Ocena brak

Wyjaśnij istotę metody Sokratesa

Autor /Nikos Dodano /05.07.2011

Metoda elenktyczna, czyli metoda zbijania, którą Sokrates uważał za „największy i najskuteczniejszy spośród sposobów oczyszczania umysłu”, polegała na doprowadzeniu do absurdu: fałszywą tezę przeciwnika Sokrates przyjmował poważnie (to nazywano ironią Sokratesa) i pytaniami zmuszał do wyciągania z tezy konsekwencji dopóty, aż doprowadziły do twierdzenia sprzecznego z twierdzeniami powszechnie uznanymi bądź z samą tezą pierwotną. Celem było zdemaskowanie tego, co jest tylko pozorem wiedzy i oczyszczenia zeń umysłu.·

Dialektyczna metoda Sokratesa była podwójna: negatywna i pozytywna. Pierwsza, negatywna polegała na ironii (ośmieszanie samo chwalców, doprowadzenie ich do samokrytyki i przygotowywanie słuchaczy do szukania tego, czego nie wiedzą) i na dialektyce (stawianie pytań, analiza odpowiedzi przez dalsze pytania i doprowadzenie uczniów do wniosków, bezpodstawność ich dotychczasowych twierdzeń). Metoda pozytywna miała być według Sokratesa jakby sztuką położnictwa umysłowego; polegała na takim stawianiu pytań i takim kierowaniu odpowiedziami, aby w końcu osiągnąć podstawowe określenie jakiegoś pojęcia. Mniemał bowiem, że każdy człowiek nosi w sobie wiedzę, ale jej sobie nie uświadamia, że trzeba mu w tym dopomóc, trzeba wydobyć zeń prawdę.

Sokrates postępował w ten sposób, że dzielił pytania złożone na najprostsze i dawał im formę rozjemczą, tak, iż odpowiedź nie wiele tylko wymagała samodzielności i sprowadzała się do powiedzenia: „tak, czy nie”. Pytaniami takimi przyciskał do muru, zmuszał do dawania odpowiedzi. Odpowiedź na proste pytania etyczne musiała wypadać trafnie, nie wymagała bowiem żadnych specjalnych wiadomości, lecz tylko rozsądku, który każdy posiada. W jednym i drugim przypadku Sokrates stosuje indukcję, polegającą na wyprowadzaniu pojęcia ogólnego i poszczególnych wypadków czy faktów, konkretnych i jednostkowych. Z indukcja wiąże on dedukcję, kiedy ze zdobytego pojęcia ogólnego, albo definicji wyprowadza kolejno konkretne wnioski. Swoją metodą Sokrates nie tworzy nowej wiedzy, opartej na pozytywnym doświadczeniu, ale jedynie dba o znajomość pojęć ogólnych, które będą dlań sprawdzianami prawdy.

Jego nauczanie było bardzo specyficzne, gdyż sam pomimo ogromnej wiedzy, nie stawiał gotowych tez, lecz zmuszał swych uczniów do samodzielnego myślenia. Jeżeli ktoś stawiał jakąś gotową tezę, to Sokrates z swym ironicznym spokojem, (z którego był zresztą bardzo znany) przyjmował ją jako słuszną. Uważając swego rozmówcę, iż jest ekspertem w stawianej tezie, udawał człowieka, który nie ma pojęcia o danym problemie i zadawał ignorantowi z pozoru bardzo proste pytania na dany temat. Poprzez odpowiednie poprowadzenie dialogu Sokrates wpędzał swego rozmówcę w ślepy zaułek, udowadniając tym samym niesłuszność tezy. Rozmówca zostawał tym sposobem publicznie upokorzony poprzez pokazanie braku jego wiedzy i płytkości myślenia.

Taki dialog nie należał do rzeczy prostych i dużo uczył rozmówcę, z całą pewnością uczył pokory i uświadamiał ile jeszcze rzeczy nie wiemy. Sokrates zasłynął znanym już na całym świecie stwierdzeniem: „wiem, że nic nie wiem”. Zdanie to wydaje się z pozoru proste i błahe, ale człowiek, który je wypowiedział musiał wykazać się olbrzymią wyobraźnią. Sokrates nie był jednak typowym sofistą, gdyż w przeciwieństwie do swych „kolegów” nie pobierał za naukę pieniędzy. Uczenie za darmo było w owych czasach uważane za standard, a jakiekolwiek odstępstwa od tej reguły były bardzo źle widziane.

Podobne prace

Do góry