Ocena brak

Wychowanie w koncepcjach pedagogicznych - Koncepcja pedagogiczna W. A. Suchomlińskiego

Autor /Emilian Dodano /31.08.2011

W koncepcji pedagogicznej Wasyla A. Suchomlińskiego (1918-1970) na szczególną uwagę zasługują charakterystyczne dla niej zalecenia dotyczące wykorzystania kontaktów z przyrodą i koncentrowania się na wychowaniu moralnym w pracy dydaktyczno-wychowawczej z ucz­niami (por. M. Bybluk, 1977).

Kontakty z przyrodą w procesie nauczania i wychowania są, zda­niem W. A. Suchomlińskiego, potężnym źródłem wrażeń, uczuć i myśli uczniów, ogólnej ich aktywności psychicznej, a nade wszystko wzmo­żonego rozwoju myślenia. W myśl propagowanej przez niego koncep­cji pedagogicznej sprzyjają temu tzw. wyprawy do źródeł żywej myśli i słowa. Polegały one na specjalnie organizowanych spotkaniach z przy­rodą i były udziałem szczególnie uczniów klas początkowych. Ucznio­wie ci w ramach tego rodzaju spotkań udawali się dwa razy w tygodniu wspólnie z nauczycielem do lasu, na łąkę lub nad staw, aby — według W. A. Suchomlińskiego (1978, s. 154) — „uczyć się myśleć, a nie tylko obserwować". Wyprawy te odbywały się jesienią, wiosną i latem. Nie­kiedy w dni pogodne miały miejsce na długo przed świtem. Zwykle były połączone z ulubionymi przez dzieci zabawami i opowiadaniami o przyrodzie. Uważano je również za źródło przeżyć estetycznych.

Jednocześnie z naciskiem podkreśla się, że uczniowie na spot­kaniach z przyrodą uczą się myśleć nie tylko dzięki nawiązywaniu fi­zycznej z nią łączności i biernemu jej obserwowaniu. „Wychowanie umysłowe — zdaniem W. A. Suchomlińskiego (1978, s. 155) — rozpo­czyna się w tym miejscu, gdzie żywa percepcja nie jest celem ostatecz­nym, a tylko środkiem: wyrazisty obraz otaczającego świata jest dla nauczyciela źródłem, w którego różnorodnych formach, barwach i dźwię­kach zawarte są tysiące pytań". Wnikliwie obserwowana przyroda jest w procesie dydaktyczno-wychowawczym punktem wyjścia do zadawa­nia przez uczniów licznych pytań i szukania na nie możliwych odpo­wiedzi. W ten sposób przyroda staje się „szkołą pracy umysłowej", ale tylko pod warunkiem umożliwienia uczniom wyjścia poza sferę myśle­nia konkretno-obrazowego, tj. rozwijania u nich także myślenia abs-trakcyjno-pojęciowego.

Oprócz wyeksponowania w koncepcji pedagogicznej W. A. Suchomlińskiego specjalnych spotkań z przyrodą, doniosłe znaczenie przywiązuje się do wychowania moralnego. Rozumie się przez nie nade wszystko budzenie człowieczeństwa u dziecH młodzieży oraz wycho­wanie przez dobroć. Człowieczeństwo W. A. Suchomliński utożsamia z elementarnymi cechami człowieka dobrego i uczciwego. Do tych cech zalicza okazywanie innym życzliwości i współczucia, gotowość nie­sienia im pomocy, pracę i poświęcenie się dla dobra innych ludzi. Wymienione cechy nazywa również dobrocią. Stanowi ona, zdaniem Suchomlińskiego, najwyższą miarę skuteczności wychowania i jest wartością nadrzędną w stosunku do innych cech człowieka, na przykład do jego zdolności specjalnych lub przygotowania zawodowego.

Rozwijana dobroć jest jednak dopiero wtedy godna powszechnego uznania, gdy dla dzieci i młodzieży staje się źródłem zadowolenia i szczęścia. Chodzi o to, aby dobro wyświadczane innym ludziom niebyło następstwem oczekiwań wdzięczności z ich strony, a jedynie wy­nikiem własnego wyboru, i to bez stawiania jakichkolwiek warunków.Taka bezinteresowna dobroć jest możliwa przede wszystkim dziękiwzbudzaniu i pogłębianiu prawdziwie ludzkiej miłości u dzieci i mło­dzieży. Jej wymownym przejawem są wrażliwość na krzywdę ludzkąi zdolność wczuwania się w stany psychiczne ludzi z bliskiego oto­czenia.

Dlatego W. A. Suchomliński (1978, s. 262 i n.) nie wahał się powiedzieć, iż dziecko powinno wyczuć sercem swych bliźnich, aby j nie przechodzić obok nich bezdusznie, pomagać im w nieszczęściu, »koić ich cierpienia moralne, pocieszać. W ten sposób ukształtowana dobroć pozwala człowiekowi pozostawić w umysłach i sercach innych ludzi pewien niezatarty ślad; zyskać ich zaufanie i przyjaźń, tak nie­zbędne dla normalnego funkcjonowania człowieka. Uzdolnią go też do uznawania coraz to wyższych wartości, ponieważ „szczytne ideały nie przemawiają do człowieka bez serca, niezdolnego do subtelniej szych uczuć" (W. A. Suchomliński, 1982, s. 260). Toteż całe wychowanie szkol­ne pedagog ten sprowadzał do wychowania w duchu miłości i poszano­wania ludzkiej godności.

Rozwijanie dobroci u uczniów, według W. A. Suchomlińskiego, odbywa się poprzez okazywanie im szacunku i wyrozumiałości, two­rzenie atmosfery serdeczności przepojonej przeżyciami pozytywnymi oraz za sprawą wygłaszania pogadanek dla nastolatków na temat „abeca­dła kultury moralnej", czyli podstawowych norm moralnych. Najwięk­sze znaczenie wychowawcze przywiązywał on do ogólnej postawy nauczycieli i wychowawców wobec chłopców i dziewcząt, nacechowa­nej właśnie szacunkiem i wyrozumiałością, a także osobistym przykła­dem dobroci i człowieczeństwa.

Podobne prace

Do góry