Ocena brak

ZESTAWIENIA, ZAGADNIENIA FILOZOFII WIEKÓW I-V

Autor /Mati123 Dodano /31.05.2011

W filozofii tego okresu spotkały się różne tradycje i kultury, Wschód i Zachód, pogań­stwo i chrześcijaństwo. Niemniej zagadnienia filozoficzne były wszędzie w ogólnym za­rysie te same, bo były wyznaczone przez wspólną umysłom postawę religijną. Jaki jest stosunek Boga do człowieka i człowieka do Boga, jak świat powstał z Boga i jak może doń powrócić? - aby te zagadnienia sformułować i rozwiązać, połączyły się tradycje grecka i wschodnia. A obok ich rozwiązania gradualistycznego i emanacyjnego chrześci­jaństwo wytworzyło własne, którego podstawą były: dualizm na miejsce gradacji i stwo­rzenie na miejsce emanacji. Bóg i człowiek: to były dwa główne przedmioty ówczesnej filozofii.

I. ZAGADNIENIA DOTYCZĄCE BOGA. 1. istota boga. Wszyscy myśliciele ówcześni skłaniali się do twierdzenia, że Bóg naturalnym sposobem nie jest poznawalny. W systemach hellenistycznych wypowiadane było przekonanie o nadrozumności, a przeto niepoznawalności Boga; wśród chrześcijan zaś ustaliło się przekonanie, że Bóg daje się poznać, ale tylko na drodze objawienia. - Powszechne było przekonanie o transcendencji Boga nie tylko epistemologicznej, ale i kosmicznej: jest nie tylko pozarozumowy, ale i pozaświatowy. Przez hellenistycznych filozofów był pojęty jako byt absolutny; u chrześci­jan zaś z pojmowaniem Boga jako bytu łączyło się pojmowanie Go jako sędziego.

2. stosunek boga do świata. Wśród Greków zmagało się dualistyczne i monistyczne pojmowanie; monistyczna emanacja była ostateczną koncepcją hellenizmu, w chrześci­jaństwie zaś zapanowała dualistyczna koncepcja stworzenia. Grecy skłaniali się do prze­konania, że świat jest ukształtowany z materii odwiecznej: Ojcowie zaś Kościoła doszli do twierdzenia, że stworzony był z niczego, że ma początek i będzie mieć koniec.

3. ogniwa pośrednie między bogiem a światem. Uznawano je powszechnie; ale dla Greków były to abstrakcyjne hipostazy, dla chrześcijan zaś ogniwem był Chrystus-Logos, Bóg-człowiek; dla tamtych ogniwem był byt przyrodzony, dla tych - nadprzyrodzona istota boska; dla tamtych była to sprawa dedukcji, dla tych - rzecz objawienia.

4. pochodzenie zła. W tych doktrynach, wywodzących wszystko z Boga, wytłuma­czenie zła było zadaniem szczególnie doniosłym i trudnym. Filozofowie hellenistyczni wywodzili je na ogół z materii, chrześcijańscy - przeważnie z wolności. Chrześcijanie bronili doskonałości świata, wskazując na negatywność zła, na jego celowość jako środka oczyszczającego i na znaczenie moralne okupionej przezeń wolności człowieka.

II. ZAGADNIENIA DOTYCZĄCE CZŁOWIEKA. 1. natura człowieka. Ogólne pojęcie człowieka było wspólne całej epoce: istotą jego jest dusza, losem - upadek, ce­lem - połączenie z bóstwem. W szczegółach natomiast panowała rozbieżność poglądów, nie tylko między Grekami a chrześcijanami, lecz też wśród samych Greków i samych chrześcijan. Wśród chrześcijan było sporne nawet to: które z własności człowieka należą do jego natury, a które są darem łaski.

2. składniki człowieka. Zagadnienie to było dyskutowane we wszystkich obozach. Zmagała się koncepcja dychotomiczna z trychotomiczną, twierdzącą, że poza ciałem i duszą człowiek posiada jeszcze składnik najwyższy: pneumę. Sporna była rola ciała: wśród Greków przeważała doktryna, że nie ma naturalnego związku duszy z ciałem, że ciało jest więzieniem duszy; i wśród chrześcijan utrzymywała się długo, ale ostatecznie została odrzucona.

3. natura duszy. Że dusza jest niematerialna i nieśmiertelna, to było przekonanie bez mała powszechne; doktryny materialistyczne pojawiały się nawet wśród chrześcijan, ale nigdzie nie przyjęły się. Ale czy dusza nieśmiertelna jest też odwieczna - ta kwestia dzieliła filozofów; Grecy stali na stanowisku preegzystencji, za nimi pogląd ten wyznawał Orygenes i wielu teologów chrześcijańskich IV i V w.; ale w 553 r. został on ostatecznie potępiony przez Kościół. Następnie: greckie systemy emanacyjne skłaniały się ku uznaniu boskości duszy, chrześcijański zaś pogląd głosił, że dusza jest obrazem Boga, ale jest zasadniczo innej natury niż On.

4. powrót duszy do boga. Był to dla wszystkich myślicieli tej epoki właściwy cel czynności ludzkich, poznania, działania, twórczości. Było to naturalne zamknięcie teocentrycznych systemów: wedle nich wszystko poczęło się z Boga i wszystko musi do Boga powrócić.

Takie podłoże metafizyczne dawało sposobność do szczegółowych rozważań filozo­ficznych, epistemologicznych, psychologicznych, etycznych. Analiza stanów mistycznych odkryła nowe zagadnienia psychologii; uznanie objawienia, oświecenia boskiego, wiary jako warunków poznania stworzyło nowe zagadnienia epistemologiczne; życie "oddane Bogu i oczekiwanie łaski - nowe zagadnienia etyczne; dopatrywanie się w zdarzeniach dziejowych zmagania się sił Bożych z ziemskimi skierowało umysły ku rozważaniom nad filozofią historii.

POJĘCIA I TERMINY

W epoce, która za przedmiot dociekań filozoficznych miała niepoznawalny i niewypowiedzialny absolut, terminologia filozoficzna musiała mieć charakter szczególny: wy­silała się, by wypowiedzieć to, co niewypowiedzialne. Czyniła to głównie przez terminy negatywne (do nich należy m. in. termin „absolut") i superlatywne. W epoce tej wymy­ślone zostały wszelkie sposoby wyrażania transcendencji, wszelkie odmiany i odcienie po­jęć oznaczających nadbytowość i nadrozumność; była ona dla epok następnych skarb­nicą nazw oznaczających byt nadziemski i poznanie naprzyrodzone.

Terminy filozoficzne, jakimi posługiwali się chrześcijanie, niewiele różniły się od in­nych; miały jednak w treści prawie zawsze pewien odcień szczególny. Najtypowszy przy­kład: Logos.

CHRONOLOGIA

Filozofowie najróżniejszych kierunków, greccy, wschodni, chrześcijańscy, spotykali się na terenie Imperium Rzymskiego. W pierwszej połowie I wieku n.e. głosili jednocześnie swe teorie stoicy, m. in. Seneka, neopitagorejczycy, jak Apoloniusz z Tiany, sceptycy, a ponadto jeszcze myśliciele grecko-ży-dowscy, jak Filon. W II w. ilość obozów filozoficznych zwiększyła się jeszcze: koło połowy stulecia współ­cześnie ze stoikiem Markiem Aureliuszem i Numeniosem, neopitagorejczykiem, występowali głównie gnostycy, Bazylides i Walentyn, zbliżony do nich Marcjon, a ponadto już i wcześni apologeci chrześcijańscy z Justynem na czele. W końcu stulecia działali późniejsi gnostycy (Bardezanes) i bardzo już liczni apologeci Wschodu, Ireneusz, Atenagoras, Teofil, Tacjan; w Aleksandrii przygotowywały się naówczas wielkie systemy, zarówno greckie jak chrześcijańskie: uczył tam bowiem Klemens Aleksandryjski, a jednocześnie z nim Amoniusz Sakkas.

Z żywego ruchu filozoficznego II stulecia wiek III od razu w pierwszej połowie zebrał dojrzałe owoce. Wtedy to z pierwszym systemem chrześcijańskim wystąpił Orygenes, z wielkim zaś systemem neoplatońskim - Plotyn. Wówczas już i Zachód chrześcijański znalazł swoisty wyraz w doktrynie Tertuliana. A i stare szkoły greckie miały jeszcze swych przedstawicieli (m. in. żył naówczas Sekstus Empiryk), i myśl wschodnia miała rzeczników (jak Persa Manesa, twórcę manicheizmu).

W dalszym swym przebiegu III wiek rozwijał już tylko myśli wypowiedziane w swym początku. Wśród Greków odtąd neoplatonizm nadawał ton filozofii. W IV w. doszło do rozprawy między dwiema potęgami filozoficznymi epoki: filozofią neoplatońską i chrześcijańską. Wobec nich wszystkie inne straciły swe zna­czenie. Neoplatonizm rozwijał się teraz zwłaszcza w szkole syryjskiej, założonej przez Jamblicha. Chrześci­jaństwo zaś weszło w tym wieku w nową fazę: od edyktu mediolańskiego w 313 r. przestało być prześladowa­ne, a od 380 r. zostało uznane za religię państwową. Od soboru nicejskiego skonsolidowało swą naukę i wydało w tym stuleciu swych wielkich myślicieli: na Wschodzie Ojców kapadockich z Grzegorzem Nysseńskim na czele, a na Zachodzie Ambrożego i pod koniec wieku - Augustyna.

Dotąd terenem filozofii było kwitnące Imperium Rzymskie. Ale już za życia Augustyna stosunki zmieniły się radykalnie. W V w. Rzym stał się pastwą Wandalów. W 476 r. Cesarstwo Zachodnie upadło. Podczas gdy na Zachodzie narody barbarzyńskie objęły władzę, Wschód pozostał jeszcze ośrodkiem kultury; w V w. wydał Proklosa i ateńską szkołę neoplatonizmu, mistyka Pseudo-Dionizego i obóz odnowicieli arystotelizmu.

Ale w VI w. już i na Wschodzie opadł poziom kultury. W 529 r. Justynian zamknął po 9 wiekach jej istnienia Akademię ateńską. W tym czasie na Zachodzie działał Boecjusz i Kasjodor, typowy dla zachodnich stosunków encyklopedysta-kompilator; nieco później na Wschodzie - mistyk Maksym Wyznawca. A po­tem przyszła zupełna stagnacja na Wschodzie i Zachodzie.

WYDARZENIA WSPÓŁCZESNE

Przemiana, jaka w tym okresie dokonała się w filozofii, była w znacznej mierze konsekwencją olbrzymich przemian natury etnicznej, politycznej i religijnej. Przyszły nowe ludy, które pokonały Imperium Rzymskie i zniweczyły cywilizację starożytną. W szczególności dwa fakty miały nieobliczalne skutki dla dziejów

Europy: w r. 375 nastąpi] początek wędrówek narodów, a w 395 podział państwa rzymskiego na zachodnie i wschodnie.

Cała kultura tego okresu szła dwoma torami, z których jeden już kończył się, a drugi dopiero zaczynał. Dokładniej mówiąc, dokonywały się w nim trzy procesy: 1. Wewnętrzny proces kończenia się, dekadencji starożytnej cywilizacji. 2. Napływanie nowych ludów, zwyciężanie przez nie Rzymu i niszczenie jego cywili­zacji. 3. Rozwój chrześcijaństwa, które na miejsce tamtej zniszczonej cywilizacji stworzyło nową.

Przez czas jakiś twory cywilizacji starożytnej j chrześcijańskiej pozostawały obok siebie. W I w. pisma filozoficzne Seneki i romans Petroniusza powstały w tym samym czasie, co listy św. Pawła (około 60 r.); w II w. satyry Lukiana - w tym samym czasie, co pisma apologetów chrześcijańskich i gnostyków (ok. 170). W III w. w aleksandryjskiej Szkole Katechetów, za Klemensa i Orygenesa, dokonała się pełna recepcja przez chrześcijan starożytnej kultury umysłowej. Pierwszy wzmiankowany kościół chrześcijański (w Edessie, z 201 r.) wzniesiony był w tym samym pokoleniu, co Termy Karakalli (215).

Do III w. cywilizacja starożytna grecko-rzymska miała wciąż jeszcze lata wspaniałości i przewagi. Wiek I wydał tę kulturę materialną, którą znamy z Pompei i Herkulanum (zasypane w 79 r.), a w dziedzinie kultury umysłowej: Kwintyliana dzieło o wymowie (ok. 75r.), Historię naturalną Pliniusza, poezje Martialisa.

II wiek - dzieła historyczne Tacyta (ok. 98 - 118) i Plutarcha (ok. 100), satyry Lukiana i Juwenala (ok. 105 r.), geograficzne i astronomiczne dzieła Ptolemeusza (ok. 160), Institutiones iuris Gaiusa (ok. 160).

III wiek wydał jeszcze wielkich prawników rzymskich, Papiniana i Ulpiana. Przez te trzy wieki korzystając z tej cywilizacji wielkie rzesze żyły spokojne, zasobne, zadowolone.

I oto cała ta cywilizacja materialna i duchowa została zagrożona, a potem zniszczona przez najazd barbarzyńców. W 268 r. nastąpiło złupienie Aten, Sparty i Koryntu przez Gotów, w 410 złupienie Rzymu przez Wizygotów, w 455 r. przez Wandalów. Parę wieków trwające walki Rzymu z napływającymi nowymi ludami zakończyły się ich zwycięstwem, a upadkiem Rzymu i całej cywilizacji starożytnej. Już w V wieku jest państwo Ostrogotów we Włoszech, Wizygotów we Francji południowej i Hiszpanii, Wandalów w Afryce północnej, w VI wieku państwo Longobardów we Włoszech. Symptomatyczna data: ostatnie Igrzyska Olim­pijskie odbyły się w 395 roku. Ze starożytnej kultury zostało tyle, ile w Kościele i w Bizancjum.

Tymczasem religia chrześcijańska szerzyła się w całej Europie. Od 260 roku zaczęła się przyjmować w krajach alpejskich i naddunajskich, po r. 300 nastąpiła szybka chrystianizacja Brytanii, w 380 uznanie chrześcijaństwa za religię państwową Rzymu, w 496 chrzest Franków, w 589 chrzest Wizygotów i Longo­bardów. Chrześcijaństwo nie tylko szerzyło się, ale jednocześnie rozwijało się wewnętrznie, formowało nowy pogląd na świat. I gdy w początku okresu przedstawicielami najwyższej kultury umysłowej byli Plutarch czy Pliniusz, to w końcu już Ambroży czy Augustyn. Zamknięcie Akademii Platońskiej nastąpiło w tym samym roku 529, co założenie poświęconego pracy umysłowej zakonu benedyktyńskiego.

Podobne prace

Do góry