Ocena brak

ZESTAWIENIA, ZAGADNIENIA WCZESNEGO ŚREDNIOWIECZA

Autor /Mati123 Dodano /31.05.2011

Zagadnienia filozoficzne tego okresu stanowiły zespół dość luźny; niektóre działy filozofii były wówczas zupełnie lub prawie zupełnie zaniedbane. Wyróżniały się dwie grupy:

I. zagadnienia teologiczne (traktowane na podstawie Pisma św.) i II. zagadnienia nauk świeckich (od Pisma św. względnie niezależne).

1. Zagadnienie metody wywołało zacięty spór między teologami: czy prawd do­tyczących Boga i rzeczy wiecznych można dochodzić za pomocą dialektyki przyrodzonym rozumem ludzkim? Zagadnienie to wywołało najbardziej różnorodne odpowiedzi, od skrajnego racjonalizmu do skrajnego irracjonalizmu. W końcu przeważył umiarkowany pogląd: że rozumem prawd wiary ani odkryć, ani sprawdzić nie można, ale gdy zostały objawione, można je rozumem wytłumaczyć.

2. Zagadnienia teologii posiadały nieraz znaczenie filozoficzne. Np.: Jak dowieść istnienia Boga? Wczesne średniowiecze zachowało dowód Augustyński, wynalazło dowód ontologiczny, przypomniało dowód kosmologiczny (Adelhard z Bath). - Jaki jest sto­sunek Boga do stworzenia? Panteiści przedstawiali stworzenie świata emanacyjnie (Eriugena), filozofowie-przyrodnicy usiłowali pojąć je „wedle zasad fizyków" (Teodoryk z Char­tres), prawowierni teologowie głosili, że świat został stworzony z niczego. - Pytano także, czy można wytłumaczyć naturę świata (np. Teodoryk z Chartres), czy też raczej wola Boża jest ostateczną racją, która nie podlega tłumaczeniu.

3. Niektóre szczegółowe zagadnienia dogmatyki, rozważane dialektycznie, miały również związek z filozofią: tak było z dogmatem Trójcy (nominalizm Roscelina prowadził do tryteizmu), Eucharystii (dialektyczne zasady Berengara prowadziły do zaprze­czenia transsubstancjacji), z dogmatem Wcielenia (Anzelm), a także z kwestią łaski i prze­znaczenia, która w IX w. wciągnęła w spór cały bez mała świat uczony.

II. Zagadnienia filozofii świeckiej należały we wczesnym średniowieczu prawie wyłącznie do zakresu filozofii teoretycznej. Najżywotniejsze były zagadnienia metodolo­giczne, logiczne i psychologiczne. Logiczne bądź miały charakter formalny, bądź pocho­dziły z pogranicza logiki i metafizyki (problem uniwersaliów!). Zagadnienia filozofii przyrody bywały rozważane rzadko (szkoła w Chartres). Zagadnienia etyczne i inne zagadnienia natury praktycznej były traktowane częściej jako sprawy katechizmu niż nauki.

1. Zagadnienie klasyfikacji nauk. Główne zagadnienie metodologiczne brzmiało: Jaki jest skład i układ wiedzy świeckiej? Było rozwiązywane według dwóch tradycji: a) podział Platoński (na logikę, fizykę i etykę), wytworzony w Akademii, uznany przez stoików, przejęty przez Ojców Kościoła (Orygenes, Augustyn) i używany stale aż do czasów Boecjusza i Kasjodora, był do nauki średniowiecznej wprowadzony przez Izydora, Alkuina, Eriugenę i stosowany był jeszcze w XII w. (np. przez Jana z Salisbury); b) podział Arystotelesowski (na nauki teoretyczne i praktyczne), rozwinięty przez komentatorów, zwłaszcza Aleksandra z Afrodyzji, konserwowany przez Syryjczyków i Arabów, przeka­zany został średniowieczu przez Boecjusza, a reprezentowany był w nim zwłaszcza przez Hugona od św. Wiktora. - Zagadnienie klasyfikacji miało szczególną wagę w okresach szybkiego powiększania zasobu wiedzy, a więc w początkach średniowiecza, a potem w XII w.

2. Zagadnienie wartości nauki świeckiej. Pytanie, czy posiada ona wartość sama przez się, bywało zaprzeczane przez wielu myślicieli tego okresu, którzy uważali ją jedynie za „służebnicę teologii" (Piotr Damiani, Bernard z Clairvaux i inni). Również i drugie pytanie: czy posiada wartość jako służebnica teologii, było zaprzeczane przez niektórych zapalczywych teologów (np. Walter od św. Wiktora).

3. Zagadnienie uniwersałiów. Odpowiedzi pierwotnie krańcowe, w duchu rady­kalnego realizmu, potem radykalnego nominalizmu, szły pod koniec okresu ku umiarko­wanemu rozwiązaniu. Podłożem tego logicznego zagadnienia był pogląd metafizyczny na naturę bytu: czy istnieją inne jeszcze przedmioty poza jednostkowymi? Panteiści, jak Eriugena, i platonicy, jak Bernard z Chartres, rozwijali idealistyczną koncepcję bytu, ale pod koniec okresu zostali w mniejszości.

4. Zagadnienia psychologiczne. Głównym zadaniem psychologicznym, jakie sobie stawiało wczesne średniowiecze, było zestawienie funkcji umysłu. Nie wypływało zresztą z zainteresowań ściśle psychologicznych; opracowywali je głównie mistycy, aby wskazać drogę, jaką umysł ma przejść, by dosięgnąć Boga. Na polu tym pracowali zarazem mistycy panteistyczni, jak Eriugena, i teistyczni, jak wiktorianie.

5. Etyka we wczesnym średniowieczu rzadko była uprawiana naukowo, a wtedy była pojmowana jako oddzielna nauka, nie zaś jako część systemu filozofii. Nie miała jeszcze określonego typu i metody; XII wiek wydał zarówno etykę filozoficzną (główne dzieło: Scito te ipsum Abelarda), jak traktaty mistyczno-ascetyczne (np. Sermones in canticum canticorum Bernarda) i podręczniki mądrości życiowej (przykład główny: Polycraticus Jana z Salisbury).

6. Filozofia historii występowała niekiedy obok etyki. W średniowieczu historia nie grała tej roli, do której przyzwyczaiły czasy nowożytne. Jednakże raz po raz powsta­wały konstrukcje historiozoficzne. Uczoną historiozofię dał Otton z Freisingu (De duabus civitatibus, w ostatniej księdze swej Kroniki), który kontynuował poglądy Augustyna, ale jego dualizmowi historycznemu dał interpretację inspirowaną przez walkę papiestwa i cesarstwa. Konstrukcję historiozoficzną innego typu, symboliczną i apokaliptyczną, pogardzaną przez uczonych, ale szerzącą się wśród sekt religijnych, wytworzył Joachim de Fioris.

POJĘCIA I TERMINY

Nie miały we wczesnym okresie średniowiecza nic z tego bogactwa przesubtelnych rozróżnień ani też tej schematyczności, jaką znamy z późniejszych jego stuleci; wczesnych scholastyków, w przeciwieństwie do późniejszych, cechował właśnie osobisty zasób pojęć i sposób wyrażania myśli. Terminologię filozoficzną czerpali z dwóch źródeł: z Au­gustyna i Boecjusza; od pierwszego brali terminologię Ojców, zależną głównie od platonizmu, od drugiego - przede wszystkim terminologię Arystotelesa. I mieli do rozporzą­dzenia spory zasób terminów, jakie scholastykom mogły być potrzebne; np. w tak trudnej do wyrażenia w duchu chrześcijańskim sprawie, jak stosunek Boga i stworzenia (który ma być pojęty teocentrycznie, ale nie panteistycznie), już w najpierwszych czasach, około 700 r., Będą posiadał język, który subtelnie rzecz wyrażał: „In eo sunt omnia: intelligitur exemplariter, causaliter, causative, ordinative et conservative, non autem inhaesive, vel subiective, vel compositive".

Natomiast było rzeczą pospolitą, że starożytne terminy filozoficzne były teraz używane w zmienionym, zubożonym znaczeniu. Np. Arystotelesowskie pojęcia formy i materii, które potem, od XIII w., stały się naczelnymi dla scholastyki, były, dzięki Boecjuszowi, znane i używane już we wczesnym średniowieczu: ale posługiwano się nimi swobodnie, nie w Arystotelesowskim rozumieniu. Materię pojmowano bądź (pod wpływem ksiąg Genezy i Augustyna) jako chaos, bądź też jako cielesność, jako atomiczną strukturę, co też nie było po arystotelesowsku. A tak samo było z formą: wcześni scholastycy pojmo­wali ją jako gatunkową istotę rzeczy, ale także jako naturę indywidualną; dlatego też mogli odróżniać formae substantiales i accidentales; jeszcze w XII w. wybitni pisarze pojmowali ją wręcz jako „jakość", co było zupełnie nie w duchu Arystotelesa.

CHRONOLOGIA

Od potowy VIII w., od czasów Karola Wielkiego, zaczął się szereg pokoleń czynnych na polu filozofii: do pokolenia Karola należał Alkuin, o dwa pokolenia młodszy był Szkot Eriugena. W tym samym czasie kończyła się chlubnie tradycja wschodniego chrześcijaństwa (Jan z Damaszku był o pokolenie starszy od Alkuina) i zaczynała filozofia wśród Arabów (Alkendi był współczesny Eriugenie).

Potem nastąpił zastój nie tylko w filozofii Wschodu, ale i Zachodu; X wiek nie pozostawił ani jednego pamiętnego nazwiska. Dopiero przed połową XI w. dojrzała generacja, która wydała Fulberta, Piotra Damianiego, Berengara i Lanfranca; współczesny im był Awicebron wśród Żydów, Psellos w Bizancjum, starszy nieco był Awicenna. Następne pokolenie, kwitnące w drugiej połowie wieku, wydało Anzelma i Roscelina; ich rówieśnikiem był Algazel. Te dwa pokolenia XI wieku przygotowały rozkwit filozofii, który dokonał się w dwóch pierwszych pokoleniach XII w., imponujących ilością, tężyzną i różnorodnością myślicieli: do wcześniejszego należał Wilhelm z Champeaux, Bernard i Teodoryk z Chartres, Wilhelm z Conches, Gilbert, Adelhard z Bath, Abelard; do następnego zaś, czynnego głównie między 1120 a 1150 r., św. Bernard, Hugon i Ryszard od św. Wiktora, Jan z Salisbury, Piotr Lombard. Po tych czterech generacjach nastąpiła znów przerwa w rozwoju: w następnym pokoleniu, które wydało Awerroesa i Majmonidesa, nie wybił się żaden scholastyk łaciński. I dopiero z początkiem XIII w. odżył ruch filozoficzny.

WYDARZENIA WSPÓŁCZESNE

Pierwsze w tym okresie ożywienie ruchu filozoficznego, które nastąpiło w IX w., za Szkota Eriugeny przypadło na czas po Karolu Wielkim, w pobliżu wielkich wydarzeń politycznych związanych z jego osobą Natomiast wydarzenia późniejsze, zwłaszcza te, które przyszły koło millenium, jak powstanie Świętego Cesarstwa Rzymskiego Niemieckiego Narodu (962), początek Kapetyngów we Francji (987), chrzest Polski (966) i Skandynawii (1000), założenie państwa ruskiego przez Ruryka, a potem jego rozpadnięcie się na dzielnice (1054), uformowanie się systemu feudalnego, przekształcenie się papiestwa w potęgę świecką, rozdział Kościoła wschodniego i zachodniego (1054), a także pierwsza faza wielkiej architektury i rzeźby romańskiej (mniej więcej od r. 1000): wszystkie te wydarzenia polityczne, społeczne, artystyczne nie miały współczesnych sobie ważniejszych wydarzeń filozoficznych.

Drugie ożywienie ruchu filozoficznego, za Anzelma, na przełomie XI i XII w., przypadło na czas potęgi papiestwa (Henryk IV w Canossie, 1077), wypraw krzyżowych (I wyprawa w latach 1096 - 99), powstania zakonu cystersów. Rozkwit filozofii w XII w. był jednoczesny z rozkwitem sztuki, z powstawaniem wielkich katedr romańskich i początkiem gotyku we Francji.

W samym początku tego okresu żył Mahomet (ok. 570 - 632), a ruch, który wywołał, trwał przez cały okres. Już w 643 nastąpił podbój przez mahometan Afryki północnej, w 711-13 Hiszpanii, w 831 Sycylii. Wydarzenia te nie pozostały bez wpływu na filozofię.

Kwestie takie są liczne, dużo bowiem pism z wczesnego okresu średniowiecza zaginęło, a dla znacznej części przechowanych rękopisów nie udało się dotychczas ustalić autora ani daty. Szczególniej dotkliwe są luki w dziejach dialektyki; pisma głównych bohaterów sporu o uniwersalia w XI w., Roscelina i Wilhelma, nie przechowały się i doktryny ich nie są dokładnie znane; to samo dotyczy ich poprzedników w IX w., np. Eryka i Remigiusza z Auxerre. Filozofia Abelarda jest splotem kwestii spornych: czy metoda sic et non miała u niego intencję sceptyczną? czy teologia jego była racjonalistyczna? czy stanowisko jego w spra­wie uniwersaliów było sermonistyczne, czy konceptualistyczne? czy uważał uniwersalia za będące in re, czy post reml Jaką rolę odegrał w dziejach scholastyki, a w szczególności metody scholastycznej ? W naszych czasach wzmógł się jeszcze spór dotyczący Eriugeny: czy rzeczywiście był panteistą? Wielu historyków (Cappuyns, De Wulf, Steenberghen, Gilson, Boehner, Dal Prą) nie podziela interpretacji panteistycznej poglądów Eriugeny, jaka jest podana w niniejszej książce. Interpretują je raczej jako „monizm egzempla-ryczny": świat jest w Bogu tylko w tym sensie, że Bóg jest jego doskonałym wzorem.

Podobne prace

Do góry