Ocena brak

ZESTAWIENIA, ZAGADNIENIA FILOZOFII W PIERWSZYM JEJ OKRESIE

Autor /Mati123 Dodano /30.05.2011

Zagadnienia tego okresu były tedy głównie kosmologiczne; ubocznie rozważane były również psychologiczne i epistemologiczne; teologiczne nie odłączyły się od kosmolo­gicznych; etyczne pojawiały się tylko w zaczątkowej postaci.

I. Z zagadnień kosmologicznych główne było A) zagadnienie zasady (arche). Pierwotnie chodziło w nim o początek, z którego się rzeczywistość wywodzi, u później­szych zaś, dojrzalszych myślicieli - o główny składnik, o właściwą naturę rzeczywistości. Na to zagadnienie każdy, kto w owych czasach chciał mienić się filozofem, musiał mieć odpowiedź. A każdy prawie filozof miał inną: jeden mówił, że zasadą jest woda, inni, że bezgraniczna a nieokreślona materia, powietrze, ogień, ziemia, 4 żywioły, zarodki, atomy.

Przedmiotem dochodzeń filozoficznych była także ilość zasad. Filozofia rozpoczęła się od monizmu, najpierw naiwnego, nie uświadamiającego sobie własnych swych kon­sekwencji, potem zaś świadomie głoszonego (przez eleatów); natomiast w drugiej części okresu (od Empedoklesa) zapanował pluralizm.

B) Zagadnienie dotyczące natury stawania się. Uzupełnieniem pierwszego py­tania - z czego rzeczywistość powstała? - było drugie: jak powstała i dalej powstaje? I na to pytanie odpowiedzi było wiele: transformacja jednej rzeczy w drugą, rozszczepia­nie się przeciwieństw, zgęszczanie się i rozcieńczanie materii, mieszanie się składników. Ta ostatnia odpowiedź wzięła pod koniec okresu górę nad wszystkimi innymi.

C) Zagadnienie przyczyny stawania się: jaka jest siła, która powoduje prze­mianę rzeczywistości? I tu rozwój filozofii przebiegał a) od monizmu do pluralizmu (Heraklit i Parmenides mówili jeszcze o jednej sile, Empedokles już o dwóch siłach prze­ciwnych i uzupełniających się wzajem); b) od traktowania materii i siły jako nierozdzielnych (tzw. hilozoizm) do rozdzielania ich; c) od siły działającej wewnątrz świata do siły pozaświatowej (u Anaksagorasa); d) od animistycznego pojmowania siły działającej do jej pojmowania mechanistycznego (u atomistów).

D) Zagadnienie stałości świata: czy świat jest wyłącznie nieustanną przemianą, czy jest w nim jakiś czynnik stały? Generacja Heraklita i Parmenidesa dała wyraz skraj­nym na tę sprawę poglądom, koniec zaś okresu zaznaczył się propozycjami kompro­misu. Choć wariabilizm znalazł zdecydowanego rzecznika, na ogół jednak uporczywe poszukiwanie trwałych składników stanowiło charakterystyczną cechę tych wczesnych doktryn filozoficznych. - Z zagadnieniem stałości łączyło się zagadnienie prawidło­wości świata. Nawet Heraklit uznawał, że wieczne prawo Logosu panuje w świecie.

II. zagadnienia epistemologiczne i psychologiczne były już mniej rozgałęzione od kosmologicznych. Dwa zagadnienia wybijały się na czoło:

A) Zagadnienie postrzegania, dookoła którego grupowały się bardziej szczegó­łowe zagadnienia psychologiczne. Traktowane było jako zagadnienie czysto przyrodni­cze i rozwiązywane wedle ogólnych zasad danego systemu.

B) Zagadnienie pewności poznania. Liczni myśliciele tego okresu, należący zresztą do różnych obozów, wypowiadali sceptyczne uwagi o poznaniu (np. Ksenofanes, Empe­dokles, Demokryt, Alkmeon). Uwagi te dotyczyły przeważnie tylko poznania zmysłowego. Były wyłomem w naturalnym, naiwnym dogmatyzmie, od którego filozofia zaczęła. Ale nie przeszkodziły żadnemu z filozofów tego okresu budować uniwersalnych syste­mów kosmologicznych.

POJĘCIA I TERMINY

Zasób pojęć i terminów, przy pomocy których filozofowie pierwszej epoki rozwiązy­wali swe zagadnienia, był bardzo ograniczony: przyroda, zasada, nieco później świat, pojęty jako prawidłowy zespół, byt, rozum i duch, pojęte jako siły kosmiczne - to były najważniejsze.

Charakterystyczne dla tego archaicznego okresu było zestawienie pojęć przeciw­stawnych: światło i ciemność, materia gęsta i rzadka, stawanie się i ginięcie, ruch i spokój, byt i niebyt, waśń i zgoda (siła łącząca i siła rozdzielająca), porządek i przypadek, dobro i zło - wszystko to było znane już od Heraklita i Parmenidesa, a jeszcze inne przeciwień­stwa zestawili pitagorejczycy.

Różne wyrażenia, które potem stały się filozoficznymi terminami - jak ..... - były używane już wówczas, ale w potocznej mowie, nie w filozoficznej. Filozo­ficzna terminologia tych wczesnych czasów później przeważnie zaginęła, zastąpiona przez terminologię klasyków; późniejsi Grecy dali swoje nazwy pojęciom dawniejszych myślicieli. Nazwy takie jak ... i .... nie pochodzą od Talesa ani .... od Empedoklesa, ani ... od Anaksagorasa: są to późniejsze nazwy dla starych pojęć.

BILANS OKRESU

Pierwszy okres filozofii miał natury rzeczy charakter przygotowawczy i wyniki tylko tymczasowe. Poglądy filozoficzne tych wczesnych czasów, np. że świat powstał z wody czy z czterech żywiołów lub że postrzeżenia powstają dzięki podobiznom rzeczy przenika­jącym do narządów zmysłowych - poglądy te były przeważnie fałszami, jednakże cen­nymi przez to, że utorowały drogę do późniejszych prawd. Okres zasłużył się nie tyle swy­mi teoriami, ile uformowaniem pojęć (np. bytu, przyrody, zasady, ducha, atomu), przy których pomocy późniejsze okresy formułowały swe teorie.

A jednak: i ten wczesny okres miał wyniki o trwałym znaczeniu. Do nich należała w szczególności myśl (Heraklita) o powszechnej zmienności rzeczy i myśl (Parmenidesa) o możności dedukcyjnego dochodzenia prawdy. Jednakże obie zostały od razu zastoso­wane w sposób skrajny i przez to fałszywy.

Skrajność pozostała zresztą i w późniejszych czasach jakby naturalną cechą filozofii: bo przedmiot jej dociekań jest tak rozległy i skupia tyle różnorodnych motywów, że aby w nich uzyskać przejrzystość, filozofowie musieli je z konieczności upraszczać, musieli pewne motywy pomijać, a stąd inne motywy uzyskiwały nadmierną w całości pozycję. Przez to teorie filozoficzne stawały się skrajne, jednostronne, fałszywe; ale tylko w ten sposób przedmioty filozofii stawały się przejrzyste, uchwytne, tylko przez to jej teorie były w ogóle możliwe. I w znacznej części od skrajności do skrajności i przez to od fałszu do fałszu przebiegał rozwój filozofii, aby jednak na tej drodze zbliżać się do prawdy.

Skrajne, jednostronne były nie tylko wariabilistyczna filozofia Heraklita i dedukcyjna filozofia Parmenidesa, ale także matematyczna filozofia pitagorejczyków i atomistyczna filozofia Demokryta. A były to właśnie najdoskonalsze twory tego pierwszego okresu filozofii, które przetrwały go w niezmienionej czy mało zmienionej postaci.

Najtrwalszą może pozycję w rozwoju filozofii zachowały z tego pierwszego okresu pomysły o charakterze czysto negatywnym, destrukcyjnym: argumenty Zenona przeciw ruchowi i antynomie głoszone przez szkołę megarejską. Nie były pomysłami najważniej­szymi, ale tymi, które od razu uzyskały postać definitywną i w tej postaci dotrwały do naszych czasów, podczas gdy wszystkie inne były poprawiane i ulepszane stopniowo.

CHRONOLOGIA

Ten pierwszy okres filozoficzny obejmuje mniej więcej 6 pokoleń filozofów. Do pierwszego, którego dojrzałość przypada około 600 r., należy Tales, do drugiego, około 570 r. - Anaksymander, do trzeciego około 540 r. - Anaksymenes: to czasy jońskie. Do trzeciego pokolenia należeli też Ksenofanes i Pitagoras, obaj będący raczej poprzednikami filozofów niż samodzielnymi filozofami. W tym pokoleniu rozpoczęła się emigracja filozofów z Jonii do Italii. W tych trzech pokoleniach filozofia była jeszcze zupełnie archaiczna.

Natomiast w czwartym pokoleniu, około 500 r., pokoleniu Heraklita i Parmenidesa, dokonało się zasadnicze odnowienie zagadnień oraz rozejście się stanowisk. Piąte pokolenie, około 460 r., obejmowało Leucypa, Empedoklesa, Anaksagorasa, a także Zenonaeleatę i pierwszych uczonych następców Pitagorasa; dopiero ono wydało złożone systemy przyrody, bogaty rozwój dialektyki i początki specjalnych naukowych dochodzeń. Szóste pokolenie, do którego należał Demokryt i matematycy pitagorejscy, było dojrzałym owocem dwuwiekowego rozwoju, ale przypadało już na nową erę; należeli doń także wielcy sofiści i Sokrates.

WYDARZENIA WSPÓŁCZESNE

Filozofia pojawiła się w Grecji o parę wieków później niż żelazo, a także niż pismo literowe. Później też niż poezja (w szczególności niż Iliada i Odyseja) i niż rzeźba (ok. 700 r.).

Gdy zaczynała się, u szczytu swej potęgi stały państwa Wschodu: egipskie, lidyjskie, medyjskie, nowo-babilońskie. Na losach Grecji piętno swe położyła zwłaszcza potęga Persów. Pod ich panowaniem były po r. 546 miasta Azji Mniejszej. A wojny perskie były dla Greków źródłem wielu strat i lęków, ale także triumfów i upojeń: dały Maraton (490), Termopile i Salaminę (480), Plateje (479).

W polityce wewnętrznej był dla Grecji okres ten okresem końca królestw, republik oligarchicznych i tyranii, a początku demokracji. Solon (594) stworzył podwaliny demokracji ateńskiej. Dokonywały się wówczas głębokie przemiany gospodarczo-społeczne: przejście od samowystarczalnego gospodarstwa domowego, znanego z Homera, ze słabo rozwiniętym handlem wymiennym, do początków przemysłu, który w miarę rozwoju potrzebował coraz więcej niewolników.

Poezja przeżywała wówczas wielki rozkwit, nie mniejszy niż filozofia. Anakreon i Safo byli rówieśni­kami filozofów przyrody z połowy VI wieku. W V w. żył Pindar i Ajschylos. Na przełom VI i V w., erę Heraklita i Parmenidesa, przypada początek starszej komedii attyckiej. Sztuki piękne rozkwitły w Grecji później od poezji i filozofii, jednakże już wówczas był w plastyce okres wielkiej archaicznej architektury, czas najpiękniejszych waz malowanych, rozkwit peloponeskiej sztuki odlewniczej.

KWESTIE SPORNE

Sporne i podlegające dyskusji jest w tym wczesnym okresie bez mała wszystko. Pisma ówczesnych filozofów zaginęły, wiadomości o nich pochodzą od późniejszych i w świetle nowoczesnej krytyki okazały się częstokroć sprzeczne, a przeto nie zawsze zasługujące na wiarę; są w znacznej części domysłami i konstruk­cjami. Niektórzy filozofowie tego okresu robią wręcz wrażenie postaci mitycznych, zwłaszcza Tales i Pitagoras, który może nie był wcale filozofem; co do Leucypa, to nawet kwestionowano jego istnienie. Chronologia i zależności doktryn były już dla starożytnych doksografów dziedziną przypuszczeń, w których zaspokajali swe potrzeby genealogiczne. Sporne jest: czy Parmenides był zależny od Heraklita, czy odwrot­nie - czy Ksenofanes był nauczycielem Parmenidesa, czy też uczniem - czy Demokryt korzystał z matematyczno-filozoficznych poglądów pitagorejczyków, czy, przeciwnie, był ich wzorem - czy Demokryt poprzedzał Protagorasa, czy odwrotnie; stosunek pierwszeństwa Leucypa, Empedoklesa i Anaksagorasa również jest sporny; dyskutowana jest, choć przekazana przez doksografów, filiacja Heraklita i Ksenofanesa od filozofów z Miletu; daty życia Heraklita podawane przez starożytnych chronologów różnią się między sobą o 12 olimpiad, informacje chronologiczne o Parmenidesie są zupełnie sprzeczne, a o Demokrycie tak ogólnikowe, że można jedynie wyznaczyć granice stulecia, w którym żył. Nie uzgodniona jest też sprawa wpływów Wschodu na filozofię grecką. Nowocześni historycy wszelkimi dostępnymi im środkami nauko­wymi starają się rozstrzygnąć wszystkie te wątpliwe sprawy, ale większość pozostaje nadal sporna.

Prawie taka sama niepewność dotyczy też poglądów tych wczesnych filozofów. Poglądy Talesa są od początku do końca przypuszczeniem. Pojęcia „zasady" i „przyrody" u jońskich filozofów dają się inter­pretować w najbardziej różnorodny sposób. U Anaksymandra wątpliwe jest, czy „bezkres" uważał za nieograniczony przestrzennie i nieokreślony pod względem jakości. Heraklit, który dawniej uważany był za „ciemnego", jest obecnie interpretowany dość jasno i zgodnie; sporne są drugorzędne kwestie jego filozofii, np., czy ogień był w niej pojęty dosłownie, czy tylko symbolicznie. Za to filozofia Ksenofanesa jest zbiorem samych znaków zapytania: jego Boga jedni pojmują teistycznie, drudzy panteistycznie, jedni uważają go za identycznego z niebem, inni z ziemią, jeszcze inni z materią, z duszą świata, z siłą kosmiczną. Z nauki Parmenidesa jest przedmiotem dyskusji, jak pojmował byt (jako materialny czy jako abstrakcyjny), jak rozumiał jedność myśli i bytu i jak należy interpretować drugą część jego poematu, która wypowiada twierdzenia sprzeczne z pierwszą częścią. O paradoksach Zenona istnieje olbrzymia literatura, nie tylko proponująca rozmaite rozwiązania, ale rozmaicie interpretująca ich intencje. W filozofii Anaksagorasa przedmiotem żywej dyskusji jest centralna w niej koncepcja „ducha": czy materialny, czy osobowy, czy identyczny z Bogiem?

Sporna jest również interpretacja jego teorii materii: czy gatunki „zarodków" przyj­mował w ilości nieograniczonej? W filozofii Demokryta najwięcej dyskutowana jest teoria poznania. A w filozofii pitagorejczyków kwestii spornych jest nieskończoność; ich doktryny nie są jasne i nie wiadomo, kto był ich właściwym twórcą: sam Pitagoras, Filolaos, Archytas czy jeszcze kto inny. Wielowiekowe trwanie szkoły, mnogość prądów, które się przez ten czas w niej wytworzyły, tajemniczość, jaką się osłaniał związek, bałamutne wiadomości rozpowszechniane przez późniejszych zwolenników - to wszystko niezmiernie utrudnia, jeśli nie uniemożliwia, definitywne rozwiązanie problemów pitagorejskich.

Podobne prace

Do góry