Ocena brak

Z czego wykształca się osobowość?

Autor /Chuck Dodano /04.07.2011

Człowiek zdrowy i dobrze funkcjonujący, posiada dobrze wykształcona osobowość. Jest zdrowy w sensie psychicznym i somatycznym. Osobowość jest bowiem zawsze regulatorem czynności życiowych człowieka, jak również jego zachowań (zachowania zdrowe i zachowania niezdrowe). Stąd, jak twierdził Sullivan, osobowość wykształca się z personalnych i społecznych sił działających na jednostkę od chwili narodzin. Trochę inaczej, niż my widział on te siły. Mówiąc o właściwościach biologicznych, myślimy najczęściej o sile działania układu nerwowego i hormonalnego, uważając, że biologia to są te dwa elementy wraz z jakąś konstrukcja somatyczna organizmu. Sullivan uważał, że biologiczne są jedynie potrzeby ukierunkowujące jednostkę ludzką na odczuwanie przyjemności. Zaliczał do nich również potrzeby dające człowiekowi poczucie bezpieczeństwa. Potrzeby te w okresie wczesne rozwojowym, to miedz)/ innymi. przytulanie, karmienie itd. Zwracał na to uwagę również sam Freud. Natomiast potrzeba bezpieczeństwa, wiązać się miała z tworzeniem warunków eliminujących lęk i niepokoje związane z naturalną tendencją rozwojową człowieka.Zdaniem Sullivana, większość problemów psychologicznych wyrasta z trudności napotykanych przy tworzeniu systemu bezpieczeństwa. Wynika z tego, że Sullivan jest zwolennikiem podejścia, zgodnie z którym problemy zdrowotne zaczynają się tam, gdzie zostaje zachwiane poczucie bezpieczeństwa, które uzależnia od stosunków interpersonalnych.

Tworzenie systemów bezpieczeństwa, zgodnie z omawianą koncepcją odbywa się poprzez szukanie takich ludzi, miejsc i obszarów, gdzie czujemy się najpewniej, szukając ich przez całe życie. Widać to wyraźnie np. w przypadku małżeństw. Tam jednym z głównych motywów wiązania się z sobą ludzi jest poczucie bezpieczeństwa (opiekuńczość, troskliwość).Najważniejszym osiągnięciem teoretycznym Sullivana jest stworzenie przez niego teorii dynamizmu jaźni.Całe dorosłe życie człowieka związane jest z jego jaźnią, własnym „ja", budowaniem obrazu własnej osoby. „Ja" jest czynnikiem integrującym, dlatego dobre, mocne Ja" gwarantuje integracje wszystkich procesów zachodzących w organizmie, bowiem wszystko, co się dzieje wokół nas, jest kontrolowane przez jaźń. Dopóki jaźń kontroluje emocje i funkcje psychiczne człowieka, dopóty nie ma mowy o chorobie psychicznej. Zaburzenia psychiczne są więc spowodowane dezintegracja Ja".

Według Sullivana jaźń wyłania się z masy dyspozycji, w wyniku dążenia do uzyskania aprobaty i unikania dezaprobaty. Inaczej mówiąc, „ja", od najmłodszych lat kształtuje się w oparciu o ciągłe, dynamiczne działanie jednostki ludzkiej, mające na celu unikanie odrzucenia, uzyskania aprobaty ze strony innych ludzi. Człowiek zachowuje się tak przez całe swoje życie, szukając aprobaty przez swoje zachowanie, wykształcenie, pozycję społeczna i zawodową ubiór itp. Każdy pod swoim adresem chce usłyszeć kilka słów pochwały, która jest właśnie wyrazem aprobaty,Unikanie lęku wywoływanego po raz pierwszy przez dezaprobatę, to według koncepcji Sullivana najpotężniejsza z kształtujących naszą jaźń sił. Dezaprobata, czyli odrzucenie, powołuje w nas lęk. Człowiek w interakcjach z otoczeniem przestaje mieć mocne więzi właśnie na skutek odrzucenia.Innymi słowy, budujemy własną osobowość. W oparciu o zaspokajanie potrzeb biologicznych, przyjemności oraz tworzenie łańcucha interakcji z otoczeniem. Jeżeli w tym łańcuchu osoba ważna dla danej jednostki okaże swoja dezaprobatę (skarcenie, zwrócenie uwagi itp.), to nawiązana więź zaczyna być nikła, Wywołuje to z kolei różne napięcia lękowe.

Zatem potrzeba bezpieczeństwa budowana w oparciu o interakcję zostaje. Zasługa Sullivana polega więc na tym, że potrafił to zauważyć.Dziecko doświadcza i ocenia siebie w kategoriach, jakich dostarczają mu bliscy, (głównie matka i rodzina). Są to zatem tzw. oceny samoodzwierciedlone. Oznacza to, że dziecko stara się, aby oceny te były jak najlepsze, gdyż one odzwierciedlają jego starania. Stąd jaźń, to nic innego, jak system ocen odzwierciedlających zabieganie dziecka o oceny. Jeśli rodzice szanują dziecko, nabiera ono również szacunku do samego siebie. Jeśli jest inaczej, dziecko może tego szacunku wobec siebie nie rozwinąć. Wynika z tego, że stymulowanie przez uzyskiwanie dobrych ocen jest dla ludzi ważne i same w sobie zawiera bardzo głęboką treść, gdyż jest to również tzw, system wzmocnień. To właśnie wzmacnianie wpływa na to, że mamy dobre samopoczucie, ufamy sobie.

Trudno jest zatem wykształcić prawidłową osobowość, jeżeli w strukturach psychicznych zachowania lękowe pojawiają się często, wiemy bowiem, że zachowania takie są objawem zaburzonej osobowości. Dziecko powinno być otoczone szacunkiem, czułością i uznaniem. Nie oznacza to, że rodzice mają zrezygnować z karania dzieci. Jednak kary powinny być adekwatne do sytuacji, do których się odnosząWedług Sullivana osobowość posiada cechy pożądane i niepożądane, a ich wzajemne proporcje zależą w szczególności od rodzaju wczesnych prób. Można się zatem spodziewać, że w osobowości, która ma prawidłowo funkcjonować, pojawią się zespoły pożądanych właściwości, jeżeli dla dziecka pożądane będą przesłania płynące od rodziców (np. okazywanie i wyrażanie uczuć, czułość). Jednocześnie właściwości niepożądane będą powstawały wówczas, gdy brak będzie wzmocnień ze strony najbliższych.

Trudno np. oczekiwać, że pożądane cechy osobowości będą powstawały u tzw. dzieci ulicy. Brak wzmocnienia, okazywania im uczuć, odrzucenie, mogą w efekcie prowadzić nawet do pojawienia się cech psychopatologicznych w późniejszym okresie życia,Dalej Sullivan twierdził, że człowieka modeluje kultura, zaś wszelkie próby zerwania z nią powodują lęk. Mówimy tu o kulturze w szerszym pojęciu, jako o zjawisku nie tylko społecznym, ale i środowiskowym, dotyczącym najbliższego otoczenia. Albowiem wzory zachowań rodziców również są wplątane w uwarunkowania kulturowe, zaś każda kultura posiada jakiś model postępowania, który jest powielany przez pokolenia.

Twierdzenie to nie jest pozbawione racji. Człowiek pozbawiony własnych wzorów kulturowych, czuje się oderwany od tej kultury i samego społeczeństwa. Może to w nim wytworzyć lęk. Zatem ludzie są gotowi akceptować pewne wzorce kulturowe ze względu na to, że chce należeć do tej kultury.

Niesprzyjającym postawom rodziców może w pewnej mierze przeciwdziałać wpływ nauczycieli, kolegów lub przedstawicieli innej kultury, jeżeli rzeczywiście wzory kulturowe rodziców odbiegają od wzorów kulturowych panujących w danym środowisku lub społeczeństwie. Mogą oni równoważyć straty wynikające z braku w rodzinnym domu dziecka elementów kulturowych wynikających z wychowania i oddziaływania rodziców na dziecko. Podobny wpływ mogą również wywierać na jednostkę ludzka terapeuci, dlatego psychoanalitycy uważali, że mogą oni korzystnie wpływać na wyrównywanie braku opieki ze strony rodziców. Sullivan sformułował teorię rozwoju osobowości w kategoriach procesu adaptacji kulturalnej.

Podobne prace

Do góry