za kryształem,

    Głuchy jesteś, ślepy jesteś, zapomniany.

    Byłeś panem ponad ziemią, niebem, morzem.

    W pas kłaniały ci się zioła, zboża, dęby;

    Teraz kłamią i mordują w imię...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /1 513

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Z rozłamu dwu mórz

    ...Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie,

    Patrzący–

    SŁOWACKI

    Z rozłamu dwóch odpływających w przeciwległe nieboskłony

    mórz,

    z twoich oczu umarłych

    ogromnie

    – patrzę, aby mnie blaski odsłoniły od ziemi,

    na zachód jak ocean otwarły –

    ten łuk promieni wraca po lazurach do mnie.

    Czy to...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /998

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Notre – Dame

    Z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń!

    Lecz zdjęło mnie z iglicy jak z haka Wnętrze – przerażenie.

    Wyszydzony i opluty śród poczwar rozdziawionych deszczem

    wiem: Co znaczę ja żywy o krok od filarów!

    Te mury z odrąbanych skał – jak łby ponade mnie

    zmartwychwstają z...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /952

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Z Tatr

    Pamięci taterniczki, która zginęła na Zamarłej Turni

    Słyszę:

    Kamienuje tę przestrzeń niewybuchły huk skał.

    To – wrzask wody obdzieranej siklawą z łożyska

    i

    gromobicie ciszy.

    Ten świat, wzburzony przestraszonym spojrzeniem,

    uciszę,

    lecz –

    Nie pomieszczę twojej śmierci w granitowej trumnie...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /863

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Równanie serca

    Powietrze uduszono sztandarami.

    Pod wszystkie triumfalne bramy

    zbuntowani podkładają dynamit!

    Kim jestem? Wygnańcem ptaków.

    Stół pod moim piórem wezbrawszy do samych krawędzi

    przebiera swą miarę,

    jak czołg, gdy ma ruszyć do ataku.

    Dom już dziś płonie we mnie jutrzejszym pożarem,

    serce atakuje...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /968

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Echo

    Podmuch li tchnął – i odsłonił ciszę w zbożu.

    Drgnęło od mchu do topolich szypuł...

    Skupiony jak nabój wyostrzoną dumą

    z miejskiej ciżby – m się wypruł.

    Wzruszenie niosę na nożu.

    – Jakie pole ciałem swoim – ucieleśnić?

    – Z jaką łąką swoją wolę łączyć?

    Zacięty...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /679

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Bez

    Ziemia wydziera się korzeniami z nagrzanego wnętrza:

    świat

    pękającymi drzewami napęczniał!

    (Tylko raz Maj – chwilą zawiał

    i minął.)

    Z mokrej grudy rośnie szeroki wiatr:

    trawa!

    (Tylko jeden wonny wyraz:

    z łez.)

    I pojąłem moją radość – gdy frunęła,

    w jaskółczym gnieździe...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /418

    praca w formacie txt
  • Ocena brak

    Julian Przyboś - Światła na stacji

    Koła zwijają szyny,

    palacz zamienił jedno ramię na drugie ramię.

    Maszynista pełną parą sapie,

    ręce płonące dziesięcioma palcami

    nasuwa na tłok,

    czynny,

    aż wysnuje z nocy sygnał: światło,

    drogę na promieniu napnie.

    Pociąg, w kłąb stacji namotany, zgasł,

    szklane kule zaniosły się...

    Ocena / Kategoria / Wiersze

    Autor /Wincent Dodano /29.04.2011 Znaków /510

    praca w formacie txt

Do góry