Ocena brak

Wyzwanie ze strony kultur i religii: przypadek indyjski oraz synod 1988 roku

Autor /Romekppp Dodano /03.05.2013

Po upadku imperium sowieckiego i kresie istnienia dwóch przeciwstawnych bloków, jakjuż wcześniej zauważyliśmy, różne i nawet jeszcze bardziej niebezpieczne wyzwania dlaKościoła katolickiego nadeszły z innych stron. Jak wiadomo, wzrastające znaczeniekonfliktów etnicznych, religijnego fundamentalizmu, mchów migracyjnych i wielu innychzjawisk związanych z procesami globalizacji przybrało formy przeciwstawienia tożsamości,w którym kluczową rolę odgrywały różnice kulturowe. Jeśli wcześniej wydawało się, żegłówną przeszkodę dla ewangelizacji stanowią systemy polityczne oraz wrogie ideologie, topóźniej zauważono, że uwarunkowania kulturowe i konflikty między kulturami mogą byćjeszcze większymi przeszkodami.

Po 1989 r. Jan Paweł II stopniowo modyfikował swojezachowanie względem Azji, gdzie różne cywilizacje, religie i tradycje zawsze wywieraływielki wpływ, poświęcając coraz większe zainteresowanie relacjom pomiędzy różnymireligiami i „starciu cywilizacji", wcześniej, niż te zagadnienia, szczególnie po wydarzeniach11 września 2001 r., zwróciły na siebie uwagę światową. Zwracając się do FederacjiKonferencji Episkopatów Azji, które już od początków postawiły na dialog z kulturami ireligiami w centralnym miejscu swych działań, w 1993 r. kardynał Joseph Ratzingerzorganizował w Hongkongu konferencję, która proponowała nowe podejście do relacjipomiędzy Kościołem a kulturami. Zachęcał on, żeby unikać stosowania terminu „akulturacja"wiary czy Ewangelii, posługiwać się natomiast słowem „interkulturalność", ponieważ:sama wiara jest kulturą. Nie istnieje naga wiara albo czysta religia.

Konkretnie rzeczujmując [...], wiara jest sama w sobie wspólnotą, która żyje w kulturze, jaką mynazywamy „Ludem Bożym". [...] Ktokolwiek wchodzi do Kościoła, musi być świadomy,że wchodzi w podmiot kulturowy z całą jego interkulturalnością, która rozwinęła się wdziejach wraz ze swymi licznymi przejawami63.Wiele z problemów, jakie przed Kościołem katolickim postawiła kwestia stosunków zróżnymi kulturami i religiami, pojawiło się w ostrej formie na Półwyspie Indyjskim, gdziegłębokie poczucie elementu boskiego jest powszechne wśród większości populacji, jak towielokrotnie podkreślali biskupi indyjscy64. Jak wiadomo, współczesna teologia indyjska poświęca wiele uwagi relacjom pomiędzy chrześcijaństwem a wielkimireligiami subkontynentu i w tym kierunku podążyły również episkopaty Indii oraz Sri Lanki,które są komponentem o największym znaczeniu wewnątrz FABC.

Zanurzenie wkontekście w przeważającej mierze niechrześcijańskim popchnęło biskupów indyjskich dotego, by podkreślić, że „nie możemy negować a priori zbawczej roli religiiniechrześcijańskich", kiedy dla setek milionów istot ludzkich zbawienie dociera przez religieinne niż chrześcijaństwo66. Na tym terenie również inne Kościoły azjatyckie podzielały opinie wyrażone przez Kościół w Indiach: podczas gdy biskupi koreańscy zalecali, bydocenić znaczenie i rolę wielkich tradycji religijnych, które w Korei miały swoje miejsce wzbawczym planie Boga, biskupi indonezyjscy podkreślali, że szacunek dla wyznawcówinnych religii wymaga, by nie zmieniać dialogu w prozelityzm itd.67Pozycje zajmowane przez różnych teologów azjatyckich, zwłaszcza indyjskich, w kwestiipluralizmu religijnego wzbudzały niepokój w Rzymie.

W 1996 r. kardynał Ratzinger zaprosiłdo Rzymu indyjskich biskupów, w których diecezjach znajdowały się wydziały teologiczne,seminaria, instytuty badawcze czy ośrodki wydawnicze, żeby wraz z przedstawicielamiwatykańskich dykasterii dyskutować o stanie teologii indyjskiej68. U kresu prac Jan Paweł IIstwierdził:wasze spotkanie podkreśliło charakter absolutny objawienia chrześcijańskiego, zawsze znależnym szacunkiem dla wartości obecnych w innych religiach. Wasze zgromadzeniezwróciło uwagę na permanentną wartość chrystologii Nowego Testamentu, jednośćmisterium Chrystusa, jedność i uniwersalność jego pośrednictwa i zbawczej roli Kościołajako sakramentu zbawienia.

Te tematy nabierały coraz większego znaczenia nie tylko w odniesieniu do Indii, alerównież Kościoła katolickiego w całej Azji, aż do tego, by stać się przedmiotem debaty, którainteresowała cały Kościół katolicki w ostatnich latach pontyfikatu Jana Pawła II. Ze stronyWatykanu coraz wyraźniejsza była troska, by na nowo potwierdzić pewne centralne elementywiary katolickiej: proszono biskupów i teologów azjatyckich, żeby połączyli się w ichafirmacji. Z tymi kwestiami łączyły się różne postawy w kwestii dialogu międzyreligijnego i,przede wszystkim, ewangelizacji narodów azjatyckich, a także odmienne sposobypostrzegania relacji pomiędzy Kościołem powszechnym a Kościołami lokalnymi - wobectego problemu biskupi azjatyccy wykazywali wyostrzoną wrażliwość.

Ale ze stronyWatykanu, a przede wszystkim Jana Pawła II i kardynała Ratzingera, widać było troskę, bywyjaśnić, że nacisk kładziony na jedność wiary nie oznacza negowania wyjątkowościróżnych sytuacji historycznych czy poszukiwania niemożliwej homogeniczności pomiędzytak bardzo zróżnicowanymi rzeczywistościami kościelnymi, a tym bardziej nie oznaczanarzucania anachronicznej „okcydentalizacji" Kościoła w Azji69.Wiele kwestii pojawiło się w wyraźny sposób podczas Synodu Azji, zwołanego w 1998r., w analogii do innych synodów kontynentalnych będących przygotowaniem do WielkiegoJubileuszu Roku 2000. Tytuł, jakim został obdarzony ten synod - „Jezus Chrystus, Zbawicieli jego misja miłości i posługi w Azji" - wyrażał postawę, która nie wydawała się oczywista:

zamiast wyraźnej perspektywy chrystologicznej „można było spodziewać się tonacji bliższejDuchowi Świętemu, postawy zwróconej w stronę wschodniej wrażliwości"70. Lineamenta,przygotowane w Rzymie i wysłane do biskupów Azji we wrześniu 1996 r., spotkały się zróżnymi reakcjami krytyki. Uwagi metodologiczne, jeszcze przed kwestiamimerytorycznymi, zostały podniesione przez biskupów japońskich, którzy podkreślalikonieczność przetłumaczenia dokumentów przygotowawczych na język japoński i potrzebędodatkowego czasu, by mogli je przedyskutować, i twierdzili, że decyzje dotyczące ogólnejtematyki synodu nie powinny być podejmowane przez rzymskie sekretariaty ale przez biskupów azjatyckich, narzekali na niewielką wagęprzywiązywaną do pracy wykonanej przez FABC w okresie ponad dwóch dziesięcioleci.Episkopat Japonii odrzucił pytania, które towarzyszyły Lineamenta, zwłaszcza te dotyczącebilansu ewangelizacji w Azji. Istotnie należało najpierw przedyskutować kryteria badaniatakiego bilansu, nie kierując się logiką jednostki centralnej, która ocenia działanie oddziałówperyferyjnych.

Pytania, inspirowane zachodnią perspektywą teologiczną i skażonetriumfalizmem, należało na nowo sformułować we właściwy sposób i dlatego biskupijapońscy opracowali swój kwestionariusz. Z innymi akcentami, ale w tym samym kierunku,wypowiedzieli się również biskupi filipińscy, podkreślając, że synod powinien byćprawdziwie azjatycki, zbierać to, co FABC wypracowała do tej pory, rozwijać wskazówkiSoboru Watykańskiego II w zakresie kolegialności oraz akulturacji, odpowiadać potrzebomżycia azjatyckiego, podkreślać perspektywę Królestwa zamiast pogłębiać temat Kościołainstytucjonalnego, tworzyć perspektywę komunikacji, stawiać czoła problemom, jakie rodząsię w Azji z powodu globalizacji, sprzyjać rozwojowi teologii azjatyckiej i z uwagątraktować duchowość tego kontynentu. Biskupi indyjscy natomiast kładli nacisk na braktroski o elementy mistyczne i duchowe w tradycji azjatyckiej jako przyczynę niepowodzeniamisji chrześcijańskiej w Azji, podkreślając również znaczenie metody dialogu jako środka dotworzenia rzeczywistości eklezjalnej i celu dla Kościoła prawdziwie oddanego swojemuludowi.

Episkopat Wietnamu w dokumentach przygotowawczych dostrzegł nadmierną troskęo prawowierność Kościoła w Azji, a episkopat indonezyjski kładł nacisk na perspektywęjedności katolickiej jako jedności wspólnoty. Lineamenta spotkały się więc z krytyką surową,a czasem nawet miażdżącą, ale nikt nie negował pozytywnego znaczenia inicjatywysynodalnej i nikt nie odrzucił chrystologicznego „zogniskowania".Opinie biskupów posłużyły do opracowania Instrumentum laboris, któte zawierało m.in.wymóg zamieszczenia opisu życia w Azji. Dokument został wysłany do biskupów w końcuwrześnia 1997 r., czyli na krótko przed samym synodem, który odbył się w Rzymiepomiędzy 19 kwietnia a 14 maja 1998 r. W czasie spotkań synodalnych biskupi na nowopodjęli zagadnienia, o których dyskutowała FABC, i mówili o dialogu z wielkimi religiamiich świata, z kulturami w Azji, z biednymi na tym kontynencie, mówili o niezwykle ważnejroli ludzi świeckich i o zasadnej autonomii Kościołów lokalnych.

Indonezyjski biskupFrancis Hadisumarta z diecezji Manokwari-Sorong kładł nacisk na relację pomiędzy tymi Kościołami a Rzymem, podkreślając, że „katolicyzm [został] wzbogacony różnorodnościąKościołów lokalnych, z których każdy [był] osadzony w swym własnym kontekście lokalnym, w żywym kontakcie z każdym innym zKościołów". Z tego wynika, że „Kościół katolicki nie [jest] monolityczną piramidą" a„biskupi nie [są] kierownikami oddziałów, którzy czekają na instrukcje z centrali". BiskupHadisumarta narzekał na powstające w Rzymie opóźnienia w zatwierdzaniu przekładów iadaptacji tekstów liturgicznych opracowanych przez azjatyckie konferencje episkopatów idodał:

„My czekamy na zachętę, żeby pt zejść od adaptacji do akulturacji i tworzyć noweryty, ryty autochtoniczne", wyrażając również konieczność, „by dokonać interpretacji prawakanonicznego zgodnie z naszym ethos etycznym, zmodyfikować go, a jeśli będzie topotrzebne, zastąpić innym". W jego opinii również wybór i mianowanie biskupów, a takżekształcenie i dyscyplinowanie duchowieństwa, powinny być powierzone episkopatomlokalnym. Swoją wypowiedź zakończył propozycją, która wzbudziła liczne reakcje:propozycją ustanowienia „nowych patriarchatów, np. patriarchatu Azji Południowej,Południowo-Wschodniej oraz Wschodniej".

Podobne prace

Do góry