Ocena brak

''Zbrodnia i kara'' okolicznośći powstania

Autor /natasha Dodano /12.03.2011

Informacje dotyczące powstania pomysłu, kolejne etapy two­rzenia powieści oraz reakcje odbiorców przedstawia autor biografii i monografii twórczości Fiodora Dostojewskiego, Leonid Grossman.4 Z książki tej można się dowiedzieć, że wiele czasu upłynęło zanim zamiar napisania utworu przybrał kształty realne. Korzenie „Zbrodni i kary” sięgają początku dat pięćdziesiątych. Obraz głównego boha­tera dojrzewał w duszy pisarza około piętnastu lat.

Jeszcze 9 października 1859 roku Dostojewski pisał do brata: „W grudniu zacznę powieść... Może pamiętasz, że wspominałem ci o powieści-spowiedzi, którą chciałem napisać jako ostatnią, bo mówiłem, że sam jeszcze muszę pewne rzeczy przeżyć. W tych dniach postanowiłem pisać ją niezwłocznie... Cała moja dusza i cała moja krew wejdzie w tę powieść. Obmyśliłem ją na katordze leżąc na pry­czy w ciężkich chwilach smutku i wewnętrznej rozterki... Spowiedź ostatecznie ugruntuje moja sławę”.5

Dostojewski przywiązywał więc do tego utworu szczególne zna­czenie. Pobyt na katordze pozwolił mu lepiej poznać psychikę człowieka. Obserwował tam zwłaszcza zachowanie jednego więźnia, Orłowa, odważnego, dumnie znoszącego wszelkie cierpienia, ema­nującego wielką siłą wewnętrzną, marzącego o władzy i bogactwie, do których najszybciej może doprowadzić zbrodnia. W latach sześć­dziesiątych Dostojewski zwrócił uwagę na dzieła Puszkina i jednego z bohaterów, zabójcę o udręczonej duszy – Aleka (Cyganie).6 W fascynacji zbrodnią i samotnością tej postaci badacze dzieła Dosto­jewskiego upatrują inspirację do podobnego ukształtowania Ra­skolnikowi. Tak oto w utworze, który miał być literackim studium pijaństwa, postać Marmieładowa stała się ośrodkiem istotnego, ale pobocznego wątku, zaś na plan pierwszy wysunęły się kwestie mo­ralne dotyczące zbrodni, jej uzasadnienia i potrzeby odkupienia zro­dzonej w duszy wrażliwego zabójcy.

Powzięty pomysł fascynował Dostojewskiego tak bardzo, że in­teresował się kronikami kryminalnymi. Wśród nich natrafił na arty­kuł Proces Lacenaire'a, w którym ukazano sylwetkę zbrodniarza­-filozofa, człowieka bardzo bystrego, uzdolnionego poety o szlachet­nych rysach twarzy, który najpierw zabił przeciwnika w pojedynku, a po uwolnieniu z więzienia postanowił poświęcić się karierze lite­rackiej wierząc w to, że jest człowiekiem wyjątkowym. Przestępczy świat bardzo go jednak pociągał, aż doszło do zabójstwa na tle ra­bunkowym. Po osadzeniu w więzieniu wydał tom wierszy i zyskał sobie popularność jako morderca-filozof formułujący swoje spo­strzeżenia niezwykle trafnie i oryginalnie, wypowiadający się w kwestiach moralnych, religijnych i politycznych, uważający, że jest ofiarą swojej epoki, zaś do zbrodni popchnęło go ubóstwo. Właśnie cechy Lacenaire' a uzupełniły charakterystykę Raskolnikowa.

Dostojewski ciągle borykał się z kłopotami finansowymi. Przed opublikowaniem Zbrodni i kary miał na utrzymaniu pasierba i wspierał finansowo rodzinę zmarłego brata Michała. Żeby zwrócić długi, zaciągał nowe. Jego życie wypełniało myślenie o wekslach, pożyczkach, sekwestratorach, lichwiarzach i pieniądzach, których nie mógł nastarczyć, by zaspokoić potrzeby własne i bliskich mu o­sób. Opanowany przez pieniądze Petersburg lat 1864-1865, kiedy to pisarz przeżywał szczególne kłopoty materialne, stał się tłem zda­rzeń i ich motorem. Podobne problemy przeżywał Raskolnikow u­wikłany w kontakty ze starą lichwiarką Aloną Iwanowną. O pienią­dzach, procentach i obligacjach mówią też inni bohaterowie powie­ści. Kręcąc się w wirze finansowych problemów Dostojewski mógł dobrze poznać różnych ludzi, którzy parali się zdobywaniem mająt­ku drogą lichwy lub pośrednictwa w wekslowych operacjach – nie­których autor umieścił w utworze bez wielkiego retuszu, np. Piotr Łużyn ukształtowany został na wzór Pawła Łużyna (wierzyciela pi­sarza), jako człowiek pośredniczący w finansowych załatwieniach i sporach.

W 1865 r. Dostojewski przygotowywał się do podjęcia tematu uza­leżnienia od alkoholu. Jego oferta złożona w redakcji „Otieczestwien­nych Zapisków” nie została przyjęta ze względu na brak pieniędzy. Po­mysł i zgromadzone informacje zostały jednak wykorzystane przy pre­zentacji problemów, z jakimi boryka się rodzina Marmieładowów.

Nękany coraz większymi trudnościami autor postanowił wyje­chać za granicę. W Wiesbaden jednak problemy urosły do jeszcze większych rozmiarów. Przegrawszy w ruletkę wszystko co miał Dostojewski cierpiał głód, nie miał odpowiednich warunków, by pi­sać. Właśnie wtedy zamysł Zbrodni i kary przybrał w pełni realne kształty. W listownej propozycji złożonej redaktorowi „Russkiego Wiestnika” pisarz określił powieść jako utwór psychologiczny, wyjawił zarys fabuły oraz problematykę i wyjaśnił decyzję bohatera o przyznaniu się do winy jako triumf natury i formacji religijnej. Przed napisaniem utworu autor zaplanował kolejne etapy akcji, charakterystykę głównego bohatera, doskonale wiedział jak i po co nakreśli tę postać w powieści odwołującej się do realiów lat sześćdziesiątych XIX wieku w Petersburgu. Kryzys ekonomiczny przybrał monstrualne rozmiary, kształtował losy ludzkie oplatając je wokół pieniędzy lub ich dotkliwego braku. Nędza zrodziła prostytucję i pijaństwo a także inne złe zjawiska, napędzała proceder złodziejski, powoływała do życia nihilistów i morderców, zamieniała małżeństwo w kontrakt majątkowy. Zbrodnię i karę odbierano również jako atak na utopijne wizje szczęśliwego społeczeń­stwa nakreślone przez Czernyszewskiego w powieści Co robić? Postać Raskolnikowa, cierpiącego nihilisty, kojarzono z Bazarowem z dzieła Turgieniewa Ojcowie i dzieci.

Powieść Dostojewskiego powstawała w Petersburgu i w Lublinie pod Moskwą, gdzie autor wynajął wiejską posiadłość. Będąc w co­tygodniowym kontakcie z wydawcą utworu pisarz mógł walczyć o zachowanie możliwie niezmienionych rozdziałów. Często jednak musiał ustępować – m.in. uporządkował zagadnienia o podbudowie religijnej (długa wypowiedź Soni po lekturze Ewangelii została skrócona, bo zakwestionowano idealizację postaci prostytutki). Po­wieść wielokrotnie była poddawana redakcyjnemu retuszowi, przy czym większe zmiany polecano autorowi. Szczególnie wiele uwag dotyczyło Soni. W pewnym stopniu prototypem tej postaci była dwudziestoletnia siostrzenica pisarza. Nie tylko jej imię, ale i szla­chetność, ofiarność, pomoc i współczucie w cierpieniu, formacja moralna i jednoznaczne poglądy, a także niezwykła pracowitość to cechy, które odnajdujemy w literackiej kreacji.

Po powrocie z Moskwy w końcu września 1866 r. Dostojewski miał bardzo mało czasu na dokończenie Zbrodni i kary, ciągle bory­kał się przy tym z kłopotami finansowymi. Związany był również drakońskim kontraktem zobowiązującym do dostarczenia wydawcy Stellowskiemu nowej powieści przed początkiem grudnia (w prze­ciwnym razie ten miałby prawo publikować wszystkie powieści Dostojewskiego w ciągu dziewięciu lat bez płacenia honorariów).7 Tak rozpoczęła się znajomość ze stenografistką Anną Snitkiną, wielką miłością pisarza. Dzięki jej pomocy pokonał wszystkie przeciwności i ukończył utwór Gracz oraz ostatnią część Zbrodni i kary.8

 

 

Podobne prace

Do góry