Ocena brak

Wychowanie według koncepcji humanistycznej - Wychowanie i jego cele w koncepcji humanistycznej

Autor /Igor Dodano /31.08.2011

Postępowanie niedyrektywne, tj. wykluczające wszelkiego rodzaju narzucanie dzieciom i mło­dzieży czegokolwiek i celowo rezygnujące z jakiejkolwiek formy przy­musu, w tym także wymuszania na nich posłuszeństwa lub bezwzględ­nego podporządkowania się dorosłym. Wychowanie w takim rozumie­niu ma stwarzać przede wszystkim odpowiednie warunki, sprzyjające samorealizacji wychowanków, tzn. ma im pomagać w ich rozwoju i doj­rzewaniu. Ściślej: ma im dopomóc w głębszym uświadomieniu sobie tego, co robią, a nade wszystko w stawaniu się tym, kim są naprawdę. Nikt bowiem nie może bardziej im pomóc niż oni sami, ponieważ każ­dy z nich „jest w centrum egzystencji i najważniejszą istotą na świecie dla niej samej" (J. Mellibruda, 1986, s. 302). Wniosek taki jest również logiczną konsekwencją wspomnianego założenia, iż człowiek z natury swej jest dobry. Z tego powodu przysługuje mu prawo do indywidual­nego rozwoju i to poczynając od dzieciństwa, aż do późnej starości.

Dlatego też wychowanie — zgodnie z założeniami koncepcji hu­manistycznej — jest nade wszystko wspomaganiem wychowanków w ich naturalnym rozwoju. Ma głównie dopomóc stać się każdemu z nich osobą w pełni funkcjonującą (fully functioning person}, otwar­tą na nowe doświadczenia, niepoddającą się mechanizmom obronnym i kierującą się w swym postępowaniu także emocjami, a nie tylko prze­słankami rozumowymi (J. Sołowiej, 1988, s. 37 i n.; Przełom w psycho­logii, 1978, s. 356 i n.). Poza tym oczekuje się, aby była to osoba po­siadająca poczucie własnej wartości i o wysokim stopniu świadomości, jak również utrzymująca poprawne stosunki z innymi ludźmi, niezależ­na, samosterowna, nastawiona na eksplorację bardziej swej przestrzeni wewnętrznej niż świata zewnętrznego, odnosząca się z lekceważeniem do dogmatów głoszonych przez autorytety i do konformizmu wobec instytucji (por. C. S. Hali, G. Lindzey, 1994, s. 363 i 365).

Bardziej uszczegółowioną charakterystykę osoby w pełni funkcjo­nującej przedstawił A. H. Maslow (1990). Nazywa j ą osobą twórczą lub osobą, która osiągnęła najwyższy poziom samoaktualizacji. Człowiek taki według niego: „1. Pełniej, mniej schematycznie i bardziej trafnie spostrzega ludzi i przedmioty [...].

  1. Ma pozytywną samoocenę [...]. Nie jest nastawiony obronnie [...].

  2. Jest spontaniczny w swym myśleniu, odczuwaniu i zachowaniu

  3. Jest skoncentrowany na problemach, nie zaś na własnym »ja«. Ży­je sprawami, które uważa za ważne [...].

  4. Dobrze znosi samotność [...].

  5. Przeżywa uniesienia, zdumienie, grozę, poczucie potęgi, a takżei bezradności, zagubienia.

  6. Interesuje się społeczeństwem i miłuje ludzkość, współdźwięczyz nią. Nie żywi wrogości do ludzi [...].

  7. Nawiązuje bliższe kontakty z niewieloma ludźmi, lecz są one na­cechowane głębią i powagą.

  8. Znajduje większe zadowolenie niż inni w samym dążeniu do celu[.-].

  9. Ma poczucie humoru, lecz jest to humor raczej filozoficzny niż złośliwy.

  10. Jest pod jakimś względem twórczy, oryginalny [...]. 

  11. Nie jest oderwany od kultury, lecz także nie jest od niej nazbyt zależny" (Z. Pietrasiński, 1977, s. 133 i n.).

W koncepcji humanistycznej każdą z cech przypisywanych osobie w pełni funkcjonującej można uznać za jeden z podstawowych celów wychowania, ale nie w znaczeniu bezpośrednim (dosłownym), lecz po­średnim (przenośnym). Realizowanie ich leży bowiem nie tyle w ges­tii wychowawców, ile samego wychowanka, który ma w sobie dość si­ły, aby z pożytkiem dla siebie i innych kierować własnym rozwojem. Cechy, jakie przypisuje się osobie w pełni funkcjonującej, są w miarę przejrzystym modelem teoretycznym czy wzorem „człowieka doskona­łego". Przyswajanie ich przez wychowawców polega głównie na postę­powaniu wspomagającym dzieci i młodzież w osiąganiu coraz większej dojrzałości, zgodnie ze wspomnianym wyżej modelem czy wzorem.

Dlatego też doniosłe zadanie, jakie mają do wykonania wychowaw­cy, polega na stworzeniu atmosfery pozbawionej lęku, frustracji i stre­sów, czyli warunków sprzyjających nabywaniu przez wychowanków wspomnianych cech osobowości. Tylko bowiem sami wychowankowie — zgodnie z założeniami koncepcji humanistycznej — mogą rozwijać je u siebie. Z tego powodu w koncepcji humanistycznej mówi się, że wychowawcy (także nauczyciele i rodzice) pełnią raczej rolę facylita-torów lub animatorów niż osób, które poczuwają się do wyłącznej od­powiedzialności za rozwój powierzonych im dzieci i młodzieży, bez liczenia się z ich naturalną tendencją do samorealizacji czy samodosko­nalenia się. W pełnieniu takiej roli, a tym samym — jak zapewniają rzecznicy przedstawianej koncepcji — w skutecznym wychowaniu, do­pomaga wydatnie okazywanie wychowankom akceptacji i rozumienia empatycznego oraz przyjmowanie postaw autentyzmu. Szerzej jest o nich mowa w rozdziale poświęconym psychospołecznym warunkom skutecznego wychowania.

W wychowaniu zorientowanym humanistycznie, co warto jeszcze raz podkreślić, obowiązuje przede wszystkim koncentrowanie się na wychowanku jako osobie ludzkiej. Centralnym punktem zainteresowań w procesie wychowawczym są więc nie tyle nurtujące go problemy czy sprawiane przez niego trudności, ile on sam jako osoba ludzka w pełni autonomiczna, niepowtarzalna i zasługująca na szacunek bez stawiania wstępnych warunków. W ten sposób zapewnia się mu większą nieza­leżność; zawierza się jego pozytywnym i twórczym możliwościom; daje mu się do zrozumienia, że sam może sobie poradzić z napotykanymi problemami.

Podobne prace

Do góry