Ocena brak

Zygmunt I Stary - Działalność publiczna

Autor /Wrocislaw Dodano /11.05.2012

 

Zygmunt I Stary długo musiał czekać na objęcia władzy. Początkowo, gdy na tronie zasiadali jego bracia, był księciem głogowskim (lata 1498-1506) i opawskim (lata 1501-06), a potem namiestnikiem całego Śląska.

Doświadczenie tam zdobyte zawdzięcza najstarszemu bratu, Władysławowi Jagiellończykowi, królowi Czech i Węgier. Po śmierci Aleksandra Jagiellończyka Zygmunt został wybrany na króla polskiego (rok 1506). Miał wówczas 40 lat. Jednocześnie, zgodnie z testamentem brata, objął władzę na Litwie jako wielki książę litewski

Dla polityki wewnętrznej Zygmunta Starego charakterystyczne jest oparcie rządów na magnaterii i senacie. W odróżnieniu od poprzedników, nie oparł się na szlachcie średniej, którą uważał za niedojrzałą politycznie i skłonną do nieposłuszeństwa.

Dla Zygmunta izba poselska był rzeczywiście izbą niższą, z którą nie godziło się zawierać porozumienie sprzecznego ze stanowiskiem senatu. W efekcie przez cały okres rządów musiał walczyć z opozycją szlachty i średniej, pragnącej uczestniczyć w rządach i zmniejszyć przewagę gospodarczą magnaterii. Uniemożliwiło mu to przeprowadzenie szeregu reform.

W momencie obejmowania władzy skarb był pusty, wojsko i obrona nie zorganizowane. Próbując temu zaradzić monarcha rozpoczął współpracę z takimi politykami, jak kanclerz Jan Łaski, kanclerz Krzysztof Szydłowicki, podkanclerz Piotr Tomicki.

W pierwszej połowie XVI wieku władza królewska nie była słaba. Sejm nie mógł działać bez zgody króla. Tylko to, co zaakceptował król, stawało się prawem. Monarcha miał rozległe prerogatywy (dowództwo nad wojskiem, polityka zagraniczna) mógł sam stanowić prawa (edykty, przywileje), władał administracją i skarbem.

Poprzez prawo mianowania urzędników i biskupów zachowywał wpływ na elitę polityczną państwa. Dysponował dochodami z ceł i królewszczyzny, a nie bez znaczenia dla możliwości działania był autorytet osobisty monarchy. Najpilniejsze reformy potrzebne nowożytnemu państwu dotyczyły skarbu i wojska.

W tym okresie niezbędna już była armia zaciężna w miejsce pospolitego ruszenia, z którego Zygmunt I korzystał sporadycznie i ze złym skutkiem ("wojna kokosza"). Na południowo-wschodnich granicach, dla obrony przed najazdami tatarskimi i wołoskimi, Zygmunt utrzymywał stale 2 - 3 tysięcy zaciężnych (obrona potoczna). Jednak dla utrzymania stałej armii zaciężnej potrzebne były regularne dochody.

Zygmunt znacznie zwiększył dochody z królewszczyzn, wykupując wiele zastawionych majątków i zawierając nowe, korzystniejsze umowy dzierżawne królewszczyzn. W 1513 roku próbował zamienić obowiązek pospolitego ruszenia na odpowiedni podatek, ale reforma upadła. W 1527 roku próbowano przeprowadzić otaksowanie dóbr dla potrzeb opodatkowania, ale wywołało to sprzeciw szlachty.

Królowi udawało się uzyskiwać podatki nadzwyczajne. Jednak były to rozwiązania doraźne i połowiczne. Niepowodzenia wynikały ze słabego społecznego zaplecza jego władzy i opozycji szlachty. Szlachta oskarżała króla i magnaterię o łamanie prawa (łączenie najwyższych urzędów państwowych w jednym ręku), uporczywie krytykując wszelkie inicjatywy monarchy.

Oliwy do ognia dolewała osobista polityka królowej Bony, która wpływając na nadawanie urzędów przez króla, stworzyła własne stronnictwo polityczne. Szczególne wzburzenie szlachty wywołała, przeprowadzona przez zaskoczenie w 1529 roku z inicjatywy królowej, elekcja 9-letniego Zygmunta Augusta na tron litewski i polski oraz pospieszna koronacja.

Było to sprzeczne z dotychczasową praktyką polityczną, a sukcesja Zygmunta Augusta była i tak zapewniona. Zygmunt Stary musiał wprowadzić nowe prawo zakazujące podobnych praktyk na przyszłość. Gwałtowny sprzeciw wśród szlachty wywołały próby stworzenia przez Bonę za Mazowszu odrębnego władztwa.

Królowa ambitna i zachłanna, usiłowała wprowadzić w Polsce metody rządzenia niezgodne z tradycją i układem sił. Wrogość szlachty wobec Bony i jej poczynań przeniosła się i na króla. W efekcie, gdy król ogłosił pospolite ruszenie przeciw Mołdawii, szlachta zebrana w 1537 roku pod Lwowem zorganizowała rokosz i odmówiła wyruszenia na wojnę, gwałtownie atakując królową, króla i magnaterię. Król musiał rozpuścić pospolite ruszenie.

Wojnę tą określa się mianem "wojny kokoszej" ponieważ szlachta zamiast wycinać wroga, ogołociła okolicę z żywności, zarzynając tysiące kur. Udało się natomiast opozycji szlacheckiej przekonać króla, że pozostawienie dorosłego Zygmunta Augusta w rękach matki, jako opiekunki może go tylko zdemoralizować, a nie przygotować do dalszych rządów. Zygmunt I wysłał syna jako swego namiestnika na Litwę. Zygmunt I Stary był człowiekiem pobożnym.

Do reformacji odniósł się negatywnie, wydawał przeciw luteranom edykty, których z powodu powszechnie panującej w Polsce tolerancji, nie realizowano. Natomiast rewolta protestancka, która wybucha w Gdańsku w 1525 roku, została surowo stłumiona, ponieważ zagrażała dotychczasowemu porządkowi.

Trzeba podkreślić, że względy wyznaniowe nie wpłynęły na politykę zagraniczną króla, tam zawsze decydowały interesy państwa (vide: pokój z Turcją). Wielki jest wkład Zygmunta Starego do kultury polskiej. Był fundatorem dzieł artystycznych i opiekunem twórców.

Osobiście kontrolował finansowane przez siebie projekty. Już jako królewicz, przebywając na Węgrzech zapoznał się z nowymi, renesansowymi prądami w sztuce. Przeniósł nowe wzorce na dwór krakowski. Pewne znaczenie miały też z pewnością upodobania Bony. Z inicjatywy króla wykonano renesansową oprawę nagrobka Jana Olbrachta, przebudowano i rozbudowano w renesansowym stylu zamek wawelski.

Za perłę renesansu w naszym kraju uważana jest Kaplica Zygmuntowska przy katedrze wawelskiej, przeznaczona pierwotnie na mauzoleum Barbary Zapolyi i Zygmunta. Król był także mecenasem literatów, jego dwór i kancelaria skupiała grono zdolnych humanistów. Z pewnością Zygmunt Stary należał do najwybitniejszych mecenasów sztuki na tronie polskim.

W polityce międzynarodowej Zygmunt I Stary odniósł duże sukcesy. Obejmując władzę odziedziczył po swych poprzednikach dwa poważne problemy polityczne do rozwiązania: konflikt z Moskwą oraz uregulowanie stosunków z Zakonem Krzyżackim, nie dotrzymującym warunków pokoju toruńskiego (rok 1466).

Istniał też problem sięgających w głąb Rzeczypospolitej najazdów wołoskich i tatarskich oraz potęga Turcji zagrażająca krajowi od południa. Zygmunt I prowadził przez wiele lat ciężkie wojny z Moskwą (lata 1507-08, 1514-20, 1534-37). Moskwę do wojny zagrzewali Habsburgowie z cesarzem, montując antypolskie koalicje. W 1514 roku wojska Wasyla III zdobyły ważne strategicznie miasto Smoleńsk.

Król osobiście wyruszył w pole, a jego żona Barbara, pozostawiona w Wilnie, żarliwie modliła się o pokonanie wroga. I rzeczywiście wojska polsko - litewskie odniosły świetne zwycięstwo pod Orszą (rok 1514). Przypisywano tę wiktorię modłom i cnocie pobożnej królowej. Moskwa jednak zatrzymała Smoleńszczyznę. W tej sytuacji Zygmunt I Stary postanowił zmienić linię polityki. Zdecydował się dojść do porozumienia z Habsburgami i rozbić antypolską koalicję.

W 1515 roku w Wiedniu doszło do spotkania cesarza Maksymiliana I, króla czeskiego i węgierskiego, Władysława i Zygmunta. Cesarz wycofał się z koalicji i przestał popierać zakon krzyżacki, a Zygmunt poparł sprawę małżeństw habsbursko - jagiellońskich otwierających Habsburgom drogę do tronu czeskiego i węgierskiego. Historycy oceniają krytycznie te posunięcia króla.

Jednak sprawa małżeństw była zdecydowana już wcześniej i Zygmunt niewiele mógł w tej kwestii zdziałać, natomiast wykorzystał tę okazję dla poprawy sytuacji międzynarodowej Polski.

Zygmunt I słusznie chyba stawiał wyżej bezpośrednie interesy polityczne państwa polskiego niż interesy dynastii w krajach sąsiednich. Niebezpieczeństwo tatarskie, mimo doraźnych zwycięstw Polaków (Wiśniowiec, rok 1512), nie zostało oddalone.

Granic strzegły wojska zaciężne. Próbowano darami skłonić chana krymskiego, aby nie najeżdżał ziem polskich. Jednak drobne, samowolne czambuły i tak czyniły wypady na ziemie polskie. Pokucie zostało obronione.

Zwycięstwo wojsk polskich, szczególnie w bitwie pod Obertynem (rok 1531), a następnie wyprawa turecka na Mołdawię, doprowadziły do uspokojenia sytuacji. Trudny do rozwiązania był problem turecki. Polska nie była wtedy bezpośrednio zagrożona przez Turcję, chociaż dotkliwy najazd turecki dotknął w 1524 roku kresy południowo- wschodnie.

Zygmunt zdecydował się przełamać średniowieczną zasadę solidarności chrześcijańskiej o niepaktowaniu z niewiernymi i nie wikłać się w wojnę z potężną Turcją z powodów ideologicznych. Mimo nacisków ze strony Habsburgów i części magnatów polskich, Zygmunt I Stary zawarł z sułtanem traktat pokoju i przyjaźni (rok 1533), który ustalił pokojowe stosunki między Polską a Turcją na długi czas.

Było to śmiałe posunięcie polityczne króla Zygmunta. Innym sukcesem politycznym była dokonana w 1526 roku inkorporacja Mazowsza, gdy ze śmiercią Janusza III wygasła mazowiecka linia Piastów. Po ułożeniu stosunków z cesarzem Zygmunt I Stary zdecydował się rozwiązać problem Zakonu.

Długotrwałe rokowania nie dały rezultatów i w 1519 roku rozpoczęto działania wojenne, w których strona polska miała zdecydowaną przewagę. Wojnę zakończono rozejmem (rok 1521). Fakt podlegania zakonu papiestwu i cesarstwu, będącego wtedy u szczytu potęgi uniemożliwił jego likwidację.

Dalsze pertraktacje zakończyły się zawarciem traktatu krakowskiego, po którym odbył się tzw. hołd pruski (rok 1525). Zakon w Prusach został sekularyzowany, a Albrecht Hohenzollern, dotychczasowy wielki mistrz, został dziedzicznym księciem luterańskich Prus i lennikiem Polski. Wielu historyków uważa to za fatalny błąd polityczny Zygmunta I.

Jednak sytuacja międzynarodowa nie pozwalała po prostu inkorporować Prus. Za sukces polskiej dyplomacji uznać należy przywrócenie praw lennych wobec tych terytoriów, likwidację wpływów zakonu krzyżackiego w tym rejonie, odcięcie protestanckiego księstwa od opieki papieża i cesarza. W konsekwencji uzależniało to Księstwa Pruskie od Polski.

Zygmunt I Stary prowadził politykę zagraniczną Polski racjonalnie, unikając jednoczesnej walki z wieloma wrogami i wybierając rozwiązanie korzystne, lecz nie ryzykowne.

Podobne prace

Do góry