Ocena brak

Zabawa a odpowiedzialność moralna

Autor /weronika Dodano /16.03.2011

Każda forma niemoralnej zabawy jest krzywdą: zaburza więzi, wypacza wartości. Na ile jest też osobistą winą moralną danego człowieka, to zależy oczywiście od stopnia jego wolności i świadomości. Ale także wtedy, gdy ktoś uczestniczy w niemoralnej zabawie w sposób nieświadomy czy niedobrowolny, ponosi faktyczną stratę. Także wtedy doznana krzywda jest realna i przynosi konkretne, negatywne konsekwencje. Także wtedy istnieje moralny obowiązek wyciągnięcia wniosków z dotychczasowych doświadczeń i dokonania zmian w postępowaniu. Warto w tym kontekście dokonać rozróżnień podstawowych pojęć z zakresu moralności. Do najważniejszych z nich należą następujące terminy: krzywda, wina moralna, odpowiedzialność, zadośćuczynienie. Krzywdą jest każde działanie (myśli, słowa lub czyny), które szkodzi samemu zainteresowanemu lub innym ludziom. Wina moralna to sytuacja, w której dany człowiek wyrządza krzywdę sobie lub innym w sposób świadomy i dobrowolny. Na ile jego działanie wynika z ograniczonej świadomości lub wolności, na tyle zmniejszona zostaje jego odpowiedzialność moralna (odpowiedzialność w innych wymiarach, np. karna lub finansowa, może być nawet wtedy pełna!). Zadośćuczynienie to takie zachowanie, które oznacza uznanie popełnionych błędów i wyrządzonych krzywd _ także tych wyrządzonych nieświadomie lub nie dobrowolnie _ i które umożliwia zlikwidowanie a przynajmniej złagodzenie konsekwencji błędnych zachowań.

Najbardziej drastycznym przekroczeniem zasad moralnych jest rozrywkowa wizja ludzkiego życia, czyli traktowanie całego życia jako zabawy. Bawienie się ludzkim życiem (własnym i innych osób) jest zawsze niemoralną postawą, która niesie destrukcyjne konsekwencje. Uniemożliwia bowiem życie w oparciu o miłość, prawdę i odpowiedzialność. Prowadzi do bolesnych konfliktów z samym sobą i z innymi. Redukuje ludzką egzystencję do poziomu rozrywki czy farsy. Gdy życie człowieka traktowane jest jak zabawa, wtedy sam człowiek staje się zabawką we własnych rękach albo w rękach innych ludzi. A być zabawką to znaczy być ofiarą i cierpieć.

Cywilizacja, w której żyjemy, sprzyja traktowaniu życia na sposób zabawy. Jest to bowiem cywilizacja, w której dominuje szukanie doraźnej przyjemności. A kierowanie się przyjemnością jest symptomem regresji do infantylnych form egzystencji lub też przejawem fiksacji, czyli pozostawania na poziomie zachowań typowych w okresie dzieciństwa. Prawidłowy rozwój psycho-społeczny oznacza natomiast - używając terminologii Freuda - przejście od zasady przyjemności do zasady realizmu. Patrzenie realistyczne na ludzkie życie prowadzi do oczywistego wniosku, że egzystencja człowieka na tej ziemi jest czymś poważnym. Śmiertelnie poważnym. Nasze istnienie jest bowiem nieustannym wybieraniem między życiem i szczęściem a śmiercią i nieszczęściem. Niepoważne potraktowanie tego wyboru prowadzi do alkoholizmu, narkomanii i innych uzależnień, do chorób psychicznych, stanów samobójczych, do agresji i przestępczości, do zniszczenia więzi międzyludzkich i do rozpadu całych cywilizacji. Traktowanie życia jako przyjemnej komedii kończy się okrutnym dramatem. Wiedzą o tym doskonale choćby rodzice, których nastoletnie dzieci postanowiły zabawić się życiem.

 

Podobne prace

Do góry