Ocena brak

Zmartwychwstanie i Paruzja

Autor /Waclaw123 Dodano /24.04.2011

Także Paruzja nie jest czymś nowym w stosunku do zmartwychwstania. W swej istocie jest ona bowiem pełnym ukazaniem zmartwychwstania wobec świata, czyli definitywnym wyzwoleniem ludzkości (a w niej całego stworzenia) z niewoli grzechu i śmierci.

Chwalebne przyjście Chrystusa na końcu czasów nie jest dla Zmartwychwstałego czymś nowym, dodatkowym w stosunku do zmartwychwstania. W odniesieniu do Chrystusa uwielbionego nasze kategorie czasoprzestrzenne nie mogą być pojmowane w sensie chronologicznym. Paruzja nie będzie wydarzeniem, którego będziemy widzami, lecz wydarzeniem, w którym zmartwychwstanie ogarnie nas, ludzkość i cały kosmos. Chrystus zmartwychwstały jest pierworodnym, jest już tym, czym my będziemy. Paruzja, przyjście Zmartwychwstałego ukaże definitywnie nasze powołanie do pełnej wspólnoty życia z Bogiem w Duchu.

Właściwie takie jest przeznaczenie całego świata od stworzenia, ponieważ wszystko zostało stworzone w Chrystusie i przez Chrystusa. Grzech został pokonany, ponieważ Bóg, przez zmartwychwstanie swego Syna realizuje swój odwieczny plan zbawienia, plan przymierza i życia. Zmartwychwstanie, jako wydarzenie eschatologiczne, ukazuje zatem ostateczne przeznaczenie świata, jego ostateczny cel, którym nie jest śmierć, lecz życie. Ten właśnie cel realizuje się ostatecznie w paruzji (por. temat szczęścia jako pełnej komunii życia z Bogiem:1Tes 4,17; Flp 1,21-23).

Człowiek, w historii, doświadcza absolutnej wierności Boga. Chrystus zmartwychwstały w swej paruzji stanowi ostateczne i eschatologiczne objawienie tej Bożej wierności. Przeznaczeniem świata jest pełni życia, którą zmartwychwstały już posiada. Ten cel obecny jest już w naszej historii. Czas obecny jest czasem wyboru, decyzji. Kamień węgielny został już położony i chodzi o ustosunkowanie się do niego.

Innymi słowy, chodzi o przejście tej samej drogi, którą przebył Zmartwychwstały. Jest ona drogą ku życiu. Świat osiąga swój cel w człowieku, przez jego wolność. Chodzi o to, by pozwolić się wypełnić przez Chrystusa, czyli prowadzić się Duchowi Św., czyli żyć miłością. Jest to jedyna droga do zbawienia. Tak więc i w tym sensie zmartwychwstanie jest definitywne. Człowiek pragnący osiągnąć życie musi upodobnić się do Zmartwychwstałego.

W tej perspektywie można zrozumieć wyraźnie w NT łączność między paruzją a sądem. Odrzucenie Chrystusa zmartwychwstałego oznacza odrzucenie życia i to nie przez jakiś zewnętrzny wyrok sądowy, lecz ponieważ odrzucenie Zmartwychwstałego oznacza wybór pozostania w śmierci grzechu i zamknięcia się na to życie, do którego każdy z nas dąży w swej najgłębszej istocie. Innymi słowy: Bóg jest sprzymierzeńcem człowieka. W Chrystusie, w Jego zmartwychwstaniu, Bóg zawiera z ludźmi ostateczne przymierze zbawienia, które obowiązuje aż do skończenia świata (paruzja).

Bóg jednak respektuje wolność ludzką. Przymierze nie jest narzucone, lecz ofiarowane i człowiek może je odrzucić. Pierwszy człowiek chciał szukać zbawienia i szczęścia poza Bogiem życia w ten sposób mógł spotkać jedynie rozczarowanie, cierpienie i ostatecznie śmierć. Tak więc ostateczne spotkanie z Bogiem będzie sądem w tym sensie, że ukaże się w nim rzeczywista natura Boga, który jest miłością dającą się w Chrystusie i jawnym stanie się nasza postawa wobec Niego, nasze decyzje. Czy przyjmując przymierze wybraliśmy życie, czy odrzucając życie wybraliśmy śmierć.

Nasze prawdziwe przeznaczenie, pierwotny zamysł Boży w stosunku do nas, objawiony został definitywnie Chrystusie; jest to przeznaczenie do życia i zmartwychwstania. Dla tego życia zostaliśmy stworzeni (w tym sensie można mówić o stworzeniu w Chrystusie). To wszystko ukazuje właśnie paruzja.

Podobne prace

Do góry