Ocena brak

Zachowanie

Autor /Ivan Dodano /28.07.2011

Najbardziej oczywistym przejawem aktywności ludzkiej jest ruch: przemieszczanie się ludzi w przestrzeni, ruch ciała, gest, ale także obserwowalne procesy fizjologiczne, oddychanie, przełykanie, mrużenie oczu, grymas twarzy itp. To jest to, co widzimy naocznie, możemy zaobserwować z zewnątrz, zarejestrować, nagrać na wideo, sfilmować. Ludzie idą ulicą, biegną do tramwaju, machają komuś ręką, rzucają piłkę dziecku, gonią psa w parku, zrzucają cegły z ciężarówki, zamiatają przed domem, ziewają, drapią się w głowę i robią jeszcze tysiąc innych rzeczy. Do opisania takich form aktywności fizycznej, zewnętrznie obserwowalnej, sprowadzalnej do pewnych ruchów, używamy w socjologii terminu „zachowanie".

Były w socjologii kierunki, bliskie scharakteryzowanej wcześniej orientacji pozytywistycznej, które chciały zatrzymać się na tym poziomie, sprowadzić, zredukować życie społeczne do elementarnych zachowań ludzkich (tak np. postulował znany amerykański socjolog George Homans). Od angielskiego słowa behavior, czyli zachowanie właśnie, usiłowania takie przyjęły nazwę be-hawioryzmu1. Behawioryści, obserwując ludzi, podobnie jak psychologowie eksperymentalni, kiedy obserwowali szczury czy gołębie, dochodzili do wniosku, że pewne prawidłowości zachowania są tu identyczne. Na przykład to, że i ludzie, i szczury uczą się „instrumentalnie", to znaczy na efektach swoich zachowań, mając tendencję do powtarzania takich zachowań, które przyniosły im przyjemność („gratyfikujących"), a powstrzymywania się od takich, które przyniosły przykrość („karzących"). Albo to, że gdy w jakiejś sytuacji doznaliśmy przyjemności, to szukamy sytuacji podobnych, a gdy w innej spotkała nas przykrość, to staramy się takich sytuacji unikać2. To oczywiście wszystko prawda, ale z pewnością nie cała prawda; co najwyżej niezbędna biologiczna platforma, na której dopiero nadbudowuje się to, co naprawdę ludzkie i co jest daleko bardziej złożone niż zachowanie. Człowiek jest organizmem, gatunkiem biologicznym, ale nie tylko organizmem, jest także czymś więcej.

No bo jak wytłumaczyć, że te same ruchy fizyczne czy zewnętrznie podobne sytuacje mogą być w istocie czymś zupełnie innym. Na przykład machnięcie ręką może być pozdrowieniem albo groźbą, bieg to czasami ucieczka, a kiedy indziej jogging, krzyk może wyrażać strach lub złość, ten sam ruch głową może być potwierdzeniem (np. w Polsce) albo zaprzeczeniem (np. w Bułgarii), ucałowanie kobiety w rękę, normalne u nas, wywoła zdumienie w Ameryce, skłon czołem do ziemi może być formą modlitwy (u muzułmanina) albo treningu (u gimnastyka). Jak odróżnić morderstwo i egzekucję, bójkę i mecz bokserski, wykład i wiec? I odwrotnie, jak wytłumaczyć, że zupełnie różne ruchy fizyczne czy zewnętrznie odmienne sytuacje mogą być w istocie tym samym. Na przykład przywitaniem jest zarówno uścisk dłoni (u nas), jak i potarcie się nosami (u Eskimosów). Pokorę wobec Boga wyraża zarówno przyklęknięcie w kościele, jak bicie pokłonów w meczecie. Radość przejawiać się może w śpiewie, ale i w tańcu. Imieniny można obchodzić na party na stojąco albo przy stole ustawionym w podkowę. Mocnych przeżyć szukać można w skoku spadochronowym, ale i we wspinaczce górskiej.

Podobne prace

Do góry