Ocena brak

XIX- wieczne manifesty ideowe i artystyczne („Oda do młodości”, „Do młodych”, „Confiteor”, „Evviva l’arte!”. Co je łączy, a co je dzieli? (temat przekrojowy).

Autor /Stacy Dodano /06.04.2011

 

Rozwój literatury odbywa się na zasadzie ścierania się różnorodnych, najczęściej przeciwstawnych poglądów, postaw. Od wieków każde młode pokolenie w sposób mniej lub bardziej świadomy rozpoczyna od buntu przeciwko swym poprzednikom, od zanegowania uznawanych przez nich wartości. W romantyzmie za manifest programowy uznana została „Oda do młodości” A. Mickiewicza. Zawiera ona obraz ścierania się ze sobą dwóch światopoglądów, oświeceniowego i romantycznego. Jest przeciwstawieniem sobie dwóch światów walczących o dominację. Pierwszy z nich to świat stary, stworzony przez ludzi oświecenia, któremu Mickiewicz jest nieprzychylny, wręcz wrogi. Poeta sprzyja drugiemu, ekspansywnemu, światowi młodości, zapowiadającemu nadchodzący romantyzm. Młodość jest dla niego sprawa najważniejszą, która sprawi, że nastąpi wielka przemiana dziejowa. Świat stary jest przeżyty, bez perspektyw, egoistyczny i bezwartościowy. Pół wieku po Mickiewiczu Adam Asnyk, poeta pozytywistyczny, odniósł się w swojej twórczości do pokolenia swych poprzedników – romantyków. W wierszu „Do młodych” poeta zwraca się do młodych pozytywistów, dzieląc się z nimi swoja wiedzą, doświadczeniami i refleksjami. Utwór jest manifestem, w którym poeta zachęca młode pokolenie do poszukiwania prawdy i odkrywania nowych rozwiązań, gdyż w ten tylko sposób świat może stać się lepszy. Jednak jednocześnie przestrzega przed odcinaniem się od korzeni, m. in. od spuścizny literackiej i dorobku poprzednich pokoleń, w tym romantyków. Asnyk zdaje sobie sprawę, że choć pozytywiści zastąpili romantyków, to przecież kiedyś sami zostaną zmuszeni do ustąpienia ze sceny dziejów. Kiedyś znowu pojawi się nowe pokolenie, dla którego ideały pozytywistyczne będą przestarzałe i zdezaktualizowane. Wyraźnie zaznacza, że pozytywistom nie wolno odrzucać przeszłości i tradycji, bowiem są one częścią potężnego dzieła całej ludzkości. Tematem wiersza K. Przerwy – Tetmajera „Evviva l’arte!” jest problem miejsca i roli artysty w społeczeństwie. Tytuł utworu (z j. włoskiego – „niech żyje sztuka!”) jest jednocześnie wyznaniem zbiorowego podmiotu lirycznego, deklarującego program wynoszenia sztuki na ołtarze i stawiania artysty ponad innymi ludźmi. Tłum, który stoi na drugim biegunie, jakże odległym od wybitnych jednostek, czyli artystów, najwyżej ceni dobra materialne. Artysta młodopolski traktuje ich jako kaleki duchowe, ludzi nieszczęśliwych. Ze szczególną pogardą odnosi się do kołtunerii i mieszczaństwa. Sztuka nie daje pieniędzy, daje jednak możliwość wyzwolenia się z okowów codziennej przyziemnej egzystencji. Talent artysty jest powodem do dumy, powołaniem do bycia wolnym i oddania się sztuce, darem od Boga. Najbardziej znanym artykułem programowym S. Przybyszewskiego jest „Confiteor” – manifest o charakterze wyznania. Autor wyraża w nim sprzeciw wobec sztuki utylitarnej i tendencyjnej. Sztuka dydaktyczna, moralizatorska, patriotyczna, narodowa nie jest według niego sztuką. Sztuka to prawie religia, a artysta jest jej kapłanem, wybrańcem, człowiekiem niezależnym, całkowicie wolnym. Głównym punktem tego manifestu estetycznego jest życie duszy we wszystkich jej przejawach. Cechą łączącą wszystkie te utwory programowe jest bunt ich autorów przeciwko zastanym wzorcom i poglądom na literaturę. Różnią się samymi poglądami. Dla Mickiewicza najważniejsze było dokonanie zmian w obliczu świata, dążenie do uszczęśliwienia jak największej liczby ludzkości poprzez zjednoczenie się ludzi młodych, pełnych zapału. Adam Asnyk próbuje pogodzić ze sobą dwa pokolenia – odchodzące i młode, gdyż ma własna filozofię życiową, według której każde pokolenie, korzystając z dorobku przodków, wzbogaca go o własne osiągnięcia. Artyści młodopolscy w ogóle nie brali pod uwagę możliwości jednoczenia się z kimkolwiek. Byli kapłanami sztuki, wybitnymi jednostkami wyrastającymi ponad tłum filistrów.

Do góry