Ocena brak

Wojna na morzu do XVI wieku

Autor /kama02 Dodano /07.05.2012

Pierwsza historyczna bitwa morska rozegrała się w delcie Nilu około roku 1186 p.n.e.; technika walki w bitwie pod Lepanto, prawie 2700 lat później, była bardzo podobna. Jednak po Lepanto miały nastąpić głębokie zmiany.

Nie wiadomo, kiedy człowiek zaczął żeglować po morzu, jednak już 1500 lat przed naszą erą starożytni Egipcjanie budowali jednostki, które można nazwać statkami morskimi; różniły się one od lodzi i statków rzecznych. W tym samym mniej więcej czasie na północnym wybrzeżu Morza Śródziemnego kwitła cywilizacja minojska z centrum na Krecie, której potęga, jak twierdził grecki historyk Tukidydes, opierała się w dużym stopniu na flocie handlowej i okrętach wojennych.

Ludy morskie

Później Grecję najechały od północy plemiona koczownicze, co spowodowało upadek cywilizacji egejskiej, której częścią była kultura minojska. W efekcie wykształciły się społeczności tak zwanych ludów morskich, których okręty siały spustoszenie wzdłuż wybrzeży Morza Śródziemnego. Pierwsza bitwa morska, o której wspominają kroniki, odbyła się około 1186 roku przed naszą erą, gdy flota egipskiego faraona Ramzesa III walczyła przeciwko inwazji piratów z północy na terytoria położone w delcie Nilu.

Egipskie hieroglify i reliefy dają nam wyobrażenie o tym, jak wyglądało starcie. Okręty posiadały pojedynczy maszt i żagiel, lecz głównym źródłem napędu były najpewniej dwa rzędy wioseł. Częściową osłonę wioślarzom dawały burty. Okręty były wyposażone w pewnego rodzaju taran, jednak główną metodą walki było najprawdopodobniej starcie wręcz między załogami. Wioślarze nie brali raczej bezpośredniego udziału w walce, działania te prowadzili żołnierze formacji, którą dziś określilibyśmy mianem piechoty morskiej. Do ataku wykorzystywane były najpierw oszczepy, proce i łuki, następnie następował abordaż i starcie wręcz, a przegrani wyrzucani byli za burtę. Największe znaczenie w bitwie odgrywała więc wtedy, i przez kilkanaście kolejnych stuleci, broń do walki wręcz, a zatopienie okrętu przeciwnika zdarzało się rzadko, ponieważ trudno było do niego doprowadzić. Najogólniej rzecz biorąc, taka miała być podstawowa taktyka w wojnie morskiej aż do XVI w. n.e., gdy rozwój broni palnej i żegluga pełnomorska zapoczątkowały nową epokę w tej dziedzinie.

Triery

Rozwój dwóch różniących się znacznie typów jednostek morskich: okrętu wojennego i statku handlowego, zapoczątkowali prawdopodobnie Fenicjanie około roku 700 p.n.e. Jednak wojna morska w formie zorganizowanej narodziła się dopiero w czasie konfliktu grecko-perskiego na początku V wieku p.n.e. Charakterystycznym dla tego okresu okrętem była triera. Przez lata historycy wiedli spór na temat szczegółów budowy triery i nawet po wybudowaniu repliki jednostki pozostały pewne wątpliwości. Triery były długie (35 m) i wąskie (4,5 m). Posiadały zwykle dwa maszty z żaglami, które wykorzystywano w czasie żeglugi, jednak podczas bitwy żagle zazwyczaj zwijano, a maszty czasami demontowano. Manewry wykonywano, wykorzystując siłę mięśni 170 wioślarzy siedzących w trzech rzędach wzdłuż każdej z burt. Właś nie sposób, w jaki organizowano i koordynowano pracę trzech rzędów wioślarzy budzi największe kontrowersje wśród historyków floty. Na niewielkich dystansach można było osiągnąć prędkość od 7 do 8 węzłów, a w normalnych warunkach okręt rozwijał 4 do 5 węzłów. Sterowano za pomocą wioseł łopatkowych umieszczonych po obu stronach rufy. Pozostałych trzydziestu członków załogi to marynarze obsługujący ożaglowanie i ster oraz żołnierze, którzy w razie konieczności walczyli z załogą wrogiej jednostki - to oni stanowili główną siłę bojową okrętu.

Triery w walce

Dziób triery był wzmocniony i wyposażony w długi, wystający taran, jednak do dziś nie udało się znaleźć jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jak często używano tarana do zatapiania jednostek nieprzyjaciela czy nawet łamania wioseł okrętu wroga w czasie przepływania wzdłuż jego burty. Obie taktyki trudno było skutecznie stosować, jeśli przeciwnik posiadał podstawowe umiejętności żeglarskie, a poza tym ich wartość bojowa była dyskusyjna. Wstrząs wywołany zderzeniem dwóch okrętów mógł spowodować zniszczenia zarówno na statku taranowanym, jak na taranującym, a połamanie wioseł przeciwnika bez utraty własnych stanowić musiało nie lada sztukę.

W praktyce w wielu bitwach starano się raczej zbliżyć do jednostki przeciwnika, aby użyć oszczepów i łuków, a następnie przystąpić do abordażu i walki wręcz. W niektórych morskich siłach zbrojnych wioślarzami byli niewolnicy, często przykuci na stałe do swych ław. Załatwili oni potrzeby fizjologiczne na miejscu i okręty takie dawało się wyczuć na mile. Jednak w innych marynarkach funkcję tę pełnili ludzie wolni, którzy w razie potrzeby włączali się do walki.

To w czasach greckich narodził się prawdopodobnie podział na bogatych arystokratów, którzy mogli sobie pozwolić na zakup osprzętu oraz broni i mieli za zadanie walczyć, „klasę średnią", którą stanowili marynarze specjaliści - ich zadaniem była nawigacja i sterowanie - oraz na tych, którzy wykonywali prace fizyczne.

Najważniejszym ograniczeniem w przypadku triery i podobnych jednostek wiosłowych budowanych w ciągu kolejnych 1500 lat, był fakt, że ich lekka konstrukcja i długi, wąski kadłub czyniły je niebezpiecznymi w niesprzyjających warunkach pogodowych. Niebezpieczeństwo groziło statkowi nawet na stosunkowo spokojnym i przewidywalnym akwenie Morza Śródziemnego w lecie.

Poza tym ograniczona ładowność i duża załoga sprawiały, że zapasy żywności i wody wystarczały najwyżej na kilka dni. W rezultacie większość bitew morskich aż do czasów Lepanto rozgrywała się w niedużej odległości od lądu, a działaniom na morzu towarzyszyła batalia na wybrzeżu, w której usiłowano zająć lub utrzymać porty - źródła zaopatrzenia. Sytuacja nie zmieniła się, nawet gdy skonstruowano przyrządy nawigacyjne pozwalające morskim podróżnikom stosunkowo bezpiecznie pływać z dala od wybrzeży.

Salamina

Dobrym przykładem jednej z pierwszych w historii bitew morskich było starcie sił greckich i perskich pod Salaminą w roku 478 przed naszą erą. Persowie pod wodzą króla Kserksesa zajęli wtedy większą część Grecji, łącznie z ewakuowanymi wcześniej Atenami i do pełnego zwycięstwa brakowało im tylko pokonania floty ateńskiej.

Ateńczycy, mimo iż wcześniej, za radą słynnego męża stanu i wodza Temistoklesa, rozbudowali flotę wojenną, nie byli w stanie liczebnie dorównać marynarce perskiej zgromadzonej u wybrzeży wyspy Salamina niedaleko Aten.

Wiedząc o przewadze liczebnej okrętów perskich, Tukidydes namówił dowódców ateńskich, by nie wydawali flocie perskiej walnej bitwy, lecz również nie starali się uciec, ponieważ zostaliby dogonieni i rozbici na pełnym morzu. Flota grecka stanęła więc na noc w wąskiej cieśninie. Tymczasem Kserksesowi powiedziano (zrobił to zaufany niewolnik Temistoklesa), że Grecy uciekają z pola walki. Okręty perskie całą noc patrolowały okolicę, a Grecy odpoczywali spokojnie.

Zaatakowani rankiem Grecy zadali zmęczonym nocnym patrolowaniem Persom miażdżącą klęskę.

Okręty rzymskie

Przez całą epokę starożytną technika morska i taktyka walki pozostawały prawie identyczne. Rzymianie stosowali tak zwaną schodnię (corvus), czyli rodzaj mostu zwodzonego, którą wykorzystali w wojnach punickich z Kartaginą. Była to pierwsza chyba w historii wojen morskich tajna broń. Schodni używano jako pomostu, po którym żołnierze rzymscy łatwiej mogli dostać się na pokład okrętu wroga. Jednak wkrótce przestała być użyteczna, ponieważ trudno było ją wykorzystać. Większy sukces odniosła późniejsza innowacja rzymska polegająca na wystrzeliwaniu z katapulty w kierunku wrogich jednostek harpunów, nie tyle by je zatopić, co zaczepić w celu przyciągnięcia bliżej i umożliwienia abordażu.

Ognie greckie

Ogień jest śmiertelnym wrogiem drewnianych okrętów. Kolejnym ważnym wynalazkiem w wojnie morskiej były tak zwane ognie greckie, zapalająca mieszanka, którą rzucano na jednostki przeciwnika w ceramicznych pojemnikach rozbijających się o pokład lub wylewano pod ciśnieniem w kierunku wrogich statków przez długie rury. Skład chemiczny tej substancji nie jest dziś dokładnie znany, najprawdopodobniej zawierała ona oleje oraz naftę.

Mieszanki tej używali z dużym powodzeniem Bizantyjczycy przeciwko muzułmanom z Syrii i Egiptu w latach 773-78 naszej ery. Zasięg rażenia ogni greckich był oczywiście bardzo mały, a substancja ta stanowiła zagrożenie także dla tych, którzy jej używali. Dodatkowo, jak to często bywa z tajną bronią, nie pozostała ona tajna zbyt długo; & przeciwnicy Bizancjum poznali jej skład przed J upływem kilku dziesięcioleci. "jj|

Okręty europejskie

Statki rzymskie pływały też po morzach północnej Europy, lecz po rozpadzie imperium technika morska podupadła. Statek odkryty w wykopalisku w okolicach Sutton Hoo w południowej Anglii, pochodzący prawdopodobnie z roku 655 naszej ery, godny był króla, jednak jak sądzą archeolodzy, nie miał masztu, ani żagla, napęd zapewniały mu jedynie wiosła.

Wikingowie zamieszkujący Skandynawię, którzy zapuszczali się daleko na południe Europy w IX i X wieku z pewnością budowali łodzie posiadające żagle i wiosła, jednak ich siły zbrojne opierały się głównie na oddziałach walczących na lądzie. Dochodziło czasem do potyczek między okrętami Wikingów i flotą ich wrogów, zawsze jednak przybierały one formę starć abordażowych toczących się w ujściach rzek lub innych osłoniętych wodach. Żadna z nich nie mogła się równać skalą z bitwami odbywającymi się na Morzu Śródziemnym.

Po zakończeniu epoki Wikingów w Europie Północnej nie budowano raczej okrętów z założenia wojennych. Kiedy królowie i książęta, chcieli przetransportować armię, a w razie konieczności walczyć na morzu, używali statków handlowych, które powstawały w stoczniach związków miast morskich, takich jak bałtycka Hanza.

Działania bojowe nie były dla załóg statków nowością - marynarze musieli posiadać pewne umiejętności wojskowe. Piractwo było zjawiskiem powszechnym, a obrona przed nim - koniecznością. Wartym odnotowania starciem na morzu w Europie Północnej okresu średniowiecza była bitwa pod Sluys w 1340 r. między Anglikami a Francuzami. Flota angielska składała się z pospiesznie zmobilizowanych statków handlowych, a jedynym specjalnym wyposażeniem, które do nich dodano były drewniane strzelnice przymocowane do burt. Tak jak w przypadku bitew śródziemnomorskich starcie to rozegrało się na wodach zamkniętych (w zatoce), a o jego losach zadecydował ostrzał łuczników, a potem walka wręcz na pokładach statków.

Okręty i żeglarze z północnej Europy pojawili się na Morzu Śródziemnym w stosunkowo dużej liczbie w czasie krucjat od XI wieku. Krzyżowców zaskoczyła i przeraziła wielkość oraz skuteczność bojowa okrętów, które pływały po tych wodach. Jednakże z czasem przewagę technologiczną zdobyli Europejczycy. W północnej części Europy należało budować solidniejsze okręty ze względu na mniej sprzyjające warunki pogodowe w tym rejonie Atlantyku. Stopniowo - szczególnie w XV i XVI wieku - Hiszpanie, Portugalczycy, Anglicy i Holendrzy nauczyli się konstruować większe i mocniejsze jednostki z lepszym ożaglowaniem. Do tego czasu rozpowszechniło się także wykorzystanie prochu, a na okrętach pływających po morzach północno- i południowoeuropejskich zaczęto zamontowywać działa. Dużą armatę można było umieścić na galerze tylko na rufie lub na dziobie, ponieważ wzdłuż burt siedzieli wioślarze. Wkrótce stało się oczywiste, że okręty napędzane żaglami mogą przenosić więcej dział. Były to zarówno lżejsze działa obrotowe, stosowane głównie do rażenia załóg nieprzyjacielskich okrętów, jak i armaty większego kalibru, dzięki którym po raz pierwszy w historii wojen morskich można było zatapiać jednostki wroga.

Bitwa pod Lepanto

Działa odegrały pewną rolę w ostatniej, jak się miało okazać, wielkiej bitwie galer. Pod Lepanto w roku 1571, gdzie starły się siły imperium ottomańskiego i połączone floty Wenecji, papiestwa oraz Hiszpanii, po każdej ze stron wzięło udział ponad 200 galer wraz z galeasami, które częściowo napędzane były przez wioślarzy, częściowo za pomocą żagli.

Znakiem nadchodzących zmian było wydarzenie poprzedzające bezpośrednio bitwę - głównodowodzący floty chrześcijańskiej, don Juan de Austria, kazał obciąć taran ze swego okrętu, a jego podwładni uczynili to samo. Bitwa rozpoczęła się od salw z zamontowanych na dziobach armat, w końcu jednak o jej losach zadecydowały starcia wręcz między załogami jednostek. Flota chrześcijańska zyskiwała stopniowo przewagę, ostatecznie zdobywając około 150 okrętów wroga.

Współczesnym bitwa mogła się wydawać potwierdzeniem siły tkwiącej w połączeniu tradycyjnej galery i nowej technologii zastosowania prochu. Jednak w rzeczywistości kierunek na przyszłość miały wyznaczyć batalie, które rozegrały się po dotarciu portugalskich odkrywców i budowniczych imperium na Ocean Indyjski na początku XVI stulecia. Okręty portugalskie łączyły doskonałą żeglowność z wykorzystaniem potęgi prochu. Pokonywały one wszystkich przeciwników, zapoczątkowując epokę, w której państwa położone nad Atlantykiem posiadające flotę żaglowców, odebrały panowanie na morzu krajom śródziemnomorskim dysponującym flotami złożonymi z galer.

Wojna na morzu do XVI wieku - WAŻNIEJSZE DATY

ok. 700 p.n.e.

Pierwsze triery

480 p.n.e.

Bitwa pod Salaminą: Grecy pokonują Persów

431-421 p.n.e. i 415-404 p.n.e.

Wojny peloponeskie między greckimi miastami-państwami

264-241 p.n.e. i 219-202 p.n.e.

Wojny punickie: Rzym pokonuje Kartaginę

ok. 225 p.n.e.

Rzymianie wykorzystują pomost do abordażu

67 p.n.e.

Rzymski wódz Pompejusz zwalcza piractwo na Morzu Śródziemnym

31 p.n.e.

Bitwa pod Akcjum; Oktawian pokonuje Antoniusza i Kleopatrę

ok. 31 p.n.e.

Agryppa, dowódca floty z czasów Oktawiana Augusta, wynajduje wystrzeliwany z katapulty hak abordażowy

655 n.e.

Bitwa u wybrzeży Rodos: Bizantyjczycy pokonani przez sity Arabów syryjskich i egipskich

ok. 674

Bizantyjczycy po raz pierwszy wykorzystują ognie greckie

674-78 i 717-18

Bezskuteczne próby zdobycia Konstantynopola od strony lądu i morza przez Arabów

1284

Bitwa pod Melorią: Genua pokonuje Wenecję

1340

Bitwa pod Sluys: Anglicy i Flamandowie pokonują Francuzów

1380

Bitwa pod Chioggią: Wenecja pokonuje Genuę

od ok. 1450

Działa zamontowywane na okrętach

od ok. 1480

Ręczna broń palna wykorzystywana w walce na morzu

od 1501

Portugalczycy zaczynają ustanawiać swą kontrolę na Oceanie Indyjskim

1571

Bitwa pod Lepanto: Turcy pokonani przez Hiszpanów, Wenecjan i siły papieskie

Podobne prace

Do góry