Ocena brak

Zanieczyszczenia atmosfery

Autor /Kowal Dodano /31.01.2012

Zanieczyszczenie atmosfery jest często widoczne gołym okiem. Nieobcy jest nam widok dymiących kominów oraz sadzy wydobywającej się z rur wydechowych ciężarówek. Dym jest mieszaniną wielu związków chemicznych. Jego toksyczność wzra­sta przy słonecznej pogodzie wskutek zachodze­nia reakcji zapoczątkowywanych przez promie­niowanie słoneczne. W rezultacie tworzy się smog posiadający nieprzyjemny zapach i powodujący łzawienie. Słynna londyńska mgła była kiedyś efek­tem smogu. Ogrzewanie wielomilionowego mia­sta mnóstwem piecyków węglowych instalowa­nych w każdym mieszkaniu powodowało w zimie ogromną emisję dymu, który w niesprzyjających warunkach meteorologicznych zalegał nad mia­stem całymi tygodniami. Dopiero wydana w latach pięćdziesiątych ustawa brytyjskiego parlamentu pozwalająca na spalanie wyłącznie takiego paliwa, które nie wydziela dymu, polepszyła sytuację.
Smog występował lub występuje między innymi w Zagłębiu Ruhry, na Górnym Śląsku i w prze­mysłowych północnych Czechach.
Efektem zatrucia atmosfery jest wzrost zacho­rowalności na astmę i bronchit. W walce z zanie­czyszczeniem powietrza władze lokalne decydują się często na instalowanie systemów monitorują­cych skażenie. Mierzy się stężenie metali ciężkich, tlenków azotu, dwutlenku siarki (główny sprawca skażenia atmosfery) oraz czadu, czyli tlenku węgla.
Skażenie powietrza ma niszczący wpływ na śro­dowisko. Wyrzucane przez zakłady przemysłowe w powietrze trujące gazy (głównie dwutlenek siar­ki) wędrują z wiatrem nieraz na duże odległości, a gdy napotykają na swej drodze masywy górskie ulegają kondensacji i spadają na ziemię z desz­czem. Tak rodzą się kwaśne deszcze, które zdewas­towały wielkie połacie lasów w polskich i czeskich Sudetach. Klęska ekologiczna w lasach ma olbrzy­mi wpływ na równowagę całego środowiska.
Związki chemiczne powodujące skażenie atmo­sfery pojawiają się w łańcuchu pokarmowym, gdyż są pochłaniane przez komórki roślin rosnących na skażonych terenach. Żywność też nie jest od nich wolna, występuje w niej przykładowo ołów, który, mimo że zjadany w śladowych ilościach, ma niszczący wpływ na układ nerwowy człowieka. Ołów jest emitowany do atmosfery przez pojazdy, gdyż czteroetylek ołowiu był do niedawna stosowany jako główny dodatek do benzyn, zwiększający ich odporność na spalanie eksplozyjne (tzw. liczbę oktanową). Dziś redukcję emisji ołowiu osiągnię­to w niektórych krajach przez zachęcenie kierow­ców do używania benzyn bezołowiowych. Wpro­wadzono także normy regulujące maksymalną emisję innych trujących związków przez samocho­dy. Zmusiło to wytwórców do montowania w autach katalizatorów, w których zachodzi utlenianie tlenków węgla i azotu do stosunkowo nieszkodli­wych związków.
Dawniej ołów był jednym z ważniejszych skład­ników farb. Badania dowiodły jego szkodliwego wpływu, szczególnie na rozwój niemowląt i małych dzieci, które miały tendencję do gryzienia malo­wanych zabawek. Dziś w wielu farbach ołów nie występuje w ogóle, w innych jego zawartość ogra­niczono do ilości śladowych. Innym poważnym zagrożeniem dla atmosfery są pewne związki wy­korzystywane w puszkach z aerozolami zawiera­jącymi substancje zapachowe, owadobójcze itp. Chlorofluorowęglany (CFC, inaczej freony), bo o nich mowa, były do niedawna używane także jako składnik cieczy roboczej w agregatach chło­dziarek. Gazy te, uwolnione do atmosfery, wędru­ją do jej górnych warstw, gdzie powodują rozkład ozonu. Ozon absorbuje znaczną część emit0wanego przez słońce, szkodliwego dla organizmów ży­wych, promieniowania ultrafioletowego. Stwier­dzono, że zwiększone dawki tego promieniowania zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania na raka skóry. Podejrzewa się także, że może ono po­wodować zmiany w kodzie genetycznym, sprzy­jające mutacjom. Dziś stosowanie freonów jest w większości państw zakazane, lecz wyemitowa­ny dotychczas gaz nie dotarł jeszcze w całości do górnych warstw atmosfery, więc ubytki ozonu będą się prawdopodobnie powiększać.

Podobne prace

Do góry