Ocena brak

ZŁOŻONOŚĆ I ZMIENNOŚĆ BYTÓW - ISTOTA I ISTNIENIE

Autor /Ed123 Dodano /08.07.2011

Wróćmy teraz do określenia bytu jako bytu. KaŜdy byt to zdeterminowana treść istniejąca. Wszystko, co dane, z metafizycznego punktu widzenia charakteryzuje się podstawową złoŜonością, jak niektórzy niezbyt  ściśle mówią: dwuelementowością. KaŜdy byt współstanowią treść oraz istnienie. Ten oto Jan to nie tylko zespół kwalifikacji (treść indywidualnie określona), ale i jego istnienie. Dopiero istniejąc Jan jest bytem. Właściwie mamy zawsze do czynienia nie z treścią ani z istnieniem, lecz z bytem, który jest jednością treści i istnienia, treścią istniejącą. To złoŜenie jest jednak czymś tak wyjątkowym,  Ŝe nie od razu zdajemy sobie z tego sprawę. Dzieje filozofii pokazują,  Ŝe w ogóle jest to sprawa niezwykle trudna i bodaj graniczna dla moŜliwości umysłu ludzkiego. Przede wszystkim: nie istnieje istnienie, istnieje  zawsze coś. Istnienie jest istnieniem czegoś. Trudno mówić, Ŝe istnieje byt, skoro byt to coś istniejącego, to jakaś treść i jakieś istnienie.

A więc „byt istnieje" to tyle, co „treść istniejąca istnieje". Powiedzenie, Ŝe treść istnieje, naleŜy tak rozumieć, aby nie sugerować, Ŝe istnienie jest czymś zewnętrznym wobec treści, jakąś przypadłością, wobec której treść jest obojętna: moŜe istnieć lub nie istnieć. Tymczasem nie ma treści nie istniejącej. Mamy zawsze do czynienia z bytem i tylko z bytem, a kaŜdy byt współstanowią treść i istnienie. Najbardziej adekwatne i wbrew pozorom najwięcej mówiące okazuje się stwierdzenie, Ŝe byt bytuje. Istnienie nie jest cechą, ale czymś, co niejako konstytuuje byt jako byt: to, co istnieje, nie moŜe istnieć bez istnienia. Istnienie jest tym, czym coś istnieje. Coś (istniejące) i istnienie (czegoś) nie są tym, co istnieje, lecz tym, z czego jest byt, są quo est, a nie ąuod est, są entis, a nie entia: nie są bytami, ale współstanowią byt. Istnienie uaktualnia treść i uaktywnia ją przynajmniej w tym sensie, Ŝe dzięki istnieniu treść jest czymś obecnym, czymś, co się liczy w bycie.

Natomiast treść jest tym, co nadaje określoność bytowi, dzięki czemu to, co istnieje, jest tym oto, a nie innym bytem. Treść ogranicza istnienie, istnienie jest istnieniem tej oto treści, jest proporcjonalne do tego, co istnieje. Często samą treść istniejącą nazywa się istotą. Wchodzące tu w grę terminy okazują ścisłe powiązanie etymologiczne i znaczeniowe: byt (jestestwo), istnie-nie, istota (łac. ens, esse, essentia). Dzięki istocie byt jest taki czy inny, ale dzięki istnieniu byt jest bytem. Stąd np. Tomasz z Akwinu podkreślał, iŜ coś nazywa się bytem dlatego, Ŝe istnieje. Przed dalszą analizą istnienia zatrzymać się wypada przy słowie „istota". Nie wchodząc w szczegóły naleŜy stwierdzić,  Ŝe termin ten przybierać moŜe przy-najmniej trzy zasadnicze znaczenia:

1)  istota jako zespół wszystkich kwalifikacji przysługujących danemu przed-miotowi, określona treść pojęta jako korelat istnienia w metafizycznym pojęciu bytu jako bytu, tyle co „coś" w zwrocie „coś istniejącego";

2) istota indywidualna danego bytu, czyli to wszystko, co składa się np. na „janowatość" Jana;

3) istota generalna danego bytu, czyli to wszystko, co decyduje o przynalezności danego bytu do jakiegoś gatunku lub rodzaju, np. człowieczeństwo Jana. Jeżeli „istotę" traktujemy jako synonim „treści" i odnosimy do bytu pojętego jako „treść istniejąca", opowiadamy się za pierwszym znaczeniem. Jest to zna-czenie specyficzne dla metafizyki. KaŜdy byt składa się z tak pojętej istoty i istnienia. Jest to transcendentalne ujęcie istoty.

Omawiając zróŜnicowanie między substancją a przypadłościami stwierdziliśmy,  Ŝe podmiot cech posiada ukwalifikowanie decydujące o tym, Ŝe dany przedmiot jest tym oto, a nie innym przedmiotem. To ukwalifikowanie stanowi istotę w drugim z wyróŜnionych znaczeń, istotę indywidualną danego bytu (według innej terminologii: naturę konstytutywną). Stosunek istoty indywidualnej do istoty generalnej jest dalszą sprawą, w którą nie będziemy tu wchodzili. Inaczej pytamy o istotę, a inaczej o istnienie jakiegoś bytu.

W pierwszym wypadku chcemy wiedzieć o tym, co to jest lub czym jest lub jaki jest byt, w drugim interesuje nas to, czy on istnieje. Na pytanie o to, czym jest byt, odpowiadamy podając definicję lub szereg zdań opisujących, klasyfikujących, a na pytanie o to, czy istnieje, odpowiadamy pozytywnym lub negatywnym zda-niem egzystencjalnym. Sformułowanie przez kogoś pytania „czym jest istnienie bytu?" mogłoby nas postawić w kłopotliwej sytuacji. Istnienie jest czymś bez-pośrednio danym, wyróŜniającym się w przedmiocie (inaczej nie byłoby róŜnicy między istnieniem a nieistnieniem czegoś), czymś, co da się stwierdzić, lecz co wymyka się pozytywnemu, pojęciowemu opisowi. Nie mamy właściwie pojęcia „istnienia", ale tylko pojęcie „istnienia czegoś'" lub raczej „czegoś istniejącego". Dlatego najbardziej nawet egzystencjalnie nastawieni filozofowie przyznawali, Ŝe przedmiotem nauki moŜe być nie tyle istnienie, ile to, co ma istnienie. I is-totnie, faktycznie przeprowadzone rozmaite analizy  egzystencjalne charaktery-zują istnienie właściwie poprzez to, co istnieje, ujmują je w kontraście do czegoś (lub w powiązaniu z czymś), co nie jest istnieniem. Nie jest to droga nie-właściwa, skoro istnienie jest czymś pierwotnym i proporcjonalnym do tego, co istnieje.

Na co dzień ciągle mamy do czynienia z istniejącymi przedmiotami, rozróŜ-niamy obecność i brak jakiegoś przedmiotu. Na co dzień jednak nie musimy zastanawiać się nad tym, czym jest istnienie. JeŜeli nie przywykliśmy do pytań filozoficznych, moŜemy nawet się zdziwić, Ŝe ktoś moŜe o to pytać. PrzecieŜ coś albo istnieje, albo nie istnieje. Interesujące jest przede wszystkim to, jakie jest to, co istnieje. Gdyby jednak ktoś - uwaŜając,  Ŝe istnienie jest tak waŜnym czynnikiem kaŜdego bytu, Ŝe wymaga podjęcia trudu bliŜszej analizy - nakłaniał nas do uświadomienia sobie, czym jest istnienie, niewiele chyba więcej potrafilibyśmy z siebie wydobyć ponad takie powiedzenia: „jeŜeli coś istnieje, znaczy to, Ŝe nie jest wytworem świadomości" lub „jeŜeli coś istnieje, znaczy to, Ŝe nie jest ono tylko czymś pomyślanym lub wyobraŜonym", lub „to, co istnieje, jest niezaleŜne od tego, czy ja o nim cokolwiek wiem", lub „to, co istnieje, stawia opór". Czy filozofowie mówią więcej? Spotykamy np. u nich powiedzenie,  Ŝe „istnienie jest tym, co sprawia, iŜ to, co istnieje, jest poza nicością i poza swoimi przyczynami".

Ale taka charakterystyka istnienia -w myśl poprzednich naszych wyjaśnień - jest równoznaczna właściwie z twierdzeniem, Ŝe istnienie jest tym, co sprawia, Ŝe to, co istnieje - istnieje i róŜni się od innych bytów. Jest to trafne, ale czy do tego tylko sprowadza się nasza wiedza o istnieniu? Są tacy filozofowie, którzy uwaŜają, Ŝe do tego moŜna dodać jeszcze tyle, iŜ kaŜde istnienie jest inne, bo kaŜde istnienie jest istnieniem czegoś innego, bo kaŜde istnienie jest proporcjonalne do tego, czego jest istnieniem. W związku z tym pojęcie tego, co istnieje (bytu), jest pojęciem niejednoznacznym (ana-logicznym), a jeślibyśmy chcieli juŜ mówić o sposobach istnienia, to jest ich tyle, ile bytów. I na tym właściwie wyczerpuje się nasza intelektualna (pojęciowa) wiedza o samym istnieniu. Zachodzi  ścisłe powiązanie istoty i istnienia: istota wskazuje na istnienie, istnienie wskazuje na istotę. Być moŜe naleŜałoby tu mówić o dwóch „stronach" („aspektach") bytu: o bycie jako istocie i o bycie jako istnieniu. Przy tym istota i istnienie są czynnikami radykalnie odmiennymi, realnie różnymi.

Czym innym jest treść bytu, a czym innym jego istnienie, chociaŜ istnienie jakby przenika treść, a treść jest jakby modyfikacją istnienia. Już w ramach potocznego poznania i myślenia zauważamy, że zachodzi róŜnica nie tylko między dwoma samodzielnymi przedmiotami, między dwiema rzeczami czy osobami. RóŜnią się części od całości i między sobą, róŜni się jedna cecha od drugiej cechy itd. Zawsze jednak mieliśmy do czynienia z jakąś treścią, która samodzielnie lub niesamodzielnie istnieje.  W przypadku istoty (treści) i istnienia spotykamy się z nowym typem zróŜnicowania i złoŜenia.

Pozytywnie moŜna dojrzeć i ująć swoistość tego przypadku na drodze przeciw-stawienia go innym zróŜnicowaniom i złoŜeniom. Realną róŜnicę między istotą a istnieniem uświadomił sobie dobrze juŜ w średniowieczu arabski filozof Alfarabi. „Gdyby istota człowieka zawierała w sobie jego istnienie, wówczas pojęcie jego istoty byłoby zarazem pojęciem jego istnienia i wystarczałoby wiedzieć, czym jest człowiek, aby wiedzieć,  Ŝe człowiek istnieje, tak  Ŝe kaŜde ujęcie poznawcze musiałoby pociągać za sobą stwierdzenie [...]. Tak jednak nie jest i wątpimy o istnieniu rzeczy, dopóki nie przekonamy się o nim drogą bezpośredniego zmysłowego postrzeŜenia lub po-średnio na podstawie dowodu"126. Relacje w obrębie myśli są w tym przypadku odpowiednikiem relacji przedmiotowych, obiektywnych. Powiedziano wyŜej,  Ŝe istota wskazuje na istnienie,  Ŝe nie ma treści nie istniejącej. Treść taka byłaby czymś określonym, róŜnym od absolutnej nicości, od innych treści i od przedmiotów istniejących, tym samym pozostawałaby więc w pewnych stosunkach (np. w stosunku róŜnicy lub podobieństwa) do bytów.

Czy stosunki te byłyby czymś istniejącym, czy nie istniejącym? Czy moŜe jakaś treść róŜnić się obiektywnie od innej treści, a zarazem w  Ŝaden sposób nie istnieć? Trzeba by uznać wtedy, że coś nie istniejącego róŜni się faktycznie (obiektywnie) czymś nie istniejącym od czegoś innego nie istniejącego. Wydaje się, Ŝe przyjmowanie - pod jakąkolwiek postacią - przedmiotów nie istniejących jest czymś absurdalnym. Dlatego przeciwstawiając to, co istnieje, temu, co tylko pomyślane lub wyobraŜone, przeciwstawiając fakt pozorowi, to, co zastane, temu, co wytworzone przez świadomość - naleŜy pamiętać, że przeciwstawia się po prostu jeden typ czy sposób istnienia (np. istnienie realne) innemu. Tylko byt jest, niebytu nie ma. Coś nie istniejącego byłoby zarazem bytem (ze względu na pozycję, jaką zajmuje dzięki swej istocie) i niebytem (ze względu na swoje nieistnienie). Nie byłby to niebyt względny, ale po prostu rodzaj sprzeczności. Istnienie bliŜej charakteryzujemy ze względu na coś innego, co nie jest istnie-niem (lub takim istnieniem). Istnienie moŜna skontrastować:

1) z tym, co istnieje, z treścią lub istotą bytu,

2) z tym, co nie tak istnieje, z niebytem względnym (np. przeciwstawiając to, co realne, temu, co tylko pomyślane lub wyobrażone),

3) z podmiotem poznającym.

W kontraście chwytamy swoistość i rolę istnienia w bycie. Istnienie jest takie, jakie jest to, co istnieje tym istnieniem. Stąd charakteryzując istnienie, chcąc nie chcąc charakteryzujemy to, co istnieje. Musimy przeto uważać, ażeby w analizie istnienia nie nadać rangi transcendentalnej temu, co kategorialne. Nie naleŜy zbyt pośpiesznie np. twierdzić,  Ŝe to, co ist-nieje, istnieje zawsze w jakimś miejscu lub czasie albo przynajmniej związane jest jakoś z miejscem lub czasem, ani Ŝe to, co istnieje, działa w taki właśnie, a nie inny sposób. Zbyt pochopnie przeprowadzone analizy egzystencjalne mo-głyby zniweczyć transcendentalny charakter pojęcia bytu jako bytu!

Podobne prace

Do góry