Ocena brak

ZMIENNOŚĆ BYTU I JEJ WARUNKI

Autor /Ed123 Dodano /08.07.2011

Zarówno dane potocznego poznania, jak i nauk przyrodniczych prowadzą do wyróŜnienia dwu rodzajów zmian. RozróŜniamy charakter następujących sytuacji: „człowiek zmienia kolor skóry" a „człowiek umiera", „atom zmienia połoŜenie" a „atom rozpada się", „pierwiastek wchodzi w skład mieszaniny chemicznej" a „pierwiastek wchodzi w skład związku chemicznego". W pierwszych przypadkach określony przedmiot mimo zmian nie przestaje istnieć (jako ten oto człowiek lub atom) i zachowuje własny sposób działania, w drugich przypadkach jakiś przedmiot przestaje istnieć, a zamiast niego powstaje nowy przedmiot o zasadniczo innym działaniu. MoŜe przy tym się zdarzyć,  Ŝe z kilku przedmiotów powstaje jeden nowy (np. gdy atomy wodoru i tlenu przechodzą w cząsteczkę wody, a więc przy powstaniu związku chemicznego) albo z jednego przedmiotu powstaje kilka (gdy mamy do czynienia z rozpadem związku chemicznego lub ze  śmiercią zwierzęcia). W wypadku tworzenia się nowego związku chemicznego, tracąc samodzielne (substancjalne) istnienie, przedmioty wchodzą - zdaniem fizyki i chemii w jego strukturę, zmieniając przy tym swój sposób istnienia i sobie właściwe działanie.

Atom inaczej zachowuje się w cząstce niŜ poza nią. Działanie wody nie da się wyprowadzić z własności jej „składników": tlenu i wodoru (które zresztą w stanie wolnym działają antagonistycznie). Podczas emisji typu β jądro atomu wyrzuca elektron, jednak przyjęcie aktualnego istnienia elektronu w jądrze atomu trudno uzgodnić z zasadą spinu. Narzuca się więc twierdzenie,  Ŝe zachodzą zasadniczo dwojakiego rodzaju zmiany, mianowicie substancjalne i przypadłościowe. Podczas zmian (lub lepiej: przemian) substancjalnych ginie jakiś byt samodzielnie istniejący, niszczeje i znika jego indywidualna istota (stanowiąca kwalifikację podmiotu cech danej substancji) i powstaje inny byt samodzielnie istniejący, o innej istocie indywidualnej. W związku z tym zmiany substancjalne nazywane są teŜ zmianami istotnymi, a zmiany przypadłościowe zmianami nieistotnymi. WyróŜnienie dwu rodzajów zmian (mianowicie substan-cjalnych i niesubstancjalnych) jest  ściśle związane z wyróŜnieniem dwu rodza-jów kwalifikacji przedmiotów (mianowicie istotnych i nieistotnych)129. W świetle poprzednich wyjaśnień jasne się staje, Ŝe istnienie zmian nieistot-nych prowadzi do odróŜnienia w przedmiocie zmieniającym się nieistotnie (lub mogącym przynajmniej zmienić się nieistotnie) podmiotu cech i cech, i przyjęcia w tym przedmiocie złoŜenia z substancji i przypadłości. Zmiana przypadłościowa (nieistotna) polega na tym, Ŝe jakiś przedmiot traci jakąś cechę lub zyskuje jakąś cechę. W kaŜdej zmianie wyróŜnić moŜna przy-najmniej dwie róŜne fazy - początkową i końcową. Byt  x  zmienił się np. pod względem /, jeśli w chwili A nie posiadał pewnej cechy /, a w innej chwili B  tę cechę juŜ posiadł. Podmiotem tej zmiany jest określona substancja. Substancja ta ,(ów przedmiot  x)  jest sama w sobie ukwalifikowana i ukształtowana, zmiana dotyczy tylko jej przypadłości.

O czym świadczy zachodzenie zmian istotnych? Weźmy pod uwagę najprost-szy przypadek zmiany substancjalnej: przestaje istnieć przedmiot  x,  a na jego miejsce powstaje przedmiot  y, przy czym obydwa biorące udział w przemianie przedmioty są substancjami. Czy istnieje podłoŜe tego rodzaju zmiany? Wspomniany wyŜej materiał empiryczny sugeruje następującą strukturę prze-miany substancjalnej. Fazą początkową jest istnienie substancji x, fazą końcową zaistnienie substancji  y. Obie substancje charakteryzują się odmienną treścią, a przynajmniej odmienną organizacją treści i róŜnym sposobem działania. To w bycie, dzięki czemu byt jest tak właśnie, a nie inaczej ukwalifikowany i ukształtowany (a w następstwie tego tak właśnie, a nie inaczej działający), jest jego wewnętrzną racją (zasadą) determinacji i organizacji.

Czynnik ten nazywamy   f o r m ą    s u b s t a n c j a l n ą . W przemianie substancjalnej biorą więc udział dwie formy substancjalne, inna przed przemianą, inna po przemianie. Gdybyśmy mieli do czynienia tylko z jedną formą substancjalną,  to wtedy ta sama racja organizacji byłaby zasadą dwu róŜnych (zasadniczo odmiennych, niezgodnych ze sobą) sposobów działania  x'  i  y'  (czyli  nie-x). W takim jednak razie tej samej substancji  x  przysługiwałoby  x'  i  nie-x.  Zacho-dziłaby więc sprzeczność. Poza tym w przemianie substancjalnej bierze udział wspólne podłoŜe (podmiot) przemian. Gdyby takiego podłoŜa nie było, wówczas nie byłoby przemiany jednej substancji w drugą, ale całkowite zniknięcie jedne- 00  przedmiotu i zaistnienie z niczego drugiego przedmiotu. Na przykład nie byłoby przemiany wodoru i tlenu w wodę, lecz zniknięcie wodoru i tlenu, a powstanie z niczego wody. Co tu jednak znaczy „powstanie z niczego"? Przy najmniej to,  Ŝe zaistnienie i ukwalifikowanie nowego przedmiotu (substancji) nie stoi w  Ŝadnym bezpośrednim (a więc i pośrednim) i naturalnym związku z otoczeniem bytowym,  Ŝe nic w  świecie nie przygotowało powstania danego przedmiotu ani teŜ nie weszło w jakikolwiek sposób w jego skład.

Ale  takie przypuszczenie jest jawnie niezgodne z danymi doświadczenia. Pomija ono między innymi fakt zachodzenia określonych prawidłowości, dotyczących cha rakteru tego, co ginie, i tego, co powstaje w przemianach substancjalnych. KaŜdy więc przedmiot podlegający zmianom substancjalnym składa się z racji determinującej i organizującej (z racji bycia taką właśnie substancją) i z podłoŜa przemian (z racji utracalności posiadanej determinacji i organizacji); za Arystotelesem pierwsza nazywa się formą substancjalną, a druga - materią pierwszą. AŜeby m a t e r i a p i e r w s z a mogła być ostatecznym podłoŜem (podmiotem) zmian, sama w sobie nie moŜe być tak ukwalifikowana, aby była zdeterminowana tylko do jednej - takiej właśnie, a nie innej - formy substan-cjalnej. Nie moŜe mieć więc treści, która odgrywałaby w niej rolę istoty indy-widualnej lub generalnej. Nie moŜe przeto być w ogóle ukwalifikowana. Wtedy jednak materia pierwsza jest po prostu moŜnością przyjmowania róŜnorodnych determinacji, jest elementem biernym, tym, co określane i organizowane; forma zaś to określacz i organizator przedmiotu. Stąd materia pierwsza jest czystą moŜnością, jest racją istotowej przemienności bytu.

Nie naleŜy formy substancjalnej i materii pierwszej traktować jako odrębnych bytowości lub części bytu. KaŜdy byt jest konkretną (tzn. wewnętrznie zrośniętą) treścią istniejącą. Analizowanie zmian substancjalnych pozwala nam odkryć nową „stronę" bytu, nowe jego jakby uwarstwienie. Okazuje się,  Ŝe byt bierze udział w przemianach substancjalnych, Ŝe moŜe zdezorganizować się  przestać istnieć jako byt o takiej właśnie istocie, ustępując miejsca innemu bytowi, o nowej organizacji i nowej istocie. Wobec  tego w bycie takim obok czynnika determinującego musi istnieć element determinowany, element dopuszczający inną swoją organizację i w związku z tym będący racją przemienności danego bytu, utracalności posiadanej formy substancjalnej. Nie naleŜy reizować (tzn. traktować jako odrębnych rzeczy czy fragmentów rzeczy) formy i materii; ściśle biorąc nie naleŜy teŜ mówić, Ŝe forma istnieje i materia istnieje - forma i materia są bowiem tylko tym, z czego byt jest, razem dopiero wspólstanowiąc coś ukształtowanego, określonego. Materia i forma stanowią intelektualnie do-strzeŜone, realne racje empirycznie danych właściwości bytów, racje i „składni-ki" wewnętrznie konstytuujące pewne kategorie bytów. Stanowisko uznające złoŜenie przynajmniej niektórych bytów z materii pier-wszej i formy substancjalnej nazywane bywa hylemorfizmem.

Przy omawianiu złoŜenia hylemorficznego użyto po raz pierwszy techniczne-go terminu „moŜność" (łac.  potentia). Materia jest czymś do określenia, jest możnością łączenia się z róŜnymi formami, podlegania rozmaitym determina-cjom. Sama w sobie jednak - jako nieokreślona - nie wiąŜe się koniecznie z taką czy inną formą;  Ŝadna aktualna forma nie wyczerpuje jej potencjalności, nie niszczy jej ani neutralizuje. Zarazem materia - jako nieokreślona - nie jest czynnikiem, lecz elementem biernym, nie jest tym, co wywołuje pojawienie się lub ustąpienie formy. Forma natomiast jest elementem czynnym, jest tym, co kwalifikuje i organizuje, a ściślej mówiąc: jest kwalifikacją i organizacją (czyli ułoŜoną, zestrojoną w określony sposób, ustrukturalizowaną t r e ś c i ą ) przedmiotu. Forma aktualizuje moŜność materii, mianowicie możność do przyj-mowania kwalifikacji, do przybierania określonego kszałtu. Forma ma się do materii jak akt do moŜności.

Ciągle tu mowa o treści bytu, o tych określeniach, które stanowią istotę indywidualną lub generalną danego przedmiotu. Materia i forma są moŜnością i aktem w porządku treści, dotyczą bytu jako istoty. Istotę rozwaŜanych przed-miotów stanowi zarówno ich treść, jak i ich moŜność przemiany - bez tych dwu „elementów"  Ŝaden z nich nie byłby tym, czym jest: podlegającą przemianom substancją. Tak pojęta istota ma moŜność zaistnienia. Stwierdzenia tego nie na-leŜy rozumieć w ten sposób, jakby chodziło tu o możliwość zaistnienia pewnej nie istniejącej jeszcze (lub nie istniejącej realnie) istoty. Dlatego zaraz spieszymy dodać, Ŝe chodzi tu wciąŜ o istotę (treść) istniejącą, chodzi o byt. Istota danego bytu jest w stosunku do istnienia tego bytu moŜnością: nadaje się do tego, aby istnieć. Ale istnieje nie dzięki sobie, istnieje istnieniem, które jest czymś róŜnym od istoty. Istnienie aktualizuje istotę, uaktywnia ją, dopełnia czyniąc bytem.

W porządku bytu (istnienia) istota jest moŜnością, a istnienie aktem. Nie istnieje ani akt, ani potencja. W bycie występują i wyróŜniają się jedynie materia i forma, istota i istnienie. One są realnymi „elementami", „momentami" czy „stronami" konkretnego bytu. Natomiast akt i m o Ŝ n o ś ć  stanowią dogodny schemat pojęciowy ujmujący stosunek tych „elementów" do siebie i charakter złoŜeń, jakie te „elementy" konstytuują. Przy tym na czym innym polega aktualizowanie materii przez formę oraz aktualizowanie istoty przez istnienie. Stąd pojęcia „aktu" i „moŜności" stosowane do obu złoŜeń nie są pojęciami jednoznacznymi, lecz analogicznymi. Niektórzy za dalszą aktualizację bytu uważają działanie bytu. W związku z hylemorfizmem naleŜy poruszyć jeszcze jedną sprawę. Zawsze mamy do czynienia nie z materią i formą czy z istotą i istnieniem, lecz z kon-kretnym bytem, z określoną treścią istniejącą. W kaŜdej występującej w przed-miocie treści, w kaŜdej jego kwalifikacji wyróŜnić moŜna jeszcze inne złożenie. Weźmy np. jakąś cechę róŜy, np. jej czerwoność. Na cechę tę składa się (stanowi ją) pewna jakość - mianowicie czerwień - wraz z funkcją, jaką pełni ona w róży.

Jakość ta określa róŜę, cechuje ją. Inna jakość lub zespół jakości stanowi istotę tej róży i określa jej podmiot cech (lub pełni funkcję podmiotu cech). W związku z tym R. Ingarden wprowadza odróŜnienie materii i formy w nowym, innym niŜ przedstawione wyŜej (arystotelesowskie) rozumieniu. Na przykład w cesze czerwieni wyróŜnić moŜna materię, którą jest sama jakość czerwieni, oraz formę (w której stoi materia), którą ujmujemy jako funkcję pełnioną przez ową jakość w przedmiocie, w tym wypadku funkcję określenia czy cechowania. To rozróŜnienie jest bardzo przydatne i owocne w analizach rozmaitych sytuacji bytowych, nie trzeba jednak mieszać go - mimo zbieŜności terminów - z arystotelesowskim hylemorfizmem..

Podobne prace

Do góry