Ocena brak

„ŻYWOT EZOPA FRYGA" - PISARZ Z PRZEŁOMU EPOK I JEGO BIBLIOTEKA

Autor /Halszka Dodano /05.04.2013

W przekonaniu, że to właśnie Biernat „pierwszy lody łamał i Biel-I mi czy Rejom wzory zostawiał, a drogę ułatwiał, że celował ich \ vilkich myślą niezawisłą”2, Bruckner uznał Lubelczyka za ojca literatury polskiej, jakby odbierając ten tytuł Rejowi, Biernat bowiem pi i-d Rcjem i Bielskim tworzył literaturę polską; on, nie Rej, w niej u i wodził” 3: „Jest to więc pierwszy pisarz w narodowym języku, z fi-/|' '('uoinią wydatną, z własnym na świat poglądem, a zarazem pierwszy pr u/ polski, ojciec literatury polskiej”.

Również i inni autorzy, zajmujący się twórczością Biernata, akcen-..... iii jego pierwszeństwo, a raczej wielorakie aspekty tego pierwszeństwa w piśmiennictwie i kulturze umysłowej wczesnego renesansu. Był iirm Biernat z Lublina „jednym z pionierów literatury renesansowej w języku polskim” , „autorem pierwszej książki w całości drukowanej po polsku” (nb. pogląd ten uległ dezaktualizacji, jako że pierwsza książka polska ukazała sią już ok. r. 1508, a więc kilka lat wcześniej niż Raj dusznyft), nadto „pierwszym bajkopisarzem polskim” a „równocześnie pierwszym paremiografem” , wreszcie „pionierem postępowej myśli w Polsce” 8 i „prekursorem polskiej reformacji” .

Entuzjastyczne opinie Aleksandra Brucknera i późniejszych, zwłaszcza powojennych badaczy o twórczości Biernata z Lublina wiążą się w sposób oczywisty z wartościami intelektualnymi, literackimi, wer-syfikacyjnymi i językowymi jego dzieł. Są one wszakże stosunkowo świeżej daty. Przez wiele stuleci, aż do połowy XIX wieku, Biernat był pisarzem zapoznanym i zapomnianym, a jego spuścizna literacka i naukowa uległa rozproszeniu i zatracie.

Wprawdzie najważniejsze jego utwory, takie jak obszerny, w zasadniczym zrębie prozaiczny modlitewnik Raj duszny i wierszowany Żywot Ezopa Fryga wraz z przeszło dwiema setkami bajek, drukowano w XVI i XVII w. wielokrotnie i czytano, a nawet zaczytywano, ale najczęściej bez świadomości, kto był ich autorem. Jednakże rekonstrukcja literackiej oraz bibliograficznej osobowości Biernata z Lublina jest dziś możliwa, po części dzięki niezbyt licznym, ale za to bardzo cennym i nade wszystko wiarygodnym wypowiedziom współczesnych i potomnych o Biernacie i jego dziełach, po części dzięki własnoręcznym notatkom Lubelczyka o charakterze autobiograficznym . I jedne, i drugie pozwalają na odtworzenie niektórych zasadniczych elementów życia Biernata, a także na ustalenie jeśli nie pełnej, to przynajmniej przybliżonej listy utworów jego autorstwa, przede wszystkim zaś bezsporne przyznanie mu Raju dusznego i Ezopa.

Szczególną wartość dokumentacyjną, a także i kulturalną posiadają dwie notatki autobiograficzne, wpisane ręką Biernata na egzemplarzu dziełka Antoniego Borromaeusa De Chństiana religione contra Hebrae-os, wydanego drukiem w początkach października 1501 roku, odnalezione i ogłoszone przez ks. Kamila Kantaka w r. 1935 u. Pierwsza z nich sporządzona została zaraz po zakupie książki, a więc najpewniej w grudniu 1501 roku, podczas pobytu Biernata z Lublina w Krakowie , na ostatniej stronie książeczki Borromaeusa: „4 gr[ossis], 1501. Qui leges postea, Bernardi Lublinii, sacerdotis, memineris”  — „4 grosze. 1501. Ty, co to później czytać będziesz, wspomnij Biernata Lubelczyka, księdza”. Drugą notatkę stanowi zwięzłe „curriculum vi-tac” autora Ezopa, wpisane przez niego po szesnastu latach, w r. 1516, /, kolei na kartą tytułową tegoż samego dziełka:

Gdy miałem lat osiemnaście, przyjął mnie Jan Zieleński, starosta łukowski. Odszedłszy od niego, służyłem u pana Gotarda Bystrama, w zamku w Rogoźnie pruskim, potem u wdowy po nim, później u Filipa Kallimacha, potem u Łazarza, kupca lubelskiego, wreszcie u Mikołaja Bystrama. Potem w r. 1492 przeszedłem do pana Jana Pileckiego, wojewody ruskiego, a po jego śmierci /ustałem u jego najmłodszego syna Jana i zostawałem tam aż po rok 1516.

Czas ten przeszedł mi przede wszystkim na czytaniu: dostatek, wielość ksiąg, spokój w Pilicy, jak najmniej trosk, nieuciążliwe obowiązki kapłańskie i utrzymanie dostateczne z łaskawości patrona, Jana Pileckiego, tego, który './czególnie wsławił sią w wojnie moskiewskiej. — Jam był Biernat z Lublina 14.

Był więc Biernat z Lublina pierwszym bodajże autorem polskim, który zatroszczył sią o to, aby przekazać potomności świadectwo o sobie, aby pamiąć o nim nie zaginęła zupełnie. Ten pisarz, tkwiący przecież głęboko w średniowieczu, miał przy tym, jakże humanistycz-n;|, potrzebę sławy. W sposób wzruszający ujawnia ją owa, zwięzła i wymowna zarazem „autobiografia” staropolskiego intelektualisty i pisarza, napisana, rzecz jasna, po łacinie, przypomniana zaś wyżej w przekładzie polskim Jerzego Ziomka.

Pozwala ona przede wszystkim na przybliżone ustalenie daty jego urodzin — między rokiem 1460 a 1467. Jan Zieleński, pierwszy pracodawca Biernata, otrzymał starostwo łukowskie w r. 1478 15. Biernat mógł u niego rozpocząć pracę najwcześniej więc w tym roku (wtedy w grę wchodziłaby pierwsza z wymienionych dat urodzin — r. 1460), najpóźniej zaś w r. 1485 (w tym przypadku należałoby brać pod uwagę datę drugą — r. 1467). Te możliwości graniczne wyznacza śmierć drugiego chlebodawcy Biernata, Gotarda Bystrama, zasłużonego u-i zestnika wojny trzynastoletniej i starosty w Rogoźnie, która nastąpiła najpóźniej w r. 1486. W roku następnym przebywał Biernat jeszcze u żony Gotarda Bystrama, Marty, niewykluczone, choć i nie całkiem pewne, że w charakterze kapelana.

Wśród pracodawców, a może i mecenasów Lubelczyka zwraca uwagę nazwisko Filipa Buonaccorsiego zw. Kallimachem, wybitnego humanisty, poety łacińskiego i historyka, działającego w Polsce w latach 1470-1496. W jego otoczeniu mógł Biernat z Lublina przebywać w latach 1487-1490, czynny, jak przypuszczał autor cennego komentarza do jego autobiografii — August Grychowski, przy odbudowie spalonego w r. 1487 warsztatu literackiego i księgozbioru Kallimacha.

W lutym 1490 udał sią Kallimach do Lublina, by otrzymać od króla instrukcje przed wyjazdem w poselstwie do Rzymu. Możliwe, że razem z nim Biernat pojechał do swego rodzinnego miasta, gdzie znalazł pracą u miejscowego kupca Łazarza .

Z kolei na rok 1491 mógłby przypaść pobyt Biernata u Mikołaja Bystrama (brata Gotarda), właściciela Radlina na Lubelszczyźnie oraz pierwsze kontakty z Pileckimi, tj. przede wszystkim z Janem II Pileckim, wojewodą ruskim. W r. 1492 przeniósł sią Biernat do Pilczy (Pilicy) w województwie krakowskim, w okolicach Olkusza.

Po śmierci wojewody ruskiego został Biernat u jego najmłodszego syna, którego konsekwentnie nazywał Janem III. Przyjąwszy u Pileckich posadą sekretarza, kapelana, a poniekąd i lekarza, zadomowił sią w Pilczy na długie lata, bo aż, jak sam o tym pisze, do roku 1516. Owe 24 lata spądzone na dworze Pileckich były najszczęśliwszym i najowocniejszym okresem w życiu Biernata; świadczy o tym najlepiej druga część jego krótkiej autobiografii.

Dominuje w niej nie tylko potrzeba manifestowania własnej osobowości: „Bernardus Lublinius eram” — „Jam był Biernat z Lublina”, ale i uczucie wdzięczności, tak niebanalnie wyrażone i tak dobitne światło rzucające na pierwociny renesansowego mecenatu, wobec mecenasa, który zapewnił pisarzowi godziwe warunki egzystencji i pracy literackiej oraz poczucie spełnienia i satysfakcji. Uczucia te potwierdził Biernat dedykując Janowi III Pileckiemu Żywot Ezopa Fryga wraz z bajkami, obdzielając w ten sposób — humanistycznym obyczajem — jego samego i ród Pileckich cząstką własnej sławy autorskiej. Nie przypadkiem więc we wszystkich źródłach dawniejszych, polskich i obcych, pamięć

o Biernacie przechowała sią wraz z wiadomością, że był on „skrybą” tj. sekretarzem czy pisarzem Jana Pileckiego.

W pileckiej rezydencji Biernat z Lublina szczególnie wysoko cenił „spokój” i „wielość ksiąg”. Książki te zbierał już dziad Biernatowego patrona — Jan (pierwszy tego imienia) Pilecki (Granowski, ok. 1405-1476), kasztelan krakowski, syn Wincentego Granowskiego i jego drugiej żony Elżbiety z Pilicy, od r. 1417 trzeciej żony Władysława Jagiełły. Po nim odziedziczył i pomnożył ów księgozbiór Jan II Pilecki, wojewo-(la ruski (u którego pozostawał Biernat przez cztery lata, aż do jego mierci w r. 1496), a następnie Jan III Pilecki — mecenas autora Raju dusznego i Ezopa przez następne 20 lat. Książka dla humanisty była wartością szczególnego rodzaju. Temu przeświadczeniu dał Biernat piękny i dobitny wyraz w najpewniej autobiograficznie umotywowanej bajce 168: Kto miłuje księgi, nie miewa teskności:

Którzyciem siedzą z ksiągami,

Nie mogą być nigdy sami,

A że, kiedy w ciżbie siedzą,

Tam dopiero sami będą

(E168 w. 13-16).

Biernat z Lublina, z takim upodobaniem korzystający z ksiąg zgromadzonych w Pilczy, posiadał również i własną bibliotekę, książki kupował i starannie opatrywał je znakami własnościowymi. Z jego,

I rudno powiedzieć jak wielkiego księgozbioru, zachowały się do dziś nieliczne tylko pozycje.

Jedną z nich stanowi wspominane już dziełko Antoniego Borromaeusa De Christiana religione contra Hebraeos, wraz z bezcennym zapisem biegu życia i pracy właściciela. Dwie dalsze to Opuscula, meditationes, soliloąuia św. Augustyna, wydane w Wenecji w r. 1483 (dziś w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej) i łaciński przekład dzieła Orygenesa Contra Celsum, wydany w Rzymie w r. 1481 (dziś w zbiorach Biblioteki Narodowej). Na pierwszej z nich Biernat odnotował cenę (20 gr), datę i miejsce zakupu („roku 1496, w Krakowie, w trzeci poniedziałek września”) oraz poinformował, że w tym właśnie roku zmarli jego protektorzy: Filip Kallimach i Jan II Pilecki. Na drugiej umieścił cenę książki (44 gr) i datę zakupu (1507) oraz parafrazę formuły znanej z zakończenia własnej autobiografii: „Bernardi Lublinii eram” — „Byłam (należałam do) Biernata z Lublina”.

Powyższą listę dzieł z biblioteki Lubelczyka można dziś uzupełnić jeszcze kilkoma ważnymi i godnymi bliższej uwagi znaleziskami. W zbiorach Biblioteki PAN w Krakowie przechowywany jest rękopis, sporządzony przez samego Biernata z Lublina około roku 1505, z jego nazwiskiem na okładce („BERNARDI LUBLINII”) i na k. llv oraz ciekawą notatką na k. 30, zaświadczającą Biernatowe upodobania do wyznań autobiograficznych, która w przekładzie polskim brzmi: „Pisał to Biernat Lubelczyk w Pilczy, u pana Jana trzeciego Pileckiego, korzystając z jego łaskawości w niebezczynnym próżnowaniu” ; rękopis ów zawiera wypisy z dzieł Hermesa Trismegistosa, „z ksiąg boskiego Platona” i Arystotelesa w łacińskich przekładach.

Dziełko A. Borromaeusa De Christiana religione contra Hebraeos stanowi ostatnią, szóstą pozycję w klocku introligatorskim, przechowywanym w bibliotece OO. Bernardynów w Kalwarii Zebrzydowskiej. Jak się okazuje, również i pozostałe pięć książeczek z tekstami Pawła Riciusa i Marsilia Ficina (nb. tłumacza dzieł Platona, z których w roku 1505 Biernat czynił wypisy!), wchodziło w skład biblioteki Lubelczyka; zawierają one notki proweniencyjne, informujące o dacie zakupu (np. na dziełku Marsilia Ficina De Christiana religione Biernat zapisał: „Emit Bernardus Lublinius, X grfossis], 1505” — „Kupił Biernat Lubelczyk, 10 groszy, 1505”), oraz liczne uwagi marginalne i podkreślenia ręką właściciela poczynione.

Podobne prace

Do góry