Ocena brak

Zygmunt (Napoleon Stanisław Adam Ludwik) KRASIŃSKI

Autor /Oliwka Dodano /11.03.2011

Zygmunt (Napoleon Stanisław Adam Ludwik) KRASIŃSKI hrabia, urodził się i zmarł w Paryżu (19.II.1812 – 23.II.1859). Był poetą, dramatopisarzem, powieściopisarzem i filozofem, tradycyjnie zaliczanym – obok Mickiewicza i Słowackiego – do kanonu „trzech wieszczów” epoki romantycznej. Arystokratyczne pochodzenie, a zwłaszcza indywidualność ojca, Wincentego (matkę stracił w1822 r.), generała napoleońskiego, który reprezentował następnie skrajny lojalizm wobec caratu, a w życiu literackim zapisał się jako zwolennik „obozu klasyków”, wywarły decydujący wpływ na postawę poety. Początkowo uczył się w domu, w Warszawie i w pobliskiej posiadłości rodowej, Opinogórze (dziś Muzeum Romantyzmu), w latach 1826-27 w Liceum Warszawskim, gdzie był kolegą m. in. K. Gaszyńskiego i D. Magnuszewskiego. Wydział prawny UW opuścił w 1829 r. wskutek bojkotu kolegów, wywołanego powstrzymaniem się Krasińskiego, pod naciskiem ojca, od uczestnictwa w manifestacji patriotycznej. Kiedy jesienią 1829 r. wyjechał do Szwajcarii, miał już za sobą pierwsze próby literackie: mało samodzielne powieści historyczne (m.in. debiut w druku: „Grób rodziny Reichstalów” 1828, „Władysław Herman i dwór jego” 1830), powstałe pod wpływem młodzieńczych lektur – angielskich romansów grozy (gotycyzm), powieści historycznych W. Scotta, modnego bajronizmu i francuskiej „szalonej” powieści historycznej (w rodzaju „Hansa z Islandii” W. Hugo). Młody Krasiński zapoznawał się z kanonem literackim epoki głównie ze źródeł francuskich; jego zwrot do formy powieściowej był powtórzeniem jednej ze wstępnych faz rozwojowych francuskiego romantyzmu. Objawił jednak równocześnie w twórczości młodzieńczej zainteresowania, które później będą powracały w najwybitniejszych utworach, jakkolwiek odpowiednio przekształcone, a nieraz poddane polemicznemu przewartościowani; wymienić tu należy zwłaszcza postać bohatera poświęconego jednej idei „okropnej zemsty”, „mściwej zdrady”, demonicznego buntownika i nieszczęśliwego mściciela, najczęściej krzywdy osobistej. Istotne znaczenie miały również usiłowania zmierzające do stworzenia w polszczyźnie odpowiednika „frenetycznej” francuskiej prozy romantycznej; to doświadczenie stylistyczne widoczne jest w „Agaj-Hanie”, „Nie-Boskiej komedii” (zwłaszcza w scenach przedstawiających obóz rewolucji), w „Irydionie” (w zbiorowej scenie histerycznej ekstazy w katakumbach).

Pobyt w Genewie okazał się dla Krasińskiego niezwykle owocny. Surową ocenę własnych młodzieńczych dokonań literackich pogłębiło poznanie (w sierpniu 1830 r.) Mickiewicza, który odwiódł poetę od „szumnej romantyki” okresu warszawskiego. Kontakty z Mickiewiczem, który żądał od młodego artysty „myśli”, zbiegały się z nową, bardzo ważną dla rozwoju jego osobowości, przyjazną z młodym Anglikiem, H. Reeve'em, z nowymi lekturami i studiami; formowały się wówczas poglądy Krasińskiego, szczególnie historiozoficzne, które stanowić będą podstawę ideową najważniejszych jego dzieł: „Nie-Boskiej komedii” i „Irydiona”. W genewskich przemyśleniach historiozoficznych decydującą rolę odegrały inspiracje historyków francuskich okresu restauracji; za P. S. Ballanche'em podjął Krasiński ideę cierpienia i ofiary jako koniecznego warunku rozwoju ducha ludzkiego, za J. Maistre'em – temat nieuchronnej katastrofy grożącej ludzkości, za J. Micheletem – wizję postępowego rozwoju człowieczeństwa. Myśl historiozoficzna młodego Krasińskiego oscylowała nieustannie między katastrofizmem a optymizmem, między progresywizmem a tradycjonalizmem. Naczelne miejsce w jego systemie filozoficznym zajęła już wówczas nurtująca całą jego twórczość idea romantycznego prowidencjalizmu, tj. wpływu Boga na bieg historii oraz granic ludzkiego samodzielnego działania, a także stosunku w dziejach między „wolnością” a „koniecznością”. Krasiński nazywa historię powszechną „myślą Boga o ludziach i myślą ludzi o Bogu połączonymi razem”. Z przedstawionego punktu widzenia zarówno „Nie-Boską komedię”, jak i „Irydiona” określić by można jako „dramaty prowidencjalistyczne”.

Od udziału w powstaniu listopadowym powstrzymał Krasińskiego (przebywającego wtedy w Rzymie i Genewie) wzgląd na ojca, zdecydowanego przeciwnika powstania, które przedstawił synowi jako rewolucję społeczną, wystąpienie nieposiadających przeciw posiadającym. Lojalność synowska drogo kosztowała poetę, całe życie niemal będzie się odtąd borykał z kompleksem splamionego honoru (stanowiącym m. in. temat nie dochowanej w całości, pisanej w 1831 r. Powieści „Adam Szaleniec”) i nieraz jeszcze stanie przed wyborem między ojcem a ojczyzną. Jeśli w końcu zawsze wybierał ojca, jeśli nie potrafił mu się przeciwstawić i opowiedzieć po stronie tych sił, które podjęły walkę o wolność, to nie tylko z synowskiego obowiązku miłości i posłuszeństwa. Chociaż bowiem odrzucał niejednokrotnie racje ojcowskie, formułując swe poglądy w duchu nowoczesnego patriotyzmu człowieka XIX wieku, jednak wiele z tych poglądów, wyrażonych z okazji powstania i później ma niewątpliwe zabarwienie feudalne. Świadomość narodowa Krasińskiego rozdarta była zawsze między pojmowaniem ojczyzny jako wspólnoty kraju, języka i tradycji, będącej dziedzictwem wszystkich Polaków, a reliktami patriotyzmu feudalnego, z charakterystycznym dla niego monopolizowaniem cnót obywatelskich w obrębie stanu szlacheckiego, utożsamianiem ojczyzny z interesami wielkich rodów. Ostatecznie przecież w ocenie rzeczywistości, w rozumieniu jej sensu kierował się zasadami historiozofii romantycznej, całkowicie obcymi ojcu, i to właśnie ocaliło Krasińskiego dla literatury i pozwoliło mu stworzyć dzieła, w których wątki autobiograficzne splotły się z historiozoficznymi w wymowne całości, takie jak „Agaj-Han”, „Nie-Boska komedia” i „Irydion”. W 1832 r. generał Krasiński sprowadził Zygmunta do kraju, a następnie do Petersburga, gdzie przedstawił, go Mikołajowi I, pragnąc zapewnić synowi karierę dyplomatyczną. Krasiński uchylił się od realizacji tych planów i wykorzystując jako pretekst chorobę oczu, wyjechał ponownie za granicę. Resztę życia spędził na obczyźnie (przeważnie we Włoszech lub Francji), rzadko i na krótko wracając do kraju. Przebywał często w miejscowościach kuracyjnych gdyż coraz ciężej, aż po przedwczesną śmierć, zapadał na zdrowiu. Przez cały czas pozostawał w ostrym konflikcie z ojcem, który w imię podniesienia i ugruntowania świetności rodu ingerował w najbardziej osobiste sprawy syna (m.in. doprowadził do zerwania Krasińskiego z J. Bobrową – której dedykowane są pierwodruki „Nie-Boskiej komedii” i „Irydiona” oraz drugie wydanie „Agaj-Hana”), a w 1843 r. – podczas, gdy poeta utrzymywał jawny, głośny romans z D. Potocką – zmusił go do małżeństwa z E. Branicką. Delfina Potocka pozostała zresztą i po ślubie poety największą, „szaloną” miłością jego życia, adresatką wielu dzieł literackich oraz niezliczonych listów. I właśnie dorobek epistolograficzny poety oraz jego dziennik – intymny, romantyczny „pamiętnik duszy” przez wielu badaczy uznane zostały za najwartościowszą część jego spuścizny artystycznej. Z biegiem czasu bowiem zarówno postawa poety, jak i walory artystyczne i filozoficzne (ideowe) jego twórczości uległy zakwestionowaniu, jakiemu nigdy nie podlegały ani dorobek, ani działalność żadnego z pozostałych „wieszczów”. Kult myśli Krasińskiego jako „najwyższego wyrazu ideologizmu polskiego” upadł, podważono też – z estetycznego punktu widzenia – rangę literacką jego dzieła, szczególnie liryki. Potępiano też autora „Irydiona” jako człowieka „skrępowanego moralnie”, pozostającego daleko w tyle za Mickiewiczem i Słowackim, atakowano jego wsteczność, konserwatyzm, arystokratyczny reakcjonizm myśli społecznej oraz bierną postawę. Wydaje się jednak, że jak „Nie-Boska komedia” utrzymuje niezmiennie swą pozycję jednego z bezspornych arcydzieł literatury polskiej, tak i jej autor zajmuje w dziejach tej literatury miejsce niezastąpione, jako ten, który w swoich najwybitniejszych utworach połączył chrześcijaństwo z historyzmem i jako twórca polskiej prozy poetyckiej (w „Agaj-Hanie”, epickich partiach „Nie-Boskiej komedii” i „Irydiona”, w modlitwach pisanych dla Bobrowej, „Trzech myślach” i in.).1

 

Podobne prace

Do góry