Ocena brak

Współczesne teorie chrystologiczne - Perspektywa historyczno - personalistyczna

Autor /Grzes00 Dodano /22.04.2011

Hans Urs von Balthasar, aby uniknąć redukcji kosmologicznej lub antropologicznej, wypracował chrystologię posłuszeństwa, posługując się personalistyczną kategorią miłości . W Chrystusie miłość Boża objawia się jako wspaniałość (Herrlichkeit) Boga (2Kor 4,6). Jasność tej chwały można jedynie spostrzec na drodze ludzkiej wiary, która jest "posłuszeństwem".

Posłuszeństwo stanowi także naczelną regułę egzystencji Chrystusa. Konkretyzacją tego posłuszeństwa stanowi całe życie Jezusa, od Jego wcielenia po śmierć krzyżową. We Wcieleniu następuje rozpoczyna się "kenoza" Syna Bożego ale również „paradoksalne objawianie wspaniałości Boga w uniżeniu”. Krzyż Chrystusa, będący najdalej posuniętym wyrazem kenozy Słowa Bożego, jest zrozumiały jedynie jako "najwyższe dzieło posłuszeństwa".

W swojej teologii krzyża, H. U. von Balthasar akcentuje wymiar trynitarny i soteriologiczny. Kluczem do zgłębienia soteriologicznego wymiaru tajemnicy Jezusa Chrystusa jest miłość, objawiona ostatecznie nie jako ludzkie dzieło, lecz jako trynitarny byt Boży, jako wspaniałość Boga. W tej chrystologii posłuszeństwa widzimy wyraźnie jedność osobową Jezusa oraz prawdziwość Jego bóstwa i człowieczeństwa. Radykalne posłuszeństwo, będące równocześnie wiernością i zaufaniem, można by nazwać w

biblijnym znaczeniu "pełną wiarą", fides Christi. Ta fides Christi objawia się jako zbawcza wierność samego Boga w stosunku do ludzi, ponieważ w wydarzeniu Jezusa Chrystusa "jest hipostatycznie jedną z fides Dei". Zmartwychwstanie widzi H. U. von Balthasar jako „Wszystko w sobie rekapitulującym wydarzeniem”. Jest to najważniejsza prawda wiary, "synteza" zawierająca w sobie implicite wszystkie aspekty naszej wiary.

Uwzględniając dzisiejszą dynamiczną perspektywę zmieniającego się świata, H. Schürmann lansuje chrystologię proegzystencji . Rozumie on chrystologię już w punkcie wyjścia jako soteriologię i dlatego pyta nie o istotę, lecz o egzystencję Chrystusa, która później jako proegzystencja stanowi Jego "istotę". Tę proegzystencję rozumie on dwojako: Jezus był człowiekiem dla innych przez to, że Jego życie było wpierw ukierunkowane na Tego, który jest całkowicie Inny. Jezusa można pojąć wyłącznie w Jego "rozdzielczości" - horyzontalnej i wertykalnej linii krzyża - pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Jezus żyje w nastawieniu na całkowicie "Innego", przez swoje bezwzględne posłuszeństwo niejako już "umiera", zanim umrze dla ludzi. Proegzystencja Jezusa daje się wytłumaczyć tylko przez "śmierć Boga".

W śmierci Jezusa sam Bóg zstępuje do głębin śmierci w ogóle, i śmierć nie pozostawia Go nietkniętym. H. Schürmann twierdzi, że śmierć Jezusa należy ostatecznie rozumieć jako wydarzenie trynitarne, tzn. jako wyniszczającą siebie miłość Boga do Syna oraz Syna do Ojca. Tak pojętą chrystologię proegzystencji można uważać za pożądane pogłębienie wiary w postaci wytworzenia się nowej formy "kontemplatywnej pobożności kenotycznej". Wielu teologów poruszając tematy chrystologiczne, choć nie odwołuje się bezpośrednio do H. Schürmanna, to jednak wykorzystują jego myśl określając egzystencję Jezusa jako "bytu dla drugich" lub też "człowieka dla drugich".

Podobne prace

Do góry