Ocena brak

"Żeńcy"- streszczenie

Autor /olek Dodano /09.03.2011

W roku 1614 ukazało się w Zamościu najważniejsze dzieło Szymonowica - Sielanki (zbiór dwudziestu utworów), owoc kilkunastu lat pracy. Do edycji tej dołączone zostały Nagrobki zbieranej drużyny - zbiorek czterowersowych epigramatów umoralniających, nie pozbawionych przy tym humoru. Poniżej charakterystyka jednej z sielanek pod tytułem "Żeńcy". Szymonowic jawi się w Sielankach jako uważny obserwator swoich czasów, a w sielance Żeńcy jako znawca realiów życia.

Mistrzem, którego Szymonowic w Sielankach naśladował najczęściej, był Teokryt, twórca sielanki jako gatunku literackiego. Fragmenty niektórych jego idyll tłumaczył i parafrazował. Podobnie traktował bukoliki Wergiliusza. Wzorując się na obu autorach, budował sielankową scenerię, kształtował partie liryczne i epickie, organizował dialogi pieśniowe, pełniące szczególnie doniosłe funkcje. W pieśniach sielankowi bohaterowie przekazują pouczenia, myśli i idee - ze stoicyzmu rodem, snują refleksje nad miejscem poezji i poety w społeczeństwie. Jest tu też okazja do pochwały skromnego życia, idei poprzestawania na małym,  horacjańskiego „złotego środka” (aurea mediocritas). Raz po raz pobrzmiewają w Sielankach echa liryki Jana Kochanowskiego, zdumiewają udane próby naśladowania jej szerokiej skali uczuć, bogatego słownictwa poetyckiego.

Rzecz dzieje się na polu w czasie żniw. Starosta nadzoruje pracę robotnic, te zaś prowadzą między sobą rozmowę, którą od czasu do czasu przerywają piosenki śpiewane przez Pietruchę. Z rozmowy wynika, że kobiety są zmuszane do pracy od świtu do zmierzchu, natomiast Starosta nie żałuje swego bicza, jeżeli dostrzeże jakąkolwiek opieszałość, lub gdy ktoś z pracujących odezwie się do niego śmielszym słowem.

Starosta podchodzi w pewnym momencie do Maruszki, która niedawno wyzdrowiała i z tego powodu jest jeszcze osłabiona. Maruszka mówi coś do Starosty, a ten w odpowiedzi zaczyna ją bić. Starosta jest bezlitosny w stosunku do chłopów i zawsze chodzi nachmurzony i ponury. Jednak nie jest to jego natura, ale wpływ jego gospodyni, która Starostę "wodzi za nos". Ona sama jest kłótliwa i mściwa, nie zna się na pracach gospodarskich, ciągle myśli tylko o miłostkach i zabawie. Kobiety wiejskie uważają ją za czarownicę i widzą w niej przyczynę wszelkich nieszczęść, które spadają na folwark i wieś. Rozmowę kobiet przerywa w tym momencie Starosta, który pozwala im odpocząć i spożyć obiad.

Podobne prace

Do góry