Ocena brak

Yeti - dziki człowiek w Azji

Autor /Zenon Dodano /31.01.2012

W 1963 roku owłosionego dzikiego człowieka wi­dziano w Mongolii. Podobne stwory, tak zwane almy widywane były na Kaukazie, jednego ponoć schwytano i więziono przez kilka lat. Jednak naj­słynniejszy stwór to himalajski yeti.
Pierwszym Europejczykiem, który wypowie­dział się o yeti był major armii brytyjskiej I. A. Waddell. W 1889 roku Waddell znalazł odciś­nięte w śniegu ślady wielkich stóp. O swoim odkry­ciu napisał później: „podobno były to ślady wiel­kiego włochatego dzikiego człowieka, jak twierdzili tubylcy, zamieszkującego pokryte wiecznym śnie­giem szczyty gór. Wiara w jego istnienie jest po­wszechna wśród Tybetańczyków."
W 1921 roku członkowie brytyjskiej wyprawy na Mount Everest spostrzegli grupę ciemnych postaci przechodzących przez ośnieżone zbocze na wysokości 4500 metrów. Kiedy dotarli w to miej­sce, zastali tam ślady wielkich stóp.
Zamieszkujący Himalaje Szerpowie są przeko­nani, że w górach żyje kilka gatunków dzikich ludzi. Istoty te nazywają ten. Najsłynniejsze są dwa gatunki - dzu-teh to prawdopodobnie himalajski niedźwiedź, i yeh-teh. czyli yeti - duże, włochate zwierzę, poruszające się tak jak człowiek na dwóch nogach. Według Szerpów yeti ma długie ręce, się­gające znacznie poniżej kolan. Edmund Hillary, wróciwszy z wyprawy w Himalaje w 1953 roku doszedł do wniosku, że sfotografowane przez niego rzekome odciski stóp yeti w rzeczywistości były odciskami łap jakiegoś zwykłego zwierzęcia, tyle że powiększonymi w czasie topnienia. Okazało się też. że rzekomy skalp yeti, który przywiózł z wy­prawy, to po prostu skóra kozła.
Doniesienia o yeti wciąż docierają do mediów W 1974 roku pewna dziewczyna z Nepalu zeznała że została zaatakowana przez yeti. a w 1977 roku pewien chiński dygnitarz partyjny opisał swoje spo­tkanie ze stworem.
Według jednej z hipotez, yeti mogą być daleki­mi potomkami uważanego za wymarły gatunku wielkich małp, tzw. gigantopiteków. Skamieniałe szczęki gigantopiteków zostały odnalezione w Chi­nach i Indiach.

Podobne prace

Do góry