Ocena brak

Władysław Broniewski - Zagłębie Dąbrowskie

Autor /Wincent Dodano /29.04.2011

Szybie milczący i ciemny,

ożyjesz i będziesz gadał.

Po gniew – jak węgielkamienny,

windo złej pieśni– na dół!

Po gniew,

moja pieśni,

najgłębiejw serce ziemi się wwierć!

Węgiel dobywa Zagłębie,

Zagłębie dobywa śmierć.

W dół i w górę otchłanie mroku,

czarna troska,

czarna robota,

a na ziemi – szeroko, szeroko –widma domostw i gruda błota.

Zagłębie dobywa węgiel,

tu nie ma innego prawa.

Nocą nad widnokręgiemłuna błotnisto – krwawa,

W tej łunie – skrzypią wyciągi,

kraczą krany żelazne,

wywożą, wywożą pociągigłaz rozbity na miazgę.

Trzeba wapnem skropić wagony!

Wapnem – czy ludzką krwią?!

Parowozów dech przyśpieszony,

z remiz tabunem rwą.

Zagłębie goni za zyskiem,

Zagłębie goni za chlebem,

smugi czerwonych iskier wieją pod czarnym niebem,

Zagłębie dobywa węgiel,

śle go na zachód i wschódi zamienia czarną potęgę na mór,

na nędzę,

na głód.

Powiedz, ziemio surowa,

komu ty jesteś ojczyzną?

Groźnie milczy

Dąbrowaw noc głodu,

kryzysu,

faszyzmu.

Milczy błotnista ulica,

wiedzą górnicy,

kto wróg.

Na rogu stoi policjant,nad policjantem – bóg.

Kryzys w ciężkim przemyśle,

płace górników głodowe,

ich twarze – nieprawomyślne,

ich domy – antypaństwowe!

Węgiel dobywa Zagłębie,

Zagłębie dobywa śmierć.

Po gniew,

moja pieśni,

najgłębiej w serce ziemi się wwierć,

by te słowa zabrał niejeden,

jak lonty dynamitowe.

na Hutę Bankową, na Reden...–

Zapalać! Gotowe? –

Gotowe!

(Troska i pieśń, 1932)

Podobne prace

Do góry