Ocena brak

Wychowanie jako oddziaływanie bezpośrednie lub pośrednie - Wychowanie jako dokonywanie zmian w rozwoju wychowanków

Autor /Igor Dodano /31.08.2011

W rozumieniu wychowania jako sposobu dokonywania pożąda­nych i możliwie trwałych zmian w rozwoju wychowanków podkreśla się przede wszystkim to, co się składa na tzw. heteroedukację, a więc pomija się lub wyraźnie nie docenia związanej z nim autoedukacji. Inaczej mówiąc, wychowanie rozumiane jako proces bezpośredniego doko­nywania zmian w rozwoju dzieci i młodzieży zakłada wywieranie wpły-WU na owe zmiany głównie przez osoby dorosłe. Dlatego osoby te - zgodnie z takim rozumieniem wychowania — stanowią jedyny ^ swoim rodzaju konieczny warunek skutecznego realizowania celów Wychowawczych. To znaczy, że wychowanie takie odbywa się niejako bez czynnego udziału samych wychowanków lub z wyraźnym ograni­czeniem ich własnej aktywności.

Wartość bezpośredniego dokonywania zmian w rozwoju człowie­ka, w tym zwłaszcza w jego osobowości, jest podkreślana m.in. w na­stępujących definicjach, według których wychowanie to:

  • dynamiczny, złożony układ oddziaływań społecznych [...] wy­wołujących zmiany w osobowości człowieka tym oddziaływaniompoddawanego" (A. Gurycka, 1979, s. 55);

  • społecznie uznawany system działania pokoleń starszych na dora­stające, celem pokierowania ich wszechstronnym rozwojem dla przy­gotowania według określonego ideału nowego człowieka do przy­szłego życia" (S. Kunowski, 1993, s. 170);

  • działanie zmierzające do trwałej modyfikacji, ukształtowania lubrozwinięcia dyspozycji emocjonalno-wolicjonalnych, a więc kie­runkowych, w osobowości jednostki" (H. Muszyński, 1981, s. 29);

  • system działań zmierzających do określonych rezultatów wycho­wawczych" (R. Wroczyński, 1976, s. 11);

  • całość wpływów i oddziaływań, kształtujących rozwój człowiekaoraz przygotowujących go do życia w społeczeństwie" (T. Wujek,T. Pilch, 1974,s.31);

  • działalność społeczna, której przedmiotem jest osobnik będącykandydatem na członka grupy społecznej i której zadaniem jestprzygotowanie tego osobnika do stanowiska pełnego członka"(F. Znaniecki, 1973, s. 10);

  • planowa aktywność, zorientowana na osiągnięcie pewnych celów,tj. pewnych pożądanych i trwałych zmian w osobowości ludzi"(R. Schultz, 2001,s.253).

Tego rodzaju definicje wychowania sugerują dyrektywne kierowa­ne rozwojem człowieka w procesie wychowawczym. Stąd też w tak rozumianym wychowaniu wyznacza się chłopcom i dziewczętom rolę ^konsumentów usług edukacyjnych" lub „tworzywa pracy pedagogicz-nej". Nie byłoby w tym nic złego, gdyby jednocześnie zdawano sobie sprawę z tego, iż wychowanie zasługujące na uznanie niemal zawsze »ttia [...] do czynienia [...] ze szczególnym typem tworzywa, które współ-°kreśla naturę i współwyznacza manifestacje pedagogicznej działalności" (R. Schultz, 2001, s. 265 i n.). Po prostu zapomina się, że popraw­nie przebiegający proces wychowania przebiega zawsze przy czynnym udziale wspomnianego tworzywa. W przeciwnym razie wychowaniu gro­zi niebezpieczeństwo manipulowania wychowankami lub wręcz ich uprzedmiotowienia w najgorszym rozumieniu tego słowa, a nawet jawne sprzeniewierzenie się wychowawców poszanowaniu godności osobistej dzieci i młodzieży.

Poza tym wychowanie rozumiane jako dokonywanie zmian w roz­woju wychowanków zakłada — przynajmniej implicite — pilną potrze­bę odwoływania się do określonej strategii czy technologii oddziaływań wychowawczych, opartej na zastosowaniu z góry zaprogramowanych metod wywierania bezpośredniego wpływu na dziewczęta i chłopców. Wychowanie takie porównywalne jest raczej z działalnością reproduk­cyjną (odtwórczą) niż twórczą w dosłownym znaczeniu tego słowa. Wychodzi się tu z założenia, iż właściwie przemyślana technologia od­działywań wychowawczych może na ogół zapewnić niezawodny suk­ces pedagogiczny. Jest to wprawdzie technologia odmienna niż ta stosowana w produkcji materialnej, niemniej przypomina — zgodnie z definicją technologii — „pewne ustalone i ujednolicone sposoby od­działywania podmiotu na przedmiot, powodujące jego przekształcania w finalny i użyteczny społecznie produkt" (R. Schulz, 2001, s. 262).

Słowem, w odwoływaniu się do „technologii edukacyjnej" niemal cał­kowitą odpowiedzialnością za właściwy rozwój dzieci i młodzieży obarcza się głównie rodziców, wychowawców i nauczycieli. Tym sa­mym zwalnia się wychowanków z wszelkiej odpowiedzialności za wła­sny rozwój, a co za tym idzie, ogranicza się interakcje między doros­łymi a dziećmi i młodzieżą. Równocześnie zapomina się, że skuteczne wychowanie „współwy stępuj e zawsze z aktywnością własną wycho­wanka" (A. Gurycka, 1979, s. 57).

Podobne prace

Do góry