Ocena brak

Wychowanie według koncepcji behawiorystycznej - Naiwny optymizm rzeczników koncepcji behawiorystycznej

Autor /Igor Dodano /31.08.2011

Na ogół rzecznicy koncepcji behawiorystycznej są przekonani o nieograniczonych wręcz możliwościach oddziaływań wychowaw­czych. Mówi się nawet o tzw. inżynierii behawiorystycznej, nazywanej również technologią zachowania. Głównym jej celem jest modyfika­cja obserwowalnych reakcji człowieka. Nie jest nim natomiast „zmiana stanów wewnętrznych, takich jak poczucie winy, lęk czy siła woli" U- Kozielecki, 1995, s. 65). Dzięki zastosowaniu inżynierii behawiory­stycznej oczekiwano również zrewolucjonizowania procesu uczenia się w szkole. Usiłowano to osiągnąć poprzez zastosowanie stworzonej przez Burrhusa F. Skinnera metody dydaktycznej, którą nazwano nau­czaniem programowanym.

Wiele też obiecywano sobie po tzw. terapii behawioralnej, mającej na celu oduczenie reakcji nieprzystosowanych lub patologicznych czy dewiacyjnych. Wynik taki usiłuje się uzyskać za pomocą tzw. wygaszania lub hamowania, a także wzmocnień pozy­tywnych, jak również niekiedy wzmocnień negatywnych. W terapii be­hawioralnej stosuje się różnego rodzaju techniki modyfikacji zachowań ludzkich, w tym zwłaszcza technikę desensibilizacji (odwrażliwiania), opracowaną przez J. Wolpego (1958), technikę modelowania (mode-ling, imitation), propagowaną przez A. Bandurę (1962), oraz modny współcześnie trening asertywności (por. M. Król-Fijewska, 1993).

Nic więc dziwnego, że wychowanie w świetle koncepcji behawio-rystycznej na ogół wiernie oddaje to, co się mieści w tradycyjnym jego rozumieniu. Podkreśla się tam mianowicie możliwość dokładnego za­programowania pracy wychowawczej, zgodnie z przyjętymi celami wy­chowania, lecz niestety, nie uwzględnia się osobistego udziału dzieci i młodzieży w ich rozwoju i wychowaniu. W ten sposób, w przekona­niu behawiorystów, proces wychowania przedstawia się jako wyraźnie uproszczony, daleki od tego, czym jest naprawdę. Mianowicie —jak wspomniano — w procesie wychowawczym uwzględnia się tylko co najwyżej niektóre uwarunkowania wewnętrzne.

Z naciskiem pod­kreśla się, iż głównymi czynnikami modyfikacji zachowań ludzkich są bezpośrednie oddziaływania wychowawcze, tj. bez odwoływania się do własnej aktywności i samodzielności wychowanków. W wyniku takie­go podejścia wychowawczego kształtuje się człowieka raczej reaktyw­nego niż prawdziwie twórczego, odpowiedzialnego i wyzwolonego spod ciężaru przesadnej kontroli zewnętrznej. Poza tym niemałym manka­mentem koncepcji behawiorystycznej jest fakt, iż nie docenia ona roli języka i procesów myślowych w postępowaniu człowieka oraz „nie pozwala wyjaśnić nabywania i rozwoju tych złożonych funkcji poznaw­czych" (C. S. Hali, G. Lindzey, 1994, s. 577).

Podobne prace

Do góry