Ocena brak

Zstąpienie do piekieł

Autor /Waclaw123 Dodano /24.04.2011

Skład Apostolski, po wspomnieniu śmierci a przed proklamowaniem zmartwychwstania wymienia zstąpienie do piekieł: „Umęczon pod Ponckim Piłatem. Ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał...” Ta wzmianka w Składzie Apostolskim jest stosunkowo późna i pochodzi z ok. IV w.

Zagadnienie to nie pozbawione jest odniesień w Piśmie Św.. Wymienić należy tu: Dz 2,24-31 (zmartwychwstanie jako zerwanie więzów królestwa śmierci), Rz 10,7; Ef 4,9 (zstąpienie Chrystusa do niższych części ziemi). Szczególna znaczenie dla tego zagadnienie posiadają dwa fragmenty 1P: 1P 3,18nn (Chrystus, zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić zbawienie nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym...) oraz 1 P 4,6 (Ewangelia głoszona nawet umarłym).

Dla właściwego zrozumienia tego tematu należy pamiętać, że dopiero od scholastyki termin infera (lub inferi) zaczęto pojmować w sensie królestwa nie zbawionych (piekło w sensie ścisłym lub także czyściec i niebo). W pierwotnym swym znaczeniu termin ten oznaczał `królestwo zmarłych' (hbr. sheol; gr. Ade). W świetle przytoczonych tekstów biblijnych wydaje się, że stwierdzenie descensus ad inferos może być rozumiana dwojako:

Po pierwsze: podkreśla się rzeczywistości śmierci Chrystusa. On rzeczywiście umarł. Doświadczył śmierci aż do końca. Wydaje się, że stwierdzenie o zstąpienie do piekieł wchodzi do wyznań wiary w kontekście antygnostyckim. Chciano w ten sposób przeciwstawić się pozbawieniu treści stwierdzeń o tym, że Syn stał się podobny do nas we wszystkim, o Jego kenozie, aż do śmierci na krzyżu. Chrystus rzeczywiście umarł. Jego zmartwychwstanie jest powstaniem ze śmierci (Został wyzwolony z więzów otchłani po tym, jak był oddany mocy śmierci:por. Dz 2).

Po drugie: chodzi o podkreślenie zbawczego wymiaru śmierci Chrystusa na krzyżu. Pascha Chrystusa jest zasadą zbawienia dla wszystkich pokoleń ludzkich, które następowały po sobie od zarania dziejów. Nie istnieją części czy rzeczywistości wszechświata, które byłyby wyłączone z tego wpływu. Cała ludzkość, a więc również zmarli przed Chrystusem, oraz cały wszechświat ogarnięci są zbawieniem.

Konieczności teologicznego uargumentowania solidarności między ludźmi uwidacznia się szczególnie nie tylko wówczas, gdy spoglądamy z nadzieją ku przyszłemu królestwu wolności, sprawiedliwości i pokoju, lecz gdy przypominamy sobie minione pokolenia obejmując je więzią solidarności. Wszelka solidarność i wszelka wiara w zmartwychwstanie pozbawiona tego odniesienia do zmarłych i ich cierpienia, byłaby niepełna, a nawet cyniczna.

Jeśli cierpienie nie byłoby nagrodzone a niesprawiedliwość naprawiona to kat triumfowałby ostatecznie nad ofiarą i dominowałoby prawo silniejszego. Solidarność ograniczająca się do teraźniejszości i przyszłości była by nową niesprawiedliwością w stosunku do ofiar przeszłości. Prawdą jest też, że żaden człowiek nie może ocalić swych zmarłych i naprawić błędów przeszłości. Może tego dokonać jedynie Bóg, jako Pan życia i śmierci. On może dać doświadczenie sprawiedliwości także tym, który umarli, gdy wkracza do królestwa śmierci i solidaryzuje się ze zmarłymi. Śmierć nie może Go powstrzymać, co więcej: On zrywa jej więzy i niszczy jej moc.

W tej perspektywie zrozumiałym staje się znaczenie wiary w `zstąpienie do piekieł'. Nie chodzi tu o nowe wydarzenie zbawcze obok śmierci i zmartwychwstania. Akcentuje się raczej,że Jezus, w swojej śmierci i przez swoje zmartwychwstanie, rzeczywiście solidaryzuje się ze zmarłymi i ugruntowuje prawdziwą solidarność między ludźmi,solidarność wykraczającą poza granicę śmierci. Życie w Bogu definitywnie pokonało śmierć. Sprawiedliwość Boża odniosła powszechne zwycięstwo.

Podobne prace

Do góry